Reklama

„Im więcej mam, tym więcej mogę dać”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Aby liderzy katolickich grup i organizacji w pełni mogli realizować swoje zadania, potrzebne są specjalistyczne szkolenia i korzystanie z doświadczeń wielu innych organizacji społecznych, które nieustannie starają się rozwijać swoich członków przy wykorzystaniu nowoczesnych i atrakcyjnych metod szkoleniowych. Szczególną uwagę w ostatnich latach przykłada się do rozwoju liderów społecznych, którzy w swoich społecznościach inspirują i pociągają innych do działania. Jednak, aby to mogło być skuteczne, trzeba ich wyposażyć w odpowiednią wiedzę i umiejętności.

Kto to jest lider?

Reklama

Lider to ktoś, kto prowadzi innych. Samo słowo zakłada więc, że obok lidera są inni ludzie, którzy za nim podążają. Ktoś, kto działa samotnie, może być działaczem, aktywistą, ale trudno nazwać go liderem.
Jednak funkcja lidera niekoniecznie musi być związana z zajmowanym stanowiskiem (np. prezesa czy przewodniczącego). To nie formalne stanowisko decyduje o tym, czy ktoś jest liderem, ale jego autorytet. Zaufanie członków zespołu do lidera wynika z faktu, że potrafi on zbudować z nimi dobre relacje oraz wie, co chce razem z nimi osiągnąć. Dobry lider to także ktoś, kto stara się być coraz lepszym liderem, rozwija się.
Można zatem przyjąć, że lider to osoba, która chce coś zmienić w swoim środowisku, potrafi budować relacje z innymi oraz jest świadoma swojej roli i kompetencji. Tak liderstwo definiuje warszawskie Stowarzyszenie Szkoła Liderów, które od 1994 r. zajmuje się wspieraniem liderów społecznych.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Liderem jest się po coś

Bycie liderem wiąże się ze znajomością swojego środowiska, dostrzeganiem jego problemów, ale także jego potencjału. Ważne cechy lidera to: umiejętność reagowania na potrzeby otoczenia, określanie zmian, które są potrzebne, i umiejętność angażowania sprzymierzeńców w ich rozwiązywaniu. Lider umie wyznaczyć konkretne cele i skutecznie je zrealizować, angażując do tego innych.

Liderem jest się z kimś

Angażowanie innych do współpracy jest jedną z najważniejszych umiejętności lidera. Nie chodzi jednak tylko o to, by zebrać grupę osób, tak „dla świętego spokoju”, ale sprawić, by czuli się współodpowiedzialni za realizowane zadania, za wprowadzane zmiany, by czuli, że to jest ich wspólne działanie na rzecz wspólnego dobra. Lider nie jest zatem dowódcą, który wydaje rozkazy, lub szefem wydającym polecenia. Jego rolą jest zachęcanie, inspirowanie, budzenie entuzjazmu, tworzenie przestrzeni do działania dla osób, które z nim współpracują. Można powiedzieć, że lider potrafi sprawić, by inni „chcieli”, a nie „musieli” działać, a poprzez to czuli prawdziwą satysfakcję z dokonanego dzieła.

Liderem trzeba się ciągle stawać

Reklama

„Im więcej mam, tym więcej mogę dać” - to hasło, które ułożyli uczestnicy jednego ze szkoleń dla liderów. Pokazuje ono, że lider powinien znać swoje możliwości i sukcesywnie się rozwijać, ponieważ inwestując w soje umiejętności, wiedzę, zdolności może lepiej wspierać innych i skuteczniej działać na rzecz swojej społeczności. Z tego powodu bardzo istotna jest tzw. samoświadomość lidera, czyli wiedza na swój temat i rozumienie siebie. Dotyczy to nie tylko kompetencji decydujących o sprawności działania, ale także wartości, które stoją u podstaw działalności lidera.

Liderstwo w organizacjach i ruchach katolickich

W przedstawionej powyżej koncepcji liderstwa społecznego z powodzeniem odnajdą się katolickie ruchy i organizacje. Są one przecież bardzo zakorzenione w swoich wspólnotach parafialnych czy wspólnocie diecezjalnej. Starają się dostrzegać potrzeby materialne i duchowe wspólnot i ich członków oraz podejmują działania zmierzające do wprowadzania zmian. Wspólnotowość zakłada także aktywne zaangażowanie wielu osób w działania na rzecz wspólnoty, a chrześcijańskie spojrzenie na człowieka zakłada dbałość o własny rozwój jako obowiązek wierzącego.
W trakcie kilkunastoletniej pracy w Caritas spotykałem wiele osób zaangażowanych w działalność różnych katolickich organizacji, głównie byli to członkowie Parafialnych Zespołów Caritas, ale także przedstawiciele Akcji Katolickiej, Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, „Civitias Christiana” i innych, często nieformalnych ruchów. Z wieloma z nich spotykałem się także podczas szkoleń. Dużą część z tych osób można zapewne uznać za katolickich liderów społecznych.

Jak rozwijać katolickich liderów?

