Reklama

10-lecie KAI

Przełamali barierę milczenia

W pewnym stopniu to Katolicka Agencja Informacyjna przyczyniła się do zmiany wizerunku Kościoła w mediach świeckich i zagwarantowania w nich obecności także informacji religijnej. Jest drugą co do wielkości katolicką agencją w Europie, a jedyną w Polsce.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Serce Agencji

Szary, siedmiopiętrowy budynek na warszawskiej Woli, naprzeciw Sekretariatu Episkopatu Polski, kojarzy się głównie z siedzibą Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Ale tutaj mieści się również Katolicka Agencja Informacyjna, gdzie każdego wchodzącego wita drobna zakonnica. Sympatyczna, serdeczna, uśmiecha się przyjaźnie. To s. Halina Rosiek, która od samego początku prowadzi sekretariat. „Ukryte serce naszej redakcji” - mówią o niej dziennikarze.
Nie pełni typowych obowiązków sekretarki, bo ludzie telefonują bądź przychodzą w różnych sprawach. „Zadzwoniła kiedyś kobieta w silnej depresji. Skontaktowałam ją z lekarzem” - opowiada Siostra. Innym razem ktoś zapytał, czy może się tutaj wyspowiadać. Znalazła więc księdza. Ludzie pytają o godziny nabożeństw w kościołach albo plan zajęć Papieża. Głównie jednak s. Halina przyjmuje telefony służbowe, korespondencję, zajmuje się sprawami organizacyjnymi i umawia na spotkania z Prezesem. To ona kieruje mnie do jego gabinetu.

W KAI-u jak w raju

Reklama

Prezes Marcin Przeciszewski urzęduje w niewielkim pomieszczeniu, w którym znajdują się: biurko, komputer i regał z książkami. Nie od początku jednak wyglądało ono tak jak dzisiaj.
„Kiedy uruchamialiśmy agencję, zaczynaliśmy właściwie od zera” - opowiada. Razem z Tomkiem Królakiem, obecnie szefem działu krajowego, dziesięcioletnią zastawą zwozili ze sklepów meblowych półki, potem je skręcali i ustawiali w pokojach. Na pierwsze kolegium Prezes przywiózł z domu krzesła, by dziennikarze nie musieli siedzieć na podłodze. Było ich wtedy zaledwie pięciu, teraz jest dwa razy tyle. „Choć powinno być więcej, wciąż pracują oni ponad siły” - ocenia.
„Ale wcale się tym nie przejmujemy, przecież w KAI-u jak w raju!” - śmieją się dziennikarze. I zapraszają mnie do newsroomu. Pokazują tablicę ogłoszeń, a na niej - refleksję dnia: Dzień pracy skraca życie o 8 godzin. „Dlatego pracujemy w systemie zmianowym. Do tego dochodzą sobotnio-niedzielne dyżury, które przypadają co drugi tydzień” - mówi Joanna Operacz, dziennikarka działu krajowego. Razem z kolegami obsługuje wydarzenia religijne. Relacje są przekazywane w codziennym serwisie agencyjnym. Obok depesz poważnych można w nim niekiedy znaleźć humorystyczne, np. o księdzu, który hodował pawie, krzyczące w nocy jak dusze czyśćcowe, albo depesze na prima aprilis. KAI-owcy do dziś pamiętają, że kiedyś 1 kwietnia nadali informację, iż nowy ekonom w siedzibie Episkopatu ma zbudować basen, w którym będą się kąpać biskupi uczestniczący w zebraniach plenarnych, a potem ubodzy. Wtedy do nuncjusza apostolskiego zadzwonił bp Dziwisz i zapytał, kim jest ten nowy ekonom.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Pielgrzymki, konferencje, leksykony

