Reklama

Obłóczyny to tylko symbol

Niedziela świdnicka 1/2008

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Beata Moskal-Słaniewska: - Kilka dni temu obchodziliśmy uroczystość obłóczyn kleryków III roku seminarium. Pamięta Ksiądz swoje własne obłóczyny?

Ks. Jarosław Leśniak: - Było to wrocławskie seminarium. Przede wszystkim aura tego dnia była całkiem inna. Było mroźnie. Ale nie pamiętam, aby ktoś się uskarżał, że jest mu zimno. Mimo że szliśmy w samych garniturach, niosąc przed sobą sutannę, komżę i biret. Przeciwnie - mieliśmy uczucie, że jest nam bardzo gorąco. A to z uwagi na doświadczenie tego pierwszego i doniosłego przeżycia w seminarium. Pierwszy raz na środku w katedrze, pierwszy raz rozbrzmiewały w niej nasze imiona i nazwiska. Towarzyszyły temu silne emocje. Teraz na I roku są obtuniczyny, a w raz z nimi publiczne przedstawienie kleryków księdzu biskupowi. Przyjmują tunikę, podchodzą razem ze swoim księdzem proboszczem do księdza biskupa, który ją nakłada. To takie pierwsze „mocne” doświadczenie. Ale przyjęcie sutanny ma zupełnie inne znaczenie, któremu towarzyszą niezwykłe przeżycia…

- Na twarzach kleryków rzeczywiście widać było ogromne skupienie, wzruszenie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- Przygotowywaliśmy się do tej uroczystości przez modlitwę nowennową, dzień skupienia, wcześniej były próby w katedrze. Jednak, gdy przychodzi ten moment, emocje są tak silne, że albo nic się nie pamięta, albo następuje moment takiego skupienia na ceremonii, że zwraca się przesadną uwagę na każdy krok i gest. Mówiąc humorystycznie - ten pierwszy moment poruszania się w sutannie też budzi tremę - „żeby się nie potknąć”, „żeby umieć wstać”.

- Ale przecież nie jest to tylko zmiana stroju. To raczej symbol kolejnego, bardzo ważnego kroku, etapu, w drodze ku kapłaństwu.

- Tak, należy to widzieć właśnie, w szerszym kontekście. To przyoblekanie się w nową szatę jest znakiem narodzin nowego człowieka. Mówiąc trochę językiem Biblii. Już samo znalezienie się w seminarium jest oznaką wyboru pewnego stylu życia, obrania drogi ku świętości, która jest wpisana w posługę kapłańską. Na III roku następuje cezura decyzji podejmowanej przed Panem Bogiem, przed sobą samym. Sutanna to symbol tego właśnie przełomu. Prowadzi ku temu trudna droga, pełna pracy nad sobą, nad swoimi nawykami, ale właśnie moment obłóczyn to chwila, gdy klerycy mogą już pokazać, iż taki właśnie wzór przyjęli.

- Patrząc na tych bardzo młodych jeszcze ludzi - mają przecież 22 czy 23 lata - zastanawiam się, czy to odpowiedni moment do podjęcia tak ważnej decyzji, jaką jest wkroczenie na drogę życia kapłańskiego. Jakie jest zdanie Księdza? Podejmują przecież decyzję, dotyczącą całego swojego przyszłego życia.

Reklama

- Można do tego podejść w dwojaki sposób. Po pierwsze - czy tak naprawdę możemy określić moment, w którym nasze decyzje dotyczące życia są w pełni dojrzałe, przemyślane, nieweryfikowalne. Sądzę, że nie można tego w żaden sposób określić. Jest to niemożliwe. Po drugie - jeśli szukać dobrego momentu, to właśnie wtedy, gdy człowiek jest młody. Ma 22-23 lata, realizuje swoje zamierzenia, ideały. To właśnie w okresie młodości nasze ideały, decyzje są przejrzyste, czyste, skrystalizowane. Czas pobytu w seminarium jest czasem poddania „obróbce” tego ideału, który już mamy - daru powołania. Bo to jest dar. To wyprzedza podjęcie decyzji o tym, czy wstąpić do seminarium. By to zrobić, trzeba pokonać wiele barier obyczajowych, społecznych. Dojście do tego etapu oznacza przejście naprawdę trudnej drogi, spełnienie rygorystycznych warunków. Tylko ludzie młodzi są tak odważni, by podjąć takie wyzwanie. Szlifujemy zatem ten dar powołania, który jest niczym szlachetny kamień.

- O powołaniu, o wyzwaniu, jakie stoi przed klerykami, mówi się podczas ceremonii obłóczyn.

