Reklama

Order Uśmiechu nr 657

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Halina Szyfer jest doceniana przez wielu. Największą radość sprawiła jej jednak nagroda przyznana przez własne dzieci. 26 maja br., w Dniu Matki, w rzeniszowskim amfiteatrze odbyła się ceremonia wręczenia jej Orderu Uśmiechu.

Halina Szyfer pochodzi ze Śląska. Była pielęgniarką, wraz z mężem wychowała syna. Od zawsze pomagała innym. To było jej powołaniem i pasją życiową. Przez wiele lat była przewodniczącą Społecznego Towarzystwa Charytatywnego w Katowicach, Piekarach Śl., Bytomiu. Wraz z mężem zakładała domy dla bezdomnych, hospicja. Dosłownie i w przenośni - wyciągali niemowlaki ze śmietnika. Podczas interwencji w jednej z melin znaleźli dzieci, które przyjęli do swojej rodziny. Potem przygarnęli jeszcze cztery dziewczynki i dwóch chłopców. Szyferowie sprzedali dom na Śląsku i osiedlili się w podczęstochowskiej wsi - Rzeniszowie. Nabyli tam hektarową posiadłość z budynkiem, szumnie nazwanym mieszkalnym. Tak powstał ich rodzinny dom dziecka.
Od czasu pierwszych prac remontowych minęły ponad dwa lata i do tej pory remont nie został ukończony. To jest największa bolączka tej wielodzietnej rodziny. Koniecznie trzeba by zmienić dach na lżejszy, wymienić starą więźbę dachową i przeciekającą dachówkę łataną bez końca. Przy okazji można by niezagospodarowany, bardzo duży strych przerobić na nowe pomieszczenia, np. dwie sypialnie i drugą łazienkę dla dzieci, co umożliwiłoby przyjęcie jeszcze kilkorga dzieci - bo takie są potrzeby. Telefony z prośbami dzwonią codziennie. Budynek z kamienia należałoby ocieplić, zmniejszając w ten sposób koszty ogrzewania w zimie. "To spędza mi sen z oczu - mówi pan Adam - ale nie mamy, niestety, na to żadnych funduszy".
W rodzinnym domu dziecka państwa Szyferów dzieci nadrobiły stracony czas - z lat, kiedy jeszcze nikomu nie były potrzebne, przez nikogo nie były kochane. Pod czujnym okiem podciągnęły się w nauce, rozwinęły swoje talenty, zaleczyły emocjonalne rany. I - co wielokrotnie podkreśla pani Halina - są prawdziwie religijne i głęboko wierzące - wszystkie zostały przygotowane do I Komunii św., a w tym roku Żaneta, Rafał i Agnieszka przyjęli sakrament dojrzałości chrześcijańskiej. W domu rodziny Szyferów dojrzewa się do miłości bliźniego każdego dnia. "Jak nie można oddzielić dzieci od matki, tak rodziny od Boga" - mawia pani Halina i tak też żyje. Nie ogranicza się do dbania jedynie o własne rodzinne gniazdo - chociaż angażuje się w to całym sercem i wszystkimi siłami. Pomaga wraz z mężem i dziećmi innym potrzebującym - chorym, biednym, a ostatnio pani Halinie nie daje spać pomysł założenia hospicjum.
Tę mnożącą się dobroć można było zauważyć i na samej uroczystości wręczania "najukochańszej Mamie na świecie"- jak określają ją dzieci - Orderu Uśmiechu nr 657. Pani Szyfer zaprosiła na nią swoich przyjaciół - tych na wysokich stanowiskach, dziennikarzy, kawalerów Orderu i tych zwyczajnych dobrych ludzi. Były też dzieci z pobliskich szkół, aby podzielić się skarbem swoich talentów wokalnych, recytatorskich i tanecznych. Dzieci zostały obdarowane prezentami, które pani Halina zorganizowała przy pomocy swoich hojnych dobroczyńców. Pięknie określiła to w swojej piosence, specjalnie napisanej dla p. Haliny, Danuta Roster - członek i kawaler Kapituły Orderu Uśmiechu - "dobro dawane drugim zawsze do ciebie powróci".
Nominacja pani Haliny była dla niej niespodzianką. Jej kandydaturę zgłosiły dzieci - za serce, cierpienie, przyjaźń, za ogrom dobra i troski, które im oddaje. Jak podaje motto towarzyszące Orderowi - "są jednak sprawy w życiu dorosłych (...), o których wyłącznie mogą decydować dzieci". I ich ósemka zadecydowała...
Rodzinny dom dziecka prowadzi pan Adam, ale miłość i oddanie zapewniają oboje - bezinteresownie, przez cały czas, jak każda normalna, zdrowa rodzina ze swoimi radościami i troskami, jakie niesie życie każdego dnia.
Dołączając do grona kawalerów Orderu Uśmiechu, którymi są m.in. Jan Paweł II, Matka Teresa z Kalkuty, kard. Franciszek Macharski - pani Halina, wzruszona tym wyróżnieniem, twierdzi, że nic to nie zmieni. Nadal będzie się martwiła o swoją rodzinę, będzie dbała o przyszłość dzieci - o to, żeby miały ciepłe buty na zimę i książki do szkoły. I o to, żeby były dobre, wierne Bogu i Ojczyźnie -
"prawdziwe wychowanie to otwieranie oczu na słabszych" - mówi z przekonaniem. Ten najszczęśliwszy Dzień Matki w jej życiu - jak go określa - był także okazją do podziękowania ludziom, bez których nie byłaby tym, kim jest - przede wszystkim mężowi i dzieciom, a także jej przyjaciołom i cichym darczyńcom, których z każdym dniem przybywa.

