Reklama

Prosto i jasno

Integracja jest nieetyczna?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Od 23 września br. w kolejnym kraju Unii Europejskiej, w Belgii, funkcjonuje prawo zezwalające na pozbawienie człowieka życia - prawo do eutanazji. Ustawę o nowoczesnym ludobójstwie uchwalili rządzący w kraju liberałowie i socjaliści. Obłudnie przekonywano społeczeństwo, że eutanazję praktykuje się pokątnie, więc należy ją uregulować prawnie. Zupełnie podobnie argumentuje się przy wprowadzaniu ustawy o zabijaniu dzieci nienarodzonych. Ponieważ ludzie tak postępują, należy to uznać za dobre i zgodne z prawem. Tylko czekać, aż złodziejstwo i cudzołóstwo również staną się zgodne z prawem.
Myśląc o niemoralnym prawie Unii Europejskiej, należałoby postawić pytanie: Czy nasze jednoczenie się z taką pseudowspólnotą jest etyczne? Sądzę, że na to pytanie każdy katolik będzie musiał wkrótce jasno odpowiedzieć. Owszem, idea zjednoczenia Europy jest fascynująca, ale tylko w tym wymiarze, jaki wywodzi się z głębokiego nurtu społecznej nauki Kościoła. Czyż nie o takim zjednoczeniu marzyli Robert Schuman, Konrad Adenauer czy Alcide de Gasperi, nazywani przecież ojcami tego procesu? Świadomi, że wszystko, co europejskie, zawdzięczamy chrześcijaństwu, uznali także demokrację za szczytową formę ustroju politycznego. Jednak demokrację widzieli przez pryzmat godności i równości wszystkich ludzi wobec Boga, służebności władzy, godności pracy, poszanowania prawa, pierwszeństwa wartości wewnętrznych...
O taką Europę, budowaną na fundamentach wspólnoty ducha, woła Jan Paweł II. Ale w Europie któż go słucha? Unia Europejska jest pełna niemoralnych ustaw, korupcji, technokratycznych przepychanek, forsowania partykularnych interesów, wyzysku państw słabszych, zwłaszcza kandydujących do niej. Te mocne oskarżenia rodzą kolejne pytania o sens naszego jednoczenia się z UE. Zapytajmy: Czy ktoś mógłby podać bodaj jeden dostatecznie ważny i rozsądny argument za integracją? Jeszcze niedawno koronnym argumentem było, że wreszcie zniknie Jałta, ów niesprawiedliwy podział dziejowy, który nas tak boleśnie dotknął, oddał w ręce komunistów na 50 lat. Można odpowiedzieć pytaniem: Czym różni się przemoc fizyczna, jakiej doznawaliśmy od Moskwy, od przemocy duchowej płynącej z Brukseli? Ktoś doda: A w jakich rękach jesteśmy obecnie - czy to nie byli komuniści rządzą, czy to nie oni znowu urządzają z Polski raj dla siebie? Czy nie dochodzi do porozumień Unii z Rosją ponad naszymi głowami? Coś więc z tą sprawiedliwością dziejową jest nie tak.
Innym argumentem za Unią jest przekonanie, że wchodzimy do klubu bogatych, że na tym po prostu skorzystamy. Może to i prawda, ale zważyć trzeba, że każde z państw Unii ma deficyt budżetowy, rośnie bezrobocie, mnożą się kłopoty gospodarcze..., tymczasem Szwajcaria będąca poza Unią ma kłopot z nadwyżkami złota. Myślę, że dopiero jako członek Unii będziemy mogli powiedzieć, czy to się opłaciło. Jak do tej pory, wynegocjowane warunki są opłakane, a przyjęcie złych zapisów traktatu może okazać się gorsze niż pozostanie poza Unią. Już przecież wiadomo, że do Polski nie napłynie strumień pieniędzy, wiemy też, że nie mając ani banków, ani odpowiednich mechanizmów funkcjonowania przedsiębiorstw (wysokie podatki, stopy procentowe, prawo pracy...), nie nadążymy za Unią. Otwierając całkowicie granice, zostaniemy dosłownie wchłonięci przez dorobek i nadprodukcję państw członkowskich Unii. Tylko dobrze wynegocjowane zapisy mogłyby zagwarantować jakiś rozwój. Tymczasem na przykładzie unijnych propozycji dopłat bezpośrednich do rolnictwa widać, że są one zwyczajnym oszustwem. Już od lat napływające do nas z Unii towary mają zafałszowaną "tożsamość". Mówi się bowiem o swobodnej konkurencji, doskonałej równości podmiotów, o wolnym handlu, tymczasem rządy zachodnie dopłacają co najmniej jedną czwartą do produkcji rolnej czy innej wysyłanej na Wschód.
Początkowe pytanie: Czy integracja jest etyczna? - należałoby rozszerzyć i zapytać mocniej: Czy nam zagraża? Aby na to pytanie odpowiedzieć, potrzebujemy bardzo jasnej analizy zysków i strat, a nie obrazków i frazesów powtarzanych w telewizji. Już wiadomo, że Unia nie chce się dzielić z nami swoim dobrobytem, że po stronie UE brak jest woli politycznej dla dokończenia procesu integracji na zasadach, które dotychczasowe państwa wyniosły do obecnego poziomu gospodarczego. Istotne jest bowiem pytanie, dlaczego np. już teraz mamy wprowadzić 22%. VAT w budownictwie, skoro nie jesteśmy członkami Unii? Tym VAT-em zniszczymy własne zakłady, nasze towary zdrożeją, a niemieckie stanieją. Czy o to chodzi? Czy tylko taka "gotowość do członkostwa" interesuje Brukselę? Do tej pory metoda rozszerzenia polegała na tym, że można było część przepisów wdrożyć po uzyskaniu statusu członka. Tymczasem w Helsinkach stwierdzono, że nie tylko powinniśmy wdrożyć cały dorobek wspólnotowy, ale również go zastosować i egzekwować.
Czy integracja jest etyczna? Dla katolika jest to pytanie podstawowe. Ks. prof. Czesław Bartnik w artykule Zaćmienia idei (Nasz Dziennik, 1-2 czerwca 2002 r.) twierdzi, że w Unii Europejskiej panuje ateistyczny sposób myślenia. Taką właśnie tezę wysnuł na podstawie dyskusji nad Kartą Praw Podstawowych, uchwaloną 7 grudnia 2000 r. w Nicei. Chciano w niej jakoś wzmiankować duchowe korzenie Europy, dlatego najpierw zaproponowano sformułowanie o chrześcijańskim dziedzictwie, ale zaprotestowała masoneria belgijska. Wówczas zgłoszono propozycję: "dziedzictwo religijne", co z kolei odrzuciła masoneria francuska. Skończyło się na sformułowaniu "dziedzictwo duchowe", co tak naprawdę nic nie oznacza. W tym "duchu" wszystko powoli staje się świeckie i pozbawione treści chrześcijańskich. Nawet z karetek pogotowia usuwa się krzyże, żeby "nie ranić" niechrześcijan. Bez krzyża bardzo blisko do bezwartości i ludobójstwa.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2002-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Zmarł dr dr h.c. Krzysztof Czajkowski

