Reklama

Opowieści (62)

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Większość mieszkańców Dębic utrzymywało się z pracy rąk na własnym polu. Trudno jednak utrzymać rodzinę, szczególnie wielodzietną, na kilku hektarach piaszczystej ziemi. Niedostatki i bieda zmuszały zdolniejszych oraz bardziej pracowitych do szukania jakiegoś sposobu aby trochę dorobić. Niektórzy podczas zimy szli do lasu, gdzie była wycinka drzew; tam pracowali razem z koniem wyciągając kloce sosny w pobliże drogi. Inni najmowali się do młócenia cepem i wyrabiania słomy na pokrycie dachu. Ci, którzy znali się trochę na robocie stolarskiej, ręcznie heblowali deski i układali z nich podłogi, albo robili nowe ramy okienne u tych, którzy chcieli zabezpieczyć mieszkanie przed zimą. Pracy nie było tyle, aby zapewnić godziwe warunki życia, dlatego niektóre rodziny biedowały, szczególnie na wiosnę. W miasteczku można było czasem sprzedać miotły zrobione z gałęzi brzozy, drewniane szufle do odgarniania śniegu, pędzle wykonane ze specjalnego gatunku trawy, służące do bielenia ścian i inne wiejskie wyroby. Dobrzyk i Stachura założyli niewielką pasiekę. Próbowali także inni, lecz bez powodzenia, bo do pszczół trzeba mieć zamiłowanie, odpowiednią wiedzę i systematycznie przy nich pracować. Dobrzyk sam wykonał drewniane ule oraz ramki, w które pozakładał węzę na cienkich cynowanych drucikach, naciągniętych od góry do dołu ramki.

Jednak największą pasiekę w okolicy miał miejscowy ksiądz proboszcz. Nic w tym dziwnego, przecież polski kapłan - Jan Dzierżoń, jest ojcem nowoczesnego pszczelarstwa. Od niepamiętnych czasów parafie potrzebowały wosku na świece ołtarzowe, do żyrandoli, na paschał oraz świec do noszenia w procesji. Własna pasieka w dużej mierze pokrywała to zapotrzebowanie. Czasy się zmieniły, świece woskowe wyparła stearyna i elektryczność, ale zamiłowanie do pszczół pozostało.

W słoneczną czerwcową niedzielę proboszcz uroczyście odprawiał Sumę i głosił kazanie. Pod koniec kazania do kościoła wpadł zadyszany kościelny i zaczął do kapłana machać rękami, jakby się coś stało. Ludzie widząc te dziwne znaki zaczęli się uśmiechać i czekać co zrobi proboszcz. Kaznodzieja nie zwracał jednak uwagi na kościelnego, zachowując się jakby nic nie widział. Znał dobrze swego pracownika i wiedział, że nie grzeszy on nadmiarem inteligencji. Kościelny nie dawał za wygraną, stojąc w drzwiach zakrystii cichym głosem zawołał: - Księże proboszczu, pszczoły się roją! Twarz kapłana stała się najpierw blada, a potem purpurowa. Obecni na Mszy św. także wstrzymali oddech, czekając co dalej się wydarzy. Nic się jednak nie wydarzyło, kapłan dalej mówił kazanie. Kościelny tym razem wyszedł z zakrystii, stanął naprzeciw ołtarza i głośno zawołał: - Księże proboszczu pszczoły się roją! Tym razem twarz kapłana stała się prawie trupio blada, szczęki zacisnęły się mocno, w kilku słowach zakończył kazanie i nie mogąc opanować nerwów wykrzyknął: - Idź pan do diabła! Kościelny zmiarkował, że trochę przesadził, podrapał się po głowie i wyszedł. Kapłan otarł pot z czoła, wziął kilka głębokich oddechów i dalej celebrował Sumę.

