Na Jasną Górę na jednośladach jedzie 52 pielgrzymów. Tegoroczna pielgrzymka odbywa się w nieco innej formie. - Tegoroczna pielgrzymka z racji pandemii koronawirusa, jeśli się odbywa to tylko dlatego, że jedzie z nami mniej osób. Nocujemy w miejscach do tego przeznaczonych z zachowaniem dystansu społecznego - mówi Mateusz Łopatko, pilot Głogowskiej Pielgrzymki Rowerowej na Jasną Górę
Pielgrzymi mają w sumie do pokonania ok. 330 km. Pierwszego dnia uczestnicy przejeżdżali m.in. przez Ścinawę, gdzie mieli obiad, odwiedzili sanktuarium w Grodowcu, gdzie przeżywali Mszę św. Pierwszy dzień zakończyli w Obornikach Śląskich, gdzie udali się na zasłużony odpoczynek. - Dzisiaj dosyć zmęczeni, bo pogoda dopisała, także słońce nas trochę wymęczyło. Przejechaliśmy 100 km, także myślę, że każdy dzisiaj będzie dobrze spał i regenerował siły na kolejny dzień, który też zapowiada się dosyć wymagająco - tak podsumowywał pierwszy dzień pielgryzmki Mateusz Łopatko.
Każdego dnia pielgrzymi przeżywają Mszę św. W czasie odpoczynku odmawiają Koronkę do Miłosierdzia Bożego, Różaniec. W trakcie jazdy jeden z etapów przebiega natomiast w zupełnej ciszy. To, jak mówi Łopatko, jest czas na pobycie z samym sobą, na przemyślenie spraw i osobistą modlitwę. Każdy dzień kończy się też adoracją Najświętszego Sakramentu i Apelem Jasnogórskim.
Reklama
Tegoroczna pielgrzymka odbywa się pod hasłem "Wielka Tajemnica Wiary", wpisującym się w program duszpasterski Kościoła w Polsce, to też temu poświęcone są katechezy i rozważania w czasie Mszy św.
- Każdy z pielgrzymów duchowo kogoś wiezie ze sobą na rowerze na Jasną Górę, tudzież swoje sprawy, problemy, podziękowania czy prośby - kończy Mateusz Łopatko.
Pomóż w rozwoju naszego portalu