Współpracując z kilkoma organizacjami zajmującymi się rozwojem liderstwa społecznego, miałem możliwość brać udział lub obserwować wiele programów rozwojowych dla liderów. Niestety, ze świeczką można tam szukać przedstawicieli katolickich organizacji. Nie dlatego, że ktoś im blokuje udział w takich programach, ale dlatego, że się do nich nie zgłaszają. A szkoda, bo wiele z nich w bardzo profesjonalny sposób przygotowuje do pełnienia roli lidera.
Tymczasem sama pobożność i wrażliwość religijna nie wystarczą, by pociągać za sobą ludzi ku zmianom w ich otoczeniu i w samych sobie. Liderom potrzebne są konkretne umiejętności, takie jak np. umiejętność skutecznego i precyzyjnego komunikowania się z zespołem i ze społecznością czy umiejętność współpracy, angażowania i motywowania innych.
Brak tych umiejętności bardzo często jest powodem frustracji liderów, którzy pozostają samotni, nie mają wsparcia innych w działalności, którą prowadzą. To z kolei prowadzi do wypalenia i zniechęcenia, a taka sytuacja nie pozwala nawet dostrzegać odnoszonych sukcesów. Pojawia się narzekanie i podkreślanie samych porażek, co jeszcze bardziej zniechęca otoczenie do współpracy.
Często problemem jest także skupianie się na swoich słabościach, zamiast podkreślania i wykorzystywania talentów. Wynika to może z jakiejś źle rozumianej pokory, jednak często powoduje, że liderzy zamiast dynamicznie rozwijać siebie i swoją działalność stoją w miejscu, narzekając.
Z drugiej strony są przygotowywane odrębne programy edukacyjno-formacyjne specjalnie dla katolickich działaczy społecznych. Wiele z nich prezentuje dobry poziom szkoleniowy. Uważam jednak, że to nie wystarczy. Brak uczestnictwa katolickich liderów w programach oferowanych przez inne organizacje tworzy pewną niedobrą barierę. Ogranicza bowiem możliwość skorzystania z dobrych rozwiązań opracowanych i sprawdzonych przez doświadczone organizacje, ale także tworzy wrażenie, że organizacje i ruchy katolickie są nieobecne i mają niewiele do zaoferowania społeczeństwu, co jest oczywistą nieprawdą.
Często od liderów oczekuje się, aby umieli zdobywać środki na działalność, pisać wnioski o dotacje, znajdywać sponsorów. Często też oczekuje się od nich, że skoro są liderami, to będą znać się na wszystkim i praktycznie każdą pracę wykonywać samodzielnie. Tymczasem lider powinien umieć znajdować ludzi o odpowiednich kompetencjach, umieć budzić ich zapał i razem z nimi osiągać zamierzone cele. Tego można się nauczyć!

Podziel się:

Oceń:

2010-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Czy USA będą kontynuować działania w Wenezueli? Głos zabrał sekretarz stanu

2026-01-03 12:29
Żołnierze na ulicach Caracas

PAP

Żołnierze na ulicach Caracas

Sekretarz stanu USA Marco Rubio nie przewiduje dalszych działań w Wenezueli i przekazał, że wenezuelski przywódca Nicolas Maduro został pojmany przez siły amerykańskie i stanie przed sądem w USA – poinformował w sobotę republikański senator Mike Lee, powołując się na swoją rozmowę z Rubiem.

Więcej ...

Wenezuela: biskupi zapewniają o modlitwach w intencji narodu

2026-01-03 17:13

Magdalena Pijewska/Niedziela

„Jesteśmy na nogach od drugiej w nocy czasu wenezuelskiego, aby śledzić rozwój wydarzeń. Towarzyszymy naszemu narodowi modlitwą” - powiedział włoskiej agencji katolickiej SIR przewodniczący Konferencji Episkopatu Wenezueli, arcybiskup Valencii, Jesús González de Zárate.

Więcej ...

"Mój przyjaciel usiadł i trzymał w dłoni swój krzyżyk. Ogień po prostu go ominął"

2026-01-03 21:16
Niezwykłe świadectwo kobiety ocalałej w pożarze w Szwajcarii

Karol Porwich/C News

Niezwykłe świadectwo kobiety ocalałej w pożarze w Szwajcarii

- Kobieta, która była świadkiem dramatycznego pożaru w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana, twierdzi, że widziała coś, co uznaje za prawdziwy cud. Według jej relacji, ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie, obejmując wszystko wokół, jednak w niezwykły sposób ominął jej przyjaciela - informuje portal wPolityce.pl.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Wiadomości

"Mój przyjaciel usiadł i trzymał w dłoni swój...

Ks. prałat Henryk Jagodziński nuncjuszem apostolskim w...

Niedziela Kielecka

Ks. prałat Henryk Jagodziński nuncjuszem apostolskim w...

Trump: przywódca Wenezueli Nicolas Maduro i jego żona...

Wiadomości

Trump: przywódca Wenezueli Nicolas Maduro i jego żona...

Pożar w Szwajcarii: 55-letni bohater uratował co najmniej...

Wiadomości

Pożar w Szwajcarii: 55-letni bohater uratował co najmniej...

Kilku biskupów udzieliło wiernym dyspensy na piątek 2...

Kościół

Kilku biskupów udzieliło wiernym dyspensy na piątek 2...

Zmiany personalne w diecezji elbląskiej

Kościół

Zmiany personalne w diecezji elbląskiej

Kard. Ryś przeprowadził zmiany w kurii krakowskiej. Ks....

Kościół

Kard. Ryś przeprowadził zmiany w kurii krakowskiej. Ks....

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Kościół

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Polska gospodarzem Taizé 2026/2027!

Kościół

Polska gospodarzem Taizé 2026/2027!