Reklama

Wakacje w Polsce

Jak za dawnych czasów

Niedziela Ogólnopolska 37/2000

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kto z nas nie wzdychał do dawnych dobrych czasów, kiedy w Polsce kwitły wiara, patriotyzm, dobre obyczaje... Kto nie tęsknił, by zaznać tego po trosze raju, jakim była dawniej - jeszcze przed ostatnią wojną, zanim przyszli komuniści - polska prowincja. Polska wieś: gościnna, otwarta, szczera, pełna naturalnej ufności i szacunku wobec ludzi wykształconych, obdarzonych autorytetem z racji wykonywanego zawodu albo służby społecznej. Wieś hołdująca zdrowej i pięknej tradycji, strzegąca hierarchii społecznej; na jej szczycie zawsze znajdował się ksiądz proboszcz i właściciel dworu. Taki obraz polskiej prowincji przetrwał w wielu wspomnieniach, listach, pamiętnikach, powieściach historycznych. To wszystko, w połączeniu z urodą krajobrazu polskiej wsi, tworzyło rzeczywistość, za którą tęskni dziś najstarsze pokolenie emigracji, pamiętające czasy przedwojenne, a nasi rodzice i dziadkowie, którzy mają korzenie właśnie na wsi, wspominają ten świat jako jedyną swoją "prawdziwą Ojczyznę".
Ale oto, ku niedowierzaniu zapewne wielu badaczy polskiego społeczeństwa - nazbyt łatwo i powierzchownie nazywanego przez nich " postkomunistycznym" - taką prowincję, wcale nieprowincjonalną, odkryłam na Roztoczu Lubelskim. Świat ludzi ciężkiej pracy na roli, ale pełnych godności, przy tym prawdziwie przejętych Polską i otwartych. Każą wierzyć, że dawna Polska nie zginęła bez reszty. Więź z Bogiem mieszkańców Roztocza jest najsilniejsza ze wszystkich więzi. Skąd to wiadomo? Jeśli przypadkiem spotkana kobieta, wracając z autobusu, w czasie beztroskiej pogawędki rzuca ot tak sobie - "Cóż, życie nasze na ziemi to przecież chwilka, jesteśmy tu w drodze do Ojca"; jeżeli inna, sterana życiem kobieta opowiada, zbierając jabłka w ogrodzie, że wszystkie życiowe niepowodzenia, wszystkie doświadczenia przezwyciężyła, wzywając Boga i Maryję, wiedząc, że żadne takie wezwanie nie pozostaje bez odpowiedzi; jeżeli kościoły w niedzielę nie mogą pomieścić wiernych, a długie kolejki do konfesjonałów ustawiają się w każde większe święto; jeżeli mieszkańcy tej ziemi szanują historię, bowiem życie ich przodków jest dla nich taką samą realnością, jak ich własne - to znaczy, że nic nie zostało uronione z wielkiego skarbu wiary, jaki przechowywały poprzednie pokolenia Polaków. Tajemnica przemijania jest dla mieszkańców Roztocza oczywistą codzienną refleksją, stąd cmentarze tutejsze zdają się być bardziej zadbane niż gdziekolwiek w Polsce.
Pięknym świadectwem są także przydrożne kapliczki, jakich jest tu ogromna ilość, z napisami, które są westchnieniami do Boga wznoszonymi nieporadną polszczyzną, bowiem stawiane były w większości w czasach analfabetyzmu polskiej wsi. Krzyże na granicy pól, krzyże w lesie, krzyże przed domostwami. Wielką popularnością cieszy się tu św. Jan Nepomucen. Jego dziewiętnastowieczne figurki umieszczane są często nad rzekami. Ten patron spowiedników - utopiony przez króla Czech Wacława w Wełtawie za odmowę ujawnienia tajemnicy spowiedzi królowej Zofii - jest uważany również za orędownika chroniącego od powodzi i patrona mostów.
W wioskach Roztocza króluje jeszcze - przy wejściu do czyjegoś domu - piękne polskie pozdrowienie: "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus". W tym świecie rzuca się w oczy wspaniała polska cecha - gościnność. Dla wielu przybyszów dziwna to cecha, trochę pańska czy rycerska nawet, bo są w niej elementy wzruszającego nieraz zadawania szyku, a trochę chłopska, bo jest tu otwartość dzielenia się sobą, łatwość obdarzania przybyszy zaufaniem. Zaznałam w tym świecie wiele rodzajów gościnności. Tej manifestującej się najprostszymi gestami, jak podzielenie się świeżo upieczonym w domowym piecu chlebem, stawianie na progu kosza owoców czy jarzyn, ale także byłam świadkiem, jak mieszkańcy jednej z tutejszych wsi w naturalnym geście dzielenia się z potrzebującymi ofiarowali rolnikom z dotkniętego suszą Podlasia trzynaście ton siana. Gość, który pojawia się w domu, nawet nieoczekiwany, jest witany szczerze, a nie zdawkowo, z całą powagą należną tak czcigodnemu obyczajowi, jakim jest podejmowanie gości. Nigdy ktoś taki nie jest intruzem, ale jakby posłańcem, w którego słowa domownicy wsłuchują się z uwagą.
Godny uwagi jest także stosunek do pracy, atmosfera poważnego traktowania swoich obowiązków rodzinnych, która staje się znakomitym instrumentem wychowania dzieci, sprawdzonym modus vivendi całych pokoleń mieszkańców tej wsi.
A więc nie zginęła Polska, skoro są takie miejsca na mapie. Nie zginęła kultura biednego narodu, od lat nękanego przez nieprzyjazne człowiekowi, religii i kulturze systemy. Ten biedny naród pozostał duchowo bogaty.
Na koniec jeszcze jedna refleksja: patrząc na pracowitość mieszkańców tej ziemi, hart i dumę z jaką znoszą niekorzystną dla siebie sytuację gospodarczą, ich niezmąconą ufność z jaką wychodzą na spotkanie złej pogody, nie można powstrzymać się przed zdumieniem, że ten niebywałej jakości potencjał ludzki może być tak lekką ręką skazany na odłączenie od ziemi, na wygnanie ze swych gospodarstw. Ludzi tych czeka to niechybnie, jeżeli nie zmieni się zasadniczo koncepcja rolnictwa w Polsce, w myśl której przetrwać mają tylko wielkotowarowe przedsiębiorstwa produkcyjne. Szansa na zdrową żywność, wyprodukowaną na czystej ziemi - jednej już z ostatnich w Europie - szansa nie tylko dla Polaków, ale dla wielu obszarów kontynentu - bezpowrotnie zniknie. Jeżeli nie rozwiniemy ekologicznego rolnictwa przez system przemyślanych kredytów, skazani będziemy na produkowaną na oleju spalinowym i mączce z kości zarażonego bydła, pozbawioną smaku i zapachu żywność z wielkich fabryk. Będzie to grzech także wobec urodzajnej ziemi Roztocza, tak hojnej, tak łaskawej wobec człowieka, który ją kocha, zna i rozumie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2000-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Święty generał

Św. Franciszek Borgiasz

pl.wikipedia.org

Św. Franciszek Borgiasz

Po św. Ignacym Loyoli był najwybitniejszą postacią Zakonu Jezuitów.

Więcej ...

Kard. Gametti opuszcza Watykan

2026-10-03 12:23
Kard. Mauro Gambetti

Vatican Media

Kard. Mauro Gambetti

Leon XIV powierzył kard. Mauro Gambettiemu kierowanie archidiecezją Chieti-Vasto w Abruzji. 61-letni franciszkanin konwentualny zastąpi abp. Brunona Forte, który stał na czele tamtejszego Kościoła od 2004 r. Nominacja oznacza zakończenie ważnego etapu posługi kard. Gambettiego w Watykanie, gdzie był m.in. archiprezbiterem Bazyliki św. Piotra, podaje Vatican News.

Więcej ...

Prawnuk jednego z bł. Męczenników Podlaskich: mój wybór drogi kapłańskiej jest „zasługą” pradziadka

2026-10-04 08:59
Ks. prał. prof. Kazimierz Matwiejuk

Vatican Media

Ks. prał. prof. Kazimierz Matwiejuk

Ich przykład jest zachętą i zobowiązaniem, aby nie tylko nie kwestionować Ewangelii, ale Ewangelią przenikać, przesączyć swoją codzienność. To jest zobowiązanie dla wszystkich - powiedział ks. prał. prof. Kazimierz Matwiejuk, pochodzący z parafii Pratulin, prawnuk bł. Konstantego Łukaszuka.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Prokuratura: jest nowa opinia biegłych ws. Ihora M....

Wiadomości

Prokuratura: jest nowa opinia biegłych ws. Ihora M....

15 sierpnia przestanie być świętem kościelnym? Do Sejmu...

Wiadomości

15 sierpnia przestanie być świętem kościelnym? Do Sejmu...

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Kościół

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W...

Kościół

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W...

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Wiara

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Ipsos: II tura wyborów prezydenta Krakowa

Wiadomości

Ipsos: II tura wyborów prezydenta Krakowa

Nowenna do św. Michała Archanioła

Wiara

Nowenna do św. Michała Archanioła

Uroczystości pogrzebowe księdza zmarłego po ataku...

Kościół

Uroczystości pogrzebowe księdza zmarłego po ataku...

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...

Niedziela Świdnicka

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...