Reklama

Prosto z Sejmu

Janosikowe wetowanie

Niedziela Ogólnopolska 22/2001

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Prezydent Kwaśniewski w czasie rządów koalicji SLD-PSL zawetował dwie ustawy. Było to już pod koniec drugiej kadencji Sejmu, w sierpniu 1997 r. Natomiast podczas obecnej kadencji odmówił podpisania aż 12 ustaw, zawsze argumentując to dobrem państwa, dobrem wszystkich Polaków. Przypomnę, że dobrem wszystkich Polaków - według Prezydenta - było m.in. pozostawienie wysokich rent i emerytur mundurowych, dopuszczenie przerywania ciąży z tzw. względów społecznych, niepowoływanie Prokuratorii Generalnej dla kontrolowania sprzedaży majątku narodowego, pozwolenie na produkcję pornograficzną z udziałem dzieci od lat 15, niedopuszczenie do uchwalenia podatku prorodzinnego, przekreślenie uwłaszczenia narodu i ostatnio - w ustawie o reprywatyzacji odłożenie ad acta bolesnej sprawy częściowego odzyskania majątku zagrabionego przez komunistów w latach 1944-60. W ostatnim zdaniu uzasadnienia odmowy podpisania tej ustawy Prezydent wyjaśniał, że nie może "zaakceptować prawa zmierzającego do bardzo poważnych zmian ustrojowo-własnościowych..." . A ja jestem pewny, że chodziło o to, aby pośrednio nie przyznać się do komunistycznej grabieży tych majątków.
Pytanie: oddawać czy nie oddawać? Czy lepiej oddać komuś część majątku, czy nie oddać nic? Znowu w Sejmie rozgorzała dyskusja na tematy, które zdawałoby się powinny być dla wszystkich oczywiste. Skoro komuś w złodziejski sposób zabrano własność, należy mu się po latach bodaj jakaś rekompensata. Nie muszę przypominać, że setkom tysięcy Polaków odebrano wielopokoleniową własność, wydziedziczono ich, zniszczono większość ich dworów, pałaców, kamienic, ziemi, zakładając w nich PGR-y, różne instytucje, darując je nierzadko według uznania partyjnym urzędnikom. Tak było głównie w latach 1944-62. Złodziejska nacjonalizacja czy w takiż sam sposób przeprowadzone reformy rolna i administracyjna odebrały polskim obywatelom ogromny majątek. Czy w demokratycznej Polsce mamy to wszystko "przyklepać", zaakceptować?
Przypomnę, że w ub. roku pojawił się wniosek PSL-u, poparty przez SLD, o przeprowadzenie referendum na temat reprywatyzacji. Była to nieudana próba (odrzucona przez Sejm) okłamania ludzi, że realizacja ustawy reprywatyzacyjnej mogłaby doprowadzić nasze państwo do ruiny, uniemożliwić kontynuowanie reform, zatrzymać rozwój kraju na wiele lat, zredukować do minimum funkcje socjalne państwa itd. Straszono rolników, że zostanie im odebrana ziemia, jaką otrzymali w wyniku reformy rolnej, lokatorom domów czynszowych grożono, że będą wyrzucani na bruk przez nowych właścicieli w wyniku drastycznych podwyżek czynszów. Ponadto reprywatyzacja miała rzekomo pozbawić siedzib wiele szkół, szpitali, domów opieki społecznej, a w konsekwencji mogło dojść do likwidacji tych instytucji.
Były to, oczywiście, informacje nieprawdziwe, ponieważ uchwalona w lutym br. ustawa o reprywatyzacji, zawetowana obecnie przez Prezydenta, zakładała rozwiązania, które honorowały prawa nabyte, chroniły trwałość umów dzierżawy i najmu, zmierzały do prawnego uregulowania zasad korzystania z siedzib przez instytucje użyteczności publicznej. A co najważniejsze, ustawa nie przewidywała wypłat w gotówce, ale mówiła o fizycznym zwrocie majątku, albo o udziałach w prywatyzowanych przedsiębiorstwach, czyli o tzw. bonach reprywatyzacyjnych. Dodać trzeba, że w ustawie była mowa o tzw. Zabużanach, którzy od 45 lat oczekują na jakąkolwiek rekompensatę za pozostawiony majątek na Wschodzie. Mieli otrzymać częściowe zadośćuczynienie.
Prezydent odmawiając podpisania ustawy reprywatyzacyjnej, użył argumentów różnej natury, tak konstytucyjnej, gospodarczej, jak i moralnej. M.in. wielokrotnie użył słów, że kieruje się zasadą sprawiedliwości społecznej. W kontekście tego, że twórcom ustawy dokładnie o to samo chodziło, o dziejową sprawiedliwość społeczną, trzeba jasno napisać, że ktoś tu albo kłamie, albo delikatniej rzecz nazywając, myli sprawiedliwość społeczną ze sprawiedliwością partyjną, leninowską. Cała bowiem argumentacja opiera się na tym, że aby komuś coś dać, trzeba innym wziąć. To jest całkowicie błędna ścieżka myślenia. Nie można tak stawiać sprawy. Słuchając takich wyjaśnień, miałem wrażenie, jakbyśmy nadal żyli w kraju kierowanym przez władzę, która rości sobie prawo ustanawiać własne zasady i wartości.
Tymczasem jeśli nie będzie ustawy reprywatyzacyjnej, to skarb państwa zostanie zobowiązany do płacenia miliardowych odszkodowań na skutek orzeczeń sądów w Polsce, potwierdzonych przez sądy międzynarodowe. To będzie dopiero prawdziwy problem, przed jakim stanie państwo polskie: czy wytrzyma zobowiązania prawne, jakie byli właściciele wygrają w sądach? Można wspomnieć, że tylko w Ministerstwie Rolnictwa spoczywa ponad 10 tys. wniosków w sprawie zwrotu zagrabionego mienia. Dotąd rozpatrzono jedynie 24 wnioski, co kosztowało budżet 12 mln zł. Dalszych wniosków nie rozpatruje się, bo nie ma pieniędzy w budżecie na wypłaty. Gdyby była ustawa, można by wiele z tych roszczeń zaspokoić w postaci zwrotu ziemi z Agencji Rolnej Skarbu Państwa. Nikogo by to nic nie kosztowało. Brak ustawy naraża budżet na ciężkie straty.
Czy Prezydentowi na tym właśnie zależało, aby w wyniku wyroków w sądach krajowych i strasburskich wszyscy Polacy ponieśli szkodę? Już słychać o nowojorskich prawnikach, którzy oferują usługi, aby oskarżyć polski rząd o zwrot majątków pożydowskich. To jest z całą pewnością obrzydliwa próba żerowania na holocauście, na tragedii narodu żydowskiego w czasie wojny. Taki jest dzisiaj świat. Z całą pewnością więc pojawi się grupa wyspecjalizowanych firm prawniczych, która zechce wydrzeć pożydowski majątek z kolejnego kraju.
Ustawa reprywatyzacyjna, jako najwyższy akt suwerennego państwa, stanowiłaby tamę dla tego rodzaju roszczeń, dlatego zawetowanie jej przez Prezydenta jest działaniem na szkodę Polski. Teraz dopiero będzie można skarżyć nas o odwlekanie wypłat, brak procedur demokratycznych itd. Może taki właśnie scenariusz zaplanował Prezydent, obiecując w Izraelu zwrot pożydowskiego majątku.
Kiedy Prezydent wetował uwłaszczenie, L. Miller powiedział, że skończyło się "szaleństwo polityczne" AWS-u. Czy reprywatyzacja w opinii lewicy też miała być szaleństwem? Czy kiedy chcemy coś oddać ludziom, narażamy się na przydomek szaleńców? Jak długo Polacy pozwolą się oszukiwać fałszywej trosce ludzi lewicy, że chodzi im o dobro państwa? Prawda zaś jest taka, jak w kabarecie Pietrzaka: jeśli lewica obiecuje, że czegoś nie da, to słowa dotrzymuje, a jak mówi, że da, to tylko mówi.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2001-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Bp Ważny: jeśli w kwestii ochrony dzieci nie będziemy przezroczyści, to nie będziemy iść naprzód, a nasza wiarygodność całkowicie spadnie

