Reklama

Na 80. urodziny Ojca Świętego

"Jan Paweł II Wielki" (12)

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jan Tyranowski - ten starszy, siwiejący już mężczyzna, zawsze schludnie ubrany, nazywany w gronie młodych "prezydentem" - gromadził przy sobie chłopców, prowadził dla nich kurs życia wewnętrznego. Młodzieńcy szybko dostrzegli, że to, co im przekazywał i głosił, nie było zwyczajną nauką katechizmu, ale stanowiło jego osobiste świadectwo zawierzenia Bogu. Tyranowski był bardzo rozważny w dobieraniu kandydatów; obserwował młodzież chodzącą na Mszę św. do pobliskiego kościoła św. Stanisława Kostki, przyglądał się tym, którzy wytrwale się modlili. Każdego z nich poddawał cichemu egzaminowi. Także Wojtyłę. Przyglądał mu się podczas rekolekcji zorganizowanych przez Salezjanów, słuchał jego uwag na wieczornych spotkaniach biblijnych, prowadzonych przez jednego z profesorów uniwersytetu. Wreszcie pewnego dnia podszedł do Karola i stłumionym głosem powiedział: "Czy mogę zamienić z panem kilka słów?". Dopiero po tej rozmowie zaproponował mu wstąpienie do Żywego Różańca.
Odtąd raz w tygodniu Wojtyła przychodził do mrocznego pokoiku na Różanej 11, gdzie trzy maszyny do szycia tonęły wśród niezliczonej ilości książek. "Prezydent" podsuwał mu rozmaitą lekturę religijną i teologiczną, wprowadzał go w tajemnice wielkich mistyków, jak św. Jan od Krzyża czy św. Teresa z Avila. Dla Wojtyły spotkania na Różanej były pielgrzymką do duchowych źródeł chrześcijaństwa.
"Prezydent" stawiał również wymagania, cały bowiem dzień Karola musiał być podporządkowany pewnym wskazaniom, aby nauczył się go planować i kontrolować do najdrobniejszych szczegółów. Karol Wojtyła polubił długie rozmowy z Janem Tyranowskim, prowadzone podczas spacerów po wałach wiślanych wzdłuż ulicy Tynieckiej. Odczuwał radość, że miał przewodnika duchowego, człowieka charyzmatycznego, który delikatnie przekonywał go do pójścia drogą powołania kapłańskiego. Napisał później o nim: "Nieraz można go było spotkać w pobliżu Wisły albo po prostu zastać we własnym domu, kiedy wyjaśniał młodym słuchaczom istotę cnót Boskich, sposoby rozmyślania czy też tajemnicze dary Ducha Świętego. Wiedział o nadprzyrodzonych darach złożonych przez łaskę w głębi dusz i chciał być wychowawcą tej wewnętrznej Boskości w człowieku, chciał ją odkryć i uświadomić każdemu ze swych młodych towarzyszy. Chciał pomóc rozwinąć ten zasób, wlany człowiekowi, a jednak ciągle zdobywany".
8 marca 1964 r., w dniu swego ingresu do archikatedry na Wawelu, Karol Wojtyła powiedział o Tyranowskim: "Byłbym niesprawiedliwy, gdybym w tym miejscu nie wspomniał Jana Tyranowskiego, inteligenta, a równocześnie rzemieślnika, człowieka, który wybrał swój zawód po to, ażeby się bardziej oddać obcowaniu z Bogiem. Człowieka, który potrafił wywierać na młodych ogromny wpływ. Nie wiem, czy jemu zawdzięczam powołanie kapłańskie, ale w każdym razie ono zrodziło się w jego klimacie".
Już jako Papież powiedział o Tyranowskim, że "jest to jeden z nieznanych świętych, ukrytych jak cudowne światło na dnie życia, w głębinach, gdzie zwykle panuje noc. Przez swoje słowa, duchowość i przykład życia całkowicie poświęconego samemu tylko Bogu reprezentował nowy świat, którego dotąd nie znałem. Ujrzałem piękno duszy otwartej na oścież przez łaskę".
W klimacie osobowości Jana Tyranowskiego rozwijało się powołanie kapłańskie młodego Karola Wojtyły. Dodać można, że z tego duchowego kręgu wyszło 13 kapłanów. Dla Wojtyły zaś dodatkowym owocem tych rozmów o św. Janie od Krzyża było podjęcie później tematu pracy magisterskiej pt.: Pojęcie środka zjednoczenia duszy z Bogiem w nauce św. Jana od Krzyża, oraz pracy doktorskiej na temat: Doktryna wiary według św. Jana od Krzyża. Jan Tyranowski nie doczekał przeczytania tych prac na ziemi, zmarł bowiem w 1947 r.

