Reklama

Minął tydzień

Niedziela Ogólnopolska 6/2000

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Miniony tydzień ze swoimi bogatymi wydarzeniami politycznymi proponuje nam niejako dwie refleksje. Pierwsza to obecność etyki, by nie powiedzieć moralności, w polityce.
Oto wydalono z Polski dziewięciu dyplomatów kraju, który przez lata nazywany był naszym sojusznikiem, a wieczność tej przyjaźni starano się zapisać w najważniejszym dokumencie państwowym, jakim jest konstytucja. Teraz okazało się, że jego kilku dyplomatycznych przedstawicieli działa na naszą szkodę. Zastanawia dyskusja prowadzona w mediach na temat, czy należało ich wydalić, czy też podjąć inne środki dyplomatyczne. Daje się w ten sposób do zrozumienia, że jest to jakby wyłączona z normalnych norm etycznych dziedzina życia społecznego i politycznego. Zasady powinny być proste: jest wina, musi być kara. Do dziś w więzieniach siedzą ludzie, którzy może w mniejszym stopniu szkodzili swoim państwom, a jednak spotkała ich surowa kara.
Sporo refleksji nasuwa to wydarzenie - pierwsze w dziejach naszych kontaktów z Rosją. Będzie ono miało niewątpliwie brzemienne skutki w różnych relacjach międzypaństwowych. Osobiście bardzo obawiam się, że może to odbić się na prostych ludziach. Zawsze nasze narody miały wobec siebie wiele sympatii, życzliwości. Życie w sąsiedztwie rodziło czasem konflikty, ale najgorsze były te, które inspirowała wielka polityka, narażając na szkody prostych ludzi. Ze smutkiem postrzegam te różnego rodzaju formy wzajemnego dokuczania sobie. Smutno mi, gdy słyszę, że karze się szukających u nas grosza wielkimi mandatami za małe przestępstwa. Jest mocno niesprawiedliwe traktowanie wszystkich jak szpiegów, przestępców czy członków mafii. To także refleksja i pytanie o naszą moralność, etyczność naszego zachowania.
Jednakże nie powinno się zamykać oczu na fakt działających mafii i przestępców międzynarodowych, którzy stają się coraz większym zagrożeniem dla bezpieczeństwa polityków, znaczących osobistości i zwykłych obywateli. Bezkarność wobec tych wielkich przestępców prowadzi do bezkarności wobec przestępców lokalnych, zorganizowanych w grupach nacisków i powiązań. Usypianie czujności byłoby w tej sytuacji samobójstwem dla bezpieczeństwa. Rola policji i różnych służb państwowych jest tu szczególna. Wielką nieroztropnością (a może czymś więcej!) jest redukowanie wojska i oficjalne udawanie, że nie istnieje problem zagrożenia bezpieczeństwa granic, obrony przed działalnością różnego rodzaju nieuczciwych przemytników i handlarzy, także żywym towarem. Według odbytego w dniach 21-25 stycznia br. we Fryzyndze (Niemcy) sympozjum, zorganizowanego przez "Renovabis", w ciągu ostatnich 10 lat przemycono z Europy Wschodniej 20 tys. kobiet i dzieci, zmuszając je do prostytucji. Zorganizowana przestępczość rodzi dziś wielkie pieniądze, ale i wielkie cierpienie!
Drugie wydarzenie, które działo się w tym samym czasie w naszym parlamencie, ma jeszcze głębsze reminiscencje. Powiem tak: wiara nie może być tylko brana jako zestaw pięknych haseł czy nawet jako wyraz pewnej mądrości, do której zaproszony jest człowiek przez Boga, jako wyraz nowej perspektywy rozwoju otwierającej się przed nim. Wiara jawi się jako wymaganie postawione wobec życia. Wiara bez odniesienia do życia staje się ideologią, systemem intelektualnym, zbiorem haseł, którymi się szafuje, ale w których nie ma odniesienia do wieczności. W praktyce wygląda to tak, że zapomina się o odpowiedzialności za czyny doczesności w tej wiecznej perspektywie.
Trudno mówić mi tutaj o sprawach prywatyzacji, które rozpętały całe to wydarzenie i dyskusję. Niemniej należy oddać szacunek tym posłom, którzy postawili to pytanie i potem mimo nacisków trwali w dążeniu do wyjaśnienia tych spraw. Dzięki ich konsekwencji ujawniła się sprawa tych ogromnych pieniędzy, które niby legalnie otrzymują ludzie, a które nie mają żadnego odniesienia do wkładanej przez nich pracy. Myślę tu o ujawnionych przy tej okazji kolosalnych wprost wynagrodzeniach samorządowców, udziałowców spółek itp.
Rodzi się pytanie: jak to się ma do haseł o kierowaniu się w działalności społecznej wskazaniami katolickiej nauki społecznej? Przecież każdy z obecnych posłów i członków rządu bardzo jasno i wyraźnie to podkreślał. Nie można wszystkiego tłumaczyć mechanizmami demokracji. Za nimi stoją ludzie, którzy je ustalają. Jacy to są ludzie? Pewnie różni. Uczciwi, wrażliwi i mniej zwracający uwagę na tę wrażliwość sumienia. Zresztą, takie są obowiązujące obecnie przepisy prawa.
Dowiaduję się oto, że jeden z posłów pomaga swoim kolegom, wysyłając ich na kursy nadzorców spółek udziałowych, a potem pomaga im zasiąść w radach nadzorczych. Nierzadko taki członek rady nadzorczej odwiedza spółkę raz w miesiącu tylko po to, by pobrać należne mu wysokie apanaże. Jest to legalne. Ale czy etyczne?
Jestem daleki od unifikowania wynagrodzeń ludzi niosących na sobie ciężkie jarzmo troski o sprawy społeczne. Są wśród nich tacy, którzy swoją przedsiębiorczością przyczyniają się do wytwarzania dodatkowych dochodów dla podległych sobie gmin, powiatów czy województw. Ujednolicenie wprowadzić by mogło znany już nam marazm i zabicie inicjatywy. Niemniej, fakty podane publicznie są przerażające. Jak ci ludzie mają odwagę spojrzeć w twarz pielęgniarkom, emerytom, rolnikom! Nadwyżki tych wynagrodzeń mogłyby służyć powstaniu nowych miejsc pracy. Nie wiadomo zresztą, czy te wielkie pieniądze nie są wynikiem sprzedawania tychże miejsc pracy obcemu kapitałowi. Ciągle myślę o rolnikach, polskim rolnictwie. Mimo strajków, prób upominania się o swoje prawa, widzę jak nasze rolnictwo zostaje zaprzedawane bogatym krajom, które doinwestowując ten dział gospodarki u siebie, potem u nas szukają rynku zbytu. O rolnictwie nie wolno w Polsce zapomnieć przy okazji reform. Byłoby nieomal zdradą, gdyby poniżono tę grupę społeczną, dzięki której zachowaliśmy swoją tożsamość i poczucie godności narodowej w latach zniewolenia i ujarzmienia.
Trzeba teraz bacznie obserwować, jakie kroki podejmie rząd w sprawie odkrytych nadużyć.
Ojciec Święty podczas ostatniej, tak niedawnej, pielgrzymki do Ojczyzny powiedział: "Nie ma solidarności bez miłości". Przyjęto te słowa jakby nieco ozięble. Ci z lewej uważali, że jest to wołanie o zaniechanie rozrachunków przeszłości, ci z prawej nie bardzo byli z tym zgodni. Sądzę, że ostatnie wydarzenia ukierunkowują wyraziście głos Piotra naszych czasów. Nie ma solidarności bez miłości wobec wszystkich, a szczególnie wobec tych, którzy cierpią niedostatek i krzywdę. Jeśli rządzący i pracodawcy nie spojrzą na nich z "solidarną miłością", to znaczy jeśli nie przykroją swoich pensji i diet do miary niedostatku tych, którzy patrzą na nich z zaufaniem i nadzieją, bo ich wybrali, może rezygnując z ubiegania się o własne mandaty - nie ma i nie będzie solidarności.
Można by bardzo szeroko komentować te wydarzenia. Pozostawmy je w blasku tych słów Jana Pawła II: "Nie ma solidarności bez miłości". Przed nowymi wyborami trzeba rozglądać się za ludźmi prawdy i... miłości, a przynajmniej za ludźmi , którzy kierują się w swoim życiu etyką. Są wśród sprawujących władzę, ale są także wśród nas. Należy ich dostrzec i wydobyć.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2000-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

