Niesprzyjające warunki polityczne w okresie PRL nie pozwalały na swobodny rozwój dzieł religijnych. Dlatego jedno z nich, zawdzięczające swe powstanie słudze Bożemu ks. Michałowi Sopoćce, musiało rozwijać się w ciszy i dyskretnie. Mimo zachowania ostrożności nie zabrakło zewnętrznych trudności, a nawet poważnych zagrożeń. Dziełem tym jest świecki Instytut Miłosierdzia Bożego (IMB). Korzeniami sięga czasów ostatniej wojny i wywodzi się z Wilna, gdzie żył i działał ks. Michał Sopoćko w okresie międzywojennym, a potem w czasie wojny. Mówiąc o IMB, trzeba zaznaczyć, że jego powstanie było wspólne z początkami Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego, ponieważ obie wspólnoty stanowiły całość. Przypomnijmy, że założenia tego zgromadzenia wielokrotnie domagał się Pan Jezus od św. Faustyny i to z usilnym naleganiem („Dzienniczek”, 570, 1155 i in.). Widziała je jakoby „w trzech odcieniach”.
W czasie trwania wojny Wileńszczyzna przechodziła okupację sowiecką, niosącą ze sobą wywózki ludzi do łagrów, areszty, egzekucje. Po niej przyszła 5-letnia okupacja niemiecka z podobnym scenariuszem zagrożeń. W końcu nastąpił powrót władzy sowieckiej, a po zakończeniu wojny w 1945 r. rozpoczęła się ewakuacja do Polski, tzw. repatriacja. Ten ciężki i dramatyczny okres wojny wybrał Pan Bóg na rozpoczęcie kolejnego dzieła. Pierwszy impuls przyszedł od osoby świeckiej, jak to przepowiedziała św. s. Faustyna. Była nią Jadwiga Osińska, absolwentka filologii klasycznej USB w Wilnie. Pomagała ks. Sopoćce w przepisywaniu na maszynie łacińskich tekstów dotyczących Miłosierdzia Bożego.
Gdy poznała treść Orędzia Miłosierdzia, zgłosiła gotowość przystąpienia do zakładania nowego zgromadzenia poświęconego czci Miłosierdzia Bożego. Ks. Sopoćko, który nigdy niczego nie odkładał, wkrótce zebrał 6-osobową grupę pierwszych kandydatek. Przez 5 lat kształtował ich duchowość w kontaktach bezpośrednich oraz przez listy-konferencje pisane z Czarnego Boru pod Wilnem. Tam ukrywał się, ponieważ był poszukiwany przez gestapo. W listach pogłębiał znajomość idei Miłosierdzia Bożego, przy czym bardzo oszczędnie mówił o samej św. s. Faustynie i jej objawieniach. Ksiądz Michał przygotowanie kandydatek do życia zakonnego i konsekracji powierzył wybranym przez siebie dwóm siostrom od Aniołów ze zgromadzenia bezhabitowego - matce generalnej Alojzie Gilewskiej i skromnej zakonnicy Helenie Majewskiej. Obie z największym oddaniem zajęły się kandydatkami, nie szczędząc czasu. Pierwsze śluby i przyrzeczenia zostały złożone przez „szóstkę” 11 kwietnia 1942 r. w kaplicy sióstr karmelitanek w Wilnie na ręce ks. prał. Leona Żebrowskiego, którego ks. Sopoćko prosił o zastępstwo podczas swego ukrywania się. Co roku odnawiano podjęte zobowiązania, a 16 listopada 1944 r. powtórzono je wobec ks. Sopoćki w tej samej kaplicy. Ten moment widziała s. Faustyna w wizji, a zapisała to w „Dzienniczku” („Dzienniczek”, 613), zaznaczając, że w kaplicy „nie było ani ozdób, ani klęczników”. Owszem był jeden, ale tuż przed Mszą św. jedna z uczestniczek nagle zerwała się i wyniosła klęcznik poza kaplicę. Pytana, dlaczego to zrobiła, odpowiedziała: „Ot, nie podobał mi się”.
W 1945 r. nastąpił bolesny moment opuszczenia Wilna. „Szóstka” rozproszyła się po całej Polsce. Jej spotkanie z ks. Sopoćką nastąpiło w sierpniu 1948 r. w Myśliborzu po rekolekcjach, których udzielał o. Wł. Wantuchowski. Było to bardzo ważne spotkanie, podczas którego Ksiądz Michał, zostawiając zgromadzenie, wyodrębnił z pierwszej wspólnoty Instytut Miłosierdzia Bożego jako instytut świecki, który miał się opierać na nowym dokumencie kościelnym „Provida Mater Ecclesia” (1947). W ten sposób stał się założycielem zgromadzenia i instytutu świeckiego. Dlatego korzenie obydwu wspólnot są te same, związane z wileńskim okresem i osobą ks. Sopoćki. On dał podstawową formację ideową oraz ukształtował duchowość pierwszych członkiń, zarówno zgromadzenia, jak i instytutu. Otrzymane dziedzictwo duchowe przekazywały one swoim wspólnotom, które później rozwijały się samodzielnie i niezależnie.
Nie omawiając tu dalszego rozwoju Instytutu Miłosierdzia Bożego, zaznaczę tylko, że został już zatwierdzony na prawie diecezjalnym z siedzibą w Toruniu 4 marca 1998 r. przez biskupa toruńskiego Andrzeja Suskiego. Członkinie IMB, zachowując charyzmat, przekazany przez ks. Sopoćkę, realizują swoją konsekrację w warunkach świeckich, co charakteryzuje na ogół instytuty świeckie. Do IMB mogą należeć mężatki jako osoby stowarzyszone, posiadające własny regulamin.
Pomóż w rozwoju naszego portalu