Reklama

Miejsca związane z Tajemnicami Światła

Kana galilejska

Cud w Kanie Galilejskiej był wielokrotnie opisywany i komentowany.
Nic dziwnego. Pierwszy, jaki odnotowali Ewangeliści.
Początek aktywności Jezusa z Nazaretu.
Cud o ogromnym ładunku symboliki.
Wesele - święto związane z założeniem rodziny, nierozerwalnego związku kobiety i mężczyzny.
Święto miłości dwojga ludzi i początek ich samodzielnego społecznego życia.
Okazja do wspólnej zabawy bliskich, sąsiadów i przyjaciół.
Jak dzisiaj, tak i wówczas święto pełne muzyki, tańca, radości i życzliwości ludzkiej.
Kana Galilejska to jednocześnie miejsce interwencji Maryi u swojego Syna w trosce o ważne sprawy zwykłych ludzi.
Jej pośrednictwo i prośba były nad wyraz skuteczne - wino uczynione przez Jezusa okazało się znacznie lepsze od tego, które rodzina pana młodego przygotowała na tę ucztę.
Matka naszego Pana wystąpiła tam nie tylko jako Orędowniczka spraw ludzkich, ale także jako Niewiasta wzywająca do posłuszeństwa Synowi.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tajemnica II:
Wesele w Kanie Galilejskiej

Reklama

Wiadomo, że są trzy miejscowości mające w nazwie słowo „Kana”. I każda z nich aspiruje do miana „miejsca Uczty Weselnej”. „Łacińska” Kustodia Ziemi Świętej i „grecka” cerkiew prawosławna zgodnie wskazują na Kafr Kana jako na tę właściwą. Miejscowość znajduje się w odległości ok. 6 km od Nazaretu przy szosie prowadzącej do Tyberiady. Maryja i inni goście z Nazaretu nie mieli zbyt długiej drogi do przebycia.
Miejscowość liczy ok. 5 tys. ludności. 2/3 - to chrześcijanie obrządku katolickiego (łacińskiego i melchickiego) i greckiego prawosławnego. Muzułmanie stanowią 1/3 ludności. Miejscowość uchodzi za spokojną, bez napięć, jakie można obserwować w pobliskim Nazarecie. Wzniesiono tu dwie świątynie - jedną obok drugiej. Jedną „grecy”, drugą - franciszkanie. W obydwu można oglądać wielkie, wykute w kamieniu kilkutonowe pojemniki na wodę oraz konwie - dzbany. W zapisie Nowego Testamentu było ich sześć. Służyły do rytualnego oczyszczania się pobożnych żydów. Były zbyt wielkie i zbyt ciężkie, by je przenosić z miejsca na miejsce. Nalewano do nich wodę przynoszoną z pobliskiego źródła, znajdującego się przy wjeździe do wioski od strony Nazaretu.
Franciszkanie sprowadzili się do miejscowości Kafr Kana w 1641 r. i od razu podjęli starania o zakup terenu, na którym znajdowały się ruiny jakiejś starożytnej budowli. Terenu wskazywanego od wieków przez zamieszkującą tam ludność jako miejsce Pierwszego Cudu. Zakupu dokonano w 1879 r. i bezzwłocznie przystąpiono do budowy kościoła - przy wykorzystaniu materiału ze zrujnowanej budowli - prawdopodobnie kościoła wzniesionego w tym miejscu w III-IV wieku po narodzeniu Chrystusa. Kolumny z tamtej budowli można oglądać w fasadzie dzisiejszego kościoła. Ołtarz główny konsekrowany został przez arcybiskupa Bergamo - G. M. Radini Tedeschi w 1906 r. Franciszkański przewodnik dodaje, iż w tej pielgrzymce towarzyszył mu młody sekretarz - ks. Angelo Roncalli, późniejszy papież Jan XXIII.

