"Cieszę się, że Matka żyje nadal w pamięci ludzi. Właściwie żyje
przez swoje dzieła... wśród pokolenia, które Jej nie znało... Ważne
jest, aby młodzież zapoznała się z tą postacią, gdyż można się od
Niej wiele nauczyć i kierować się w życiu Jej przekonaniami i myślami".
(Specjalnie dla Niedzieli - Anna Bugnon-Rosset, córka Zofii
Kossak, sierpień 1999 r.)
"Kossakowie... sieją, chodzą na wojnę i piszą"
W Górkach, w pobliżu Skoczowa, istotnie czuje się, że wielka
pisarka żyje nadal w pamięci ludzi. Ojciec Święty Jan Paweł II powiedział: "
Miłość musi jednoczyć naród jako całość, miłość musi jednoczyć społeczności
lokalne i poszczególne rodziny". W Górkach ważnym czynnikiem integrującym
miejscową wspólnotę jest miłość do "świetlanej postaci pani Zofii
Kossak", jak ją określił w jednym z listów Jan Paweł II, jeszcze
jako metropolita krakowski.
Trzeba dodać, że z upływem lat miłość ta nie słabnie. Wystarczy
porozmawiać z miejscowymi ludźmi, którzy pamiętają wielką pisarkę.
Można powiedzieć, że w życiu pani Zofii wszystkie drogi
prowadziły do "kochanych, jasnych Górek", gdzie spędziła swe najszczęśliwsze
lata. Tu mieszkała przed wojną i tu powróciła z emigracji w 1957
r. Na góreckim cmentarzu w pobliżu kościoła pw. Wszystkich Świętych
została pochowana w 1968 r.
W Górkach istnieje swoisty genius loci. To czuje się od
pierwszej chwili.
Maria Dąbrowska, która odwiedziła Kossaków w 1928 r., napisała
o tej wizycie w swych Dziennikach, gdzie w lipcowych zapiskach czytamy: "
W Górkach bardzo mi się podobało, szczególniej róże w ogrodzie, moc
róż na tle sinawych gór, takich jak tła ´Leonarda´. Kossakowie wskrzeszają
szlacheckie tradycje z XVI w.: orzą, sieją, chodzą na wojnę i piszą.
Przechowali w bardzo pięknej czystości piękne i dodatnie cechy szlachty
polskiej" (Dzienniki, t. 1).
W dawnej Polsce dwory stanowiły promieniujące na otoczenie
ośrodki, wokół których skupiało się życie kulturalne. Zarówno w czasie
pokoju, jak i podczas wojny przekazywały wzorce i wartości kulturowe
narodu. Dawny dwór w Górkach ocalał jedynie na starych sztychach,
pocztówkach i w pamięci ludzkiej. Pozostałe po pożarze ruiny stanowią
dziś symbol jego świetności, a zarazem wyzwanie; być może kiedyś
dwór ten zostanie odbudowany i znów zatętni życiem. Może powstanie
tu kiedyś Dom Pracy Twórczej na miarę Radziejowic, a może Centrum
Badań nad Twórczością Zofii Kossak? Kto wie?
Tymczasem to, co pozostało z dworu, przejęło Muzeum Biograficzne
Zofii Kossak, mieszczące się w dawnym domku ogrodnika, w pobliżu
ruin.
W 1968 r. ruiny dworu oraz park wpisano do rejestru zabytków.
Obecnie w parku o powierzchni 1,5 ha rośnie ok. 300 sztuk drzew i
krzewów, z których 15 zaliczono, podczas przeprowadzonej niedawno
inwentaryzacji, do szczególnie cennych drzew pomnikowych. Są wśród
nich m.in.: lipy, jesiony, robiny, katalpa oraz korkowiec amurski. (Wiadomości na temat parku Zofii Kossak pochodzą z pracy magisterskiej
Bogusławy Szulc-Pacan, byłej studentki Akademii Rolniczej w Krakowie.
Autorka wyraża nadzieję, że w przyszłości będzie przeprowadzona rekonstrukcja
parku, która przywróci mu dawne piękno). Te stare drzewa pamiętają
wielu sławnych ludzi, którzy pisarkę odwiedzali.
W ostatnich latach na dawnych ziemiach Kossaków, obok zespołu
dworsko-parkowego, wybudowano klasztor Ojców Franciszkanów oraz piękny
kościół pw. św. Jana Sarkandra. Znajduje się w nim ukochany przez
Zofię Kossak obraz Matki Bożej, z którym pisarka nie rozstawała się
do końca życia. Ksiądz proboszcz - dr Nazariusz Szojda, wykładowca
Wyższego Seminarium Duchownego w Katowicach, należy także do grona
osób pozostających pod urokiem pisarstwa autorki Krzyżowców.
"Ziarno kiełkujące hodować"
"Zmarli rzucili siew - pisała pani Zofia. - Nam, żywym,
przypada ziarno kiełkujące hodować i żniwo zgromadzić do... skarbnicy,
z której czerpać będą przyszłe pokolenia. Obowiązku tego zaniechać
nie wolno".
