Reklama

Prosto z Sejmu

Ostatni budżet

Niedziela Ogólnopolska 6/2001

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ostatni budżet - oczywiście, w tej kadencji - spieszę z wyjaśnieniem dla tych, którzy po przeczytaniu tytułu posądziliby mnie o jakąś formę myślenia apokaliptycznego, odnoszącego się do sytuacji w Polsce. Jednak ktoś, kto niezbyt uważnie słuchał debaty sejmowej, mógł odnieść wrażenie, że stoimy w obliczu wielkiego krachu gospodarczego i finansowego; mogły też kogoś zatrwożyć opinie posłów Sojuszu Lewicy Demokratycznej, iż jest to budżet zbudowany na ruchomych piaskach, ewakuacyjny, mający jedynie zapewnić przetrwanie obecnej ekipie, która jesienią pożegna się z władzą.
Trzeba jasno stwierdzić, że ustawa budżetowa jest nie tylko najważniejszą debatą w Sejmie, ale jedyną chyba okazją dla opozycji, aby obalić rząd i doprowadzić do przedterminowych wyborów parlamentarnych. Dlatego emocje przy tej okazji są zrozumiałe, a wydawanie negatywnych ocen dokonuje się bez specjalnego przemyślenia i odpowiedzialności za słowo. Co więcej, przy tak nieograniczonym dostępie do mediów, jaki ma SLD, pogubiono się w tej krytyce. Najpierw bowiem straszono, że będzie to budżet wyborczy, pod publiczkę, zbyt optymistyczny, nierealny, wirtualny, kiedy zaś zorientowano się, że jednak jest on bardzo restrykcyjny, ułożony na miarę możliwości, to krytykuje się go jako zbyt oszczędnościowy, za mało socjalny. Jako dowód na ten ostatni zarzut poseł PSL - M. Pietrewicz podał obniżkę dotacji dla barów mlecznych.
Niejako przy okazji, posłowie opozycji szafowali ocenami, że pod rządami AWS-u nastąpiła w Polsce zapaść gospodarcza i kulturowa i jedynie Sojusz Lewicy Demokratycznej ma lekarstwo na wszystkie bolączki. Zaapelowali do prawej strony: oddajcie władzę, a my wszystko poprawimy. Można odpowiedzieć, że przeżyliśmy to już w minionej kadencji. W 1993 r., po bardzo trudnych dwóch latach zaciskania pasa, przyszedł czas gospodarczego wzrostu. Jednak wszystkie obietnice poprawy losu Polaków skończyły się na słowach. Zaniechano reform, nie spłacano długów, przeciwnie, mnożono je, uchwalano ustawy korzystne dla wąskich grup biznesu, rozpoczęto na wielką skalę prywatyzację banków, powołano Narodowe Fundusze Inwestycyjne, które doprowadziły do upadłości setki państwowych zakładów, generalnie - nie wykorzystano dobrej koniunktury w gospodarce. Nie trzeba być wnikliwym obserwatorem sceny politycznej, żeby stwierdzić, że wszystkie te dzisiaj zatroskane głosy lewicy, pełne frazesów o pomocy polskiej biedzie, służą jedynie wyborczemu zwycięstwu.
Wróćmy jednak do sprawy budżetu. Przewodniczący Sejmowej Komisji Finansów - M. Sekuła w odpowiedzi na zarzuty przekonywał, że budżet jest zbudowany na odpowiedzialności za państwo, na przewidywanych dochodach państwa. Odpowiedzialność bowiem nakazuje, aby nie kierować się żadnymi skrajnościami, a już w żadnym wypadku zasadą, że skoro może to być ostatni budżet tego rządu, to wolno poszaleć, wszak kłopoty spadną na naszych następców. Prawda jest taka, że w tym budżecie nie zwiększono na papierze dochodów, że dzielono tylko to, co będzie wypracowane. Skoro bowiem nie ma pieniędzy na wszystko, trzeba mądrze wydać je na to, co najpotrzebniejsze.
Można by przecież, jak to w mediach powiedział lider SLD, zaniechać spłacania długów gierkowskich, a pieniądze przekazać na ludzi biednych. Można też obiecywać renty mieszkańcom byłych PGR-ów czy innymi obietnicami okłamywać społeczeństwo. Jednak, jak dotąd, dobrobyt każdego państwa mierzy się wielkością budżetu, a także wielkością Produktu Krajowego Brutto (PKB). Dlatego nie wolno ukrywać przed społeczeństwem, że Polska jest krajem niezamożnym, a w porównaniu z krajami Unii Europejskiej - wręcz biednym. Już pisałem na tych łamach, że PKB w przeliczeniu na jednego mieszkańca Polski wynosi ok. 4 tys. dolarów, podczas gdy w krajach Unii - 20 tys. dolarów. Aby odwołać się do konkretnego przykładu, dodam że planowany budżet zamyka się kwotą ok. 160 miliardów zł, gdy tymczasem budżet tylko dwukrotnie większych Niemiec jest dwudziestokrotnie większy. Oznacza to, że Niemcy przeznaczają tylko na ochronę zdrowia tyle, ile wynosi cały roczny budżet Polski. Trzeba o tym pamiętać, aby nie naigrawać się z ludzkich dramatów, nie proponować trucizny zamiast lekarstwa.
Mimo trudności, jakie mamy, nie czeka nas jakiś czarny scenariusz. Prognozy wskazują, że nadchodzi łagodna poprawa w gospodarce, wzrasta eksport, spada inflacja, oczekujemy na obniżenie stóp procentowych, co z całą pewnością wpłynie na lepszą koniunkturę i opłacalność w gospodarce. Sądzę, że ten budżet pozwala na umiarkowany optymizm, zwłaszcza po wprowadzeniu autopoprawki rządu, pozwalającej m.in. zwiększyć o 710 mln zł nakłady na oświatę, o 180 mln zł na szkolnictwo wyższe, czy o 100 mln zł na aktywne formy walki z bezrobociem. Trzeba jednak pamiętać, że owe zaplanowane 160 mld zł w tegorocznym budżecie posiada sztywne wydatki, które w sumie wynoszą 63%. I tak - nie do ruszenia są dotacje do samorządów (26 mld zł), akcyza z paliw, która automatycznie przekazywana jest na drogi (5 mld zł), ubezpieczenia społeczne (prawie 50 mld zł), obsługa długu publicznego (23 mld zł). Zostaje 23%, w ramach których przesunięcia mogą dotyczyć do 1,5%. Każdy rząd, obojętnie jakiej formacji, w kwestii budżetu ma więc bardzo ograniczone ruchy.
Nie stać nas na wiele, ale powinno nas być stać na inwestowanie w rodzinę, w młodych ludzi. Stąd tak spore sumy na oświatę. Mamy wszak rodziny bogate w dzieci. Jedna trzecia młodzieży Europy - to Polacy. Na uczelniach kształci się obecnie blisko półtora miliona młodych Polaków. Ów wyż demograficzny lat osiemdziesiątych jest naszym bogactwem. Dlatego z niepokojem trzeba napisać, że w budżecie dokonano znacznych cięć w środkach przeznaczonych na pomoc rodzinie, w tym na zakup podręczników szkolnych dla dzieci najuboższych, na dożywianie dzieci w szkole, na dofinansowanie kolonii letnich i zimowych. Ponadto pieniądze z rezerw celowych zostały przesunięte np. do subwencji oświatowych i będą w gestii władz samorządowych. Obcięto również wysokość kwoty przeznaczonej na jednorazowy dodatek rodzinny. Mimo wszystkich budżetowych ograniczeń liczę, że nikt nie zamierza przestać inwestować w rodzinę. Muszą się znaleźć pieniądze na wypłaty świadczeń obligatoryjnych, tj. zasiłków stałych, wyrównawczych, gwarantowanych zasiłków okresowych, rent socjalnych, zasiłków dla kobiet oczekujących dziecka czy należnych składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne, na rodziny zastępcze itd. Jeśli tych pieniędzy nie damy, nie będzie możliwa realizacja ustawowo określonych celów pomocy rodzinie. Tymczasem rodzina jest inwestycją, która przynosi owoce stokrotne.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2001-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Jordania rozpoczyna przygotowania do obchodów 2000. rocznicy chrztu Jezusa

