Reklama

"Polska łąka" i "Giermek"

Niedziela Ogólnopolska 31/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Z nastaniem lipcowego upalnego lata w Amerykańskiej Częstochowie, w Pensylwanii, zaczęło być znów gwarno, wesoło i kolorowo. Od wczesnego ranka 28 czerwca przybywały dzieci na nową kolonię zuchową. Ich rodzice ze wzruszeniem, a często ze łzami w oczach, całowali i żegnali swoje skarby. Dzieci, które nazywają tutaj dumnie zuchami, rozstawały się z nimi na dwa tygodnie.
Była to już 37. kolonia zuchowa, zorganizowana przez Hufiec Podhale Związku Harcerstwa Polskiego w Stanach Zjednoczonych przy Sanktuarium Amerykańskiej Częstochowy w Doylestown, PA, i pod duchową opieką Ojców Paulinów - gospodarzy tego świętego miejsca. W tegorocznej kolonii zuchowej, oprócz obsady, uczestniczyło 132 zuchów - w tym 71 dziewczynek i 61 chłopców. Dzieci przybyły z różnych stanów Ameryki, m.in. ze stanu Nowy Jork, Maryland, New Jersey, Pensylwania i Teksas. W kolonii brało udział również 17 harcerek, 7 harcerzy, 9 instruktorów i instruktorek.
Komendantką kolonii była druhna Maria Puciata z Filadelfii; odpowiedzialna za program wychowawczy i artystyczny była zaś druhna Maria Bieska, znana wszystkim jako druhna "Dzidka". Sprawy administracyjne kolonii załatwiały druhny: Helena Boguniewicz i Jadwiga Langner. Do pomocy w prowadzeniu programu przyjechali też druh Marek Ruszala i druhny: Bożena Buda, Asia Bielska, Basia Kulpa i Marysia Świątek. Opiekę sanitarną nad zuchami roztaczały druhna Halina Miltakis i dr Jolanta Kulpa. Kwatermistrzynią była druhna Jadzia Kawa, której pomagały cztery panie kucharki: p. Rojek, p. Mościcka, p. Wożna i p. Drelich. Łącznie więc w tegorocznej kolonii zuchowej brało udział 171 osób. Gospodarzem był o. Mikołaj Socha. Duchową opiekę roztaczał kapelan - o. Bartłomiej Marciniak. Zuchy codziennie uczestniczyły we Mszy św., rozważały 10 Bożych Przykazań, śpiewały pieśni religijne i zuchowe.
Tematem tegorocznej kolonii zuchowej dla dziewczynek zuchów była Polska łąka, a dla chłopców zuchów - Giermek. Zuchy dziewczynki, podzielone na szóstki, nosiły piękne imiona polskich kwiatów, owadów i ptaszków, m. in.: "Lilie wodne", "Różowe róże", "Stokrotki", "Słoneczniki", "Mrówki", "Pszczółki", "Motylki", "Biedronki", "Wróbelki", a nawet... "Myszki". Chłopcy nosili rycerskie imiona, takie jak: "Srebrne miecze", "Czarni Rycerze", "Szczerbiec Chrobrego", "Husarze", "Krzyżacy", a nawet "Wilno".
Harcerze wybudowali wspaniały "zamek królewski". Na dziedzińcu zamkowym odbywały się gry, zabawy i turnieje rycerskie. Każdego rana zuchy brały udział w ceremonii podniesienia flag amerykańskiej i polskiej, a wieczorem przed modlitwą - w opuszczeniu flag.
Program dnia był ściśle przestrzegany. Oprócz codziennych zajęć w zdobywaniu sprawności zuchy miały sposobność codziennej kąpieli w basenie oraz majsterkowania. 7 lipca wyjechały na wycieczkę do słynnych "kryształowych grot" w Pensylwanii.
Każdego wieczoru, po kominku, zuchy modliły się przed kaplicą Matki Bożej Fatimskiej. Dziękowały Bogu za szczęśliwy dzień, za radość, za tylu dobrych ludzi, za wychowawców i wiernych przyjaciół, odmawiając tajemnice różańcowe. Wznosząc swoje serduszka ku niebu, usłanemu migocącymi gwiazdami, śpiewały tę kojącą modlitwę o polskich kwiatach, najpiękniejszych na świecie.

