Odpust ku czci św. Wojciecha, biskupa i męczennika, w Gnieźnie, który odbywa się w pierwszą sobotę i niedzielę po liturgicznej uroczystości Patrona Polski, jest zawsze ważnym wydarzeniem w życiu Kościoła polskiego. W tym roku miał jednak szczególny charakter. Był bowiem drugą częścią obchodów tysiąclecia Synodu-Zjazdu Gnieźnieńskiego i powstania pierwszych administracyjnych struktur kościelnych w Polsce. Jak powiedział abp Henryk Muszyński, ich pierwsza część, która odbywała się w Grodzie Lecha 12 marca br. z udziałem prezydentów krajów Grupy Wyszehradzkiej, miała bardziej wymiar polityczny. Teraz były to przede wszystkim obchody o charakterze kościelnym. Nie były jednak pozbawione akcentów ze świata polityki: zjazd premierów oraz obrady Sejmu Rzeczypospolitej - pierwsze w tym stuleciu poza Warszawą. Gnieźnieńskie uroczystości, które odbywały się w dniach 29-30 kwietnia, rozpoczęły ponadto cykl milenijnych obchodów, jakie będą przeżywać wszystkie polskie metropolie.
W blasku pochodni i udekorowanych okien
Reklama
Uroczystości, jak nakazuje obyczaj, rozpoczęły się w sobotę wieczorem
w gnieźnieńskiej katedrze u grobu świętego Patrona Polski. Uczestniczyli
w nich biskupi polscy, z Prymasem Polski - kard. Józefem Glempem
i nuncjuszem apostolskim w Polsce - abp. Józefem Kowalczykiem na
czele.
Nabożeństwu Nieszporów przewodniczył bp Marian Jaworski
ze Lwowa. Homilię wygłosił bp Marian Gołębiewski, ordynariusz diecezji
koszalińsko-kołobrzeskiej. Diecezja była jedną z czterech, które
powstały w roku 1000. Kaznodzieja, nawiązując do słów hymnu z Nieszporów:
Mężny pasterzu, wielki męczenniku, chlubo tej ziemi, ojcze i patronie,
ukazał, jak przez całe swoje życie św. Wojciech stawał się "mężnym
pasterzem". Podkreślił, że oprócz niezwykłego wykształcenia, najbardziej
przyczyniły się do tego dwie jego cechy: pokora i miłosierdzie. Podobnie
jak Chrystus, stał się dobrym pasterzem, bo życie oddał za swoje
owce. Śmierć św. Wojciecha przyniosła wiele owoców. Jednym z nich
- według bp. Gołębiewskiego - są jego następcy, świadkowie, którzy
poszli jego śladami. Odnosząc się do współczesności, Ordynariusz
diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej powiedział: "Dzisiaj u stóp św.
Wojciecha składamy swoje niepokoje związane z bezrobociem i z restrukturyzacją
naszego przemysłu. Jednak najwięcej skarg i lamentów mieliby do przekazania
Patronowi Polski współcześni włościanie, czyli rolnicy polscy, zaniepokojeni
o przyszłość swojej egzystencji" - wobec zmian strukturalnych zmierzających
w kierunku unowocześnienia polskiego rolnictwa i przystosowania go
do warunków w Unii Europejskiej.
W czasie Nieszporów Prymas Polski dokonał poświęcenia płaszczów
dwunastu członkom Towarzystwa św. Wojciecha - ruchu świeckich, którzy
jako swoje główne zadanie stawiają rozwijanie kultu Męczennika.
Po nabożeństwie z katedry wyruszyła procesja do kościoła
św. Michała Archanioła, który znajduje się przy trakcie do Trzemeszna
- drogi, którą prawdopodobnie szedł do Prus św. Wojciech. Procesję
prowadził kard. Miloslav Vlk - metropolita praski. Biskupi, przedstawiciele
Sejmu z marszałkiem Maciejem Płażyńskim i tłumy wiernych przeszli
ulicami miasta, pośród domów specjalnie na ten dzień udekorowanych.
Na Wzgórzu Zbarskim, na którym stoi świątynia pw. św. Michała,
jak każe zwyczaj, głos zabrali dostojni goście. Kard. Vlk stwierdził,
że nie zdarzyło mu się nigdy uczestniczyć w tak wspaniałej celebracji
ku czci jego poprzednika na praskim biskupstwie. Wyraził radość,
że Czech stał się fundamentem Kościoła w Polsce. Powiedział także,
że cudem jest to, jak ten Święty łączy jeszcze po tysiącu latach.
