Nadzieje i lęki
Reklama
Czy Ministerstwo Skarbu Państwa ma zajmować się tylko wyprzedażą
państwowych zakładów, czy też realizować określoną strategię pomnażania
majątku narodowego? Takiej dyskusji zabrakło w mediach przy okazji
odwoływania kierownika tego resortu. Media skupiły się niemal wyłącznie
na problemie proceduralnym: jak szefostwo klubu AWS ukarze tak liczną
grupę posłów, którzy złożyli swoje podpisy pod wnioskiem o wotum
nieufności dla ministra Emila Wąsacza. Nazwano tych posłów buntownikami,
warchołami, łamiącymi dyscyplinę itp. Był to efekt typowej manipulacji
w środkach przekazu, ponieważ unikano rozmów o istocie rzeczy, czyli
o tym, że wymienieni posłowie kierowali się wyłącznie sprawą przyszłości
Polski, a nie atakiem na tę czy inną osobę. Chyba nikomu z głównych
wnioskodawców nawet przez myśl nie przeszło, że zostanie to przyjęte
jako atak na Premiera, jako próba obalenia rządu czy rozbicia AWS-u.
Dlatego pytanie należałoby odwrócić: Czy naprawdę ten minister jest
aż tak dobry, że trzy partie wewnątrz AWS-u na swoich zamkniętych
posiedzeniach uchwaliły, że będą go bronić wszelkimi dostępnymi metodami?
I drugie pytanie: Ilu posłów jest wart jeden minister?
Niestety, chyba znowu AWS straciła dobrą okazję do postawienia
pytań o przyszłość Polski, o los rodzimych zakładów pracy, banków,
polskiej energetyki, telekomunikacji czy rolnictwa, a także okazję,
by poprawić skuteczność samego działania klubu parlamentarnego. Zajęcie
się wyłącznie obroną ministra Wąsacza jest ucieczką od problemu,
nazwijmy go: stylu przeprowadzania przekształceń własnościowych,
czyli krótko mówiąc - sposobu prywatyzacji. Niestety, z powodu braku
polskiego kapitału większość kluczowych zakładów przechodzi w obce
ręce. Jaki jest los wielu z tych zakładów po kilku latach, kiedy
wygasają umowy osłonowe, dobrze wiemy po wzrastającej liczbie bezrobotnych.
I tu leży zasadniczy problem także dla ministra Skarbu Państwa. Komu
sprzedaje, a nie tylko za ile!
Pytanie to jest bardzo ważne, skoro dowiadujemy się np.,
że Polska jest jako importer czwartym partnerem Unii Europejskiej,
a nasz udział w bilansie handlowym Unii sięga 3%. Stąd się również
wywodzi ogromny deficyt w polskim eksporcie. Straciliśmy już własny
przemysł zbrojeniowy, tytoniowy, spirytusowy, olejowy, cementownie,
siarkę... Chcemy oddać miedź, resztę banków, ZUS, telekomunikację,
energetykę... Już dzisiaj, mając kilka milionów własnych bezrobotnych,
zapewniamy pracę ok. 400 tys. robotników w państwach Unii Europejskiej.
Czy i to nie jest efekt prywatyzacji za wszelką cenę Ministerstwa
Skarbu Państwa? Efekt prywatyzacji pojmowanej jako wyprzedaż!
Ostatnio w zawrotnym tempie rosną obroty na giełdzie warszawskiej.
W ciągu dwóch miesięcy WIG podniósł się o tyle, ile w ciągu czterech
minionych lat utracił. Jest to spowodowane z jednej strony - napływem
na giełdę pieniędzy z funduszy emerytalnych, a z drugiej strony -
wiąże się z zapowiedzią upłynnienia kursu złotego, czyli nieograniczonego
przepływu kapitału, nieskrępowanego otwarcia naszego systemu finansowego
na świat. Ponieważ zagraniczne fundusze emerytalne mogą obecnie tylko
5% swojego kapitału lokować za granicą, możliwości, jakie stwarza
giełda, a także wspomniane upłynnienie złotego stworzą możliwość
wywozu kapitału z Polski. Czy nie stanie się to przyczyną kryzysu
finansowego, jaki przeżyły kraje dalekowschodnie czy południowoamerykańskie?