Każdy pszczelarz pamięta w jakim stanie zostawił pszczelą rodzinę, pamięta, gdzie jest słaba matka, gdzie za dużo trutni oraz ile powinno być w każdym ulu miodu, nie mówiąc już o ramkach. Ksiądz proboszcz wybrał ciepły bezwietrzny dzień do podbierania miodu. Jakież było jego zdziwienie, gdy zobaczył spustoszenia w kilku ulach. Ramek brakowało, albo były źle powstawiane, nie było też miodu. Co mogło się stać? Zostawił wszystko w idealnym porządku, a tu taka dewastacja, niewiele brakowało, żeby wyginęło wiele pszczelich rodzin. Nietrudno się domyśleć, że ktoś dobierał się do uli i zabierał miód, przy okazji dokonując dzieła zniszczenia. Nie mógł tego zrobić w dzień, bo pasieka była obok plebanii, w pobliżu mieszkał organista z rodziną i każdego obcego przy pszczołach na pewno ktoś by zobaczył. Złodziej musiał przychodzić w nocy. Proboszcz postanowił czuwać aby schwytać amatora cudzego miodu. Przesiedział kilka nocy, ale nikt nie przychodził. Miał zamiar już zaprzestać pilnowania, brak snu nie służył zdrowiu niemłodego już mężczyzny. Postanowił jednak poświęcić czuwaniu jeszcze jedną noc, bo świecił trochę księżyc i widoczność była dość dobra. Ładna pogoda może zwabić złodzieja. Tym razem wziął ze sobą porządny kij, ukrył się w krzaku bzu i czekał. Około północy jakby się coś się poruszyło. Może to tylko wiatr? Nie poruszały się jednak żadne gałązki, panowała zupełna cisza. To nie wiatr, to jakaś skulona postać skradała się, przeskakując od krzaka do krzaka. Kapłan poczuł, że serce bardzo przyśpieszyło, a nerwy były w stanie wzburzenia. Zacisnął zęby. Postać zbliżyła się do ula, delikatnie go otwierając. To niemożliwe! To nie może być prawdą! Przecież to najbliższy sąsiad, z którym jeszcze w południe proboszcz rozmawiał. Sąsiad otworzył wybrany ul i zaczął wyciągać z niego ramki. Kapłan nie wytrzymał, leszczynowym kijem zdzielił intruza po plecach, tak aby nie wyrządzić mu krzywdy i krzyknął: - Ty złodzieju! Miodu ci się zachciało?! - i kijem uderzał po plecach. Intruz porzucił ramki i zwiewał co sił w nogach. Nie był pewny czy ksiądz go rozpoznał, kapłan udawał, że nie wiedział kim był złodziej i początkowo nie mówił nikomu o tym zdarzeniu. Wydawało się więc, że wszystko pozostanie jak dawniej. Pechowy podbieracz miodu zjawił się za dwa dni w sklepie, gdzie pełno było ludzi. Stanął w kolejce, zapalił papierosa i próbował rozmawiać. Nagle poczuł się jakoś nieswojo. Ktoś półgłosem zaczął naśladować pszczołę mówiąc: - bzzy, bzzy, bzzy; za nim inne głosy, jakby w chórze zamruczały: bzzy, bzzy, bzzy. Chłop nie wytrzymał i uciekł ze sklepu. Gdzie się pokazał wszędzie słyszał to samo bzykanie. Nie wytrzymując tego nerwowo, wyprowadził się gdzieś w inną część Polski.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2002-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

„Mistyczka” przekroczyła 184 tys. widzów. Nadal jest grana w niemal 150 kinach

2026-10-02 13:13
Kadr z filmu „Mistyczka”

Materiał prasowy

Kadr z filmu „Mistyczka”

„Mistyczka” utrzymuje się w repertuarach polskich kin i przekroczyła już granicę 184 tys. widzów. Film Jana Sobierajskiego, opowiadający historię Alicji Lenczewskiej, jest nadal wyświetlany w niemal 150 kinach w całej Polsce. Produkcja należy do najczęściej oglądanych polskich filmów tego roku.

Więcej ...

Poprawia się stan zdrowia ks. Marka Pieńkowskiego z Jarosławia

2026-10-04 20:09
Ksiądz Marek Pieńkowski

Facebook Katedra Rzeszowska

Ksiądz Marek Pieńkowski

Za zgodą ks. Marka Pieńkowskiego przekazujemy informację, że dziś został odłączony od respiratora, zaczął się komunikować za pomocą krótkich zdań i przyjął Komunię świętą pod postacią Krwi Pańskiej - czytamy w mediach społecznościowych opactwa w Jarosławiu.

Więcej ...

Abp Guzdek: Wspólnota uczestniczy w liturgii, ale nie może jej dowolnie aranżować

2026-10-04 17:51

Karol Porwich

„Jeżeli przyjmuję Chrystusa, który oddał za mnie życie, to moje życie również powinno stawać się darem dla innych” - mówił abp Józef Guzdek podczas Archidiecezjalnego Dnia Eucharystii w Sokółce. 4 października metropolita białostocki przewodniczył Mszy św. przy ołtarzu polowym przed kolegiatą św. Antoniego. Zachęcał do pogłębienia wiary w rzeczywistą obecność Chrystusa, troski o liturgię oraz modlitwy za kapłanów i o nowe powołania.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Bulwersujący akt profanacji. Mężczyzna wspiął się na...

Kościół

Bulwersujący akt profanacji. Mężczyzna wspiął się na...

Prokuratura: jest nowa opinia biegłych ws. Ihora M....

Wiadomości

Prokuratura: jest nowa opinia biegłych ws. Ihora M....

Potrzebujesz nadziei? Ta tajemnica Różańca przypomina,...

Wiara

Potrzebujesz nadziei? Ta tajemnica Różańca przypomina,...

Nie żyje siostra Anastazja. Jej przepisy kulinarne...

Kościół

Nie żyje siostra Anastazja. Jej przepisy kulinarne...

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Wiara

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Kościół

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Ipsos: II tura wyborów prezydenta Krakowa

Wiadomości

Ipsos: II tura wyborów prezydenta Krakowa

Nowenna do św. Michała Archanioła

Wiara

Nowenna do św. Michała Archanioła

Uroczystości pogrzebowe księdza zmarłego po ataku...

Kościół

Uroczystości pogrzebowe księdza zmarłego po ataku...