Reklama

Korespondencja z Kazachstanu

Kazachstan oczekuje na Ojca Świętego

Niedziela Ogólnopolska 36/2001

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jesteśmy świadkami wielkiego cudu. Czy zesłani przed ponad sześćdziesięciu laty na bezkresne stepy Kazachstanu Polacy z przedwojennych Kresów Wschodnich i z Ukrainy, Niemcy z Powołża i inni, skazani na niewolniczą pracę, na ateizację, mogli przypuszczać, że będzie tu kiedyś widzialny Kościół - wierni, kapłani, siostry zakonne, biskupi? Co więcej, czy ktoś w najśmielszych pragnieniach mógł przewidywać, że na progu XXI wieku przybędzie tu z pielgrzymką Papież-Polak, by modlić się na tej ziemi szczególnego świadectwa i wielkiego cierpienia za wszystkie ofiary komunizmu, a przede wszystkim, by umocnić rodzący się Kościół i przynieść zamieszkującym tu ponad stu narodowościom błogosławieństwo pokoju?

Żywy Kościół

Reklama

Zesłany wraz z matką i siostrami do północnego Kazachstanu w latach 1940-46, jako dziecko doświadczyłem losu wygnańców. Tym, co wówczas dodawało ludziom sił do przetrwania i budziło nadzieję, była wiara w Boga. Mimo nieobecności księży i mimo prześladowań - gromadzili się po chatach, żeby się wspólnie modlić. Kościół żył w ich sercach, a Duch Święty budził w nich ożywcze tchnienie modlitwy.
Kapłani byli bardzo potrzebni. Gdy w 1946 r., dzięki Bożej Opatrzności, wracaliśmy do Polski, pozostający tu zesłańcy mówili do nas, że wytrzymają najgorsze, byleby mieli tutaj księdza. Po względnym złagodzeniu reżimu pod koniec lat pięćdziesiątych zaczęli tu docierać pojedynczy księża, często wypuszczani z więzień, łagrów i skazywani na wiecznoje posielienije w Kazachstanie lub też przybywający dobrowolnie z posługą duszpasterską. Potrafię przywołać tu tylko niektórych kapłanów-męczenników ukrytego Kościoła: Władysław Bukowiński, Józef Kuczyński, Bronisław Drzepecki, Aleksander Staub; zakonników: Serafin Kaszuba, Thomas Gumppenberg, Karol Kisielewski; beatyfikowanych w tym roku na Ukrainie: bp Nikita Budka, Aleksy Zarycki i inni.
Zmarły w 1983 r. w Karagandzie biskup greckokatolicki Aleksander Chira zapowiadał odrodzenie Kościoła w Kazachstanie za sprawą zesłańców i Matki Bożej Fatimskiej. Spełniły się jego pragnienia. W Kazachstanie jest obecnie żywy Kościół, cieszący się wolnością. W 1997 r. w Rosji i Kazachstanie trwała peregrynacja figury Matki Bożej Fatimskiej. Z dalekiej Fatimy dotarło na tę "nieludzką ziemię" orędzie Maryi, z którego bije wielka troska Matki Zbawiciela o wieczne zbawienie ludzi.