Jeśli jednego dnia zachodni inwestorzy zechcą z jakichś powodów wyciągnąć
walutę, oczywiście, już w dolarach, nie wystarczą żadne rezerwy.
Dlatego tak ważny jest mocny kapitał własny.
Nikt nie wie dzisiaj, co może wydarzyć się jutro, ale z
poszczególnych elementów da się ułożyć pewną wizję całości, która
dIa naszego kraju nie rysuje się nazbyt przyjemnie. Niektórym rządzącym
wydaje się, że mogą decydować o losach wszystkich Polaków, że można "
hurtem", tak jak np. zmienia się miejsce zamieszkania, przeprowadzić
nasz kraj do zjednoczenia z Unią Europejską. Obecnie każdą ustawę
bada się pod kątem zgodności z ustawodawstwem unijnym. A co będzie,
jeśli w referendum naród odrzuci zjednoczenie? Dlatego nie uprawniają
władzy do tej "przeprowadzki" ani demokratyczny wybór - na jaki się
powołują, ani jakieś inne ważne względy. O tym musi decydować dobro
Polski, działanie dla wspólnego dobra wszystkich Polaków. A w tym
właśnie, co się czyni i mówi, nie widać dbałości o dobro Polski,
o przyszłość rodzimej gospodarki, polskiej nauki, kultury, języka,
tradycji chrześcijańskiej. Gdzie jest wspieranie wychowania opartego
na wartościach patriotycznych, na rodzinie?
Brak na ten temat słowa w dokumentach i wypowiedziach polityków.
Aż skóra cierpnie, kiedy słyszy się, że tak głęboka integracja z
Europą ma się wspierać jedynie na gospodarce. Z góry w takim razie
wiadomo, czyja to będzie gospodarka, skoro każdy Niemiec inwestujący
w Polsce otrzymuje od swojego rządu tani kredyt, a nawet gwarancję
jego umorzenia.
Jeśli zjednoczenie z Unią Europejską ma polegać na gospodarczym
podporządkowaniu, to rozumiem intencje obecnej wyprzedaży majątku
narodowego nazywanej prywatyzacją. Jest to równie wysoka cena za
pokój, jak w latach PRL-u. Bo przecież już coraz więcej osób twierdzi,
że zwycięstwo nad komunizmem okazało się iluzoryczne, ponieważ nie
sprostaliśmy nowym wyzwaniom, natomiast bezkrytycznie kopiujemy wzorce
życia z Zachodu, które tam się nie sprawdziły. Np., nie sprawdził
się atak na wartości chrześcijańskie, ponieważ puste świątynie przyniosły
pustkę duchową oraz utopijne marzenia, które zawsze stawały się zarzewiem
wojen i konfliktów. Oby takim utopijnym marzeniem nie stała się idea
Europy bez granic, ale też Europy bez Boga, bez ojczyzn i narodów.
Wracając zaś do sprawy wotum nieufności dla Ministra Skarbu
Państwa, posłom wnioskodawcom wydawało się, że po tak wielu rozczarowaniach
czy wręcz plajtach zakładów sprzedanych obcym, po tylu udowodnionych
mankamentach w działalności ministerstwa, naturalną rzeczą jest coś
czy kogoś w tej materii zmienić.
Jan Paweł II w książce Przekroczyć próg nadziei stwierdził
jasno, że lekceważenie człowieka pogrąża zawsze świat w moralnej
otchłani, pozwala namacalnie doświadczyć potęgi władcy tego świata,
który może zwodzić sumienia przez fałsz, przez gardzenie drugim człowiekiem
i prawem oraz przez kult władzy i siły. Polska stoi dzisiaj przed
historycznym wyborem, który może przesądzić o naszej przyszłości
na całe dziesięciolecia. O tej przyszłości Polski nie może decydować
grupka polityków, którzy zachowują się nieraz tak, jak gdyby ktoś
silniejszy prowadził ich na pasku.