2025-12-31 07:13
Bp Artur Ważny

BP Episkopatu

Bp Artur Ważny

Zmiany w organizacji lekcji religii negatywnie wpłynęły na frekwencję – powiedział PAP biskup sosnowiecki Artur Ważny. Jego zdaniem przyszłość lekcji religii zależy od świadectwa katechetów i od tego, czy lekcje te staną się miejscem rozmowy o Bogu, kulturze, relacjach i sensie życia.

Więcej ...

Uroczystość NMP Królowej Polski w 2026 r. nie odbędzie się 3 maja. Dlaczego?

2025-12-31 20:55

Karol Porwich/Niedziela

W 2026 roku liturgiczna uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski będzie obchodzona 2 maja, a nie jak zwykle 3 maja. Wiąże się to z przypadającą w tym dniu V Niedzielą Wielkanocną.

Więcej ...

Projekt ustawy o „osobie najbliższej” to „związki partnerskie” pod nową nazwą

2025-12-31 18:42

Adobe Stock

We wtorek 30 grudnia 2025 r. – być może licząc na brak zainteresowania opinii publicznej w okresie świąteczno-noworocznym – rząd Donalda Tuska przyjął projekt „ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu” (numer z wykazu: UD87) oraz projekt przepisów wprowadzających tę ustawę (numer z wykazu: UD88).

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Kościół

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Ks. prałat Henryk Jagodziński nuncjuszem apostolskim w...

Niedziela Kielecka

Ks. prałat Henryk Jagodziński nuncjuszem apostolskim w...

Polska gospodarzem Taizé 2026/2027!

Kościół

Polska gospodarzem Taizé 2026/2027!

Od 1 stycznia w Polsce sześć nowych miast

Wiadomości

Od 1 stycznia w Polsce sześć nowych miast

Kard. Ryś przeprowadził zmiany w kurii krakowskiej. Ks....

Kościół

Kard. Ryś przeprowadził zmiany w kurii krakowskiej. Ks....

Kraków: wiadomo, kto będzie osobistym sekretarzem kard....

Kościół

Kraków: wiadomo, kto będzie osobistym sekretarzem kard....

Leon XIV wprowadza zmiany w uroczystościach Bożego...

Kościół

Leon XIV wprowadza zmiany w uroczystościach Bożego...

Nakazane święta kościelne w 2025 roku

Kościół

Nakazane święta kościelne w 2025 roku

Nowenna do Świętej Rodziny

Wiara

Nowenna do Świętej Rodziny