Najmniejsze sanktuarium maryjne

W północnym Kazachstanie, największym skupisku Polaków, znajduje się wieś Oziornoje, nad jeziorem, w którym w 1941 r., w czasie ogromnej powodzi pojawiły się ryby. Był to niemal cudowny znak dla głodnych ludzi. Gdy w 1990 r. przybył do Oziornego ks. Tomasz Peta z archidiecezji gnieźnieńskiej, włączył się w budowę kościoła, którą rozpoczęli sami wierni. Oddany całkowicie swojej rozległej parafii, obejmującej kilkanaście rozrzuconych w stepie wiosek, umiał odczytywać znaki czasu i potrzeby wiernych. Niewielki kościół pod wezwaniem Maryi Królowej Pokoju, poświęcony przez Prymasa Polski kard. Józefa Glempa w 1992 r., stał się małym sanktuarium maryjnym, które ks. Tomasz nazywa "najmniejszym sanktuarium świata". Tutaj od 1996 r. odbywa się wieczysta adoracja Najświętszego Sakramentu. W 1997 r. nad jeziorem postawiono figurę Matki Bożej z rybami, poświęconą przez Jana Pawła II. W 1998 r. dwanaście kilometrów na wschód od wsi, w stepie, na wzgórzu, bp Jan Lenga poświęcił dwunastometrowy krzyż ze stali - znak modlitewnej pamięci o męczennikach. Ten krzyż w centrum Eurazji - obejmujący swymi ramionami wierzących w Chrystusa Zbawiciela świata, otwierający się na tych, którzy w Boga wierzą, i na tych, którzy Go jeszcze nie znają - jest znakiem nadziei dla wszystkich.
Prymas Polski w czasie swojej drugiej wizyty w Kazachstanie w ubiegłym roku powiedział, że na Oziornoje trzeba patrzeć oczami wiary, i wyraził przekonanie, że za jakiś czas słowo to będzie wypowiadane razem ze słowami: Fatima, Lourdes, Częstochowa czy Guadalupe.

Kraj, do którego przybywa Jan Paweł II

Kazachstan jest niemal dziewięciokrotnie większy od Polski. Ten olbrzymi obszar zamieszkuje około 15 mln ludzi, w tym 8 mln Kazachów, z których zdecydowana większość uważa się za muzułmanów-sunnitów, 5 mln prawosławnych oraz 300 tys. katolików; oczywiście są to liczby relatywne. Żyją tu też luteranie, baptyści, którzy w ostatnich dziesiątkach lat sowieckiego imperium przejawiali duży dynamizm ewangelizacyjny i wiele przecierpieli. Znajduje się tu ponadto wiele wspólnot religijnych starych i nowych; w samej stolicy - Astanie - istnieje ich kilkanaście. Należy zauważyć, że tylko kilka procent społeczeństwa ma stały, żywy kontakt ze swoją wspólnotą religijną. Czyli, mówiąc o problemie religijności, mamy na myśli przede wszystkim korzenie, z których ludzie wyrastają.
Bp Tomasz Peta, od dwóch lat administrator apostolski w Astanie, konsekrowany przez Ojca Świętego w Rzymie 19 marca br., dzieląc się swoją refleksją na temat sytuacji religijnej Kazachstanu, mówi: "Nie myślę jednak, żeby było to społeczeństwo ateistyczne. Pewnie niewielu jest takich, którzy nie uznają Boga. Należy mocno podkreślić, że ludzie w Kazachstanie odnoszą się do spraw religii z wielkim szacunkiem. Osoby duchowne, strój duchowny, traktowane są tu z sympatią i życzliwością. Relacje między wyznaniami są bardzo dobre, może za mało jest jeszcze konkretnej współpracy, ale nie zauważa się wrogości".
Historia chrześcijaństwa w Azji Centralnej zaczęła się wcześnie. Pierwsi chrześcijanie osiedlili się w dzisiejszym Turkmenistanie już na początku III wieku. Od V wieku notuje się wielkie wpływy nestorian, którzy budują świątynie i klasztory. Misje katolickie docierają na tereny obecnego Kazachstanu w XIII i XIV wieku. W 1278 r. Stolica Święta podejmuje pierwsze próby w kierunku zorganizowania struktur kościelnych na terenie Kazachstanu i Azji Centralnej. Po śmierci przychylnego Kościołowi chana następują prześladowania. Ze względu na tę trudną sytuację kończą się misje katolickie. W XVIII wieku caryca Katarzyna II, w trosce o religijne potrzeby imigrantów niemieckich i holenderskich, założyła metropolię w Mohylewie, która stała się ostoją dla katolików w całym imperium rosyjskim. W 1847 r. powstaje archidiecezja w Tiraspolu z centrum w Saratowie, do której należały również parafie północnego Kazachstanu.
1917 rok zapoczątkowuje bezlitosne i krwawe prześladowanie Kościoła i religii przez bolszewików. Kazachstan stał się miejscem masowych zsyłek i wielkiego cierpienia ludzi. Nikt nie jest w stanie policzyć ofiar komunizmu. Ojciec Święty nie zobaczy wiosek rozrzuconych na stepie i resztek glinianych chat, zwanych dziś "stalinówkami", gdzie na rozkaz Stalina przewożono zesłańców: Polaków, Niemców, Ukraińców, Czeczenów, Inguszów... Wyładowywano ich z towarowych transportów i kazano zakładać kołchozy. Wielu zginęło, zostali zamęczeni w więzieniach i łagrach. W systemie sowieckich gułagów Karaganda, nazywana Karłagiem, jest wymieniana obok Workuty, Kołymy, Wysp Sołowieckich... Ludzie byli traktowani jak niewolnicy, doświadczali zimna, głodu, chorób, byli zżerani przez robactwo, zmuszani do pracy ponad siły. Ponadto chciano odebrać im Boga. A jednak żyli wielkim pragnieniem wolności i publicznego wyznawania wiary. Po upadku komunizmu Kościół ten zmartwychwstał, zaczęli przybywać kapłani z różnych krajów, ludzie wierzący wznoszą kościoły. Zupełnie inne jest teraz oblicze tej ziemi.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2001-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Rozważania na niedzielę: Objawienie płaczącej Maryi