Dziś cele wytknięte przez pisarkę realizują instytucje działające
w Górkach Wielkich: Muzeum stanowiące oddział Muzeum Cieszyńskiego,
Ogólnopolskie Towarzystwo im. Zofii Kossak oraz powołana przed rokiem
Fundacja im. Zofii Kossak, której fundatorami są: Anna Bugnon-Rosset
- córka pisarki, Witold Szatkowski - syn oraz Gmina Brenna. Z chwilą
powołania Fundacji w Górkach powiały ożywcze prądy. Do celów Fundacji
należy bowiem m.in.: "zabezpieczenie spuścizny po Zofii Kossak i
Zygmuncie Szatkowskim, a zwłaszcza troska o Muzeum im. Zofii Kossak
w Górkach Wielkich oraz wspieranie inicjatyw kulturalnych i wychowawczych,
zgodnych z duchem twórczości Zofii Kossak". Podobnie jak Fundacja
Raczyńskich czy Czartoryskich - Fundacja im. Zofii Kossak stanowi
przykład dobrej współpracy z Muzeum. Dotychczas, dzięki jej staraniom,
mógł się odbyć (zakończony 23 września br.) remont góreckiego domku
ogrodnika, podczas którego wymieniono ogrzewanie i wygospodarowano
3 dodatkowe pomieszczenia muzealne, z których jedno przeznaczono
na czytelnię.
Muzealne archiwum posiada bogatą korespondencję, rękopisy,
prace magisterskie, a od niedawna i doktorskie na temat życia i twórczości
pisarki. Muzeum kieruje prof. Michał Heller, który także należy do
wielbicieli osobowości i talentu pani Zofii.
Zarząd Fundacji pragnie pozyskać nowych sponsorów, bo tylko
dzięki nim może zrealizować swe ambitne plany i marzenia. Według
informacji uzyskanej od wiceprezesa Zarządu - Janiny Żagan - najbliższym
trudnym zadaniem jest uzyskanie prawa własności do zabytkowego spichlerza,
jego odrestaurowanie i zorganizowanie w nim młodzieżowego centrum
kulturalno-turystycznego.
W Górkach ma także swoją siedzibę Ogólnopolskie Towarzystwo
im. Zofii Kossak, którym kieruje dr Stanisław Michałowski. Towarzystwo
już od 15 lat organizuje liczne imprezy poświęcone swej imienniczce,
prowadzi działalność wydawniczą i popularyzatorską. Obecnie - jak
nas poinformował wiceprezes Jan Matula - przygotowuje konkurs dla
dzieci i młodzieży na temat: Patriotyzm w twórczości Zofii Kossak.
Wszystkie instytucje i organizacje lokalne biorą czynny
udział w tradycyjnych, sierpniowych zjazdach rodzinnych Kossaków.
Każdą taką uroczystość rozpoczyna Msza św. sprawowana w miejscowym
kościele.
Organizowane corocznie "Ogniska u Kossaków" są w istocie
letnimi festynami literatury, odbywającymi się w dworskim parku.
Przybywają na nie spadkobiercy Zofii Kossak - spokrewnieni z pisarką,
spadkobiercy duchowi, rozkochani w jej twórczości, oraz liczni górczanie,
których ona tak bardzo ukochała.
W sierpniu 2000 r., w związku ze 110. rocznicą urodzin autorki
Pożogi, przewidziano kolejny zjazd rodzinny. Zaś w 2001 r., jak nam
zdradziła wnuczka pisarki - Hanna Fenby-Taylor, odbędzie się nadzwyczajny
zjazd Kossaków, na który zostaną zaproszeni nawet najdalsi krewni
i powinowaci.
Fascynujący temat czeka na reżysera Córka wielkiej pisarki
powiedziała kiedyś, że jej życie wymodliły Matka i Babcia. A kto
wymodlił twórcze i niezwykłe życie Pani Zofii?
Stwórca wytyczył jej drogi. A ona spełniła ten plan koncertowo.
Dzieje Zofii Kossak to fascynujący temat, który czeka na utalentowanego
scenarzystę i reżysera. To temat na serial, film fabularny i dokumentalny.
Właściwie każdy etap jej losu to pomysł na osobny odcinek serialu.
Piękna dziewczyna ze szlacheckiego dworku, która potrafiła przez
całe życie walczyć, kochać, tworzyć i pozostać sobą bez względu na
trudne czasy. Czyż może być temat doskonalszy?
Minęło już ponad trzydzieści lat od śmierci pisarki. Może
nadszedł odpowiedni czas, by ogłosić konkurs na scenariusz?...
Czy wszystkie twórcze inspiracje w Górkach zostaną spełnione
- pokaże czas.
Optymizmem napawa fakt, że oprócz najbliższej rodziny pani
Zofii i jej męża znalazła się grupa ludzi dobrej woli, którzy chcą
i potrafią ocalać przyszłość dla przyszłości. A naprawdę warto.
Pomóż w rozwoju naszego portalu



