Reklama

Przystanek na Rynku Wieluńskim

Przypowieść

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Było późne popołudnie, pochmurny i ponury dzień niepostrzeżenie zamienił się w wieczorną szarówkę, a ta w egipskie ciemności, które nie trwały jednak długo, gdyż niebawem zapaliło się uliczne oświetlenie. Światła latarń i samochodowych reflektorów odbijały się od mokrej jezdni, tworząc rozedrganą poświatę kontrastującą z ciemnym niebem. Obrazowi temu towarzyszył szelest kół toczących się po mokrym asfalcie. Spadające z nieba duże krople deszczu bębniły po parasolach, a z pobliskiej studzienki wydobywał się jednostajny odgłos ściekającej deszczówki. Na przepastnej przestrzeni parkingu znajdował się jeden samochód, chyba jakaś stara skoda, która przycupnęła pod drzewem i stała nieruchomo, ociekając z wody. Od przedniej szyby odbijało się jedynie światło krzyża zbudowanego z neonowych lamp i stojącego przed niewielkim kościółkiem. Nieregularny refleks majaczył w szybie zalewanej przez wodę ściekającą z dachu pojazdu.
Szyldy sklepów rozlokowanych wokół Rynku i reklamy na billboardach były tak oświetlone, że widać je było dokładnie mimo rzęsistego deszczu. Po jednej stronie Rynku uplasowały się telefony komórkowe, artykuły gospodarstwa domowego, sztuczna biżuteria i ozdoby choinkowe, po drugiej zaś hurtownia zabawek, sklep żelazny, artykuły motoryzacyjne, artykuły sanitarne, hurtownia dewocjonaliów i znajdujący się w remoncie bar "Zachęta". Gdyby nie niedziela, Rynek o tej porze dnia tętniłby jeszcze życiem mimo brzydkiej pogody. W witrynie reklamowej przystankowej wiaty świeciła jasno reklama papierosów, na której napis: "Marzenia się spełniają" sąsiadował z napisem: "Palenie tytoniu powoduje raka i choroby serca".
Między dwiema niewielkimi kamieniczkami stromo pod górę biegła w stronę Jasnej Góry wąska uliczka. Była tak wąska, że nie tylko nie było mowy o tym, żeby samochody mogły się wyminąć, ale także, aby mógł w nią wjechać większy pojazd. Mercedes prawdopodobnie ugrzązłby między ścianami domów, maluch natomiast nie miałby większych problemów. Koniec uliczki niknął za łagodnym zakrętem, a na jej przedłużeniu widniała jasno oświetlona wieża jasnogórska.
Szeroka ulica, prowadząca na przyklasztorne parkingi, była zamknięta przez ekipę wodociągów. Spod asfaltu tryskał wielki gejzer. Woda spływała po asfalcie do studzienek kanalizacyjnych. Wyglądało to tak, jakby z niebios lało się zbyt mało wody i braki musiały uzupełnić podziemia.
Na przystanek podjechała duża limuzyna. Przyciemniana szyba napędzana elektrycznie zjechała łagodnie i z wnętrza pojazdu dały się słyszeć dźwięki muzyki. Deska rozdzielcza świeciła łagodnym zielonym światłem, a spod maski dochodził cichy jednostajny szum silnika. Elegancka kobieta wychyliła lekko głowę przez okno i spytała stojących na przystanku ludzi:
- Którędy na Jasną Górę?
Znajdujący się najbliżej samochodu chłopak, pokazując palcem, odpowiedział:
- Najlepiej byłoby pojechać tą ulicą naprzeciwko kościółka, tam gdzie się świeci ten krzyż, ale teraz tam jest awaria i najbliżej jest tą wąską uliczką. O, widzi pani? Tam między tymi dwoma domami.
Kobieta bez słowa przycisnęła przycisk i szyba zaczęła się wolno zasuwać.
- Proszę pani, czy podrzucą mnie państwo kawałek? - spytał starszy pan. - Długo tu już stoję i bardzo zmarzłem.
Kobieta rzuciła okiem na mokry płaszcz starszego pana, potem na nowe futrzane pokrowce w swoim samochodzie i odpowiedziała:
- Niestety, bardzo nam się spieszy. I zasunęła szybę.
Samochód ruszył łagodnie, migając kierunkowskazem. Zawrócił na najbliższym skrzyżowaniu i skierował się w stronę uliczki. Niestety, był zbyt duży, aby się w nią zmieścić. Zawadzał lusterkami o ściany domów. Po kilku próbach, które świadczyły, że kierowca nie był nowicjuszem, limuzyna odjechała w stronę ulicy Wieluńskiej w poszukiwaniu okrężnej drogi do klasztoru.
Starszy pan stojący obok chłopca powiedział:
- Zupełnie jak w przypowieści o wielbłądzie, bogaczu i uchu igielnym.
- O czym pan mówi? - zapytał chłopak. - Bogacza tośmy przed chwilą widzieli, sam bym chciał mieć taką brykę, ale gdzie to ucho igielne, no i gdzie ten wielbłąd?
- Nie słyszałeś o ewangelicznej przypowieści, że łatwiej wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogaczowi dostać się do królestwa niebieskiego? - zdziwił się starszy pan.
- No, teraz coś tam pamiętam - odparł chłopak. - Mówił nam o tym ksiądz na religii. Aaaa, teraz rozumiem
z tym bogaczem i z tym wielbłądem. Wie pan, że to ciekawe, sam bym na to nie wpadł. Aleś pan wymyślił, ulica wąska jak ucho igielne, a limuzyna wielka jak wielbłąd. No i na Jasną Górę jechali, i pana nie chcieli podrzucić. Teraz wiem, po co są przypowieści.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2000-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Ostatnie słowo należy do Jezusa

