Reklama

Świadkowie Miłości

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oboje pochodzą z Gorzowa Wielkopolskiego, z wykształcenia są teologami. Swoją pasję zgłębiania wiedzy kontynuują na studiach doktoranckich. Od czasu studiów mieszkają w Krakowie. Maria jest nauczycielem naturalnego planowania rodziny, oboje z Piotrem prowadzą katechezy dla narzeczonych. Razem angażują się w powstawanie portalu o miłości - www.za-kochanie.pl.
To ona pierwsza go dostrzegła - na konkursie biblijnym w Zielonej Górze. Była wtedy uczennicą I klasy liceum. Zaimponował jej swoją wielką wiedzą. Wygrał konkurs i dzięki temu mógł uczestniczyć w wakacyjnych rekolekcjach oazowych w Tylmanowej. I tam, w czerwcu 2001 r., poznali się - Maria i Piotr Pikułowie. Dziś młodzi małżonkowie i rodzice. Ludzie emanujący wielkim pokojem, radością i pokorą.

Na pielgrzymkowym szlaku

Reklama

Ich wspólne ścieżki ponownie połączyły się jeszcze tego samego lata - na pieszej pielgrzymce do Pani Jasnogórskiej. - Dzięki częstym rozmowom mogliśmy się lepiej poznać i nasze serca napełniły się gorącym uczuciem ku sobie - wspomina Maria.
Swoją rodzącą się miłość przeplatali paciorkami różańca odmawianego wspólnie - zarówno sercem, jak i na wspólnej, nieprzeciętnych rozmiarów Koronce. - Pierwszego dnia okazało się, że Maria nie miała ze sobą różańca, a ja miałem duży różaniec. Stwierdziłem więc, że Maria otrzyma jedną jego dziesiątkę, a ja drugą. Tak oto modliliśmy się na jednym różańcu. Oddzielała nas jedna dziesiątka. - opowiada z uśmiechem Piotr. Na Jasną Górę weszli już jako para, trzymając się za ręce.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Dojrzewanie serc

Po wakacjach rozpoczął się czas nauki w liceum - dla obojga okres wytężonej pracy, ale też piękny czas wspólnych marzeń i modlitwy, która zawsze ich łączyła. Jednym z pierwszych trudniejszych momentów w ich życiu był pierwszy rok studiów Piotra. W tym czasie Maria kontynuowała jeszcze naukę w maturalnej klasie liceum. Nie widywali się często, bardzo rzadko też telefonowali do siebie. Z tego okresu pozostało wiele listów, które do dziś oboje przechowują jako cenną pamiątkę. Po pierwszym roku studiów Piotr podjął w czasie wakacji pracę. - Pracowałem na wykopaliskach, żeby zarobić na pierścionek zaręczynowy. To naprawdę była ciężka praca - bo z kilofem, z łopatą, całe dnie w słońcu - więc ten pierścionek mnie trochę kosztował - opowiada dzisiaj.
Zaręczyli się w kościele przy obrazie Jezusa Miłosiernego. Był sierpień 2004 r. Samo wydarzenie zaręczyn to piękny i ważny moment, jednak nie kulminacyjny w życiu Marii i Piotra. Decyzja o dalszej wspólnej drodze zapadła dużo wcześniej, bo w sierpniu 2001 r., na pieszej pielgrzymce na Jasną Górę. - Samo to, że razem wybieraliśmy pierścionek świadczyło, że dużo wcześniej powiedzieliśmy sobie, że będziemy ze sobą na zawsze, że tak pragniemy. A zaręczyny były pewnym skutkiem naszych wcześniejszych uczuć i decyzji - dodaje Maria.