IPN odnalazł szczątki Mieczysława Dziemieszkiewicza „Roja”

2026-07-24 20:22
Mieczysław Dziemieszkiewicz „Rój”

IPN

Mieczysław Dziemieszkiewicz „Rój”

Mieczysław Dziemieszkiewicz „Rój”, żołnierz Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, został zidentyfikowany dzięki pracom Instytutu Pamięci Narodowej.

Więcej ...

Katania: odnowiono relikwiarz św. Agaty przed wielkim jubileuszem

2026-07-24 13:48

Adobe Stock

Piękno prowadzi do wiary - podkreślił metropolita Katanii abp Luigi Renna podczas prezentacji odrestaurowanego relikwiarza św. Agaty. Dla mieszkańców sycylijskiego miasta nie była to jedynie prezentacja efektów prac konserwatorskich, lecz ponowne spotkanie z patronką, która od wieków jest dla nich znakiem nadziei i orędowniczką w chwilach największych prób.

Więcej ...

Święto św. Jakuba: Ponad pół miliona pielgrzymów na Camino de Santiago

2026-07-25 08:26
Jakubowy szlak

Adobe Stock

Jakubowy szlak

Camino de Santiago w Hiszpanii przez wieki było trzecim po Jerozolimie i Rzymie szlakiem pielgrzymkowym w Europie. W 2025 r. do sanktuarium św. Jakuba przybyło 530,9 tys. osób, w tym 8,3 tys. z Polski. Przez teren naszego kraju przebiegają 32 Drogi Jakubowe i wciąż powstają nowe.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Katedra Notre-Dame w Paryżu: kontrowersyjne witraże...

Kościół

Katedra Notre-Dame w Paryżu: kontrowersyjne witraże...

USA: biskupi zaostrzają przepisy dotyczące pogrzebów i...

Kościół

USA: biskupi zaostrzają przepisy dotyczące pogrzebów i...

Nowenna do św. Marty o pomoc w sprawach trudnych

Wiara

Nowenna do św. Marty o pomoc w sprawach trudnych

Nowenna do św. Szarbela

Wiara

Nowenna do św. Szarbela

Figura św. Michała Archanioła z odciętą głową i...

Kościół

Figura św. Michała Archanioła z odciętą głową i...

Zmiany kapłanów 2026 r.

Kościół

Zmiany kapłanów 2026 r.

Słowo metropolity gdańskiego nt. korzystania z posługi...

Kościół

Słowo metropolity gdańskiego nt. korzystania z posługi...

Nowenna do św. Krzysztofa

Wiara

Nowenna do św. Krzysztofa

Uroczystości pogrzebowe śp. Kazimierza Wolskiego –...

Kościół

Uroczystości pogrzebowe śp. Kazimierza Wolskiego –...