Duchową wizytą w mieście Abrahama, Ur Chaldejskim, dzisiejszym Tal al-Muqayyar w południowym Iraku, Jan Paweł II rozpoczął pielgrzymkę do miejsc związanych ze zbawczą obecnością Boga. Duchowa wizyta, nazywana przez włoską prasę pielgrzymką wirtualną, przybrała postać nabożeństwa Słowa, któremu Ojciec Święty przewodniczył w Auli Pawła VI w Watykanie 23 lutego br. Dzień później Jan Paweł II udał się do Egiptu, a w szczególności na Górę Synaj, gdzie Bóg w krzaku gorejącym objawił się Mojżeszowi i dał mu tablice z dziesięciorgiem przykazań.
Śladami Abrahama
Reklama
Mimo wysiłków watykańskiej dyplomacji Ojciec Święty nie mógł
spełnić swego pragnienia odbycia pielgrzymki do Ur Chaldejskiego.
Na przeszkodzie stanęła polityka. Jak przypuszcza włoski dziennik
Coriere della Sera, dyktator Iraku Saddam Husajn postawił Ojcu Świętemu
takie warunki, których Jan Paweł II nie mógł zaakceptować. Ciągle
istnieje jednak nadzieja, że Ojcu Świętemu, być może pod koniec Roku
Jubileuszowego, uda się odwiedzić miasto, z którego za głosem Boga
wyszedł Abraham, wspólny ojciec chrześcijan, żydów i muzułmanów. "
Wraz z nami - mówił Jan Paweł II - również żydzi i muzułmanie patrzą
na postać Abrahama jako na wzór bezwarunkowego podporządkowania się
woli Bożej". Kazanie wygłoszone podczas liturgii Słowa w Auli Pawła
VI w Watykanie Jan Paweł II poświęcił właśnie postaci Abrahama, przedstawiając
go jako naszego ojca w wierze. "Zaprawdę w wierze Abrama - mówił
Papież - Bóg Wszechmogący zawarł wieczystą przyjaźń z rodzajem ludzkim,
a ostatecznym jej wypełnieniem jest Jezus Chrystus. Jednorodzony
Syn Ojca, tej samej natury, stał się Człowiekiem, by przez upokorzenie
krzyża i chwałę zmartwychwstania wprowadzić nas do ziemi Zbawienia,
którą Bóg, bogaty w miłosierdzie, od samego początku obiecał ludzkości"
Do Abrahama porównał Ojciec Święty Matkę Bożą, mówiąc: "Jako córka
Abrama, według wiary, jak i według ciała, Maryja podziela jego próbę.
Również Ona, jak Abram, zgodziła się na ofiarę Syna, ale podczas
gdy od Abrama Bóg nie zażądał rzeczywistej ofiary z Izaaka, Chrystus
wypił kielich cierpienia do ostatniej kropli. I Maryja osobiście
uczestniczyła w próbie Syna, wierząc i ufając pod krzyżem".
W trakcie nabożeństwa na megaekranach w Auli Pawła VI
i na Placu św. Piotra wyświetlane były obrazy przedstawiające "ojca
w wierze" chrześcijan, żydów i muzułmanów. W tym samym czasie, gdy
w Watykanie Ojciec Święty celebrował to wyjątkowe nabożeństwo, w
katedrze w Bagdadzie duchowo łączyli się z nim będący w mniejszości
katolicy iraccy.
Śladami Mojżesza
Reklama
24 lutego jedną z najważniejszych wiadomości, jakie pojawiały
się w serwisach informacyjnych agencji światowych, była relacja z
powitania Ojca Świętego na lotnisku w Kairze. Na lotnisku Papieża
witali prezydent Egiptu Husni Mubarak oraz towarzyszący mu miejscowi
biskupi katoliccy wszystkich obrządków, wielki szejk Uniwersytetu
al-Azhar Mohammed Sayed Tantawi, członkowie rządu oraz przedstawiciele
Kościoła koptyjskiego. Ojciec Święty w przemówieniu powitalnym wezwał
do pokoju na Bliskim Wschodzie i do dialogu międzyreligijnego. Papież
zdecydowanie potępił stosowanie przemocy i czynienie zła w imię religii,
podkreślając, że jest ono strasznym jej przeciwieństwem i wielką
zniewagą Boga. Husni Mubarak nazwał Ojca Świętego człowiekiem mądrości,
odwagi i tolerancji.