Małżeńska droga

Reklama

Swoją miłość przed Bogiem ślubowali 6 stycznia 2007 r. Widać w oczach Marii i Piotra, jak wielkim darem są dla siebie nawzajem. Ich sposób mówienia o sobie, a także do siebie nawzajem - pozwala dotknąć istoty miłości - bardzo łagodnej, pełnej szacunku i zaufania. - Dla mnie małżeństwo to ogromne szczęście. Teraz nieustannie towarzyszy mi uczucie wewnętrznego pokoju, chociaż różne sytuacje w życiu się zdarzają - mówi Piotr. - Odkąd jesteśmy małżeństwem to czuję się właśnie tak, jak Piotr powiedział - spokojnie. Mogę to określić sformułowaniem, że jestem „u siebie”, że to jest właśnie to, do czego przygotowywałam się przez całe moje życie. To jest to miejsce, które Pan Bóg dla mnie przeznaczył - dodaje Maria.
Są małżonkami, ale są także przyjaciółmi. Swoją relację budują w oparciu o głębokie wzajemne zaufanie i zrozumienie. Dzielą się swoimi pasjami, razem uwielbiają podróżować, oglądać wspólnie filmy, fascynuje ich też ich praca zawodowa. To piękny obraz, gdy dwoje małżonków potrafi i chce dzielić się z dziećmi i młodzieżą swoją wiedzą i doświadczeniem - właśnie z takim entuzjazmem i oddaniem. Tworzą niesamowitą wspólnotę ludzi prawdziwie kochających siebie oraz tych, których Bóg postawi na ich drodze.
Wzajemna miłość zbliża ich także do miłości Boga. - W małżeństwie mam takie szczególne doświadczenie Opatrzności Bożej - zaświadcza Piotr. - Nasza wspólnota nie opiera się tylko i wyłącznie na naszych siłach, to Pan Bóg jest dla nas umocnieniem i źródłem miłości- zgadza się z mężem Maria.

Dar rodzicielstwa

Reklama

- Nasze rodzicielstwo zaczęło się, gdy podjęliśmy decyzję o tym, że jesteśmy gotowi przyjąć dziecko. To nastawienie już czyniło z nas rodziców - opowiada Piotr.
- Było nam ze sobą wspaniale w małżeństwie, ale czuliśmy, że Pan Bóg powołuje nas do rodzicielstwa, że pragnie nas obdarować tym niezwykłym darem - dodaje Maria.
Półtora roku po ślubie poczęła się ich córeczka - Asia. To była wielka radość dla rodziców. Jednak między trzecim a czwartym miesiącem ciąży rodzice dowiedzieli się o poważnej chorobie dziecka. Żaden z lekarzy nie dawał szans na przeżycie Asi. Wielu nie widziało także sensu w podtrzymywaniu ciąży i sugerowało aborcję. - Ani przez moment nie mieliśmy wątpliwości, czy kontynuować ciążę. Trudne było natomiast to, że lekarze tego nie rozumieli - opowiada Maria. Udało im się jednak znaleźć godną opiekę lekarską, a także zrozumienie i uznanie dla swych decyzji. Asia urodziła się 17 grudnia 2008 r. Tuż po porodzie została ochrzczona i po chwili odeszła do Pana. - To było bolesne i bardzo trudne doświadczenie. Ciężko powiedzieć, że Bóg tak chciał, ale mimo wszystko cenne jest przyjęcie Bożej woli, bo ostatecznie do tego się wszystko sprowadza. I świadomość tego, że mamy swoją świętą w rodzinie, co prawda niekanonizowaną - mówi Piotr. Ta nadzieja i wiara pozwoliły im przetrwać. Był to czas ogromnej i ufnej modlitwy ich samych, a także najbliższych. - Asia powiększyła nasze serca, i nie tylko nasze, o wielkie pokłady miłości - opowiada Maria. Następny rok był czasem dochodzenia do siebie i odpoczynku, a także refleksji i modlitwy. Był potrzebny, aby później móc ponownie otworzyć się na dar życia i przyjęcia go. Na przełomie stycznia i lutego 2010 r. zostali ponownie obdarowani. Oczekują z wielką radością, ale też z nadzieją - dwojga dzieci. - Nikt w rodzinie nie ma bliźniąt - ani u mnie, ani u Piotra - uśmiecha się Maria. Nie myślą, że jest to jakaś forma wynagrodzenia. Asia była i jest dla nich darem od Boga, za który są wdzięczni. Młodsze rodzeństwo usłyszy w przyszłości historię o starszej siostrzyczce, zapalą też znicz na jej małym grobie.