Reklama

„Obsługujemy także pielgrzymki Papieża, które są czasem pełnej mobilizacji dla naszej agencji” - podkreśla Alina Petrowa-Wasilewicz. KAI organizuje centra prasowe, konferencje i tzw. służbę tekstów, czyli troszczy się, by treść papieskich przemówień dotarła na czas do dziennikarzy. Jest najszybszym wydawcą papieskich przemówień wygłaszanych podczas wizyt w Polsce.
„Od dziesięciu lat przekazujemy też codzienne informacje ze Stolicy Apostolskiej - mówi Krzysztof Gołębiowski z działu zagranicznego. - Ostatnio zresztą KAI została laureatem nagrody TOTUS za propagowanie nauczania Jana Pawła II”.
Ważną rolę odgrywają organizowane przez KAI konferencje prasowe, towarzyszące wydarzeniom kościelnym w Polsce. „Dzięki temu udało się związać z agencją poważną grupę dziennikarzy na stałe zajmujących się problematyką religijną w najbardziej opiniotwórczych mediach” - mówi prezes Przeciszewski. Agencja ma stały czas w dziennikach Radia Watykańskiego. Wydaje też cotygodniowy biuletyn informacyjny Wiadomości KAI (nakład 4 tys. egzemplarzy) i cotygodniową gazetę-plakat Z życia Kościoła. Dla korzystających zaś z Internetu przygotowuje ogólnodostępną witrynę: e.kai.pl.
Teresa Sotowska z działu zagranicznego zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt: „Dzięki inicjatywom wydawniczym przełamaliśmy charakter typowej agencji prasowej - mówi. - KAI wydaje bowiem informatory: o zakonach (ogromny wkład pracy Bogusia Łozińskiego), o ruchach religijnych (zasługa Alinki Petrowej), o ludziach Kościoła (starania Grzesia Polaka i Ani Wojtas). Ostatnio zaś KAI wydała Leksykon Kościoła katolickiego w Polsce”.

Najpierw była Katolicka Agencja Prasowa

KAI kontynuuje tradycje przedwojennej Katolickiej Agencji Prasowej (KAP), którą na początku lat 30. powołał Episkopat Polski. Działała ona w Warszawie do wybuchu II wojny światowej. Pierwszym jej dyrektorem był abp Józef Gawlina. Publikowała codzienny biuletyn, wieczorny serwis telegraficzny oraz miesięczny biuletyn dla prasy zagranicznej w kilku językach. Posiadała też dział fotograficzny (Foto-KAP), a nawet dział filmowy (Film-KAP). W 1936 r. z codziennych serwisów korzystało 208 abonentów, w tym pisma zagraniczne. Miała korespondentów w większych miastach Polski, a za granicą m.in.: w Watykanie, Berlinie, Genewie, Londynie, Rotterdamie, Paryżu, Wiedniu, Brukseli, a także w Jerozolimie, Nowym Jorku, Waszyngtonie i brazylijskiej Kurytybie.
Na pomysł ponownego utworzenia takiej agencji w Polsce wpadł abp Józef Życiński. W 1992 r. zadzwonił do Marcina Przeciszewskiego, który był wtedy szefem działu religijnego w tygodniku Spotkania. Zaproponował mu objęcie funkcji prezesa. Następnie nawiązał kontakty z Episkopatem amerykańskim, który przeznaczył 500 tys. dolarów na założenie, wyposażenie i działalność KAI w pierwszych trzech latach istnienia. Potem agencja miała utrzymywać się sama (i utrzymuje się z własnej pracy do dziś). Przez pół roku Przeciszewski pracował społecznie. Dopiero w 1993 r., gdy Konferencja Episkopatu Polski oficjalnie powołała KAI do życia, wypłacono mu pierwszą pensję.
„KAI została utworzona przede wszystkim po to, by przełamać barierę milczenia wokół problematyki kościelnej i zagwarantować ludziom obecność informacji religijnych w mediach - mówi Marcin Przeciszewski. - Miała to być instytucja dialogu z mediami. Na początku lat 90. nie było to łatwe, ze względu na konflikt między środowiskiem kościelnym a mediami, które były negatywnie ustosunkowane do Kościoła. KAI miała temu przeciwdziałać, prezentując rzetelne informacje. I to się udało” - ocenia Prezes.
Za największy sukces 10 lat uważa M. Przeciszewski stworzenie medium katolickiego, które odzwierciedla uniwersalizm Kościoła, a także zmianę wizerunku Kościoła w prasie i telewizji. „W dużej mierze dzięki pracy KAI miejsce fałszywych schematów myślenia zastąpiło dość rzetelne informowanie o życiu religijnym w Polsce i na świecie. Generalnie Kościół jest w mediach przedstawiany raczej z sympatią. Wrogość zeszła na poziom prasy brukowej” - stwierdza.

