Wyjaśnienie
Wyjaśniła się sprawa ponad 20 ubiegłorocznych podwyżek paliw w rafinerii płockiej. Najprawdopodobniej przyczyną nieustannych podwyżek, oprócz wzrostu ceł ropy na giełdach światowych, była gigantyczna odprawa, którą w kontrakcie zagwarantował sobie były szef wtedy jeszcze płockiej Petrochemii. Chodzi o niebagatelną kwotę 2,3 mln złotych (Życie, 24 stycznia). Najgorsze, niestety, że do tej pory udało się szefom Polskiego Koncernu Naftowego spłacić tylko 30% kwoty. Informacja znaczy więc tyle, że możemy się spodziewać kolejnych podwyżek.
Rady koalicjanta
Po sławnym głosowaniu sejmowym nad wnioskiem o wotum nieufności dla ministra Wąsacza coraz głośniej mówi się o kryzysie przywództwa w AWS. Wydaje się, że najbardziej zaniepokojona tym faktem jest Unia Wolności. Mocny człowiek unitów, Leszek Balcerowicz, stwierdził emocjonalnie, że Unia jest zainteresowana stabilnym i mocnym partnerem (Gazeta Wyborcza, 24 stycznia). Nie zdziwilibyśmy się wcale, gdyby w najbliższym czasie jakaś frakcja AWS zgłosiła na fotel przewodniczącego samego Balcerowicza, a w ogóle to sytuacja dojrzała już do tego, że można by połączyć AWS z Unią. Według opinii niektórych polityków, różnic programowych między ugrupowaniami pozostało już niewiele.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Cios za cios
No i nareszcie stało się. Parlamentarzyści, zgodnym jak nigdy dotąd chórem, zdecydowali, że należy obniżyć wynagrodzenia w samorządach. Do jednomyślności zmotywowała ich opinia publiczna, która kolejnych doniesień o podwyżkach diet, pensji i kolejnych nagrodach miała już po prostu dosyć. No ale samorządowcy się teraz odgryzają. Przewodniczący Rady Miejskiej w Łodzi zapowiedział, że za mniejsze pieniądze to on po prostu będzie mniej pracował (Życie, 25 stycznia). Podpowiadamy Panu Przewodniczącemu, że najlepszym wyjściem byłaby rezygnacja z zajmowanego stanowiska i poszukanie sobie innej pracy odpowiednio wynagradzanej, proporcjonalnie do wyobrażenia o posiadanych kompetencjach.
Policyjna sieć
Policja nareszcie chce się wziąć za prawdziwych bandytów. Do tej pory zajmowała się bowiem "płotkami", co i tak większego pożytku nie przynosiło, a "grube ryby" pływały sobie w najlepsze. Teraz, według projektu ustawy, proponuje się, aby zostawić "płotki" samym sobie, chyba że same wpadną w sieć, a na wędkę łapać tylko "grube ryby". Problem tkwi, oczywiście, w szczegółach. Trzymana przez policjantów sieć ma po prostu gigantyczne oka.