Zaufanie Bogu i naturze

Swoje rodzicielstwo głęboko łączą z odpowiedzialnością za każde nowe życie, a także za siebie nawzajem. Pomaga im w tym znajomość własnej fizjologii i naturalne planowanie rodziny.
- Naturalne metody dają mi poczucie bezpieczeństwa. Wiem, że w naszym życiu małżeńskim jest czas, kiedy prawdopodobnie zgodnie z wolą Pana Boga pocznie się dziecko i jest czas, kiedy ze względów fizjologicznych do poczęcia dojść nie może. Ta pewność daje nam możliwość odpowiedniego przygotowania się do rodzicielstwa i świadomego w nim uczestnictwa - dzieli się Maria. - Dzięki naturalnym metodom czuję się prawdziwym mężczyzną, bo mam kontrolę nad sytuacją. Nie zaskoczy mnie na przykład poczęcie dziecka. Mam takie poczucie siły sprawczej, wiem, że wraz z żoną możemy uczestniczyć w Bożym planie stworzenia - zaświadcza Piotr.

Przesłanie miłości

Zapytani o to, co jest dla nich najważniejsze i czym warto kierować się w życiu małżeńskim i rodzicielskim, wskazali na całkowite zawierzenie życia Panu Bogu, który najbardziej pragnie naszego szczęścia. Dobrze jest też dbać o wzajemne ciepło i bliskość małżonków - przez czułe przytulenia, trzymanie się za rękę, patrzenie sobie w oczy. To jednoczy i daje ogromną siłę potrzebną w codziennym życiu.

Podziel się:

Oceń:

2010-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Dwanaście dróg – jeden cel

2026-08-08 15:50
Piesza Pielgrzymka Łódzka na Jasną Górę

ks. Paweł Kłys

Piesza Pielgrzymka Łódzka na Jasną Górę

Sierpień w Kościele łódzkim od lat ma szczególny rytm – wyznacza go pielgrzymowanie. Już w najbliższych dniach z dwunastu miast Archidiecezji Łódzkiej wyruszą piesze pielgrzymki do sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej. Tysiące wiernych podejmą trud drogi, by u tronu Królowej Polski powierzyć Maryi swoje rodziny, Kościół i Ojczyznę. Tegorocznemu pielgrzymowaniu towarzyszy hasło: „Matka Wiernego Ludu”.

Więcej ...

Papież: w św. Agacie kontemplujemy zwycięstwo miłości nad śmiercią

2026-08-08 15:20
Dziś w Asyżu spotkanie Leona XIV z młodzieżą

Vatican Media

Dziś w Asyżu spotkanie Leona XIV z młodzieżą

W związku z 900. rocznicą powrotu relikwii męczennicy do Katanii Leon XIV wystosował list do sekretarza stanu kard. Pietra Parolina, który będzie legatem papieskim na uroczystościach zaplanowanych na 16-17 sierpnia 2026 r.

Więcej ...

Św. Filomena. Miłość, która daje siebie

2026-08-08 20:57
Misterium o św. Filomenie w Gniechowicach

Marzena Cyfert

Misterium o św. Filomenie w Gniechowicach

Modlitwa, procesja, misterium i świadectwa pielgrzymów złożyły się na uroczystości odpustowe w Sanktuarium św. Filomeny w Gniechowicach. Ich centralnym punktem była Eucharystia pod przewodnictwem o. Damiana Stachowicza OFM.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Wiara

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

USA: czy Coca-Cola dyskryminuje imię Jezusa na swoich...

Wiadomości

USA: czy Coca-Cola dyskryminuje imię Jezusa na swoich...

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Wiara

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Jak rozmawiać o wierze z dorosłymi dziećmi, które...

Wiara

Jak rozmawiać o wierze z dorosłymi dziećmi, które...

Na Madagaskarze masowo znikają dzieci

Wiadomości

Na Madagaskarze masowo znikają dzieci

Wizerunek świętego Jana Pawła II sprofanowany podczas...

Wiadomości

Wizerunek świętego Jana Pawła II sprofanowany podczas...

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go...

Wiara

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go...

Medjugorie: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i...

Wiadomości

Medjugorie: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i...

Odpust Porcjunkuli: łaska szczególna, na życzenie św....

Kościół

Odpust Porcjunkuli: łaska szczególna, na życzenie św....