FotoKAI

Podstawowy serwis agencyjny KAI ma 150 odbiorców, głównie ogólnopolskich mediów: TAI, IAR, TVP, TVN, POLSAT, Polskie Radio oraz wszystkie ogólnopolskie gazety codzienne. Z serwisu KAI korzystają też redakcje katolickie, z którymi - jak podkreśla Prezes - współpraca układa się bardzo dobrze: Niedziela, Gość Niedzielny, Radio Maryja, Radio Plus i dwie trzecie kurii biskupich. A także instytucje państwowe, jak Kancelaria Premiera czy Sejmu.
W niektórych kręgach padają jednak zarzuty, że KAI stosuje pewne preferencje w Episkopacie - jedni biskupi pojawiają się w jej informacjach częściej, inni rzadziej, podobnie jeśli chodzi o obecność poszczególnych diecezji. „Tymczasem uzależnione jest to wyłącznie od korespondentów, którzy działają na danym terenie, jedni są bardziej aktywni, inni mniej - wyjaśnia M. Przeciszewski. - O komentarze do bieżących wydarzeń natomiast prosimy biskupów, którzy są odpowiedzialni za poszczególne tematy; jeżeli na przykład ktoś przygotowuje tekst o liturgii, zwraca się do bp. Cichego, jeżeli o Kościele w Europie - do abp. Muszyńskiego. I to jest naturalne. Nie należy też zapominać, że jest grupa biskupów, która bardziej zaangażowana jest w pracę na terenie swojej diecezji niż na forum życia publicznego. Nie znaczy to jednak, że KAI pewne osoby celowo pomija”.
Na koniec pytam jeszcze Prezesa o plany, których nie udało mu się zrealizować w ciągu 10 lat istnienia KAI. „Ciągle brakuje etatowych przedstawicieli KAI w terenie - mówi. - Media świeckie czerpią też od nas wciąż za mało informacji religijnych. Obowiązuje w nich jeszcze stara zasada, że jedna informacja dziennie wystarcza. Ale mam nadzieję, że z czasem to się zmieni”.
Marcin Przeciszewski zapowiada rozszerzenie oferty KAI o archiwum fotograficzne - fotoKAI. Bogaty zbiór materiałów ukazujących życie religijne, społeczne i kulturalne na świecie będzie wkrótce dostępny w Internecie.

Podziel się:

Oceń:

2003-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Gdy sakramentu udziela człowiek niegodny, to czy traci on swoją moc?

2025-04-05 20:57

Adobe Stock

Wielki Post to czas modlitwy, postu i jałmużny. To wiemy, prawda? Jednak te 40 dni to również czas duchowej przemiany, pogłębienia swojej wiary, a może nawet… powrotu do jej podstaw? W kolejnym dniu naszego katechizmu odpowiedź na pytanie - czy jeśli sakramentu udziela człowiek niegodny, to traci on swoją moc?

Więcej ...

Archidiecezja Krakowska od kwietnia płaci miastu Kraków za użytkowanie kościoła

2025-04-05 10:52

pl.wikipedia.org

Miasto Kraków przekazało Archidiecezji Krakowskiej kościół św. Łazarza przy ul. Kopernika w odpłatne użytkowanie. Od kwietnia strona kościelna będzie płacić czynsz w wysokości blisko 15 tysięcy złotych, a także pokrywać koszty mediów.

Więcej ...

Odpowiedzialni za Kościół

2025-04-06 20:05
Abp Józef Kupny z młodzieżą parafii pw. Ducha Świętego

Marzena Cyfert

Abp Józef Kupny z młodzieżą parafii pw. Ducha Świętego

– Jeżeli zaprosicie Ducha Świętego do swojego serca, jeżeli pozwolicie, by obdarował was swoimi siedmiorakimi darami, jeżeli otworzycie się na to działanie, będziecie tacy, jak byli uczniowie Pana Jezusa. Będziecie mieli dość siły do dawania pięknego świadectwa swojej wiary i miłości do Chrystusa – mówił w parafii Ducha Świętego we Wrocławiu abp Józef Kupny.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Gdy sakramentu udziela człowiek niegodny, to czy traci on...

Wiara

Gdy sakramentu udziela człowiek niegodny, to czy traci on...

Jezus mnie nie potępia, ale bardzo pragnie, abym się...

Wiara

Jezus mnie nie potępia, ale bardzo pragnie, abym się...

Zasłonięty krzyż - symbol żalu i pokuty grzesznika

Wielki Post

Zasłonięty krzyż - symbol żalu i pokuty grzesznika

Krzyże ścięte metalowymi narzędziami

Kościół

Krzyże ścięte metalowymi narzędziami

Mocz w wodzie święconej: Ksiądz rozważa zamknięcie...

Kościół

Mocz w wodzie święconej: Ksiądz rozważa zamknięcie...

Przeżył 95 dni na morzu, dziś mówi:

Wiara

Przeżył 95 dni na morzu, dziś mówi: "Niech wszyscy...

W wieku 47 lat zmarł nagle ksiądz z archidiecezji...

Kościół

W wieku 47 lat zmarł nagle ksiądz z archidiecezji...

Bp Ważny: Powszechne katechezy w parafiach ruszą od...

Kościół

Bp Ważny: Powszechne katechezy w parafiach ruszą od...

Satanistyczne wydarzenie w Kansas: Katolik powstrzymuje...

Kościół

Satanistyczne wydarzenie w Kansas: Katolik powstrzymuje...