Reklama

Niedziela Małopolska

Oczekiwanie na potomstwo. W objęciach Maryi

2020-05-23 08:40

Archiwum Natalii Gozdalskiej

- Maryja była obecna w naszej relacji dosłownie od samego początku, bo poznaliśmy się z mężem przy Sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej.

Gdzie skierować siły życiowe i jak wypełniać małżeńskie powołanie, gdy wciąż czekamy na upragnione potomstwo? W jaki sposób w naszych trudnościach z subtelną siłą przychodzi Matka Boża? Zapraszamy na czwartą rozmowę z cyklu #SpotkaniaZMaryją.

Patronkami waszego małżeństwa od samego początku były Maryja i św. Elżbieta. Dlaczego to właśnie te dwie święte kobiety najmocniej towarzyszą wam na drodze powołania?

Maryja była obecna w naszej relacji dosłownie od samego początku, bo poznaliśmy się przy Sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej. Później jakiś czas nie mieliśmy kontaktu, a kiedy mój mąż zadzwonił do mnie pierwszy raz, modliłam się akurat różańcem – tajemnicą „Nawiedzenie Św. Elżbiety”. Dla mnie jego telefon był właśnie takim „nawiedzeniem”. W ten sposób do bliskiej dla nas Maryi dołączyła jeszcze Elżbieta. Od tego czasu można powiedzieć, że wciąż odkrywamy tajemnicę spotkania tych dwóch kobiet. To spotkanie niesie w sobie bardzo dużo treści – od bycia w drodze by służyć, po dokonanie „niemożliwego” w życiu Elżbiety i Zachariasza. Na dzień naszego ślubu wybraliśmy Święto Maryjne 15 sierpnia – byliśmy bardzo wzruszeni, gdy okazało się, że Ewangelią z dnia jest „Nawiedzenie św. Elżbiety”. Wiedzieliśmy, że to słowo dla nas i nie chcemy, żadnej innej ślubnej Ewangelii tego dnia.

Dziś prowadzicie małżeńską wspólnotę. W jaki sposób realizujecie swoje powołanie w ramach tego dzieła?

Reklama

Od wielu lat angażujemy się wspólnotowo. Od 3 lat jesteśmy animatorami wspólnoty małżeńskiej, co przyszło jako pewna kontynuacja, podjętych już wcześniej decyzji.

Arcybiskup Grzegorz Ryś często zachęca do zadawania sobie pytania: „Co Kościół ma z mojego małżeństwa?”. To pytanie mobilizuje nas do działa, do odpowiedzialności i do nieustannego wychodzenia poza nasze małżeństwo, by działać, choć trochę szerzej. Nie zawsze jest to łatwe zadanie, ale jeśli oddajemy to Panu, to On wciąż odnawia nasze siły. Dla mnie wspólnota małżeńska to wspólne szukanie drogi za Chrystusem i do Chrystusa. To wzajemne wspieranie i umacnianie we wspólnych wartościach, w tych czasach wielki skarb.

Czym jest dla ciebie duchowe macierzyństwo? W jaki sposób pomagasz innym osobom na ich ścieżkach?

Reklama

Jest pewnie wiele definicji duchowego macierzyństwa. Myślę, że każda kobieta jest do niego zaproszona. Dla mnie to na pewno towarzyszenie we wzrastaniu i dzielenie się swoim doświadczeniem. Macierzyństwo to dla mnie „dawanie życia” – nie tylko fizycznie, ale także duchowo i emocjonalnie - przez wypowiedziane słowo, drobny, czuły gest czy milczące przyjęcie czyjegoś przeżywania. To każda nasza inicjatywa lub sposób obecności, po którym ktoś zaczyna czuć w sobie nowe tchnienie.

Czy w tym prowadzeniu innych dostrzegasz subtelne wsparcie Maryi?

Dostrzegam prowadzenie Maryi, zawsze wtedy, gdy ją zapraszam. Jej wsparcie jest pewne. Każde wspólnotowe spotkanie kobiet rozpoczynamy od zaproszenia Maryi. Ona jest tą, która uczy nas relacji z Jezusem. Osobiście również staram się przyglądać Maryi, zachwycam się Jej ufnością i zawierzeniem mimo wielu niejasności, proszę Ją o to, żebym potrafiła mądrze wspierać, tych, którzy się do mnie zwracają. Kiedy szukaliśmy sali weselnej prosiłam Maryję: „powiedz Jezusowi, jak mówiłaś w Kanie: »Nie mają jeszcze sali«” i sala się znalazła :). Ostatnio staram się wracać do tej modlitwy i kiedy chcę modlić się w jakiejś intencji przez ręce Maryi mówię „powiedz Jezusowi, jak mówiłaś w Kanie” i wymieniam przestrzeń, która potrzebuje Bożej pomocy.

Już kilkanaście razy odmówiłaś nowennę pompejańską. Umiłowałaś sobie tę modlitwę ze względu na jej skuteczność czy dlatego, że jak żadna inna, pozwala ci bliżej poznawać Maryję?

