"Wpisujemy ją na listę świętych, postanawiając, by była czczona w całym Kościele" - na te słowa wypowiedziane przez Jana Pawła II podczas uroczystości kanonizacyjnych s. Faustyny Kowalskiej czekały od lat setki tysięcy czcicieli Miłosierdzia Bożego. Tęsknił za nimi z pewnością sam Ojciec Święty, pierwszy adorator Bożego Miłosierdzia.
Ze wszystkich narodów
Reklama
Polska zakonnica została pierwszą świętą ogłoszoną w roku Wielkiego Jubileuszu i pierwszą w historii rdzenną Polką. Św. Jadwiga Śląska, św. Jadwiga Węgierska i św. Kinga pochodziły bowiem z międzynarodowych dynastii. Kanonizacja s. Faustyny zgromadziła na Placu św. Piotra w Rzymie 200-tysięczną rzeszę wiernych. Miejsce celebry zostało tym razem "powiększone", też pierwszy raz w historii, o plac przed sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Krakowie Łagiewnikach, dzięki specjalnemu " telemostowi". W grodzie Kraka zgromadziło się na uroczystości kanonizacyjnej dodatkowo 100 tys. osób. Jak podkreślali włoscy komentatorzy, tylko beatyfikacja o. Pio przyciągnęła do Watykanu porównywalną liczbę pielgrzymów. 30 kwietnia 2000 r. do stolicy chrześcijaństwa ściągali pątnicy ze wszystkich stron świata. W międzynarodowym towarzystwie znaleźli się przedstawiciele prawie wszystkich kontynentów: Argentyńczycy, Amerykanie, Włosi, a nawet czciciele Bożego Miłosierdzia z odległych Filipin. Najliczniej, oczywiście, reprezentowani byli Polacy. Według szacunków, w drugą niedzielę wielkanocną Roku Wielkiego Jubileuszu na Plac św. Piotra przybyło 35 tys. rodaków s. Faustyny. Przewodzili im: kard. Franciszek Macharski i kard. Andrzej Deskur, 14 arcybiskupów i biskupów oraz premier Jerzy Buzek. Obecny był także ks. Ronald Pytel z Baltimore w USA, kapłan polskiego pochodzenia, uzdrowiony w 1995 r. dzięki wstawiennictwu, wówczas jeszcze błogosławionej, s. Faustyny Kowalskiej.
Miłosierdzie w słońcu
Mimo pesymistycznych prognoz meteorologicznych zapowiadających deszcz, niedziela 30 kwietnia rozbłysła nad Rzymem pięknym słońcem. Podobnie upalnie było w Łagiewnikach. Do krakowskiego sanktuarium część pielgrzymów przybyła już w sobotę wieczorem, aby wziąć udział w nocnym czuwaniu modlitewnym. Reszta, w tym lider AWS Marian Krzaklewski, dołączyła w niedzielę w godzinach rannych. Łączność z Placem św. Piotra zapewniały dwa olbrzymie telebimy, na których transmitowane były uroczystości z udziałem Ojca Świętego. Na początku Mszy św. na Placu św. Piotra ozdobny relikwiarz zawierający doczesne szczątki Świętej wręczyła Papieżowi przełożona generalna Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia Bożego. Sylwetkę nowej Świętej przedstawił prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, abp JoseM Saraiva Martins. Następnie Ojciec Święty odmówił uroczystą formułę kanonizacyjną. Nieopisana radość zapanowała w chwili, gdy Jan Paweł II odsłonił obraz Świętej. Na placu w Łagiewnikach wyrósł las chorągiewek, a zgromadzeni skandowali: " Alleluja! Dziękujemy Ci, Ojcze Święty!".
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Osobisty akt
Reklama
Kanonizacja była także wielce radosną chwilą dla Jana Pawła II: " Doprawdy, raduję się dziś niezmiernie - mówił w homilii Papież - mogąc zaoferować całemu Kościołowi Boży dar na miarę naszych czasów: życie i świadectwo s. Faustyny Kowalskiej". Trzeba wspomnieć, że radość Jana Pawła II z kanonizacji s. Faustyny ma niezmiernie osobisty charakter. Ojciec Święty wspominał o tym bezpośrednio po uroczystości w rozmowie z Jerzym Buzkiem. Premier RP powiedział dziennikarzom: " Ojciec Święty mówił także fascynująco o swych pierwszych doświadczeniach w Łagiewnikach, gdzie przychodził w czasie wojny, gdy pracował w niedalekim kamieniołomie nieopodal miejsca, które teraz staje się miejscem kultu świętej Faustyny". Młodzieńcze zafascynowanie niezwykłym życiem zwykłej siostry miało konsekwencje w działaniach późniejszego metropolity krakowskiego - abp. Karola Wojtyły. Z inicjatywy Pasterza Kościoła krakowskiego rozpoczęto w 1965 r. proces informacyjny, który w konsekwencji doprowadził do beatyfikacji polskiej zakonnicy w 1993 r.
