Reklama

Dekalog nasz powszedni

Niedziela Ogólnopolska 26/2000

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Co oznacza dla współczesnego Polaka trzecie przykazanie Dekalogu? Jak rozumieją dzień Pański ci, którzy w tym dniu pracują z własnej, nieprzymuszonej woli? Jak łączą deklaracje o swojej religijności z łamaniem jednej z podstawowych zasad tej wiary - szacunkiem dla dnia świętego?

"Dla chleba, Panie, dla chleba"

Reklama

Środek miasta średniej wielkości, niedzielny poranek. Wzdłuż głównej ulicy otwierają swe podwoje sklepy spożywcze, kolonialne i tzw. delikatesy. Niektóre są "open non stop" - czynne przez całą dobę, a w nich zazwyczaj stoiska monopolowe. Na drzwiach placówek handlujących artykułami przemysłowymi wiszą kłódki. Spożywcze pracują przez cały tydzień, średnio po 12 godzin, w sobotę i niedzielę od 10.00 do 14.00, czasem dłużej. Moda na pracę w niedzielę przyszła do Polski wraz z kapitalizmem i wolnym rynkiem.
Po krótkim spacerze przez miasto łatwo zorientować się, że większe zagęszczenie czynnych w niedziele placówek handlowych występuje blisko kościołów. Część ludzi wychodzących ze świątyni idzie prosto do sklepów.
Zaglądam do jednego z nich. Mały, elegancki, bogato zaopatrzony, za ladą właścicielka.
- Dlaczego dziś otwarte? - powtarza zdziwiona. - Wiadomo: klient - nasz pan!
- A oni co, z policji?! - wtrąca się starszy pan kupujący pączki i czekolady.
- Nie, z tygodnika katolickiego - odpowiadamy chórem.
- Oho - mruczy pod nosem mężczyzna - będzie kazanie!
Właścicielka, lekko zażenowana sytuacją, szybko zaczyna tłumaczyć:
- W niedzielę jest dużo większy utarg niż w dzień powszedni. Mam trójkę dzieci, a ten sklepik to jedyne źródło dochodu... Zresztą, co w tym złego? Nikomu nie dzieje się krzywda. Prawo też nie zabrania handlu w niedzielę.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jeśli ustawodawstwo kraju czy też inne powody zobowiązują do pracy w niedzielę, to niech ten dzień będzie jednak przeżywany jako dzień naszego wyzwolenia, które pozwala nam uczestniczyć w owym " uroczystym zebraniu", w Kościele... (KKK 2188).

Reklama

Kilkanaście metrów dalej - duży sklep samoobsługowy. Interesu pilnują trzy ekspedientki. Średnia wieku - 20 lat.
- My nic nie wiemy - informują na wstępie. - Proszę zapytać szefa.
- Gdzie go mogę znaleźć?
- Szef w niedzielę nie przyjeżdża. Odpoczywa.
- Duży ruch macie w niedzielę?
- No pewno, ale tylko do południa, do zakończenia ostatniej Mszy św. w kościele. Potem to nawet pies z kulawą nogą nie zajrzy.
Nieduża blondynka w firmowym ubranku okazuje się bardziej rozmowna:
- Ludzie nie mają czasu na zakupy w tygodniu, no nie? W niedzielę załadują rodzinę do samochodu i przyjeżdżają do sklepu. Jak ktoś robi zapasy na cały tydzień, na pewno pojedzie do supermarketu. U nas to tak raczej dla szpanu. Trochę słodyczy dla dzieci, jakieś ciasto dla pań albo zakąska dla panów... Zawsze mamy świeżą wędlinkę. Normalnie, no nie?
W sklepie jest kilku klientów. Zakupy przypominają dobrą zabawę. Przekomarzania, żarty, ogólnie dobry nastrój. Elegancki pan w towarzystwie równie eleganckiej małżonki i dwójki rozbrykanych dzieci kupuje wszystko, co rodzina pokaże palcem.
- Co dla państwa znaczy przykazanie: "Pamiętaj, abyś dzień święty święcił"?
- O co pani chodzi? - odpowiada poirytowany pan. - Byliśmy już w kościele! W ogóle takie pytanie jest niegrzeczne...
Kobieta jest mniej nerwowa.
- Oboje pracujemy zawodowo. Niedziela jest naszym jedynym wolnym dniem. Dzieci bardzo lubią takie wypady. Możemy pobyć razem, trochę je porozpieszczać. Jedziemy też na obiad do teściów. Nie wypada tak z pustą ręką.
- Chodź, co się będziesz obcym tłumaczyć! - ucina dyskusję małżonek.