2026-05-22 13:19

Archiwum

Więcej ...

Papież w miejscu śmierci z powodu skażenia: służmy życiu!

2026-05-23 12:31
Leon XIV podczas spotkania z mieszkańcami tzw. „Ziemi Ognisk”,

Vatican Media

Leon XIV podczas spotkania z mieszkańcami tzw. „Ziemi Ognisk”,

Weźmy odpowiedzialność każdy za siebie, wybierzmy sprawiedliwość. Dobro wspólne jest ważniejsze niż interesy nielicznych, niż partykularne interesy — małe czy wielkie - apelował Leon XIV podczas spotkania z mieszkańcami tzw. „Ziemi Ognisk”, gdzie były składowane i palone odpady toksyczne. Wizyta ma miejsce w przededniu 11. rocznicy ogłoszenia encykliki Laudato si’.

Więcej ...

Majowe podróże z Maryją: Rychwałd - U Pani Beskidów w cieniu barokowej bazyliki

2026-05-23 19:30
Procesja z kopią obrazu Matki Bożej Rychwałdzkiej i koronami
bielsko31.indd 5 2015-07-24 14:29:43

Monika Jaworska

Procesja z kopią obrazu Matki Bożej Rychwałdzkiej i koronami bielsko31.indd 5 2015-07-24 14:29:43

Z mazowieckich nizin i warmińskich jezior docieramy w serce Beskidu Żywieckiego, gdzie nad malowniczą doliną góruje barokowa bazylika św. Mikołaja. Rychwałd to miejsce, w którym maryjna czułość spotyka się z twardą, góralską wiarą, a franciszkański habit stał się nieodłącznym elementem tego krajobrazu, gdy na prośbę kardynała Sapiehy bracia mniejsi objęli to sanktuarium po II wojnie światowej.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna do Ducha Świętego

Wiara

Nowenna do Ducha Świętego

31 spojrzeń Maryi: Spojrzenie, które zauważa brak

Wiara

31 spojrzeń Maryi: Spojrzenie, które zauważa brak

TV Republika: Abp Galbas reaguje na wpis ks. Sowy o...

Wiadomości

TV Republika: Abp Galbas reaguje na wpis ks. Sowy o...

Kard. Ryś ustanowił nową radę kapłańską. Jakie są...

Kościół

Kard. Ryś ustanowił nową radę kapłańską. Jakie są...

Łask: usunięto wizerunek Matki Bożej z gmachu Urzędu...

Wiadomości

Łask: usunięto wizerunek Matki Bożej z gmachu Urzędu...

Oświadczenie rzecznika prasowego archidiecezji krakowskiej

Niedziela Małopolska

Oświadczenie rzecznika prasowego archidiecezji krakowskiej

Zmiany kapłanów 2026 r.

Kościół

Zmiany kapłanów 2026 r.

Nowenna do św. Rity

Wiara

Nowenna do św. Rity

Zwyciężczyni Eurowizji Dara:

Wiara

Zwyciężczyni Eurowizji Dara: "Myślę, że Bóg jest...