Reklama

Yezu akuzwe! Iteka ryose!

Niedziela łomżyńska 37/2000

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

(Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Na wieki wieków!)

Ks. Zdzisław Prusaczyk - pallotyn, od dwóch lat pracuje na misji w dalekiej Afryce, w Rwandzie. Jest to obszar zagrożony ciągle wojną domową. Sytuacja jest niebezpieczna, stąd warunki pracy misyjnej trudne. Tuż po przyjeździe do Rwandy ks. Zdzisław usłyszał o zamordowaniu jednego ze starszych księży. Niepokojące jest, że misjonarze podobnie jak ludność cywilna, wystawieni są na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia.

Dlatego wszyscy znużeni są ciągłą niepewnością o przyszłość, szczególnie więc modlą się o pokój. Pozdrawiają się słowami wyrażającymi pragnienie pokoju: Amahoro ni meza - co w wolnym tłumaczeniu znaczy: Pokój jest w moim sercu. W miejsce modlitwy wstawienniczej oraz powszechnej odbywa się procesja z kwiatami do obrazu Matki Bożej - Matki Pokoju.

BEATA TOMCZYK: - Jak wygląda uroczystość Bożego Ciała w parafii Ruhango?

KS. ZDZISŁAW PRUSACZYK: - Polscy księża starają się korzystać z tradycji polskiej. Podczas uroczystości Bożego Ciała Msza św. odbywa się na zewnątrz, ponieważ kościółek jest niewielki. Wierni idą w procesji dookoła świątyni. Nie buduje się tam ołtarzy, ale za to dekoruje Dom Boży kwiatami. Ludzie biorący udział w procesji zatrzymują się w wyznaczonych miejscach, a kapłan błogosławi na cztery strony świata. Ludzie idąc przed Najświętszym Sakramentem sypią płatki kwiatów i tańczą. Kobiety będące matkami zakładają na głowy opaski jako symbol macierzyństwa. W ten sposób oddają cześć Jezusowi.

- Zazwyczaj strój Afrykańczyka kojarzy się przeciętnemu człowiekowi z opaską na biodrach i kolorowo pomalowaną twarzą. Jak jest w rzeczywistości?

- Taki wizerunek należy do przeszłości. Ubierają się może barwniej i bardziej kolorowo niż inni. Na wszelkie uroczystości kościelne zakładają buty. Wydaje się to nam ludziom cywilizowanym, rzeczą jak najbardziej zwyczajną. Jednakże dla mieszkańców krajów afrykańskich nie jest to takie naturalne. Są to ludzie prości i zazwyczaj żyjący ubogo. Zdarza się, że pożyczają buty od sąsiadów. Co ciekawe, zakładają obuwie i garnitur tylko od święta, aby w kościele zaprezentować się godnie i "bogato".

- Czy święta Bożego Narodzenia mają taką samą bogatą oprawę jak w Polsce?

- Na święta Bożego Narodzenia, tak jak w Polsce, przygotowuje się szopkę. Różni się ona wyglądem i oprawą. Jest cała przystrojona kwiatami. Figurki Świętej Rodziny, trzech króli są wyrzeźbione w drewnie i mają ciemną karnację. W stajence przedstawiają wszystkie znane im zwierzęta oprócz psa, ponieważ pies jest w ich przekonaniu synonimem przewrotności.

- Jak wygląda rwandyjski ślub?

- Podobnie jak w kraju ceremonia zaślubin w Kościele wygląda bardzo uroczyście. Częstym zjawiskiem są zbiorowe śluby, kiedy w związek małżeński wstępuje jednocześnie nawet kilkadziesiąt par. Zdziwiło mnie to, że panna młoda zamiast pięknych, naturalnych kwiatów przystraja włosy kwiatami sztucznymi bądź kolorowymi papierkami.

- Czy mógłby Ksiądz opowiedzieć czytelnikom o lokalnych uroczystościach parafialnych?

- Przed kanonizacją s. Faustyny, czyli przed pierwszą niedzielą po Wielkanocy, zorganizowaliśmy peregrynację obrazu Jezusa Miłosiernego w naszej parafii Ruhango. Ludzie przygotowali się do złożenia świadectwa, konferencji i modlitwy. Po Mszy św. wyszliśmy z kościoła, aby przejść ulicami Ruhango. Dziewczęta idące przed obrazem niosły naręcza kwiatów. Zaskoczyło mnie podejście ludzi innych wyznań do tej naszej lokalnej uroczystości. Protestanci, adwentyści często proponowali swoim współwyznawcom, żeby przyjęli obraz Pana Jezusa do swoich domostw, mimo że peregrynacja zorganizowana była przez katolików. Wszyscy są tam otwarci na inne wyznania. Nasza parafia stała się wśród tamtejszych ludzi swoistym centrum ekumenizmu.

- Jak liczna jest parafia Ruhango?