Jak Bóg "odpoczął dnia siódmego po całym swym trudzie, jaki podjął" (Rdz 2, 2), tak również życie ludzkie składa się z pracy i odpoczynku. Ustanowienie dnia Pańskiego przyczynia się do tego, by wszyscy korzystali z wystarczającego odpoczynku i czasu wolnego, który mogliby poświęcić życiu rodzinnemu, kulturalnemu, społecznemu i religijnemu (KKK 2184).

Giełda dobra na wszystko

Reklama

Peryferie miasta. Niemal wiejski krajobraz. Wzdłuż drogi na przestrzeni kilku kilometrów stoją samochody. Ciasno, zderzak w zderzak. Ulica prowadzi do stadionu. W niedziele miejsce to bierze w swoje posiadanie giełda przemysłowa. Na straganach i w blaszanych budach towary wszelkiej maści - od skarpetek po futra wprost z byłych republik ZSRR. Tradycyjny polski jarmark przybrał megarozmiary. Głównym atutem giełdy są ceny - niższe niż gdziekolwiek. Dlatego kupujący przyjeżdżają nawet z drugiego końca miasta, by nabyć taniej buty, odzież, narzędzia, śrubki, a nawet meble i dywany. Jedynie dziadek-stróż nie lubi giełdy.
- Dawniejszymi czasy targi były we wtorek i piątek. Handlarze przyjeżdżali nocką i sprzedawało się gdzieś do 9.00. Nikt nie narzekał. Każden kupił, co potrzebował, i szedł do roboty. Teraz w głowie się ludziom poprzewracało! Biznesmeny! W niedzielę handlują, zamiast w domu siedzieć z dzieciakami, jak Pan Bóg przykazał.
Jeden z handlarzy (adidasopodobne obuwie, dżinsowa odzież) zdradza sekrety niedzielnego handlu.
- W poniedziałek odpoczywam. We wtorek, czwartek i piątek jeżdżę po wsiach. Każdego dnia w inne miejsce. Ciężka robota. Zrywa się człowiek w środku nocy, żeby na ranek zdążyć, potem kilka godzin handelku i po wszystkim. Dobrze, jak się benzyna zwróci. Dopiero w niedzielę czuję, że żyję - mam swój stoliczek w dobrym miejscu. Klientów sporo i przy pieniążkach. Przez cały tydzień ludziska za robotą gonią, to co się pani dziwi, że w niedzielę na giełdę przychodzą. Dzień święty?! Pani... pani jest niedzisiejsza. Niech pani zobaczy, co się po domach robi. Kobity w niedzielę piorą, sprzątają, chłopy mieszkania tapetują. To dopiero jest grzech! A jak ktoś przyjdzie kurtkę albo buty kupić... Wielkie rzeczy!

Inni nie chcą rozmawiać

Na pytanie: Co dla państwa znaczy przykazanie "Pamiętaj, abyś dzień święty święcił" - odpowiedzią kupców z giełdy jest wzruszenie ramion lub śmiech. Odpowiedź na drugie pytanie wydaje się łatwiejsza. - Tak, wszyscy są wierzący.

W pobożności chrześcijańskiej niedziela jest tradycyjnie poświęcona na dobre uczynki i pokorne posługi względem ludzi chorych, kalekich i starszych. Chrześcijanie powinni także świętować niedzielę, oddając swojej rodzinie i bliskim czas i staranie, o które trudno w pozostałe dni tygodnia. Niedziela jest czasem refleksji, ciszy, lektury i medytacji, które sprzyjają wzrostowi życia wewnętrznego i chrześcijańskiego (KKK 2186).

