Od początku roku wspólnie z Czytelnikami niniejszej rubryki "patrzymy
w niebo", przemierzając ogromne bezkresy kosmosu. Planując wycieczkę
na Księżyc, rozpoczęliśmy od najbliższego otoczenia Ziemi. Tylko
tam do tej pory udało się ludziom dolecieć. Zdobycie najbliższej
nam planety Mars wymagać będzie dużo więcej wysiłku ze względu na
niesamowitą odległość (ponad tysiąc razy dalej niż na Księżyc!).
Obserwowaliśmy uważnie tę Czerwoną Planetę, która od stycznia zmieniła
znacznie swoje położenie na niebie. Na początku kwietnia Mars zbliżył
się od dołu do Jowisza, by w ciągu następnych dwóch tygodni wyminąć
również planetę Saturn. Jasny Jowisz był ozdobą zimowych wieczorów,
teraz jednak wraz z Saturnem zbliża się do Słońca, by następnie zniknąć
na dłuższy czas z naszego nieba. Sondy kosmiczne badają już Jowisza
oraz jego liczne księżyce, ale podróż człowieka w pobliże tej olbrzymiej
planety jest na razie niemożliwa (zbyt duża odległość). Saturn ze
swoimi pięknymi pierścieniami jest prawdziwą gratką dla astronomów
wyposażonych w teleskopy, a w pobliże tej planety również dotarły
już ziemskie sondy, przesyłając wspaniałe fotografie. W naszym cyklu
podróżowaliśmy jeszcze dalej, bo poza granice Układu Słonecznego,
rozpoznając najbliższe nam gwiazdy.
Ponieważ Wielkanoc jest wspaniałą okazją do rodzinnych obserwacji,
przypomnijmy więc sobie opisane do tej pory gwiazdozbiory. Wysoko
nad naszymi głowami widzimy Wielki Wóz, którego dyszel wskazuje dziś
wieczorem kierunek wschodni. Wielki Wóz jest częścią gwiazdozbioru
Wielkiej Niedźwiedzicy, której głowa i przednie łapy ułożone są na
wschód. Dwie tylne gwiazdy Wielkiego Wozu wskazują Gwiazdę Polarną,
potrzebną do wyznaczenia kierunku północnego. Gwiazda Polarna jest
zarazem ostatnią gwiazdą dyszla Małego Wozu (Mała Niedźwiedzica).
Obserwując Gwiazdę Polarną, pamiętajmy o odległości do niej (1000
lat świetlnych). Nisko nad północnym horyzontem rozpoznajemy gwiazdozbiór
Kasjopei, kształtem przypominający literę "W". Dokładnie na zachodzie
znika pod horyzontem wspaniała konstelacja Oriona, w którego mieczu
odnajdujemy małą mgiełkę, zwaną Wielką Mgławicą Oriona. W tym właśnie
miejscu rodzą się gwiazdy, o czym pisałem niedawno. Przypomnijmy
jeszcze jedno fascynujące miejsce - Wielką Mgławicę Andromedy, która
jest jedną z najbliższych nam galaktyk, odległą o "zaledwie" 2 mln
lat świetlnych! Niestety, w te wieczory widać jedynie kawałek gwiazdozbioru
Andromedy (tuż nad północnym horyzontem). Warto więc chyba wstać
wcześnie rano, gdy konstelacja ta świecić będzie wysoko na wschodnim
niebie, aby zobaczyć światełko sprzed ponad 2 mln lat.
W tym roku święta Wielkiej Nocy wypadają późno. Zwykle najwcześniejszym
terminem jest 22 marca, zaś najpóźniejszym - 25 kwietnia. Termin
Wielkanocy ustala się na podstawie miesiąca księżycowego, więc co
roku wypada on inaczej (od jednego nowiu do drugiego upływa 29 dni,
12 godzin i 44 minuty). Zgodnie z decyzją Soboru Nicejskiego, Wielkanoc
przypada zawsze w niedzielę po pierwszej wiosennej pełni Księżyca
- np. w 1951 r. Księżyc w pełni znalazł się 23 marca (piątek), więc
najbliższa po tej dacie niedziela (25 marca) była Niedzielą Wielkanocną.
W praktyce termin Wielkanocy oblicza się według skróconej reguły.
Nasz kalendarz opiera się na obiegu Ziemi wokół Słońca i nasze miesiące
są nieco dłuższe niż czas obiegu Księżyca. Natomiast kalendarze żydowski
i mahometański są ściśle powiązane z obiegiem Księżyca, więc występują
w nich prawdziwe miesiące synodyczne o długości 29 lub 30 dób. Wówczas
12 miesięcy synodycznych tworzy rok księżycowy o długości 354 dób (rok zwykły) lub 355 dób (rok przestępny).
Pomóż w rozwoju naszego portalu