Biskup Ryszard Karpiński
Nuncjusz apostolski podsumował 1999 r.
12 stycznia br. w Pałacu Prezydenckim odbyło się noworoczne spotkanie
prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego z korpusem dyplomatycznym akredytowanym
w Polsce. W spotkaniu wzięli udział także Marszałkowie Sejmu i Senatu,
Premier RP, Minister Spraw Zagranicznych.
Dziekan korpusu dyplomatycznego - abp Józef Kowalczyk, nuncjusz
apostolski w Polsce, przemawiając w imieniu ambasadorów, dokonał
podsumowania minionego roku. Do negatywnych zjawisk zaliczył m.in.:
konflikty zbrojne wewnątrz społeczności państwowych na Bałkanach,
w Afryce i Azji, które niosą ogrom cierpień dla ludności cywilnej,
narastający problem skrajnego ubóstwa milionów ludzi i głodu w państwach
rozwiniętych i rozwijających się. Według Księdza Nuncjusza, przyczyną
takiego stanu rzeczy nie jest brak zasobów, lecz nieporadność, brak
właściwych mechanizmów i skutecznej metody - także w wymiarach międzynarodowych
- brak sprawiedliwego podziału dóbr.
"We współczesnym świecie dojrzewa przekonanie - mówił abp
Kowalczyk - że rozwiązywanie problemu głodu i ludzi ubogich, skuteczna
walka z narkotykami czy handlem bronią, walka z terroryzmem, przestępczością
i korupcją, ochrona migrantów i mniejszości etnicznych przekraczają
możliwości pojedynczych państw i domagają się solidarnego współdziałania
międzynarodowego".
W swoim przemówieniu abp Kowalczyk odniósł się do sytuacji
Polski we wspólnocie międzynarodowej. Podkreślił m.in., że Polska
w minionym roku była krajem stabilnym, wiarygodnym i znacząco obecnym
na arenie międzynarodowej. Jako wielki sukces polskiej dyplomacji
i polityki zagranicznej uznał przyjęcie Rzeczypospolitej Polskiej
12 marca 1999 r. do Organizacji Paktu Północnoatlantyckiego (NATO). Również wprowadzenie w życie czterech reform społecznych: struktur
administracyjnych, edukacji, służby zdrowia i ubezpieczeń społecznych
oraz negocjacje zmierzające do pełnego włączenia Polski w struktury
Wspólnoty Europejskiej to, w ocenie Nuncjusza apostolskiego w Polsce,
istotne wydarzenia minionego roku. Abp Kowalczyk nawiązał również
do bezprecedensowego spotkania Jana Pawła II z Parlamentem III Rzeczypospolitej.
Abp Kowalczyk dodał, że "jubileuszowe obchody wybitnych
twórców: Fryderyka Chopina i Juliusza Słowackiego, przypomniały Europie
i światu o polskim wkładzie do skarbnicy narodowej". Swoje przemówienie
zakończył noworocznymi życzeniami złożonymi na ręce Prezydenta RP,
Premiera, parlamentarzystów i przedstawicieli struktur samorządowych.
Nowa ewangelizacja w Polsce w trzecim tysiącleciu
Zwyczajem lat ubiegłych, w dniach 11 i 12 stycznia br. w "Księżówce"
w Zakopanem odbyła się konferencja Komisji Duszpasterstwa Episkopatu
Polski. Zdaniem jej przewodniczącego, abp. Damiana Zimonia z Katowic,
po konsultacji w różnych środowiskach i wnikliwej analizie przemówień
papieskich, zwłaszcza z dwóch ostatnich pielgrzymek do naszego kraju,
priorytetem w duszpasterstwie polskim na początku nowego wieku winna
być nowa ewangelizacja, ukierunkowana w sposób szczególny na duchowieństwo,
na rodzinę i na kulturę.
