Reklama

Epitafium dla przyjaciela

Niedziela lubelska 14/2011

Trudno nie pamiętać tamtego kwietniowego wieczoru. Wydawało się, że cały świat zatrzymał się w miejscu. Dokładnie wtedy, gdy o 21.37 zatrzymało się serce Człowieka, które bez reszty oddane było Bogu i ludziom

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wiadomość o śmierci Jana Pawła II zastała mnie u znajomego kapłana. Wcześniej, od wielu godzin dochodziły informacje o pogarszającym się stanie zdrowia Papieża. Ze słuchawkami w uszach i na kolanach w kościele, gdzie wówczas posługiwałem, nasłuchiwałem wiadomości przeczuwając, że nadchodzi ta szczególna chwila. Gdy tylko usłyszałem, że Papież umarł, opuściłem dom kolegi i biegiem udałem się do domu. Kościół przy ul. Staszica w Lublinie stał się miejscem mojego pożegnania z polskim Papieżem. Z kimś, kogo śmiało mogę nazwać przyjacielem moich młodych lat i autorytetem w dorosłym życiu. Dziś, po latach nasuwają się wspomnienia i przypominają chwile, które dane mi było przeżyć z Janem Pawłem II.

Blask pontyfikatu

Reklama

Pierwszą myślą niech będzie ta, że mieliśmy ogromne szczęście. Nasze oczy patrzyły na świętego, który żył pośród nas. Widzieliśmy go, słuchaliśmy, jakże wielu mogło go po prostu dotknąć. Przeszło ćwierć wieku naszego życia upływało w blaskach niezwykłego pontyfikatu, który wywarł niezatarty ślad na dziejach świata i ludzi. Dlatego tak trudno było nam się pogodzić z myślą, że go zabrakło. Z drugiej strony, nie mamy wątpliwości, że wciąż jest. Spogląda na nas z fotografii, z taśm filmowych i przez niezliczoną ilość pamiątek, które nagle nabrały wartości relikwii.
Moje pierwsze „spotkanie” z Janem Pawłem II miało miejsce na lekcji religii, w salce katechetycznej przy kościele św. Michała w Lublinie. Po śmierci Jana Pawła I trwało oczekiwanie na wybór nowego papieża. 16 października 1978 r. mieliśmy poranną katechezę. Siostra katechetka zachęciła nas wtedy do modlitwy o wybór nowego papieża. „Może to będzie Polak?” - powiedziała. Później już w domu okazało się, że ta modlitwa została wysłuchana. Usłyszeliśmy słynne „habemus papam” i naszym oczom ukazała się postać kard. Wojtyły, nowego papieża, który przybrał imię Jana Pawła II. To był pierwszy cud w moim życiu, pierwsza modlitwa, której owoce dane było tak szybko dostrzec. Tyle że nikt z nas, nastolatków, uczestników tamtej katechezy, nie zdawał sobie sprawy z tego, że to wydarzenie na ponad ćwierć wieku ukształtuje naszą młodość, życie, wiarę.
Wkrótce przyszły trudne czasy. Najpierw „wybuchła” Solidarność, potem władza PRL obróciła się przeciw narodowi, wypowiadając wojnę walczącym o wolność rodakom. To były niezwykłe czasy niezwykłych ludzi. Prymas Tysiąclecia kard. Wyszyński, ks. Jerzy Popiełuszko i tylu innych, którzy stawali się zwiastunami wolnej Polski. To oni byli dla wielu z nas, młodych, wzorami, za którymi chciało się nie tyle iść, co biec. I był przede wszystkim on, powód naszej dumy, ostoja wiary i wolny głos przemawiający w imieniu zniewolonego narodu. Czasem zastanawiam się, jak wyglądałby świat wtedy bez Jana Pawła II. Jak wyglądałby dziś? No i - jak wyglądałoby moje życie?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Był jak tęcza

W tych dniach powstanie wiele tekstów o Janie Pawle II. Zresztą, wiele ich już napisano. Wszystkie próbują ukazać nam tego niezwykłego człowieka i rolę jaką odegrał w życiu świata. Nie wiem, jak wiele jeszcze faktów zostanie opisanych jako „nieznane”. Pogoń za sensacją wydaje się dominować nad tym, co powinno przykuwać naszą uwagę. Wielu chce przy tej okazji zaistnieć w mediach, albo na Papieżu zarobić. Nawet to pokazuje, jak bardzo Jan Paweł II odmieniał oblicze ziemi i ludzi. Nie sposób przejść obok niego obojętnie. Dawał się wszystkim i dziś każdy chce mieć go choćby w kawałku, upamiętnić. Ile w tym wdzięczności, a ile pustej pychy? Nie mnie to oceniać. Wydaje mi się tylko, że czasem zapominamy o najważniejszym. Kim przede wszystkim był Jan Paweł II? Był przez całe swoje życie wiernym sługą Chrystusa. Choć uwaga świata często koncentrowała się na nim, on starał się być - jakby to ujął ks. Twardowski - „tęczą, która sobą nie zajmuje miejsca”. Wbrew temu, co wielokrotnie mu zarzucano, nie chciał koncentrować uwagi na sobie. Starał się być jak Apostoł - wszystkim dla wszystkich. Był, jak to określał kanonizowany przezeń Brat Albert „dobry jak chleb”, którym dzieli się i karmi wszystkich.

