Prezydent Kaczorowski z powodu choroby nie mógł tego dnia przybyć do Gorzowa. Reprezentował go prof. o. Eustachy Rakoczy, rektor Akademii Polonijnej w Częstochowie. Ryszard Kaczorowski, urodzony w 1919 r., został ostatnim prezydentem RP na uchodźstwie w lipcu 1989 r., by w grudniu 1990 r. złożyć swój urząd na ręce Lecha Wałęsy, pierwszego po wojnie demokratycznie wybranego prezydenta.
Uroczyste posiedzenie Rady Miasta w gorzowskim Teatrze im. Juliusza Osterwy nie po raz pierwszy złączyło losy dwóch nowych honorowych obywateli Gorzowa, bowiem - jak wspomina bp Dyczkowski - mieli już okazję współpracować z prezydentem Kaczorowskim w szeregach harcerstwa emigracyjnego.
Bp Adam Dyczkowski, przez 14 lat ordynariusz zielonogórsko-gorzowski, bardzo głęboko przeżywał nadanie honorowego obywatelstwa Gorzowa i nie krył wzruszenia. Opowiadał o swoich związkach z tym miastem, szczególnie zaś o kulisach pamiętnego pobytu Jana Pawła II w Gorzowie w 1997 r.
- Bardzo gorąco dziękuję. Słów brakuje na wyrażenie wdzięczności za ten dowód waszej życzliwości - mówił Ksiądz Biskup w swoim wystąpieniu. - Nie mnie oceniać, czy zasłużyłem na taki zaszczyt. Dlatego przyjmuję to honorowe obywatelstwo nie tyle jako nagrodę, ale raczej zadatek do dalszej pracy dla naszego ukochanego Gorzowa i dla naszej diecezji.
Swemu wzruszeniu Biskup Adam dał szczególny wyraz w ostatnich słowach przemówienia: - Z Gorzowem nawet śmierć nie zdoła mnie rozdzielić, po śmierci zostanę tu, w Gorzowie, w podziemiach gorzowskiej katedry...
Po wręczeniu tytułów wśród wielu mówców głos zabrał także bp Stefan Regmunt. Gratulując obu honorowym obywatelom, z wielkim uznaniem wypowiadał się o swoim poprzedniku na stolicy biskupiej: - Ksiądz Biskup przez swoją 14-letnią posługę rozsławił ziemię lubuską, jednocześnie przez swoją pracę wskazał na te nieprzemijające wartości, które należy podtrzymywać i rozszerzać. Przez styl swojej pracy wskazał również mnie drogę do dalszego duszpasterzowania.
Pomóż w rozwoju naszego portalu