Nowa ewangelizacja to poszukiwanie nowych metod, nowych
środków, nowego języka, aby z nowym zapałem głosić Ewangelię. Nowa
ewangelizacja w Polsce - zdaniem bp. Mariana Florczyka z Kielc -
winna uwzględnić naukę społeczną Kościoła, zwłaszcza w odniesieniu
do świata polityki i ekonomii. Według abp. Józefa Życińskiego z Lublina,
którego referat odczytał piszący tę relację, Kościół w Polsce ma
obowiązek głosić przesłanie nadziei II Specjalnego Synodu Biskupów
Europy, ponosić wspólną odpowiedzialność za "duszę Europy" oraz prowadzić
dialog ekumeniczny z innymi wyznawcami Chrystusa i wyznawcami religii
niechrześcijańskich.
Poważną rolę w naszym duszpasterstwie odgrywa nadal duszpasterstwo
masowe, parafialne, ale należy pozytywnie oceniać także rozwój ruchów
katolickich, zwracając uwagę na ich właściwą formację. Wreszcie,
zadaniem Kościoła w Polsce jest wychowanie do właściwego korzystania
z daru wolności.
Ksiądz prowincjał Andrzej Koprowski TJ z Warszawy mówił
o nowej ewangelizacji przy pomocy mediów publicznych, katolickich
i niezależnych. Media, najogólniej mówiąc, są i mogą być zagrożeniem
dla Kościoła, religii czy nawet ogólnoludzkich wartości, ale powinny
być włączone jako nieodzowny środek ewangelizacji.
W drugim dniu Konferencji głos mieli eksperci - katolicy
świeccy. I tak Jarosław Gowin z redakcji Znaku mówił o tym, że katolicyzm
w Polsce przeszedł zwycięsko przez pierwszy etap po odzyskaniu wolności
i pozostał nadal w Europie jak wyspa religijności, która jednak wciąż
jest podmywana. Dlatego potrzeba wewnętrznego umocnienia, m.in. przy
pomocy wskazówek Soboru Watykańskiego II i nauczania papieskiego,
zwłaszcza z ostatnich dwóch pielgrzymek. Ważną rolę przypisuje się
też ruchom odnowy posoborowej.
Alina Petrowa-Wasilewicz z Katolickiej Agencji Informacyjnej
wypowiadała się - jako parafianka i matka trojga nastolatków - w
panelu prowadzonym przez ks. Romana Kempnego z Katowic na temat roli
parafii u progu III tysiąclecia. Według niej, parafia w dalszym ciągu
spełnia ogromnie ważną rolę ewangelizacyjną, a kapłan powinien być
świadkiem wiary.
Ireneusz Cieślik z Olkusza zwrócił uwagę na konieczność
większego zaangażowania ludzi świeckich w życie parafialne, a szczególnie
w liturgię Eucharystii.
Po każdym referacie miała miejsce ożywiona dyskusja, która
często uzupełniała wypowiedzi prelegentów. W Konferencji uczestniczyło
9 arcybiskupów i biskupów z kard. Franciszkiem Macharskim na czele,
10 księży i 3 osoby świeckie.
Obradom na sali towarzyszyła modlitwa brewiarzowa oraz Eucharystia
celebrowana w kaplicy przy pomocy nowej księgi liturgicznej, wydanej
w języku polskim pt. Pan błogosławiony na wieki, zawierającej celebracje
i modlitwy na Rok Święty. Pierwszego dnia przewodniczył jej abp Tadeusz
Gocłowski z Gdańska. W wygłoszonej homilii zwrócił uwagę na potrójny
wymiar Jubileuszu, który przeżywamy: sakramentalny, rzymski i ekumeniczny.
W drugim dniu koncelebrze przewodniczył kard. Macharski, a abp Zimoń
w wygłoszonej homilii podsumował dotychczasowe obrady i złożył serdeczne
życzenia Księdzu Kardynałowi z okazji zbliżającej się 50. rocznicy
święceń kapłańskich.
JEDNYM ZDANIEM
W dniach 11-12 stycznia br. w Zakopanem odbyła się doroczna konferencja Komisji Duszpasterskiej Episkopatu Polski.