* * *


Wszystkim, którzy pragną udzielić pomocy dzieciom z rodzinnego domu dziecka w Rzeniszowie, podajemy numer konta: Bank Spółdzielczy Myszków Oddział Koziegłowy, nr konta: 20501022-82791010-172996-2740.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2001-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Ostatni raz w Polsce. Testament miłosierdzia Jana Pawła II

2026-08-16 13:13

Wydawnictwo Biały Kruk

Przestań się lękać! Zaufaj Bogu, który bogaty jest w miłosierdzie – z tym przesłaniem 16 sierpnia 2002 roku Jan Paweł II przybył po raz ostatni do Polski. Podczas czterech dni pozostawił słowa, które z perspektywy czasu brzmią jak testament: o miłosierdziu, pokoju i nadziei. W Łagiewnikach zawierzył świat Bożemu Miłosierdziu, a w Kalwarii Zebrzydowskiej prosił rodaków o modlitwę „za życia mojego i po śmierci”.

Więcej ...

Kard. Sarah w Gdańsku: Polsko, co robisz z wolnością, która została ci darowana?

2026-08-16 09:41
Kard. Robert Sarah

Monika Książek

Kard. Robert Sarah

W Gdańsku zakończył się festiwal „Prosta droga do Boga”, a jego centralnym punktem była uroczysta Msza Święta, której przewodniczył kardynał Robert Sarah – jeden z najbardziej znanych i cenionych hierarchów Kościoła katolickiego na świecie. W wygłoszonej homilii połączył teologiczną głębię Apokalipsy z pamięcią o bohaterstwie księdza Ignacego Skorupki. Stawiał także trudne pytania o naszą dzisiejszą wolność, wiarę i postęp techniczny próbujący wyprzeć ze świata sacrum.

Więcej ...

Włochy: Młoda Polka uratowała dwóch tonących mężczyzn

2026-08-17 13:46

facebook.com/ComuneAbbadiaLariana

Burmistrz włoskiej miejscowości Abbadia Lariana nad jeziorem Como Roberto Azzoni podziękował polskiej turystce, która uratowała dwóch tonących mężczyzn - podał lokalny portal Qui Como. Kobieta, która jest instruktorką pływania, skoczyła do wody, gdy czekano na przybycie ratowników.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

W pożarze zabytkowego kościoła w Sanoku spłonęło...

Kościół

W pożarze zabytkowego kościoła w Sanoku spłonęło...

Kard. Sarah w Gdańsku: Polsko, co robisz z wolnością,...

Kościół

Kard. Sarah w Gdańsku: Polsko, co robisz z wolnością,...

W Polsce ustanowiono Sanktuarium św. Rocha - patrona od...

Kościół

W Polsce ustanowiono Sanktuarium św. Rocha - patrona od...

Ważne zmiany w archidiecezji łódzkiej. Kard. Krajewski...

Niedziela Łódzka

Ważne zmiany w archidiecezji łódzkiej. Kard. Krajewski...

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Kościół

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Profanacja we Włoszech: konsekrowane hostie rozrzucone w...

Kościół

Profanacja we Włoszech: konsekrowane hostie rozrzucone w...

Czy 15 sierpnia katolików obowiązuje udział we Mszy św.?

Kościół

Czy 15 sierpnia katolików obowiązuje udział we Mszy św.?

Biskup skazany za nadużycia. Pomogło kościelne...

Kościół

Biskup skazany za nadużycia. Pomogło kościelne...

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Wiara

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP