Reklama

Przystanek na Rynku Wieluńskim

Weto

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Dodaj do Google

Wieczór nastał bardzo szybko. Niemal w jednej chwili popołudniowa szarówka zamieniła się w ciemności, które rozjaśniły natychmiast żółte światła sodowych lamp. Zaświeciła też reklamowa witryna, na której śnieżnobiały łabędź wzbijał się do lotu, a nad brzegiem jeziora obejmujący się czule chłopak i dziewczyna trzymali w rękach paczki papierosów.
Niebo było lekko zachmurzone. Pióropusze chmur raz po raz zasłaniały świecący jasno księżyc, by po chwili pozwolić mu błysnąć pełnym blaskiem.
Na przystanek podjechał autobus. Był względnie luźny jak na tę porę dnia. Drzwi otworzyły się z hałasem i z pojazdu usiłował wysiąść mężczyzna w średnim wieku. Podkreślić należy, że usiłował, ponieważ w tym samym czasie i przez te same drzwi do autobusu także usiłował wejść inny mężczyzna w średnim wieku. Byli bardzo do siebie podobni. Odróżnić ich można było jedynie po beretach z antenką; jeden z nich miał przechylony do tyłu, drugi natomiast na bok. Poza tym obaj mieli takie same płaszcze mocno już podniszczone, takie same teczki przewiązane w połowie paskiem, byli tego samego wzrostu i obaj tryskali energią. Żaden też nie chciał ustąpić. Dopiero po usłyszeniu dzwonka wysiadający mężczyzna zdenerwował się na tyle, że odepchnął energicznym ruchem zawalidrogę i niemal wyskoczył z ruszającego już pojazdu. Drugi mężczyzna nie zdążył jednak już wsiąść. Drzwi zamknęły się i autobus odjechał w stronę cmentarza św. Rocha.
Mężczyźni stali naprzeciw siebie i patrzyli, nie wydając z siebie najmniejszego nawet dźwięku. Sylwetki mieli pochylone, zgięte w karku, pięści zaciśnięte, a nogi lekko ugięte w kolanach, jakby szykowali się do skoku. Cisza nie trwała jednak długo. Po chwili jednocześnie mężczyźni wybuchnęli przeraźliwym krzykiem, obrzucając się stekiem wyzwisk. Autobus już zniknął za zakrętem, a mężczyźni krzyczeli na siebie, nie szczędząc sobie najgorszych epitetów. Jeden miał pretensję, że ledwie zdążył wysiąść, a drugi, że nie udało mu się wsiąść. Nie zauważyli nawet, kiedy przyjechał następny autobus. Mężczyzna z beretem założonym na bakier wskoczył do niego niemal w ostatniej chwili, lecz zdążył jeszcze krzyknąć przez zatrzaskujące się drzwi: ty... Tego słowa nie godzi się jednak przytoczyć. Drugi mężczyzna natomiast poszedł dziarskim krokiem w stronę pobliskiej kamienicy. Wyglądał na zadowolonego z siebie. Jego szybki krok wskazywał nawet na pewną lekkość, jakby zrzucił z siebie jakiś ciężar. Ofuknął jeszcze po drodze bawiące się dziecko, ale bez wyraźnej złości, jakby od niechcenia. Widocznie incydent na przystanku pomógł mu rozładować tkwiące w nim niezmierzone pokłady agresji.
- I o co oni właściwie się pokłócili? Przecież można to było załatwić kilkoma słowami. Wystarczyłoby nawet jedno "przepraszam" - powiedziała młoda dziewczyna w czapce z kolorowej wełny, zrobionej na drutach prawdopodobnie przez mamę albo babcię; bo która młoda kobieta umie dziś posługiwać się drutami?
- Żadnemu z tych panów słowo "przepraszam" nie przejdzie przez gardło - odpowiedziała kobieta w średnim wieku - chyba by się wcześniej ze wstydu spalili.
- A to przedstawienie, które dali przed chwilą, to nie przynosi im wstydu? - dziwiła się dziewczyna.
- Ma pani rację, ale co na to poradzić, przecież kłótliwość to wrodzona cecha Polaków - odparła kobieta. - Oni chyba już nie mogą inaczej. Wszystko jedno, czy chodzi o politykę, czy o wybudowanie np. wysypiska śmieci. Nie zgodzą się na nic i już. Najchętniej by takie wysypisko zrobili w sąsiedniej wsi, nie pytając się, oczywiście, sąsiadów o zdanie. Prywata i tyle. Nic się nie zmieniło od czasów liberum veto.
- Zgadzam się z panią - odparła dziewczyna. - Widziałam niedawno program w telewizji o takim wysypisku. Ludzie kłócili się jak ci panowie przed chwilą tu, na przystanku, a przecież dzisiaj takie rzeczy buduje się bardzo ekologicznie. Ja się na tym znam, bo studiuję ochronę środowiska, tylko do nikogo to nie trafia, bo najłatwiej się nie zgodzić i broń Boże nie korzystać z rozumu.
- I w polityce też się nie chcą zgodzić - odpowiedziała kobieta. - Jak już tak lubią się sprzeczać, to czy nie mogliby tego robić za zamkniętymi drzwiami, a nie przed kamerami. Wstydu nie mają i tyle, zupełnie jak ci faceci. Tylko, że ci mieli na głowie beretki z antenką, a ci w telewizji chodzą w garniturach i strugają inteligentów.
- O, widzi pani? - zwróciła uwagę dziewczyna. - Na jedynej kamienicy na całym Rynku ktoś powiesił polską flagę. To z okazji święta Niepodległości. Mój Boże, tylko jedna flaga. Ludzie chyba nie wiedzą, co to za święto.
- Albo nikt im tego nie mówi, albo o to nie dbają. Mają przecież własne problemy, często sąsiad ich nie interesuje, a co dopiero ojczyzna.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Podziel się:

