Po zachodzie Słońca przez 3 godziny możemy obserwować czerwonego
Marsa. Tydzień temu w bajeczny sposób planeta ta była "zawieszona"
na Księżycu. Srebrny Glob znacznie się już odsunął od Marsa i pokazuje
teraz w pełni swoje piękno, zakłócając może nieco nasz spokojny sen.
W zenicie oglądamy jasną Wegę w Lutni, obok Deneb w Łabędziu, zaś
niżej Altair w gwiazdozbiorze Orła. Ten wielki i wyraźny Trójkąt
Letni jest prawdziwą ozdobą naszego nieba i wędrować będzie w stronę
zachodniego horyzontu aż do rana. Między północą a świtem na niebie
rozgrywa się piękne planetarne widowisko, które urozmaicało nam tegoroczne
letnie noce. Jutrzenka nadal szybko oddala się od Jowisza, a wspaniale
widoczny po północy Saturn tworzy wraz z Jowiszem i Wenus długi łańcuch
przemieszczających się planet. Tydzień temu opisałem też dziewiąty
gwiazdozbiór zodiakalny Strzelca. Znajduje się on w najpiękniejszej
części Drogi Mlecznej, zawierającej dużą ilość świecących mgławic
dyfuzyjnych oraz ciemne pasy materii międzygwiazdowej. W kierunku
Strzelca, w odległości około 33 tys. lat świetlnych, leży jądro naszej
macierzystej Galaktyki. Gdyby nie międzygwiazdowa absorpcja, jądro
to świeciłoby na nocnym niebie tak jak teraz Księżyc w pełni.
Nasi Czytelnicy już wiedzą, że gwiazdy duże umierają
widowiskowo i z wielkim hukiem, eksplodując jako supernowa. Blask
takiej eksplozji jest 100 miliardów razy większy od blasku Słońca
i przez krótki czas supernowa może być jaśniejsza nawet od całej
Galaktyki! W 1054 r. Chińczycy zauważyli supernową, a pozostałość
po niej możemy dzisiaj podziwiać w postaci Mgławicy Krab w gwiazdozbiorze
Byka. Jest to piękna rozszerzająca się chmura gazu o rozmiarach około
10 lat świetlnych. W samym środku Mgławicy Krab znaleziono pulsar,
gwiazdę wysyłającą regularnie pulsy świetlne, rentgenowskie i radiowe.
Pulsar przypomina trochę latarnię morską, bowiem regularnie omiata
przestrzeń wiązką silnego promieniowania; w Mgławicy Krab - co 33
milisekundy, ale istnieją też pulsary o mniejszych częstotliwościach,
zaś najwolniejsze wysyłają sygnał zaledwie raz na cztery sekundy.
Pulsary są najgęstszymi spośród dotychczas obserwowanych we Wszechświecie
obiektów. Zostały odkryte dopiero w 1968 r., ale dlaczego w regularny
sposób wysyłają pulsy radiowe? Otóż pulsary są szybko wirującymi
gwiazdami neutronowymi o silnym polu magnetycznym. W takim polu spiralujące
elektrony wytwarzają fale radiowe wysyłane wąskim strumieniem na
zewnątrz. Podobnie jak snop z reflektora latarni morskiej omiata
wokół siebie przestrzeń, tak strumień fal radiowych (albo np. promieni
rentgenowskich lub gamma) regularnie przecina nasz kierunek widzenia
na niebie.
A jak powstają gwiazdy neutronowe? Zapadająca się gwiazda
o masie większej od 1,4 masy Słońca nie przestaje się kurczyć, mimo
że jest to już stan materii podobny do białego karła. Grawitacja
jest od tego momentu tak wielka, że elektrony zostają siłą wtłoczone
do jąder atomowych. Wówczas protony zamieniają się w niesamowicie
stłoczone neutrony, a gwiazdę w takim stanie nazywamy właśnie gwiazdą
neutronową. Jest w niej tak ciasno, że pomiędzy neutronami nie ma
już ani skrawka wolnego miejsca. Gęstość gwiazdy neutronowej jest
olbrzymia, a jedna łyżeczka jej materii waży miliard ton. Dla nas
jest to niewyobrażalny wprost stan materii. Neutrony mogą powstrzymać
dalsze zapadanie się gwiazdy, jeżeli tylko nie posiada ona masy większej
od trzech mas Słońca. Do czego więc prowadzi zapadanie się bardziej
masywnej gwiazdy? Odpowiedź na to straszne pytanie za dwa tygodnie.
Pomóż w rozwoju naszego portalu