2026-09-11 10:36

Mat. prasowy

Jego córka zginęła w zamachu. Pragnął śmierci sprawcy. A potem zapukał do drzwi ojca człowieka, który ją zabił. Co wydarzyło się podczas tego spotkania?

Więcej ...

Wspomnienie Najświętszego Imienia Maryi

Karol Porwich/Niedziela

Dzisiejsze wspomnienie - "imieniny" Matki Bożej - przypominają nam o przywilejach nadanych Maryi przez Boga i wszystkich łaskach, jakie otrzymaliśmy od Boga za Jej pośrednictwem i wstawiennictwem, wzywając Jej Imienia.

Więcej ...

XXIV Ogólnopolska Pielgrzymka Kolejarzy

2026-09-12 22:36

Małgorzata Pabis

- Zapatrzeni w tę postać, ale świadomi swoich słabości i grzeszności, słyszymy zapewnienie Pana Jezusa: „Nie lękaj się, ja zawsze jestem z tobą” – mówił w homilii bp Jan Zając.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna przed Świętem Podwyższenia Krzyża Świętego

Wiara

Nowenna przed Świętem Podwyższenia Krzyża Świętego

Chcieli zablokować transmisję wizyty Leona XIV. Sąd...

Francja

Chcieli zablokować transmisję wizyty Leona XIV. Sąd...

Na kryzys możemy patrzeć jak na szansę? Rozmowa z ks....

Kościół

Na kryzys możemy patrzeć jak na szansę? Rozmowa z ks....

Wspomnienie Najświętszego Imienia Maryi

Rok liturgiczny

Wspomnienie Najświętszego Imienia Maryi

Nowe zgromadzenie zakonne rozpoczęło posługę w Polsce

Kościół

Nowe zgromadzenie zakonne rozpoczęło posługę w Polsce

Zamknięcie kanału Archidiecezji Łódzkiej na YouTube....

Kościół

Zamknięcie kanału Archidiecezji Łódzkiej na YouTube....

Bp Waldemar Musioł o koncercie Padre Guilherme w Opolu: to...

Kościół

Bp Waldemar Musioł o koncercie Padre Guilherme w Opolu: to...

YouTube usunął kanał Archidiecezji Łódzkiej

Kościół

YouTube usunął kanał Archidiecezji Łódzkiej

Zaginął nowicjusz z klasztoru w Zamartem. Apel o pomoc i...

Kościół

Zaginął nowicjusz z klasztoru w Zamartem. Apel o pomoc i...