Mówimy tak do kogoś bliskiego, szczególnie kochanego, któremu
jak najlepiej życzymy, gdy widzimy, że zagraża mu niebezpieczeństwo.
Tak i w dzisiejszej Ewangelii: Piotr Apostoł słyszy, że jego umiłowany
Mistrz zapowiada swoje cierpienie i śmierć. Nie zrozumiał tych słów: "
Trzeciego dnia zmartwychwstanie". Zrozumiał tylko to, że zamiast
sukcesów, na co wskazywały Jezusowe cuda, czeka Go klęska. I stąd
całkowite niezrozumienie ze strony Piotra. Jakaż to więc jest owa "
Opoka-Skała-Piotr", na której Pan Jezus chce budować swój Kościół?
... A Pan Jezus tę wypowiedź Piotra ocenia bardzo surowo, bo mówi
szorstko do niego: "Zejdź mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą,
bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie".
Możemy z niepokojem postawić pytanie: Pierwszy papież jako "
zawada" w Jezusowych planach?... Piotr, jak i inni apostołowie, oczekiwał
Kościoła triumfującego, dobrze zabezpieczonego. Podobnie i my dziś
chcielibyśmy doświadczać w Kościele obecności Boga potężnego, wszechstronnego,
miażdżącego wrogie potęgi. A oto nasz Papież z trudem trzymający
się na nogach, z wysiłkiem przemawiający. Odpowiedź prosta: Mocą
Kościoła jest duch, a nie ciało.
To prawda, że i my sami wolelibyśmy widzieć siebie w Kościele
triumfującym, pełnym blasku. I wtedy patrzymy na Krzyż i może nasuwa
nam się pytanie: Czy więc Bóg kocha cierpienie, ból i krew?... Pan
Jezus ogołocony ze wszystkiego. Nie miał własnej rodziny: żony, dzieci...
nie zostawił żadnych dzieł, które ludziom imponują, nie napisał żadnej
książki. Ktoś wtedy patrząc na Niego szczególnie, kiedy umierał
na krzyżu mógł powiedzieć: Biedne, zmarnowane życie!
A jednak dwa tysiące lat jest On nie tylko Bratem dla wszystkich,
ale prawdziwym Królem nieba i ziemi. Sam mówił o sobie, że nie ma
gdzie głowy skłonić, ale powiedział także, że kto straci życie z
Jego powodu, ten je znajdzie na wieczność. "Albowiem Syn Człowieczy
przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi, i wtedy odda
każdemu według jego postępo-wania".
Pomóż w rozwoju naszego portalu



