Reklama

On czynił z życia modlitwę

Niedziela małopolska 20/2008

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ks. Wojciech Węckowski: - Kiedyś, gdy Ojciec Święty Jan Paweł II wracał do Watykanu wraz z Waszą Eminencją z wizytacji w jakiejś rzymskiej parafii, stałem na chodniku w oczekiwaniu na papieski samochód. W chwili, gdy podjeżdżaliście w orszaku policji podejrzałem, że w dłoniach Papieża znajdował się różaniec. Wielu z nas po takiej wizytacji pewnie rozmawiałoby o tym, jak było na tej parafii. Czy Ojciec Święty wykorzystywał każdą wolną chwilę na modlitwę?

Kard. Stanisław Dziwisz: - Jana Paweł II był człowiekiem modlitwy. Te słowa charakteryzują go najdokładniej. On budził się z modlitwą i kończył każdy dzień modlitwą. Wykorzystywał każdy moment na spotkanie z Bogiem. Podkreślam to najdobitniej: jedną z cnót heroicznych Ojca Świętego było doskonałe wykorzystanie czasu i wypełnianie go kontemplacją.

- Gdy z perspektywy trzech lat po śmierci sługi Bożego Jana Pawła II wędruję myślami w głąb spotkań z Janem Pawłem II dochodzę do wniosku, że rzeczywiście całe Jego życie codzienne: nauczanie, audiencje, podróże, praca naukowa było jedną wielką modlitwą. Czy tak właśnie można podsumować życie Jana Pawła II?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- Ludzie wyczuwali to podświadomie. Dzięki spotkaniom z Papieżem znajdowali się bardzo blisko Pana Boga. A Jan Paweł II ciągle poszukiwał właśnie obecności Boga na tym świecie. Bóg był jego fascynacją, a rozmowa z Nim była dla Papieża jak tlen. Co więcej u niego nie było wyraźnego podziału na pracę i modlitwę. On nie musiał mówić: „Teraz będę się modlił” - chciał przebywać z Bogiem przez cały czas.
Ojciec Święty jeździł na nartach, wychodził na górskie szlaki, uprawiał kajakarstwo, ale wszystkie te sytuacje były dla niego okazjami do spotkania z Bogiem Stworzycielem. Sługa Boży mocno podkreślał, że dni wypoczynku są dla niego zawsze dniami skupienia, a dopiero na drugim miejscu chwilami rekreacji. Po każdej z takich wypraw wracał do swych zajęć odnowiony duchowo i fizycznie. Udawał się też wówczas nieco na ubocze, na długie chwile modlitwy i przebywania sam na sam z Bogiem. Miałem wrażenie, że naśladował wówczas naszego Mistrza z Nazaretu, który oddalał się na miejsca osobne, by porozmawiać ze swym Ojcem Niebieskim.

- W jaki sposób sługa Boży Jan Paweł II starał się, aby liturgia Eucharystii była najpiękniejszą modlitwą?

- Codzienną Eucharystię Ojciec Święty poprzedzał dłuższym rozmyślaniem. Kiedy przystępował do tych najświętszych czynności, to czynił wszystko w skupieniu, lecz bez jakiegoś wydłużania poszczególnych elementów liturgii. On po prostu sprawował liturgię całym sobą i odkrywał Tajemnicę, którą kryją obrzędy. Bardzo ważna była dla Niego także praktyka dziękczynienia po zakończonej Mszy św. Znamienne jest Jego wyznanie, którym się podzielił w 50. rocznicę swoich święceń: „To, co na przestrzeni prawie 50 lat kapłaństwa jest dla mnie najważniejsze i najświętsze, to jest sprawowanie Eucharystii. Msza św. jest absolutnie centrum mojego życia i centrum każdego dnia w moim życiu”.

- Proszę, żeby Wasza Eminencja przypomniał program dnia Ojca Świętego, a zwłaszcza te chwile, w których udawał się na modlitwę. Jaka była najpiękniejsza modlitwa Papieża?

Reklama

- Wspomniałem o Eucharystii, jako centrum jego życia duchowego. Ponadto Ojciec Święty codziennie odmawiał brewiarz i Różaniec. Miał czas na medytację i adorację Najświętszego Sakramentu. W każdy czwartek odprawiał Godzinę Świętą, a w każdy piątek Drogę Krzyżową. W swoich modlitwach był wyjątkowo twórczy: wiele modlitw sam układał. Nigdy nie zapomniał o modlitwie do Ducha Świętego, której nauczył go jego ojciec. Miał także bardzo żywe nabożeństwo do świętych. a zwłaszcza do Najświętszej Maryi Panny. A jeśli chodzi o Jego modlitwę umiłowaną, to był nią zapewne brewiarz, który był przez niego medytowany. Mogę dodać jeszcze jedno: Jana Paweł II otaczał modlitwą każdą osobę, jaką spotykał. „Omadlał” sprawy ludzi i całych krajów, a czynność tę nazywał „geografią modlitwy”.

- Będąc kiedyś na porannej Mszy św. z Ojcem Świętym zauważyłem, że Jan Paweł II podczas przygotowania do sprawowania Eucharystii przeglądał różne zdjęcia. Czy miał zwyczaj modlić się za osoby, które się na nich znajdowały?

- Rzeczywiście, Jan Paweł II miał w klęczniku zdjęcia współpracowników kurii rzymskiej, za których się codziennie modlił. Fotografie te pomagały nikogo w modlitwach nie pominąć.

- Sługa Boży Jan Paweł II miał świadomość cudownego ocalenia od śmiertelnego strzału. Czy modlitwa Papieża zmieniła się po zamachu na Jego osobę? Czy wspominał coś o tym?

- „Czyjaś ręka strzelała, ale inna Ręka prowadziła kulę” - takie było głębokie przekonanie Ojca Świętego i dlatego swoją dziękczynną modlitwę za ocalenie życia kierował do Boga przez wstawiennictwo Matki Bożej Fatimskiej. Wówczas modlił się wtedy również za zamachowca. W jego bowiem sercu - jak to pięknie wyraził Andre Frossard w książce „Nie lękajcie się. Rozmowy z Janem Pawłem II” - nie było żadnego zakątka, gdzie mogłaby się schronić uraza.

- Czy Ojciec Święty dzielił się z innymi, np. najbliższymi współpracownikami, przyjaciółmi przeżywaniem swojej relacji z Bogiem? Jeśli tak, to co mówił?

Reklama

- Swoimi własnymi przeżyciami się nie dzielił. Jeśli mówił o modlitwie, to czynił to jako wielki mistrz życia duchowego, ale nigdy nie odwoływał się do siebie i własnych przeżyć.

- Gdy w Watykanie lub gdziekolwiek na świecie były jakieś problemy rzecznik prasowy Navarro-Valls podkreślał, że Papież, gdy się dowiedział o jakimś kryzysowym zdarzeniu zaraz kierował się na modlitwę do kaplicy. Jak Ojciec Święty komentował swoje reakcje na tego typu problemowe sprawy?

- Już wspomniałem, że wszystkie sprawy, którymi żył przedstawiał Bogu w kontemplacji. Dlatego i w tych trudnych sytuacjach nie mogło być inaczej. On czynił z tego modlitwę…

- Ludzie skarżą się często, że nie potrafią się modlić. Czy zdarzało się także Papieżowi, że mówił, iż ma trudności na modlitwie?

- Nie zauważyłem takich trudności.

- Ksiądz Kardynał przebywając 40 lat u boku Papieża nauczył się Jego spojrzenia, o którym wspomina w książce „Świadectwo”. Przypuszczam, że uczucie tegoż spojrzenia uczyło Księdza Kardynała między innymi modlitwy. Co pozostało w sposobie modlenia się Waszej Eminencji po Janie Pawle II?

- Nade wszystko to, żeby się codziennie modlić za innych, a zwłaszcza za Kościół lokalny, który został powierzony mojej pasterskiej trosce. Zawsze tak czynię.

- Jak wyglądała modlitwa Jana Pawła II w ostatnim etapie Jego życia naznaczonym cierpieniem?

Reklama

- Sądzę, iż Sługa Boży przylgnął wówczas jeszcze bardziej do Chrystusa cierpiącego. Śmiem powiedzieć, że Papież chciał w tym swoim odchodzeniu naśladować samego Chrystusa. Właśnie w tamtym czasie napisał do wszystkich księży, że każdy kapłan to alter Christus, a więc również ten Chrystus, który boleje i umiera.

