Reklama

Niedziela Lubelska

Gułag w Krzesimowie

2020-09-15 09:00

Ks. Mieczysław Puzewicz

Ukryte wśród drzew krzyże świadczą o pierwszym polskim gułagu.

Ekshumacje na tzw. „Łączce” na warszawskich Powązkach pozwoliły na odzyskanie tożsamości i godny pochówek wielu żołnierzy wyklętych, skazanych przez komunistów na niepamięć. Problem identyfikacji ofiar represji stalinowskich dotyczy także Lubelszczyzny, tutaj bowiem nowa władza po 1944 r. założyła pierwsze obozy na wzór sowieckich gułagów.

Sowieci w Lublinie i w Błudku

Idąca za Armią Czerwoną sowiecka bezpieka (NKWD) przystąpiła w pierwszych latach po wojnie do zakładania obozów „wojennych” na terenie dawnej Rzeczpospolitej, które w rzeczywistości były obozami przymusowej pracy, miejscami internowania i przygotowywania do zsyłki na Sybir głównie AK-owskiego podziemia. W miesiąc po wyzwoleniu Majdanka dawny niemiecki obóz zamieniony został w kacet dla aresztowanych żołnierzy z AK i jeńców wojennych. Zaadaptowano na ten cel dwa stajenne baraki na polu III. Więźniowie spali bez okryć i materacy na drewnianych pryczach. Niestety, dokumentacja obozu prowadzonego przez NKWD znajduje się w Moskwie i nadal ma charakter tajny, co uniemożliwia zdobycie wiedzy odnośnie warunków panujących w obozie.

Drugim sowieckim obozem przejściowym był zamek lubelski, nadzorowany najpierw przez NKWD, a później przez polski Urząd Bezpieczeństwa (UB). W ciągu 10 lat przez zamkowe cele przeszło 33 tys. więźniów, z których kilkuset rozstrzelano w podziemiach budynku. Filią obozu na zamku był prowizoryczny obóz zlokalizowany na południu regionu w Błudku, niedaleko Tomaszowa Lubelskiego. Z inspiracji sowietów powstał również obóz w Skrobowie pod Lubartowem.

Eksperyment bezpieki

Polska UB szybko przejęła metody radzieckie, a pierwszym rodzimym gułagiem był obóz utworzony w Krzesimowie pomiędzy Łęczną i Mełgwią. Oficjalnie bezpieka zwała go Obozem Pracy Przestępców Politycznych i Podejrzanych. Dowództwo i załoga obiektu składała się już w całości z Polaków. Na blisko 60 hektarach dawnego majątku ziemskiego Dereckich przetrzymywano co najmniej 2037 osób, wśród nich były kobiety i dzieci. Oprócz żołnierzy AK i innych formacji podziemia, księży czy arystokratów, trafiali tam też zwykli kryminaliści. Wszyscy przebywali w 14 budynkach gospodarczych, stajniach, chlewniach i stodołach. Nie było łaźni, ubikacji, ogrzewania; za posłanie służyła słoma. Więźniom podawano na śniadanie kromkę chleba z wodą, na obiad gotowaną brukiew lub buraki, odświętnie ziemniaki; kolację stanowiła jedynie ciepła woda. Wszystko to sprzyjało szerzeniu się chorób. W 1945 r. epidemia tyfusu spowodowała śmierć ok. 500 aresztantów. Ich ciała pogrzebano kilkadziesiąt metrów od obozu w małym zagajniku.

Nieznane ofiary

Obóz w Krzesimowie był pierwszym obozem założonym przez polskich komunistów dla Polaków uznanych za wrogów nowego systemu. Metody tu sprawdzone zostały powielone z rozmachem przy tworzeniu wielkich placówek w Jaworznie, Łambinowicach czy Potulicach. Historycy dowodzą, że umieszczono w nich w sumie ponad 300 tys. więźniów, spośród nich 25 tys. poniosło śmierć. W przypadku Krzesimowa nadal nie można odtworzyć listy skazanych. Nie udało się zidentyfikować tożsamości większości zabitych ofiar. Przypuszcza się, że księga zmarłych została przekazana do NKWD i znajduje się w sowieckich archiwach.

Szczątki zmarłych i zamordowanych w obozie odkryto przypadkowo w 1996 r., podczas remontu drogi. Wtedy ks. Karol Serkis, proboszcz z Mełgwi, poświęcił w miejscu zagłady symboliczną tablicę. Później ustawiono tam kilkadziesiąt drewnianych i metalowych krzyży, które milcząco świadczą o pierwszym polskim gułagu.

Wybrane dla Ciebie

Droga ku uzdrowieniu

W Kościele są ludzie, którzy troszczą się, aby ofiary wykorzystania seksualnego otrzymały profesjonalną pomoc, terapię psychologiczną i zadośćuczynienie

W Kościele są ludzie, którzy troszczą się, aby ofiary wykorzystania seksualnego otrzymały profesjonalną pomoc, terapię psychologiczną i zadośćuczynienie

Wypowiedzenie doznanej krzywdy jest często pierwszym i najważniejszym krokiem w kierunku odzyskania zdrowia. Siostra Anna Szubrycht, delegatka ds. ochrony dzieci i młodzieży archidiecezji krakowskiej w rozmowie z Niedzielą tłumaczy m.in., dlaczego warto zmierzyć się z bolesną przeszłością.

Więcej ...

Na drodze do świętości

2020-09-26 22:24

Beata Pieczykura/Niedziela

Grupy Modlitwy św. Ojca Pio z całej Polski czuwają na modlitwie w dniach 26-27 września. Pierwsza część spotkania odbyła się na Górce Przeprośnej (Koronka do Bożego Miłosierdzia, Droga Krzyżowa, Różaniec, Msza św.). Teraz na Jasnej Górze trwa nocne czuwanie. Po Apelu Jasnogórskim pielgrzymi przeżywają konferencje i o godz. 24 Mszę św.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Wszystko było inne niż się spodziewałam. Renata...

Wiara

Wszystko było inne niż się spodziewałam. Renata...

Apokalipsa ks. Dolindo. Czasy ostateczne oczami wielkiego...

Wiara

Apokalipsa ks. Dolindo. Czasy ostateczne oczami wielkiego...

Wicepremier Emilewicz: podjęłam decyzję o opuszczeniu...

Wiadomości

Wicepremier Emilewicz: podjęłam decyzję o opuszczeniu...

Człowiek, który nie lękał się Szatana

Kościół

Człowiek, który nie lękał się Szatana

Watykan nie wyraża zgody na wspólnotę eucharystyczną...

Watykan

Watykan nie wyraża zgody na wspólnotę eucharystyczną...

Prezydent udaje się z pierwszą w nowej kadencji wizytą...

Kościół

Prezydent udaje się z pierwszą w nowej kadencji wizytą...

(Nie)dożywiony człowiek wewnętrzny

Wiara

(Nie)dożywiony człowiek wewnętrzny

Modlitwa o łaski za przyczyną św. Ojca Pio

Wiara

Modlitwa o łaski za przyczyną św. Ojca Pio

Pracownik ostatniej godziny

Wiara

Pracownik ostatniej godziny