Wizyta Jana Pawła II w Egipcie od samego początku była
określana jako trudna. Trudność wynikała z tego, że jest to 65-milionowy
kraj o większości muzułmańskiej. Według oficjalnych statystyk, wyznawcami
islamu jest 89% obywateli Egiptu. Tylko co dziesiąty mieszkaniec
kraju nad Nilem to chrześcijanin, a co setny jest wyznawcą religii
tradycyjnych. Z kolei zdecydowana większość wyznawców Chrystusa to
nie utrzymujący jedności z Rzymem koptowie. Rzymskich katolików w
Egipcie jest jedynie 200 tys. Drugą przyczyną jest trudna sytuacja
chrześcijan. Mimo tego, że żyją w państwie umiarkowanych muzułmanów
sunnickich, to jednak występują tu tarcia doprowadzające niekiedy,
szczególnie od 1992 r., do ostrych konfliktów. Kolejną trudną sprawą
są relacje katolicko-koptyjskie. W ostatnich latach w stosunkach
między obu Kościołami doszło do sporego ochłodzenia.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
W cztery oczy ze zwierzchnikiem egipskich koptów
Wizyta Jana Pawła II, jak podkreślano powszechnie, daje nadzieję, że kontrasty i konflikty zostaną złagodzone. Sekretarz Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan - bp Walter Kasper wyraził przekonanie, że papieska wizyta w Egipcie będzie miała symboliczne znaczenie dla ekumenizmu, gdyż jest powrotem do źródeł wiary, co w pełni odpowiada podstawowej zasadzie i programowi ekumenizmu. Oceniając stosunki katolicko-koptyjskie, powiedział, że nadal pozostaje tu wiele otwartych problemów, do rozwiązania których potrzeba wielu spotkań i rozmów. W pierwszym dniu wizyty Ojciec Święty spotkał się właśnie ze zwierzchnikiem egipskich koptów, patriarchą Szenudą III. Wizyta Papieża w rezydencji patriarchy miała charakter kurtuazyjny. Jan Paweł II i Szenuda III rozmawiali w cztery oczy, a następnie odmówili wspólnie modlitwę. Ani w trakcie trwania spotkania, ani po jego zakończeniu nie wygłoszono żadnych przemówień oficjalnych. Obserwatorzy domyślają się, że rozmowy dotyczyły współdziałania i zbliżenia między katolikami a koptami.
U szejka
Reklama
Kolejnym punktem papieskiej wizyty było spotkanie z wielkim szejkiem Uniwersytetu al-Azhar i duchowym przywódcą sunnitów egipskich Mohammedem Sayedem Tantawim. Założona w 969 r. uczelnia jest najbardziej znaną wyższą szkołą muzułmańską oraz najwyższym autorytetem islamu sunnickiego. Choć i to spotkanie miało charakter kurtuazyjny, to można spodziewać się, że będzie ono miało duże znaczenie dla stosunków chrześcijańsko-islamskich. Odpowiedzialny za wizytę Jana Pawła II egipski katolicki biskup Quolta stwierdził w wypowiedzi dla agencji AFP, że wizyta ta będzie symbolicznym zasypaniem głębokiej fosy pomiędzy chrześcijaństwem a islamem. Szejk Tantawi przed wizytą mówił z kolei, że jego spotkanie z Janem Pawłem II będzie "błogosławioną wymianą, opartą na miłości, sprawiedliwości i prawdzie".
