Iluzjonem nazywano kiedyś kino, jakby chciano pamiętać, że wchodząc tam, jesteś przez kogoś łudzony i dajesz się łudzić. W tej chwili ludzi zachodniej cywilizacji można podzielić na producentów i konsumentów iluzji wszechobecnej. Iluzje teraz osiągnęły tak wysoki poziom perfekcji i magiczności, że coraz mniej ludzi jest zainteresowanych prawdą i rzeczywistością. Konsumenci złudzeń stają się producentami złudzeń na własny użytek… Iluzji miłości, Boga, dobra, zła, rajów, piekieł, szczęścia, samych siebie…
Z rozmowy z aktorem: Grałem w teatrze role tragiczne. Mówiono, że dobrze. Kiedy umarła mi matka, przyłapałem się na tym, że nie wiem, którym rodzajem płaczu mam zapłakać… Nie płakałem więc dwa dni w ogóle. W przeddzień pogrzebu musiałem grać w przedstawieniu. Pomyślałem: może się tam wypłaczę naprawdę, bo grałem postać opłakującą czyjąś śmierć. Płakałem wtedy naprawdę! Nigdy nie byłem tak prawdziwy! Reżyser po przedstawieniu powiedział: „Nigdy tak źle nie grałeś płaczu…”.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Mówi 12-latka: Nie mogę się dogadać z mamą. Prawie w ogóle nie gadamy z sobą. Mama lubi seriale. Wczoraj zobaczyłam, jak płacze podczas oglądania. Zaczęłam i ja oglądać. Było tam coś o dziecku tak niekochanym w porządnym domu, że chcącym popełnić samobójstwo. Gdy mama się spłakała i skończył się odcinek, chciałam się do niej przytulić. Spojrzała wtedy na mnie tak zimno jak nigdy…
Kiedyś iluzjonista wyciągał królika z kapelusza, w którym nic niby nie było. Zastanawialiśmy się, jak on to robi. Teraz producenta-konsumenta iluzji można porównać do kogoś, kto
jest jednocześnie kapeluszem, królikiem i tym, co siebie wyciąga za uszy i wcale się temu nie dziwi. Źle jest naprawdę żyć w wielkim iluzjonie, którym zaczyna
rządzić mistrz iluzji - jego iluminescencja diabeł, który przez pokręconego intelektualistę głosi: „Poznajcie prawdę, a prawda was zniewoli”, a przez nawiedzoną
feministkę: „Kobieta ma zawsze rację, nawet kiedy się myli”.
Kto w takim razie pragnie tu prawdy - takiej nieczarującej, bolesnej, wymagającej, trzeźwiącej, ale i zbawiennej? Amatorów (miłośników) takiej Prawdy proszę o wpisy!