- Chciałbym jeszcze nawiązać do ostatnich chwili życia Ojca Świętego, gdy nie miał już sił na prywatną modlitwę. Jak wyglądała modlitwa w tych trudnych godzinach przy umierającym Papieżu?

- Jeśli chodzi o program modlitwy, to ostatni dzień Ojca Świętego wyglądał jak wszystkie inne. Papież nic nie opuścił ze sposobów modlenia się z Jego codziennego życia kapłańskiego. Jednakże z powodu słabnących sił fizycznych poprosił o wspólne odmawianie modlitw. Warto dodać, że jeszcze w tym ostatnim dniu zdołał antycypować modlitwy czytań brewiarzowych z Uroczystości Bożego Miłosierdzia. Wzruszające było dla mnie bardzo, że tych chwilach, gdy już nie mógł mówić poprosił o przeczytanie Ewangelii według św. Jana. Wysłuchał dziewięć pierwszych rozdziałów. A czytał mu je jego wierny uczeń ks. prof. Tadeusz Styczeń. Zawsze będę mu za to dziękował.

- W książce „Świadectwo” wyznaje Ksiądz Kardynał ponadto, że Jan Paweł II był dla Waszej Eminencji mistrzem i ojcem. Wybaczy mi Ksiądz Kardynał to śmiałe pytanie: Czy tęskni Wasza Eminencja za spojrzeniem i nauką Jana Pawła II - swego ojca i mistrza?

- Ja czuję nadal jego bliskość. Często proszę go o wsparcie. Czynię to zwłaszcza w momentach większej odpowiedzialności czy trudności i mam świadomość, że mi bardzo pomaga...

Podziel się:

Oceń:

2008-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Litania do św. Maksymiliana Marii Kolbego

Archiwum Ojców Franciszkanów w Niepokalanowie

Więcej ...

Kolumbia/ Władze lokalne: co najmniej 20 osób zginęło w trzęsieniu ziemi na zachodzie kraju

2026-08-10 17:44

PAP/EPA

Co najmniej 20 osób zginęło w trzęsieniu ziemi, które w poniedziałek nawiedziło zachodnią Kolumbię - przekazały władze lokalne. Dodano, że zawaliły się budynki, w których uwięzieni są ludzie, trwa akcja ratunkowa. Kolumbijska służba geologiczna podała, że wstrząsy miały magnitudę 7,4.

Więcej ...

Ogromne zainteresowanie papieską Mszą św. w Paryżu. W jeden dzień 200 tys. zgłoszeń

2026-08-11 13:22
Papież Leon XIV

PAP

Papież Leon XIV

Ponad 200 tys. osób zgłosiło się w ciągu kilku godzin na Mszę św. z papieżem Leonem XIV, która odbędzie się 26 września na Polach Elizejskich w Paryżu. W tym samym czasie wyczerpano limit 80 tys. miejsc na czuwanie młodzieżowe z udziałem Ojca Świętego, zaplanowane dzień wcześniej na Stade de France.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Wiara

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

„Z Bogiem jest łatwiej” – rozmowa z ks. Sebastianem...

Kościół

„Z Bogiem jest łatwiej” – rozmowa z ks. Sebastianem...

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Wiara

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Św. Klara – patronka dziennikarzy i pracowników TV

Święci i błogosławieni

Św. Klara – patronka dziennikarzy i pracowników TV

Konar drzewa spadł na pielgrzymów podczas burzy. Dwie...

Wiadomości

Konar drzewa spadł na pielgrzymów podczas burzy. Dwie...

Litania do św. Maksymiliana Marii Kolbego

Wiara

Litania do św. Maksymiliana Marii Kolbego

Ks. kan. Krzysztof Herbut: Jaka modlitwa, takie życie

Niedziela Świdnicka

Ks. kan. Krzysztof Herbut: Jaka modlitwa, takie życie

Nowenna za wstawiennictwem św. Teresy Benedykty od Krzyża

Wiara

Nowenna za wstawiennictwem św. Teresy Benedykty od Krzyża

Na Madagaskarze masowo znikają dzieci

Wiadomości

Na Madagaskarze masowo znikają dzieci