- Na około 25 tys. osób - 18 tys. stanowią katolicy. Na 18 tys. wiernych przypada 3 księży. Mamy tam kaplicę Wieczystej Adoracji, w której Pan Jezus w Najświętszym Sakramencie wystawiony jest w dzień i w nocy. Kiedyś przybyła tam grupa ośmiu muzułmanów, też na adorację. Zdjęli nakrycia z głów, czego nie czynią w swojej świątyni, aby uszanować Najświętszy Sakrament. Z kolei my przed wejściem do ich świątyni, w geście szacunku dla ich wiary, zdejmujemy obuwie.

- Jakimi katolikami są Rwandyjczycy i jak układa się współpraca z nimi?

- Bardzo rozwinięty jest kult Miłosierdzia Bożego i przy tym modlitwa o uzdrowienie chorych. Do naszego kościoła przyjeżdżają chorzy nawet z sąsiedniego Konga, aby wspólnie modlić się. W każdą pierwszą niedzielę jest Msza św., a po niej adoracja Najświętszego Sakramentu i modlitwa o uzdrowienie chorych. Wiele osób świeckich ze wspólnoty "Emanuel" czynnie bierze udział w modlitwie. Wspólnota ta wywodzi się z francuskich nowych ruchów charyzmatycznych. Są takim rdzeniem, który bardzo nam pomaga. Kiedy mówi się o Kościele rwandyjskim, to tak jakby czytało się Dzieje Apostolskie, gdzie Jezus jest żywy, doświadczalny na każdym kroku. Na 18 tys. katolików aż 5-6 tysięcy jest czynnie zaangażowanych w życie naszego lokalnego Kościoła. Wybieramy spośród nich "apostołów" i po przeszkoleniu wysyłamy na parafię. Idą po dwóch i głoszą po domach naukę Jezusa. Często odwiedzają tych, którzy nie chodzą do Kościoła i tych, którzy jeszcze nie zostali ochrzczeni. Pomagają chorym. Organizowane są też akcje z Caritas, jak odnowienie domu osobom chorym, niedołężnym i opuszczonym.

Ci ludzie, aktywni katolicy, są wielką pomocą dla księży. Charyzmatem księży pallotynów jest współpraca z osobami świeckimi. Razem idziemy wypełniać misję apostolską.

- Dziękuję za rozmowę.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2000-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Pielgrzymi, którzy utknęli w Wietnamie, są już w Polsce. "Wielka ulga i wdzięczność"

2026-03-08 17:52
Pielgrzymi, którzy utknęli w Wietnamie, dotarli już do Polski

ks. Barnaba Dębicki

Pielgrzymi, którzy utknęli w Wietnamie, dotarli już do Polski

Pielgrzymi z Gorzowa Wlkp., którzy utknęli w Wietnamie, po tym, jak na Bliskim Wschodzie rozpoczęły się działania wojenne, wrócili już szczęśliwie do Polski. To wielka ulga, ale także ogromna wdzięczność - powiedzieli w rozmowie z portalem niedziela.pl.

Więcej ...

Francja: dopiero co przyjęli chrzest, a już chcą do seminarium

2026-03-09 09:18

Vatican Media

Seminaria duchowne we Francji przygotowują się na przyjęcie nowej fali powołań. To nowo ochrzczeni, młodzi ludzie, którzy dopiero niedawno przyjęli katolicką wiarę. „Dzieje się w nich coś szczególnego, są bardziej praktykujący niż katechumeni sprzed dziesięciu lat. Bardziej się angażują, są bardziej radykalni. Niektórzy odkrywają powołanie” – przyznają rektorzy seminariów.

Więcej ...

Bóg kocha nas miłosiernie

2026-03-09 09:19

Mat. prasowy

Jaka jest odpowiedź Boga na grzech człowieka? W tej konferencji ks. Marek Dziewiecki pokazuje, że Bóg nie odpowiada obrażeniem ani odrzuceniem, lecz miłością miłosierną.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

40 pytań Jezusa: „Dlaczego nie rozumiecie mojej mowy?”

Wiara

40 pytań Jezusa: „Dlaczego nie rozumiecie mojej mowy?”

Nowy Zarząd Zakonu Paulinów

Jasna Góra

Nowy Zarząd Zakonu Paulinów

Prezydent w Dzień Kobiet odznaczył jedenaście...

Wiadomości

Prezydent w Dzień Kobiet odznaczył jedenaście...

Pielgrzymi, którzy utknęli w Wietnamie, są już w...

Kościół

Pielgrzymi, którzy utknęli w Wietnamie, są już w...

W wolnej chwili

"Wielkie Ostrzeżenie" - film, który wzywa do nawrócenia

Papieskie gratulacje dla najstarszego księdza na świecie

Kościół

Papieskie gratulacje dla najstarszego księdza na świecie

Zmarł ks. Jan Sienkiewicz

Niedziela Wrocławska

Zmarł ks. Jan Sienkiewicz

O. Beniamin Bąkowski został nowym Generałem Zakonu...

Kościół

O. Beniamin Bąkowski został nowym Generałem Zakonu...

Nowe święto państwowe w kwietniu 2026

Wiadomości

Nowe święto państwowe w kwietniu 2026