Wielką owację wzbudził kard. AdamKozłowiecki, były więzień Dachau
i misjonarz w Zambii. Ten liczący już 89 lat kapłan zapewnił o swojej
modlitwie za Ojczyznę i Polaków i jednocześnie zaprosił obecnych
do modlitwy za Afrykę. Burzę oklasków wywołały słowa: "Nie czuję
się stary, bo brakuje mi ponad 10 lat do setki. Urodziłem się w prima
aprilis. Niektórzy mi mówią: ´To wszystko tłumaczy´ ". Kard. Georg
Sterzinsky, arcybiskup Berlina, mówił o tym, że chociaż w historii
relacje pomiędzy Polakami a Niemcami nie zawsze były najlepsze, to
drogę ku pojednaniu rozpoczął list biskupów polskich z 1965 r. Zaapelował
do Polaków, aby byli dla innych drogowskazem jednoczenia się. Pod
kościołem św. Michała przemawiali jeszcze: abp Marian Jaworski, bp
John Yanta - Polak z pochodzenia, którego rodzina przed półtora wiekiem
wyemigrowała do Ameryki, bp Juozas ZSemaitis z Litwy i bp Jan Ozga
- misjonarz z Kamerunu.
Procesję zakończyło odśpiewanie Apelu Jasnogórskiego i błogosławieństwo
wszystkich obecnych biskupów.
Nocne czuwania u Wojciechowego brata
Reklama
Gnieźnianie i przybyli na uroczystości pielgrzymi nie poszli jednak
spać. Tradycyjnie w kościele św. Michała czuwano przez całą noc przy
kopii srebrnej trumienki zawierającej relikwie św. Wojciecha. Nowością
tegorocznego odpustu, nawiązującą do rocznicy tysiąclecia powstania
pierw- szej metropolii, była nocna modlitwa w nowo powstałej świątyni
pw. bł. Radzyma Gaudentego, jedynej w całym świecie pod takim wezwaniem,
co podkreśla miejscowy proboszcz, ks. Zbigniew Kapturczak.
Patron kościoła to przyrodni brat św. Wojciecha, który stał
się jego wiernym towarzyszem w wędrówkach po całej Europie. Był też
ze Świętym Męczennikiem w Prusach. Na własne oczy widział śmierć
swego brata i to właśnie jego przekaz stał się źródłem dla dziejopisarzy.
W sposób szczególny przyczynił się do rozkrzewienia kultu św. Wojciecha.
Kiedy w roku 1000 utworzono metropolię gnieźnieńską, ówczesny papież,
Sylwester II, postawił go na czele Kościoła gnieźnieńskiego i Kościoła
w całej Polsce.
Parafianie i przybyli pielgrzymi, szczególnie członkowie
wspólnot neokatechumenalnych regionu zachodniego, modlili się przy
relikwiach Męczennika, znajdujących się w relikwiarzu, ufundowanym
przez kapłanów archidiecezji gnieźnieńskiej z okazji 1000-lecia śmierci
św. Wojciecha. Centralnym punktem nocnego czuwania była Msza św.
o północy sprawowana przez bp. Mariana Gołębiewskiego. Homilię wygłosił
gość z dalekiego Kamerunu - bp Jan Ozga, który mówił o misjach współczesnych.
Choć dzieli je od tej Wojciechowej tysiąc lat, to ich istota się
nie zmieniła: potrzeba świadectwa wiary.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Msza św. ku czci "prawdziwego Europejczyka"
W niedzielę rano przeniesiono relikwie Patrona Polski na plac
św. Wojciecha u stóp katedry. Przy pięknej słonecznej pogodzie procesji
przewodniczył kard. Sterzinsky. Kopię srebrnej trumienki poprzedzały
liczne delegacje z całej archidiecezji gnieźnieńskiej, wśród których
uwagę zwracali uczniowie Katolickiej Szkoły Podstawowej z Inowrocławia
oraz Gimnazjum i Liceum z Pobiedzisk, a także młodzież w strojach
regionalnych. Swoją obecność zaznaczyli także posłowie AWS, którzy
wzięli na ramiona relikwiarz i nieśli go w procesji.
Po przybyciu na plac św. Wojciecha rozpoczęła się Eucharystia,
która była centralnym punktem obchodów 1000-lecia Synodu-Zjazdu Gnieźnieńskiego.
Tej wyjątkowo uroczystej Mszy św. przewodniczył Prymas Polski - kard.
Józef Glemp. Współkoncelebransami byli abp Józef Kowalczyk, członkowie
Episkopatu Polski, biskupi pochodzenia polskiego oraz biskupi z zagranicy
związani z miejscami świętowojciechowymi. W Eucharystii uczestniczyli
parlamentarzyści na czele z marszałkiem Sejmu Maciejem Płażyńskim,
władze województw wielkopolskiego i kujawsko-pomorskiego, na terenie
których leży archidiecezja gnieźnieńska, oraz przedstawiciele władz
lokalnych.