Dorośniemy?

Wkrótce po śmierci Jana Pawła II pojawiły się pytania o to, co pozostanie w nas po latach tego niezwykłego pontyfikatu. Niektórzy postulowali z wyrzutem, że chętnie oklaskiwaliśmy Papieża, ale nie zawsze go słuchaliśmy. Nie wiem, może jest w tym nieco racji. Ale jak ogarnąć w krótkim czasie to ogromne dziedzictwo, jakie pozostawił nam w spadku Papież z Polski? Dobrze więc, że powstaje tak wiele inicjatyw przybliżających nam jego nauczanie i duchowy testament. Z wdzięcznością trzeba powitać i te, które rodziły się i rodzą w naszej archidiecezji.
Nie sposób nie podkreślić ogromnego wkładu śp. abp. Józefa Życińskiego. Jego determinacja, z jaką starał się przybliżać osobę i dzieło Jana Pawła II, zasługują nie tyle na uznanie, co na podjęcie i wdrożenie w życie. Myślę, że każdy z nas z łatwością odnajdzie coś dla siebie, jakąś myśl wartą przemyślenia na nowo. Osobiście chętnie wracam do papieskich homilii z jego pielgrzymek do ojczyzny. W spotkaniach rekolekcyjnych z młodymi staram się przywołać słowa ze spotkań w Rzymie, na Tor Vergata w roku jubileuszowym. Zaglądam do listu do młodych z 1985 r. A na całe życie pozostaną mi w pamięci jego słowa o tym, że trzeba od siebie wymagać, choćby inni nie wymagali. I te o naszych własnych Westreplatte, które trzeba obronić. Przychodzi taki czas, w którym człowiek dorasta do słów, które niegdyś oklaskiwał.
Jan Paweł II z pewnością był prorokiem. To, co mówił przed laty, dziś ukazuje swoją aktualność. Cierpliwie więc wsłuchujmy się na nowo w papieską ewangelię. Przemawia w niej ten sam Chrystus, który w Janie Pawle II ukazał nam swoje współczesne oblicze.

Podziel się:

Oceń:

2011-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Rozważania na niedzielę: Dlaczego Bóg dopuścił do tej tragedii?

2026-08-21 08:45

Materiał prasowy

Trzy niezwykłe historie ludzi, których wiara została poddana radykalnej próbie. Pierwsza rozpoczyna się od niewyobrażalnej tragedii i pytania: „Jeśli Bóg jest dobry, dlaczego do tego dopuścił?” Druga pokazuje młodego człowieka piszącego z zachwytem o zjednoczeniu z Chrystusem — człowieka, który później stanie się jednym z największych przeciwników religii. Trzecia prowadzi nas na nocny spacer C.S. Lewisa z J.R.R. Tolkienem i do zaskakującej podróży, podczas której niewierzący pisarz odkrył, że… już wierzy.

Więcej ...

Bałam się mistyki - ona i tak mnie znalazła. O filmie „Mistyczka” i kobiecie, której historii nie chciałam opisać

2026-08-22 22:19
Dorota Chotecka-Pazura jako Alicja Lenczewska

Mat.prasowy

Dorota Chotecka-Pazura jako Alicja Lenczewska

Więcej ...

„Feminizm” premiera negatywnie zweryfikowany

2026-08-22 15:11
Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Donald Tusk lubi mówić o sile kobiet. Lubi też pokazywać, że jego rząd jest nowoczesny, europejski i wrażliwy na nierówności. Problem zaczyna się wtedy, gdy trzeba sprawdzić, jak te piękne deklaracje działają w praktyce.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Warszawa: 12 godzin uwielbienia w Świątyni Opatrzności...

Kościół

Warszawa: 12 godzin uwielbienia w Świątyni Opatrzności...

Cały rok modlą się na różańcu, dziś pielgrzymowali...

Niedziela Wrocławska

Cały rok modlą się na różańcu, dziś pielgrzymowali...

Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Królowej

Święta i uroczystości

Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Królowej

Pozdrowienie, lęk, zapowiedź misji, pytanie, znak

Wiara

Pozdrowienie, lęk, zapowiedź misji, pytanie, znak

Tragiczny wypadek polskiego autokaru na Węgrzech....

Wiadomości

Tragiczny wypadek polskiego autokaru na Węgrzech....

Nowenna do Matki Bożej Częstochowskiej 2026

Jasna Góra

Nowenna do Matki Bożej Częstochowskiej 2026

Wojewoda podkarpacka: wszystkie ofiary wypadku na Węgrzech...

Wiadomości

Wojewoda podkarpacka: wszystkie ofiary wypadku na Węgrzech...

W pożarze zabytkowego kościoła w Sanoku spłonęło...

Kościół

W pożarze zabytkowego kościoła w Sanoku spłonęło...

Kard. Sarah w Gdańsku: Polsko, co robisz z wolnością,...

Kościół

Kard. Sarah w Gdańsku: Polsko, co robisz z wolnością,...