2026-08-10 20:42

Vatican Media

W roku 2030 obchodzony będzie jubileusz 2000 lat od tradycyjnie przyjmowanej daty chrztu Jezusa przez Jana Chrzciciela, który miał się dokonać w miejscu znajdującym się na terenie dzisiejszego Al-Maghtas w Jordanii. W poniedziałek 10 sierpnia odbyło się pierwsze posiedzenie Krajowego Komitetu ds. Przygotowania Obchodów Drugiego Tysiąclecia Chrztu Jezusa Chrystusa, któremu przewodniczył premier Jordanii Jafar Hassan.

Więcej ...

Ponad 6000 uczestników oraz ponad 500 wydarzeń. XXXV Forum Ekonomiczne w Karpaczu

2026-08-10 16:44

Materiał prasowy

Mniej niż za miesiąc, we wtorek 8 września o godzinie 12.00, w Karpaczu wystartuje XXXV Forum Ekonomiczne. Oficjalne otwarcie uświetni prezentacja najnowszego raportu przygotowanego przez Szkołę Główną Handlową w Warszawie we współpracy z Forum Ekonomicznym – jednego z najważniejszych opracowań poświęconych perspektywom rozwoju Europy Środkowo-Wschodniej.

Więcej ...

Razem przygotujmy się do 25-lecia zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu

2026-08-10 22:52

Małgorzata Pabis

Uroczyste rozpoczęcie rocznego przygotowania do 25. rocznicy zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu przez św. Jana Pawła II odbędzie się w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach w niedzielę, 23 sierpnia 2026 roku.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Kosowo: W odpowiedzi na słowa Zełenskiego władze...

Wiadomości

Kosowo: W odpowiedzi na słowa Zełenskiego władze...

Warszawa: kościół św. Anny zsuwa się ze skarpy;...

Kościół

Warszawa: kościół św. Anny zsuwa się ze skarpy;...

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Wiara

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Ks. kan. Krzysztof Herbut: Jaka modlitwa, takie życie

Niedziela Świdnicka

Ks. kan. Krzysztof Herbut: Jaka modlitwa, takie życie

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Wiara

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go...

Wiara

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go...

Konar drzewa spadł na pielgrzymów podczas burzy. Dwie...

Wiadomości

Konar drzewa spadł na pielgrzymów podczas burzy. Dwie...

Na Madagaskarze masowo znikają dzieci

Wiadomości

Na Madagaskarze masowo znikają dzieci

Litania do św. Maksymiliana Marii Kolbego

Wiara

Litania do św. Maksymiliana Marii Kolbego