Liczy się tylko zysk

Obok pracujących w niedzielę sklepów spożywczych sporo jest jednak zamkniętych. Ich właściciele najwyraźniej zlekceważyli reguły wolnego rynku i wszechpotężne prawo zysku.
- Nie uważam, żeby praca w niedzielę popłacała - mówi właścicielka delikatesów na rogu ulicy, w tzw. dobrym miejscu, prowadząca ten sklep od dwudziestu lat. - Niedziela jest dla Pana Boga i rodziny. Przez tydzień tak się napracuję, że mam, o, dotąd (wskazuje palcem linię nad czołem) tego sklepu i klientów. I jakoś nie umieram z głodu. Przeciwnie, zupełnie nieźle sobie radzę. Może nawet lepiej niż moja konkurencja, która otwiera interes także w "lany poniedziałek". Niech pani nie wierzy w te kolosalne niedzielne zyski. Myślę, że bardziej w grę wchodzi pazerność: masz dużo - chcesz jeszcze więcej. Z drugiej strony, gdyby ludzie nie chodzili w niedzielę na zakupy... W całej Europie weekend jest rzeczą świętą. U nas kobiety zachowują się tak, jakby nie można było zrobić spokojnie zakupów w piątek albo sobotę... Powinno się pamiętać, że handlowcy też mają rodziny. Właściciele natomiast nie przebierają w środkach. "Nie chcesz pracować - mówią - znajdę na twoje miejsce inną". To nie jest w porządku!
Od pięciu lat młode małżeństwo prowadzi warzywniak obok miejskiego deptaka.
- Nie otwieramy w niedzielę. Na początku pokłóciliśmy się o Niedzielę Palmową. Żona nie chciała pracować, ja się uparłem.
- No i nie zarobiliśmy ani grosza - śmieje się kobieta. - Dostaliśmy nauczkę!
- Ja się tam nie znam na katechizmie, ale albo się jest naprawdę wierzącym, albo takim łatanym katolikiem, na pokaz. Niedziela jest dniem świętym, a nie dniem wolnym. To znacząca różnica.
- No właśnie. Moja sąsiadka siada w pierwszej ławce w kościele, ołtarz na Boże Ciało ubiera, co wcale jej nie przeszkadza co niedzielę pracować w swojej budce na zielonym rynku. Dobra z niej kobieta, tylko chyba po prostu nie wie, co robi...
Przedwojenny rzemieślnik, prowadzący własny warsztat i sklep, nawet w czasach Polski Ludowej, niedzielne popołudnia spędza na spacerach po mieście. Zwyczaj ten, niemal rytuał, podpatrzył jeszcze u swojego ojca:
- Proszę nie liczyć na to, że nagle ci wszyscy obrotni biznesmeni nawrócą się i pozamykają w niedzielę sklepy. Dopóki będzie klient, będzie też czynny sklep. Takie są dzisiaj reguły handlu. Czasy się zmieniły. Mój ojciec nigdy nie otwierał warsztatu ani sklepu w niedziele czy święta. Nawet komuniści nie zmusili go do pracy np. 15 sierpnia. Handlowiec, rzemieślnik powinien mieć swój honor - mawiał. Nauczył mnie tego samego, ale już za swojego wnuczka nie ręczę. Teraz liczy się tylko zysk. Smutne to, ale prawdziwe...

Podziel się:

Oceń:

2000-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Siedem ostatnich słów Jezusa z krzyża - "Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?"

2026-03-31 20:58

Adobe Stock

Siedem słów Jezusa wypowiedzianych z krzyża Kościół od wieków rozważa w Wielkim Tygodniu. Są jak siedem kroków prowadzących nas w głąb tajemnicy miłości Boga, która objawia się nie w potędze, ale w ofierze.

Więcej ...

Abp Kupny: podczas Mszy św. kapłan nie może czegokolwiek samowolnie zmieniać w tekstach

2026-04-02 07:10
Abp Józef Kupny

BP KEP

Abp Józef Kupny

Kościół dopuszcza sprawowanie Eucharystii poza świątyniami tylko w wyjątkowych sytuacjach. Centra handlowe czy plaże nie gwarantują zachowania wymiaru sakralnego zgromadzenia – powiedział PAP abp Józef Kupny. Dodał, że kapłan nie może także nic samowolnie zmieniać w tekstach liturgicznych.

Więcej ...

Donald Trump: w ciągu następnych tygodni będziemy mocno atakować Iran

2026-04-02 07:20

PAP/EPA/ALEX BRANDON / POOL

W ciągu następnych dwóch-trzech tygodni będziemy mocno atakować Iran; ten kraj powróci do epoki kamienia - zapowiedział w wygłoszonym w środę orędziu do narodu prezydent USA Donald Trump.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna o dobre przeżycie Triduum Paschalnego i Wielkanocy...

Wiara

Nowenna o dobre przeżycie Triduum Paschalnego i Wielkanocy...

Siedem ostatnich słów Jezusa z krzyża -

Wiara

Siedem ostatnich słów Jezusa z krzyża - "Boże mój,...

Wiara

"Znosił ból w pokorze". Ostatnie godziny św. Jana Pawła...

Watykan: Zmiany i powrót do tradycji w programie Wielkiego...

Kościół

Watykan: Zmiany i powrót do tradycji w programie Wielkiego...

Mieszkańcy Lubelszczyzny „wGotowości”

Niedziela Lubelska

Mieszkańcy Lubelszczyzny „wGotowości”

Oświadczenie kard. Grzegorza Rysia

Kościół

Oświadczenie kard. Grzegorza Rysia

Łódź: jakie są pierwsze decyzje kard. Krajewskiego?

Kościół

Łódź: jakie są pierwsze decyzje kard. Krajewskiego?

Komunikat abp. Zielińskiego dot. Triduum Paschalnego: nie...

Kościół

Komunikat abp. Zielińskiego dot. Triduum Paschalnego: nie...

Watykan odwołuje Światowy Dzień Dziecka. Jest decyzja...

Kościół

Watykan odwołuje Światowy Dzień Dziecka. Jest decyzja...