Wstępowanie na Górę Boga
W drugim dniu wizyty, 25 lutego, Ojciec Święty odprawił Eucharystię
dla 20 tys. katolików różnych wyznań mieszkających w Egipcie. Wśród
wiernych zgromadzonych w hali sportowej Covered Halls w Kairze przeważała
młodzież. Na powitanie Namiestnika Chrystusowego cały tłum głośno
skandował: "Janie Pawle II, kochamy Cię". Jak zauważono, jeszcze
nigdy w historii Egiptu tak wielka rzesza katolików nie zebrała się
w jednym miejscu, a szczególne środki ostrożności, jakie podjęły
władze egipskie, nie przeszkodziły gorącemu i spontanicznemu przyjęciu
Papieża. W tłumie widoczna była także pomachująca biało-czerwonymi
chustami 100-osobowa delegacja Polaków mieszkających nad Nilem. Liturgia
miała jeszcze inne swojskie akcenty. Jedną z modlitw odczytała po
polsku Marysia Herbich, pochodząca z rodziny polsko-egipskiej.
W wygłoszonej po francusku homilii Ojciec Święty zachęcał
egipskich katolików do uczestniczenia w życiu społecznym narodu i
do promowania, w duchu dialogu z muzułmanami, sprawiedliwości społecznej,
pokoju i poszanowania wolności. "Jest obowiązkiem wszystkich obywateli
- mówił Jan Paweł II - uczestniczyć aktywnie, w duchu solidarności,
w budowaniu społeczeństwa, w umacnianiu pokoju między wspólnotami
i uczciwym zarządzaniu dobrem wspólnym". Ojciec Święty podkreślił,
że ziemia egipska wydała w przeszłości tych, którzy w sposób decydujący
zaważyli na duchowości chrześcijańskiej zarówno Wschodu, jak i Zachodu.
Byli to pustelnicy egipscy, odznaczający się zamiłowaniem do życia
kontemplacyjnego, które było bardzo twórcze. "Sprawiedliwość i miłość
społeczna wyrastają właśnie z tego, że mają odniesienie do Boga,
który wzywa nas do wznoszenia się, do wejścia na tę górę" - mówił
Ojciec Święty. Zwrócił uwagę, że wznoszenie się ku Bogu rodzi w nas
miłość, sprawiedliwość i przynagla do tego, by rozwiązywać wszelkie
trudne problemy, usuwać krzywdy społeczne. Podkreślił też, iż ta
pielgrzymka jubileuszowa jest właśnie takim wstępowaniem na Górę
Boga, aby wszystkie nasze ziemskie, skomplikowane sprawy powierzać
Bogu, który daje nam siłę do ich rozwiązywania, ponieważ to On jest
pokojem. Na zakończenie homilii Jan Paweł II wezwał do zakończenia
krwawych konfliktów między muzułmanami a chrześcijanami w Nigerii. "
Proszę Pana, żeby wszyscy mieszkańcy Nigerii nauczyli się żyć w braterstwie
opartym na poszanowaniu osoby ludzkiej i wolności religijnej".
Drugi dzień pielgrzymki zakończyło nabożeństwo ekumeniczne
dla egipskiej mniejszości chrześcijańskiej.
Ku Synajowi
Głównym celem pielgrzymki Papieża była Góra Synaj. Jan Paweł
II udał się na to święte miejsce 26 lutego. Ojciec Święty odwiedził
klasztor św. Katarzyny u stóp Synaju. W ogrodzie oliwnym poza murami
klasztoru odprawił nabożeństwo dla wspólnoty chrześcijańskiej. Tego
samego dnia odleciał do Rzymu.
Kolejny etap pielgrzymki śladami Zbawienia odbędzie się
w marcu, gdy Jan Paweł II uda się do Jordanii i Ziemi Świętej, "ale
także Egipt jest Ziemią Świętą - powiedział Papież w czasie pierwszego
dnia wizyty nad Nilem - i czuję się tu jak w domu".