Kapłan i biskup

Był pierwszy tydzień października 1942 r., kiedy Karol udał się do ks. Kazimierza Figlewicza na rozmowę. Jego dawny katecheta i spowiednik z Wadowic duszpasterzował w tym czasie w katedrze na Wawelu. Co za zbieg okoliczności, wszak to on ministrantowi Karolowi Wojtyle przybliżał Chrystusa, poznał chłopca na wylot, mógł mu więc teraz powiedzieć: "Chrystus wskazuje ci drogę do kapłaństwa". Ta rozmowa zadecydowała o wszystkim. Wychodząc od ks. Figlewicza, młody Wojtyła poszedł prosto do Mieczysława Kotlarczyka. Powiedział krótko: " Nie obsadzaj mnie już". Ile go musiała kosztować ta decyzja, Bóg jeden wie. Przyjaciołom tłumaczył: "Czuję, że nie mogę być nikim innym, nie mogę zrealizować siebie i swej życiowej misji inaczej, jak tylko zostając księdzem (...). Trwa wojna, cierpi cały naród. Może to wpłynęło na moją decyzję (...). Ważne też były bezpośrednie przykłady księży, których spotykałem. Winien jestem im wszystkim wdzięczność. (...) Jednakże osobą sprawczą w tym procesie jest Duch Święty".
Nazajutrz spotkał się z abp. Sapiehą, który pamiętał Karola z Wadowic i jakby wewnętrznie wiedział, że ten młodzieniec zapuka kiedyś do bram seminarium. Czuł też, że będzie musiał specjalnie zaopiekować się nim, zastąpić mu ojca, pozostawić dużo wolności, a jednocześnie dyskretnie pokierować. Ksiądz Arcybiskup wiedział, że Karol Wojtyła pracuje w fabryce i poświęca się - na tyle, na ile pozwalał na to terror okupacji - zamiłowaniu do literatury i dramatu. Nie musiał jednak specjalnie ingerować w zainteresowania Wojtyły, ponieważ powołanie kapłańskie zaczynało dopiero nabierać kształtów i trzeba było czasu, aż dojrzeje do absolutnej jasności. Sama wiedza o powołaniu nie wystarczy, potrzebna jest jeszcze siła woli, aby bez oglądania się wstecz zdawać sobie sprawę, czego należy się wyrzec i do jakiego celu trzeba dążyć.

CDN.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2000-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Kolejny atak na kościół w Jerozolimie. Pięciu z zatrzymanych to nieletni

2026-08-03 13:45

Monika Książek

Kościół chrześcijański w Jerozolimie ponownie padł ofiarą ataku. Policja poinformowała w niedzielę, że ormiański kościół na Starym Mieście został opluty i obrzucony kamieniami. Po otrzymaniu zgłoszenia od osoby prywatnej, funkcjonariusze aresztowali późnym wieczorem 1 sierpnia sześć osób, z których pięć było nieletnich. Policja nałożyła tymczasowy areszt dla trzech podejrzanych; pozostali zostali zwolnieni za kaucją.

Więcej ...

Zmarł kard. Júlio Duarte Langa, drugi kardynał w historii Mozambiku

2026-08-04 08:15
Kard. Júlio Duarte Langa

Vatican Media

Kard. Júlio Duarte Langa

3 sierpnia w wieku 98 lat zmarł w Szpitalu Centralnym w Maputo kardynał Júlio Duarte Langa, emerytowany biskup diecezji Xai-Xai w Mozambiku- poinformował serwis Vatican News. Był drugim kardynałem w historii Kościoła w Mozambiku. Jako biskup przez blisko trzy dekady wspierał mieszkańców kraju dotkniętego wojną domową, epidemiami i klęskami żywiołowymi.

Więcej ...

Akademia Mistrzów Słowa i Ewangelizatorów – mów z mocą

2026-08-04 11:21

Opracowanie graficzne: Wydział Teologiczny z wykorzystaniem zasobów Canva

Akademia Mistrzów Słowa i Ewangelizatorów to roczna, nowoczesna ścieżka formacji realizowana na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, skierowana do osób, które chcą głosić Ewangelię skutecznie, odpowiedzialnie i przekonująco.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Na Madagaskarze masowo znikają dzieci

Wiadomości

Na Madagaskarze masowo znikają dzieci

Włochy: kilka kościołów uszkodzonych w trzęsieniu...

Wiadomości

Włochy: kilka kościołów uszkodzonych w trzęsieniu...

Wizerunek świętego Jana Pawła II sprofanowany podczas...

Wiadomości

Wizerunek świętego Jana Pawła II sprofanowany podczas...

Bóg leczy naród od środka

Wiara

Bóg leczy naród od środka

Medjugorie: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i...

Wiadomości

Medjugorie: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i...

Medjugorie: Polak aresztowany za profanacje i podpalenie

Kościół

Medjugorie: Polak aresztowany za profanacje i podpalenie

Medjugorie: Wielka i skandaliczna profanacja figury Matki...

Kościół

Medjugorie: Wielka i skandaliczna profanacja figury Matki...

Odpust Porcjunkuli: łaska szczególna, na życzenie św....

Kościół

Odpust Porcjunkuli: łaska szczególna, na życzenie św....

Papież Leon XIV przyznaje polskiej parafii wyjątkowe...

Niedziela Świdnicka

Papież Leon XIV przyznaje polskiej parafii wyjątkowe...