Gospodarz uroczystości - metropolita gnieźnieński - abp
Henryk Muszyński w powitaniu podkreślił, że przesłanie Synodu-Zjazdu
sprzed tysiąca lat jest nadal aktualne. To wszystko, co przeżywaliśmy
jako obchody jego milenium, ma przypomnieć to przesłanie i je zaktualizować.
Do odprawienia odpustowej Eucharystii został użyty kielich,
który ofiarował na pamiątkę specjalnego posiedzenia Sejmu RP jego
Marszałek.
W homilii kard. Henryk Gulbinowicz z Wrocławia - diecezji,
która także swoim początkiem sięga roku 1000, powiedział, że Polska
ma bardziej prawo czuć się krajem Europy niż niejedno państwo, które
dzisiaj przypisuje sobie patent na europejskość. Polska bowiem w
pamiętnym 966 r. weszła do chrześcijańskiej Europy i dalej tkwi w
jej sercu przez kulturę duchową. Ukazując znaczenie Patrona Polski,
Metropolita wrocławski zauważył, iż "św. Wojciech był prawdziwym
Europejczykiem". Podkreślił, że całe jego życie było realizacją planu
Boga. Tak jak Bóg potrzebował Biskupa Pragi, tak samo potrzebuje
każdego z nas z osobna, "by dzięki naszej wierze i nadziei, wiedzy,
mądrości, rzetelności i uczciwości, a nie sprzedajności i korupcji,
realizować wielkie i święte sprawy w drugim człowieku i narodzie". Dużą część homilii Metropolita wrocławski poświęcił roli Gniezna
w historii Polski i roli Kościoła w naszej Ojczyźnie. Przypomniał
też, że to w Gnieźnie przed 21 laty Jan Paweł II przyniósł nadzieję
narodom słowiańskim.
Po homilii Ksiądz Prymas przekazał młodzieży Ewangelię.
W ten sposób symboliczne posłanie do niesienia Ewangelii otrzymali
lektorzy oraz psalmistki z Wągrowca, młodzież z Instytutu Szensztackiego
z Bydgoszczy oraz przedstawiciele Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży,
którzy od soboty uczestniczyli w Zlocie Młodzieży.
Pod koniec Eucharystii nuncjusz apostolski - abp Józef Kowalczyk
poświęcił i nałożył krzyże misyjne misjonarzom i misjonarkom. Zwyczaj
posyłania misjonarzy od grobu św. Wojciecha rozpoczął podczas swego
pierwszego pobytu w Gnieźnie w 1979 r. Ojciec Święty Jan Paweł II.
Od drugiej wizyty w 1997 r. polscy misjonarze są rozsyłani po całym
świecie podczas uroczystości odpustowych ku czci Misjonarza Prus.
W tym roku było ich 58 - kapłanów diecezjalnych, zakonników, sióstr
zakonnych i osób świeckich. Będą oni głosić Ewangelię we wszystkich
niemal krajach Ameryki Południowej, w Meksyku i USA, w Afryce (Kamerun,
Zambia, Tanzania, Etiopia, Czad, Botswana, Mauritius, Kongo, Ghana,
Rwanda, Madagaskar, Burundi), w Azji (Indonezja, Indie, Kazachstan,
Japonia), w Australii i w Papui-Nowej Gwinei oraz w Europie (Anglia,
Niemcy i Słowacja).
Błogosławieństwo dzieci
Ostatnią częścią odpustowych uroczystości były Nieszpory niedzielne, które wyjątkowo odbyły się nie w katedrze, ale w parafii bł. Radzyma. W nabożeństwie, które celebrował bp Jan Ozga, wzięli udział m.in. kard. Józef Glemp, kard. Adam Kozłowiecki, abp Henryk Muszyński, biskupi, poseł ziemi gnieźnieńskiej - Paweł Arndt z AWS, władze powiatowe i samorządowe. Kaznodzieja - bp Bronisław Dembowski wskazał na trzy elementy przesłania św. Wojciecha i s. Faustyny Kowalskiej, która tego dnia była kanonizowana przez Jana Pawła II. Pierwszy z nich to przyjęcie Ewangelii jako daru, którym trzeba się dzielić. Drugi to umiłowanie Kościoła. Trzeci - tajemnica krzyża, przynoszenie owocu przez obumieranie. Bp Dembowski podkreślił rolę wartości chrześcijańskich w jednoczeniu się Europy. Dlatego wołał: "Europo, otwórz drzwi Chrystusowi!". Na zakończenie Nieszporów odbyła się procesja eucharystyczna. Po jej zakończeniu z balkonu świątyni przemówił do dzieci kard. Józef Glemp. Następnie, zgodnie z wieloletnią tradycją, Ksiądz Prymas błogosławił niemowlęta i małe dzieci.
Ks. Andrzej Jasiński