Rada Naukowa Episkopatu Polski dyskutowała 10 stycznia br. w Warszawie nad ujednoliceniem przyznawania tytułu naukowego profesora w uczelniach katolickich.
Po raz trzeci Kościół katolicki w Polsce obchodził dzień judaizmu. Centralne uroczystości zaplanowano na 16 stycznia br. w Krakowie.
Ruch Światło-Życie obchodził 9 stycznia br. w Niedzielę Chrztu Pańskiego swoje święto patronalne. Z tej okazji w większości polskich diecezji odbyły się spotkania - tzw. Diecezjalne Dni Wspólnoty.
Papieski Fakultet Teologiczny we Wrocławiu nadał tytuł doktora honoris causa b. kanclerzowi Niemiec Helmutowi Kohlowi.
Kard. Henryk Gulbinowicz zainicjował zbiórkę pieniędzy na mammograf. Będzie on umieszczony w specjalnym autobusie, dzięki czemu nieodpłatne badania profilaktyczne będzie można przeprowadzać na terenie całej archidiecezji wrocławskiej.
Kuria Diecezjalna w Tarnowie kupiła cegiełki za 42,5 tys. zł na budowę Pomnika Ofiar Stalinizmu w tym mieście. Rozprowadzano je następnie w parafiach.
W Polsce przebywała z wizytą prezydent Łotwy Vaira Vike-Freiberga (w kraju tym mieszka ok. 60 tys. osób pochodzenia polskiego).
Prezydent Aleksander Kwaśniewski zapowiedział, że ułaskawi pierwszą osobę, która przyzna się do udziału w wielkiej aferze korupcyjnej i przyczyni się do wykrycia jej "mechanizmów".
Rząd RP wypowie - w ramach dostosowywania granic do standardów Unii Europejskiej - umowy o ruchu bezwizowym z 15 państwami z b. bloku wschodniego.
Rząd odłożył bezterminowo dalszą liberalizację przepisów dewizowych, która miała m.in. umożliwić otwieranie kont w bankach za granicą.
Ministerstwo Edukacji Narodowej zgodziło się na wprowadzenie do projektu "Prawa o szkolnictwie wyższym" poprawek wniesionych przez Konferencję Rektorów Akademickich Szkół Polskich.
Sejm przyjął sprawozdania z realizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi za lata 1997-98. Szczególnie niepokojące jest obniżenie się wieku inicjacji alkoholowej - najmłodszy zarejestrowany alkoholik ma zaledwie 7 lat (!).
Sejm zrezygnował z prac nad projektem zaostrzenia przepisów o zgromadzeniach publicznych, przygotowanym przez prezydenta Warszawy Pawła Piskorskiego.
Sejmowa Komisja Kultury zdecydowała, głosując nad poprawkami do ustawy o radiofonii i telewizji, że "zakazana jest reklama napojów alkoholowych, rekwizytów alkoholowych, produktów imitujących wyroby lub rekwizyty alkoholowe oraz symboli związanych z używaniem alkoholu".
Liderzy Porozumienia Centrum i Ruchu Odbudowy Polski postanowili, że wiosną br. powołają wspólne ugrupowanie, które wystartuje w wyborach.
Bogdan Lis, jeden z założycieli NSZZ "Solidarność" i wiceprzewodniczący komitetu strajkowego w Stoczni Gdańskiej w sierpniu 1980 r., został prezesem Fundacji Centrum "Solidarności".
Sąd zadecydował, że proces w sprawie "ścieżek zdrowia" po radomskim Czerwcu ´76 rozpocznie się 11 lutego br. O umorzenie tej sprawy wnioskowali obrońcy oskarżonych.
Szef "Samoobrony" Andrzej Lepper znów zagroził, że jeśli rząd nie podejmie decyzji, które pozwolą rolnikom sprzedać po opłacalnych cenach ubiegłoroczne płody, sprowokuje ich do wyjścia na ulice.
Pomóż w rozwoju naszego portalu