Oceń:

2000-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Wyrzeczenie? W jakim celu?

pexels.com

Więcej ...

Bogucki: prezydent nie ma pretensji do SOP, sam zdecydował, by iść do TK pierwszy

2026-11-04 09:18
Teren przed Trybunałem Konstytucyjnym w Warszawie

PAP/Radek Pietruszka

Teren przed Trybunałem Konstytucyjnym w Warszawie

Szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki przekazał, że Karol Nawrocki podejmował rozmowy z rządem nt. tego, by każdy prezydent RP miał oddzielną gwardię jemu podlegającą. Dodał, że prezydent nie ma pretensji do SOP ws. wydarzeń w TK i to była jego decyzja, by iść w siedzibie Trybunału pierwszy.

Więcej ...

24 miliony dyżurów - cicha, wierna obecność u boku każdego cierpiącego człowieka

2026-11-04 20:28
Siostry Boromeuszki i zaproszeni goście podczas wykładu

ks. Łukasz Romańczuk

Siostry Boromeuszki i zaproszeni goście podczas wykładu

Gdy popatrzymy na historię klasztoru w Trzebnicy swoje początki ma on pośród posługi sióstr cysterek i ściśle zakorzeniony jest w osobie św. Jadwigi Śląskiej. Od XIX wieku swoją posługę pełnią tam siostry Boromeuszki. Świętowanie było dobrą okazją do dziękowania za 165 lat

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę ws. ratyfikacji...

Wiadomości

Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę ws. ratyfikacji...

Św. kard. Karol Boromeusz - wzór pasterza

Święci i błogosławieni

Św. kard. Karol Boromeusz - wzór pasterza

Matka św. Acutisa: Karol jest dobrą nowiną, znakiem...

Kościół

Matka św. Acutisa: Karol jest dobrą nowiną, znakiem...

Leon XIV do Polaków: pokoju nie buduje się na przemocy!

Kościół

Leon XIV do Polaków: pokoju nie buduje się na przemocy!

Oświadczenie Polskiej Prowincji Salwatorianów ws....

Kościół

Oświadczenie Polskiej Prowincji Salwatorianów ws....

Nowenna za dusze czyśćcowe

Wiara

Nowenna za dusze czyśćcowe

Ogłoszenie wyroku w sprawie biskupa Andrzeja Jeża....

Kościół

Ogłoszenie wyroku w sprawie biskupa Andrzeja Jeża....

Świdnica. Żałoba w rodzinie bp. Ignacego Deca. Biskup...

Niedziela Świdnicka

Świdnica. Żałoba w rodzinie bp. Ignacego Deca. Biskup...

Episkopat, biskupi i księża wzywają do modlitwy w...

Kościół

Episkopat, biskupi i księża wzywają do modlitwy w...