pexels.com

Więcej ...

Poznań: „Modlitwy nad miastem” podczas Verba Sacra

2026-09-17 20:31

Joanna Popławska/Niedziela

Wspólnoty Jerozolimskie z Warszawy 20 września zaprezentują w poznańskiej katedrze „Modlitwy nad miastem” w ramach cyklu Verba Sacra. Niedzielna prezentacja będzie miała formę nieszporów.

Więcej ...

180. rocznica objawienia w La Salette: Płacząca Maryja ukazała się dzieciom

2026-09-19 07:13

Adobe Stock

19 września przypada 180. rocznica objawienia w La Salette. Płacząca Maryja ukazała się prostym wiejskim dzieciom. Urzekła je swoim pięknem i majestatem i przekazała im wezwanie do nawrócenia, modlitwy i poddania się Bogu. „Odkąd to zjawienie zostało zatwierdzone przez Kościół, stało się darem całego Ludu Bożego. O to prosiła też Maryja: ‘ogłoście to całemu mojemu ludowi’” – przypomina Vatican News ks. Antoni Skałba, wikariusz generalny zgromadzenia Misjonarzy Saletynów.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który...

Kościół

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który...

102 metry! Powstaje drugi pod względem wysokości krzyż...

Kościół

102 metry! Powstaje drugi pod względem wysokości krzyż...

Wojewoda lubelski: w regionie uruchomiono 630 syren, w 120...

Wiadomości

Wojewoda lubelski: w regionie uruchomiono 630 syren, w 120...

Bp Osial: nie chcemy przymusowego udziału w lekcjach...

Kościół

Bp Osial: nie chcemy przymusowego udziału w lekcjach...

Nowenna do Matki Bożej Bolesnej

Wiara

Nowenna do Matki Bożej Bolesnej

Nowenna przed Świętem Podwyższenia Krzyża Świętego

Wiara

Nowenna przed Świętem Podwyższenia Krzyża Świętego

Nowenna do św. Stanisława Kostki

Wiara

Nowenna do św. Stanisława Kostki

Nowe zgromadzenie zakonne rozpoczęło posługę w Polsce

Kościół

Nowe zgromadzenie zakonne rozpoczęło posługę w Polsce

Bp Sztajerwald: jeśli firma oferuje ślub w plenerze z...

Kościół

Bp Sztajerwald: jeśli firma oferuje ślub w plenerze z...