Miłość lekarstwem na kryzys sensu
"Z Bożej Opatrzności - mówił dalej w homilii Ojciec Święty - życie
tej pokornej polskiej córki zostało całkowicie złączone z historią
XX wieku. To właśnie w okresie między pierwszą a drugą wojną światową
Chrystus powierzył jej swe przesłanie Miłosierdzia. Ci, którzy pamiętają,
którzy byli świadkami i uczestnikami wydarzeń tamtych lat oraz niezmiernych
cierpień, jakie przyniosły one milionom ludzi, dobrze wiedzą, jak
bardzo takie przesłanie miłosierdzia było potrzebne. (...) Przez
tę kanonizację pragnę dziś przekazać orędzie Miłosierdzia nowemu
tysiącleciu. Przekazuję je wszystkim ludziom, aby uczyli się coraz
pełniej poznawać prawdziwe Oblicze Boga i prawdziwe oblicze człowieka. (...) Nie jest łatwo miłować miłością głęboką - kontynuował Ojciec
Święty - która polega na autentycznym składaniu daru z siebie. Tej
miłości można nauczyć się jedynie wnikając w tajemnicę miłości Boga.
Wpatrując się w Niego, jednocząc się z Jego ojcowskim sercem, stajemy
się zdolni patrzeć na braci nowymi oczyma, w postawie bezinteresowności
i solidarności, hojności i przebaczenia. Tym wszystkim jest właśnie
Miłosierdzie! (...)
Ta miłość powinna inspirować współczesnego człowieka, współczesną
ludzkość, aby mogła stawić czoła kryzysowi sensu życia, podjąć wyzwania
związane z różnorakimi potrzebami, a przede wszystkim, by mogła wypełnić
obowiązek obrony godności każdej ludzkiej osoby. W ten sposób orędzie
o miłosierdziu Bożym stanie się pośrednio również orędziem o niepowtarzalnej
godności, wartości każdego człowieka. W
oczach Bożych każda osoba
jest cenna, za każdego Chrystus oddał swoje życie, każdemu Ojciec
daje swego Ducha i czyni go bliskim sobie.
To pocieszające przesłanie kierowane jest przede wszystkim
do tego, kto poddawany jest szczególnie ciężkim doświadczeniom lub
jest przygnieciony ciężarem popełnionych grzechów; kto utracił sens
życia, popadając w depresję. Jemu właśnie Chrystus ukazuje miłosierne
Oblicze. Do niego kierują się ożywcze strumienie Jezusowego Serca
umacniające nadzieję".
W homilii Jan Paweł II ogłosił także, że od tego roku każda
druga niedziela wielkanocna zwać się będzie Niedzielą Miłosierdzia
Bożego.
Radość i dziękczynienie
Po Komunii św. obecny w Łagiewnikach bp Kazimierz Nycz podziękował
Janowi Pawłowi II za kanonizację: (...) "Dziękujemy najserdeczniej
za Siostrę Faustynę - dar Boga dla naszych czasów. Dziękujemy za
światło Bożego Miłosierdzia na naszą drogę w Trzecie Tysiąclecie". Łagiewniccy pielgrzymi skorzystali z okazji, aby z głębi serca
wykrzyczeć: "Polska kocha Cię, Polska pozdrawia Cię, Polska dziękuje
Ci". Wyraźnie wzruszony Ojciec Święty pozdrowił pielgrzymów: "Opatrzność
Boża związała życie św. Faustyny z Wilnem, Warszawą, Płockiem i Krakowem:
polecam Bogu wszystkich mieszkańców tych miast".
Pierwszą Eucharystię-dziękczynienie po zakończeniu uroczystości
kanonizacyjnych odprawił bp Kazimierz Nycz w sanktuarium w Łagiewnikach.
A pielgrzymi w Rzymie poszli oddać hołd relikwiom Świętej, przeniesionym
po uroczystościach do niedalekiego kościoła pw. Świętego Ducha, gdzie
w sposób szczególny czczona jest s. Faustyna. Decyzją wikariusza
generalnego diecezji rzymskiej - kard. Camillo Ruiniego, relikwie
zostały przez cały następny tydzień wystawione do adoracji. Od 30
kwietnia do 7 maja można było w świątyni uzyskać odpust jubileuszowy.