Nowenna pompejańska jest nazywana „skuteczną modlitwą”, choć przyznam, że ja nie przepadam za tym określeniem. Dla mnie Nowenna Pompejańska to modlitwa medytacyjna nad życiem Jezusa, modlitwa, przez którą idę z Maryją, z nią przyglądam się życiu Jezusa. Są różne formy dbania o relację z Maryją, dla mnie Nowenna Pompejańska jest jedną z nich. Z kolejnymi Nowennami intencja już nie była dla mnie tak ważna, jak chęć bycia bliżej i Maryi, i Jezusa.

Nosisz cudowny medalik, przeżyłaś 33-dniowe ćwiczenia duchowe wg św. Ludwika Marii Grignion de Montfort, przyjęłaś szkaplerz… A mówisz, że wciąż trzeba być ostrożną, aby nie zaniedbać relacji z Maryją. Zatem jak dbać o tę więź na co dzień?

Medalik, szkaplerz czy łańcuszek zawierzenia – można pomyśleć, że to dużo. To są punkty na mojej drodze z Maryją, zewnętrzne wyrazy moich decyzji, przemian duchowych i zawierzeń. Ale, żeby nie były one tylko znakiem, symbolem i wspomnieniem, muszę codziennie podejmować swoje decyzje od nowa, wciąż szukać i odświeżać swoją relację z Maryją, a te zewnętrzne znaki przypominają mi, Komu się zawierzyłam i na Kim chcę budować moje życie.

Dla mnie dbanie o relację z Maryją to przede wszystkim różaniec, w maju „Litania Loretańska”, która bardzo rozszerza perspektywę, kim Maryja jest, czasem „Apel Jasnogórski”, ukochana modlitwa mojego męża, a czasem poznane na pielgrzymce poranne „Godzinki”.

Co jest twoją kotwicą, w tym niezwykłym czasie oczekiwania na potomstwo?

Od kilku lat dzień zaczynam od Słowa. Słowo jest żywe i ma moc tworzenia, prowokuje do zmiany, ale niesie też obietnice. Każdego dnia staram się odnosić Słowo do swojego życia i prosić Jezusa, żeby mi czytał moje życie przez swoje Słowo. Czasem Słowa się „czepiam” jak kotwicy, czasem się o nie opieram, czasem mnie to Słowo „kuje”, czasem puszczam do Jezusa oko i mówię „Jezu, trzymam Cię za Słowo”. Słowo, które Pan nam dał na początku naszej relacji ma dużo treści, różne wymiary, ale teraz, kiedy moje pragnienie bycia mamą mocno wybrzmiewa, wymiar macierzyństwa Elżbiety porusza mnie do głębi. To jest właśnie dla mnie obietnica :). 

Wybrane dla Ciebie

Kl. Tomasz Dragańczuk: Spotkałem w swoim życiu księży, którzy byli dla mnie przykładem

2020-05-28 12:46

Kamil Krasowski

Kl. Tomasz Dragańczuk

- Często powtarzam, że jestem przykładem na to, że Pan Bóg mówi do nas przez drugiego człowieka – mówi Tomasz Dragańczuk, kleryk IV roku Wyższego Seminarium Duchownego w Gościkowie-Paradyżu i na łamach Niedzieli zielonogórsko-gorzowskiej dzieli się świadectwem swojego powołania.

Więcej ...

Biskup Włocławski apeluje o wypełnienie obowiązku spowiedzi wielkanocnej

2020-05-29 09:25

Kolanin/ pl.wikipedia.org

O obowiązku wynikającym z przykazania kościelnego odbycia spowiedzi świętej wielkanocnej i przyjęcia Komunii Świętej przypomniał biskup włocławski Wiesław Mering w apelu skierowanym do wiernych diecezji włocławskiej.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

USA: urzędnicy zezwalają na otwarcie kościołów, ale...

Kościół

USA: urzędnicy zezwalają na otwarcie kościołów, ale...

Mama, która przebaczyła

Kościół

Mama, która przebaczyła

Niestrudzony pasterz narodu

Niedziela w Warszawie

Niestrudzony pasterz narodu

Święty nie rodzi się po śmierci

Wiara

Święty nie rodzi się po śmierci

Miliony od Trzaskowskiego dla byłej agentki

Wiadomości

Miliony od Trzaskowskiego dla byłej agentki

USA: szczepionka na koronawirusa ma być dobrowolna

Zdrowie

USA: szczepionka na koronawirusa ma być dobrowolna

Meksyk: ksiądz w czasie Mszy  św.  odebrał telefon od...

Kościół

Meksyk: ksiądz w czasie Mszy św. odebrał telefon od...

Polka zażyła pigułki aborcyjne i urodziła ciężko...

Wiadomości

Polka zażyła pigułki aborcyjne i urodziła ciężko...

22 maja: wspomnienie św. Rity – patronki trudnych spraw

Święci i błogosławieni

22 maja: wspomnienie św. Rity – patronki trudnych spraw