My, drobne kwiatki z Twoich pól,
Wznosimy swoje głosy:
W miłości Twej nam zostać zwól
I czystość daj nam rosy.
Daj też serduszkom naszym moc
Być promykami Twemi,
Daj jasną gwiazdą świecić w noc
Dla smutnych na tej ziemi.

Tą piosenką żegnały zuchy każdy odchodzący dzień, wypełniony beztroską radością, wybuchami śmiechu, pieśnią i od czasu do czasu okrzykami komendy. Ich uśmiechnięte, opalone twarzyczki niosły nam radość i budziły nadzieję na lepsze jutro. Życzyliśmy im szczęśliwej nocy i wielu kolorowych snów: aby ich szczęśliwe Anioły czuwały nad nimi i nuciły im pieśni tajemne, nam dotąd nieznane...
Przed uroczystym zakończeniem kolonii zuchy otrzymały gwiazdki po trudnym biegu. Opuszczając gościnne progi Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej, Matki wszystkich polskich dzieci, zuchy zabrały ze sobą nie tylko sprawności, odznaki, ale przede wszystkim piękne wspomnienia i dar nowych przyjaciół.
Do zobaczenia, zuchy. Czuwaj!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2003-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Dziecko rośnie, napełnia się mądrością, a łaska Boga spoczywa na Nim

2026-01-12 12:14

Adobe Stock

Więcej ...

W błogosławieństwach jest ukryte szczególne piękno

2026-01-27 09:28

Adobe Stock

Osiem błogosławieństw jest niczym przepiękny wschód słońca po wielu chmurnych, deszczowych, mglistych dniach.

Więcej ...

Msza Tramwajarska

2026-02-01 19:58

Maria Fortuna- Sudor

– Błogosławieni znaczy szczęśliwi. Miłosierdzie czyni ktoś, kto ma z tego powodu szczęście. Jakbyście mieli dzisiaj wspierać naszych braci Ukraińców, a potem narzekać przez dwa tygodnie, to Was bardzo proszę, nie wrzucajcie ani grosza do tego koszyka. Miłosierdzie pełni się wtedy, kiedy człowiek doświadcza w tym szczęścia – wyjaśniał kard. Grzegorz Ryś.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Kościół

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Głos z Fiumicello: prywatne objawienia ks. Popiełuszki we...

Kościół

Głos z Fiumicello: prywatne objawienia ks. Popiełuszki we...

Najstarszy biskup w Polsce obchodzi 99. urodziny

Kościół

Najstarszy biskup w Polsce obchodzi 99. urodziny

Nowe sanktuarium inauguruje działalność. To najdalej...

Kościół

Nowe sanktuarium inauguruje działalność. To najdalej...

Znany charyzmatyk i twórca Szkół Nowej Ewangelizacji...

Kościół

Znany charyzmatyk i twórca Szkół Nowej Ewangelizacji...

Nagły zwrot w sprawie ks. Piotra Glasa. Będzie ponowny...

Kościół

Nagły zwrot w sprawie ks. Piotra Glasa. Będzie ponowny...

Ciąg dalszy sprawy krzyża. Nauczycielka ze szkoły w...

Wiadomości

Ciąg dalszy sprawy krzyża. Nauczycielka ze szkoły w...

Co dalej w sprawie ks. Teodora?

Niedziela Wrocławska

Co dalej w sprawie ks. Teodora?

Św. Szarbel ciągle działa. Dwie kobiety zgłaszają cud...

Wiara

Św. Szarbel ciągle działa. Dwie kobiety zgłaszają cud...