- Padają tu takie słowa: „W miarę upływu lat, przez modlitwę, pracę nad sobą i naukę dojrzewa ich decyzja o przyjęciu święceń kapłańskich”. Jest tu więc mowa o dojrzewaniu do tej decyzji. A potem słuchamy słów: „Żeby Bóg pomnożył w nich łaskę miłości do Boga i do drugiego człowieka”. Czyli mowa jest o szerokim wymiarze posługi kapłańskiej. Pobyt w seminarium to czas na upewnienie się, czy to słuszna droga. To tak, jak dojrzewanie do małżeństwa. Jest wiele dziewcząt, ale chłopiec, młody mężczyzna, wybiera jedną. I jest to wybór na całe życie. Wybór, który daje szczęście, miłość i radość. Z kapłaństwem ma być podobnie.

- Zdarza się, że młodzi ludzie rezygnują z drogi kapłaństwa…

- Mówiąc o powołaniu, mówimy o rzeczywistości związanej z wiarą człowieka, ale również o uczciwości wobec Boga i wobec siebie. Jeśli ktoś nie jest przekonany co do siły powołania, co do tego, że wybrał dobrze - lepiej, aby odszedł we właściwym czasie, niż brnął w coś wbrew sobie. Odejście w tym momencie nie oznacza przecież zerwania z chrześcijaństwem, z religią, z Kościołem. Przeciwnie - mężczyźni z doświadczeniami z seminarium, często potem jako ludzie świeccy, są bardzo blisko wiary, uczestniczą w życiu Kościoła, angażują się w pracę w organizacjach świeckich. Pierwsze trzy lata w seminarium to weryfikacja swojej decyzji. Istotne jest to, by wkraczać przez święcenia prezbiteratu do stanu duchownego z przekonaniem, że to życie i powołanie jest dla nas najwłaściwsze, a posługę kapłańską wykonywać będziemy z radością.

Podziel się:

Oceń:

2008-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Kim jest Kacper Tomasiak? - Sylwetka mistrza

2026-02-14 21:07
Kacper Tomasiak

PAP/Grzegorz Momot

Kacper Tomasiak

19-letni Kacper Tomasiak po raz kolejny sprawił sensację na igrzyskach we Włoszech i zdobył drugi medal w Predazzo, tym razem na dużej skoczni. Ze srebra cieszył się na normalnym obiekcie. Jest najmłodszym polskim skoczkiem narciarskim, który stanął dwa razy na podium zawodów tej rangi.

Więcej ...

Podziękuj Jezusowi za wszystko, co uczynił

pixabay.com

Rozważania do Ewangelii Mk 8, 14-21.

Więcej ...

Atak przed galerią w Poznaniu; nastolatek miał maczetę

2026-02-17 08:57
ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE

Adobe Stock

ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE

Wielu nadal nie dowierza w to, że grupa nieletnich mogła próbować dokonać rozboju na innej grupie nastolatków w najbardziej ruchliwym punkcie miasta i do tego z maczetą w ręku. Niestety, takie przypadki nie są odosobnione i o ile zjawisko nie jest nowe, to wciąż trudno znaleźć receptę na walkę z agresją wśród młodych - informuje TVP Poznań.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Kacper Tomasiak dziękuje Bogu i medale oddaje również...

Wiara

Kacper Tomasiak dziękuje Bogu i medale oddaje również...

Nowenna na dobre przeżycie Wielkiego Postu

Wiara

Nowenna na dobre przeżycie Wielkiego Postu

Zakopane/ Atak nożownika na Olczy; ranna kobieta trafiła...

Wiadomości

Zakopane/ Atak nożownika na Olczy; ranna kobieta trafiła...

Biskup legnicki Andrzej Siemieniewski prosi o modlitwę za...

Kościół

Biskup legnicki Andrzej Siemieniewski prosi o modlitwę za...

Kim jest Władimir Semirunnij?

Sport

Kim jest Władimir Semirunnij?

Zmiany personalne w archidiecezji katowickiej od 1 marca br.

Kościół

Zmiany personalne w archidiecezji katowickiej od 1 marca br.

Komunikat Dykasterii Nauki Wiary ws. Bractwa św. Piusa X

Kościół

Komunikat Dykasterii Nauki Wiary ws. Bractwa św. Piusa X

Zmarła aktorka Bożena Dykiel

Wiadomości

Zmarła aktorka Bożena Dykiel

Ile razy można przyjąć sakrament namaszczenia chorych?

Zdrowie

Ile razy można przyjąć sakrament namaszczenia chorych?