Kana Galilejska po raz pierwszy

Reklama

Po raz pierwszy byłem w Kanie w listopadzie 1999 r. Przyjechaliśmy tam o zmroku. Zapamiętałem kryptę w grocie, nad którą wybudowano kościół. W tamtych czasach groty stanowiły części pomieszczeń gospodarczych i mieszkalnych Żydów galilejskich. Do krypty wchodzi się przez bramę obramowaną dwiema kolumnami. Niska krata u szczytu schodów była zamknięta. Na szczęście krypta była oświetlona. Przyjechaliśmy nieco spóźnieni. Od razu trzeba było wchodzić do zarezerwowanej dla nas kaplicy nad grotą, więc na dokładniejsze obejrzenie groty nie można było sobie pozwolić. Zresztą już nadchodził moment gaszenia w niej świateł. W ciągu tej minuty, jaką nam dano, starałem się zatrzymać pod powiekami pamięć tego miejsca.
Nad ołtarzem w głębi groty umieszczono obraz przedstawiający Chrystusa błogosławiącego sześć wielkich dzbanów i stojący za nimi wielki kamienny pojemnik na wodę. Obok Jezusa stoi Jego Matka. Są też uczniowie i słudzy gospodarza uczty. Nieco bliżej wejścia znajduje się marmurowe podwyższenie, okolone żelazną barierką, na którym stoi wielki dzban mogący pomieścić kilkadziesiąt litrów wody. Między dzbanem a ołtarzem - czego od strony wejścia nie widać - znajduje się otwór olbrzymiego kamiennego pojemnika na wodę. Ta grota i teren do niej przylegający to domniemane miejsce tamtej uczty i zabawy. Przypominają o tym łacińskie napisy na marmurowym podwyższeniu pod dzbanem: „Stało tu sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń...” (por. J 2,6). Do tamtego wydarzenia odnoszą się także inskrypcje nad drzwiami znajdującymi się po obu stronach ołtarza. Nad tymi po prawej stronie patrzącego na ołtarz napis: „Napełnijcie stągwie wodą” (J 2,7). Nad tymi po lewej stronie - „Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu” (J 2, 8).
Zapamiętałem także kaplicę, w której kilka małżeństw uczestniczących w naszej pielgrzymce dokonało odnowienia swej przysięgi. Wchodzi się do niej po białych marmurowych schodach znajdujących się po obu stronach wejścia do krypty. Stoją tam też krzesła ustawione w półkole, połączone po dwa, na których usiedli małżonkowie pragnący odnowić swą przysięgę dozgonnej miłości, wierności i uczciwości. I nastąpiła wzruszająca uroczystość...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ponownie w Kanie Galilejskiej

W trzy i pół roku później jedziemy drogą z Nazaretu do Tyberiady. Jest już po godz. 5 - dość późno. Kościoły i miejsca upamiętniające ważne wydarzenia z czasów Starego i Nowego Testamentu są już niedostępne dla pielgrzymów i turystów.
Wjeżdżamy do miasteczka. Mijamy niewielką tabliczkę ze strzałką wskazującą drogę do źródła. Zbyt późno uświadamiam sobie, że to zapewne owo źródło, z którego zaczerpnięto wody w tamten pamiętny wieczór weselny. Będę musiał tu jeszcze kiedyś wrócić...
Stajemy pod pierwszym napotkanym kościółkiem greckim. Jest niemal zasadą, że w miejscach świętych można spotkać zarówno rzymskokatolickie, jak i bizantyjskie świątynie. Ubrany w długą czarną szatę duchowny grecki chętnie otwiera drzwi cerkiewki. Nie ma wątpliwości: to nie jest świątynia upamiętniająca tamto wesele. Trochę głupio wyjść natychmiast. Grecki duchowny jest nadzwyczaj uprzejmy. Oprowadza nas po cerkiewce, objaśnia ikony, pozwala zajrzeć za ikonostas. Narzeka, że obecnie do Kany przyjeżdża niewielu pielgrzymów - choć w miasteczku jest bardzo spokojnie. Po kilkunastu minutach wychodzimy, zostawiając datek na potrzeby kościoła. Kierując się wskazówkami „greka”, łatwo odnajdujemy drogę do domniemanego miejsca wesela.

Miejsce uczty i zabawy

Po raz pierwszy w świetle dnia widzę świątynię zbudowaną dla upamiętnienia tamtego wydarzenia. Cztery kolumny o surowych kapitelach w jej fasadzie (stanowiące podparcie dla obszernego balkonu) i pokaźne kamienne bloki użyte jako cegły nadają jej patynę wieków. Z tyłu za dwiema wydatnymi wieżami widać czerwony wierzchołek kopuły z latarnią.
Wchodzimy do kościoła. Trwa Msza św. Kościół jest wypełniony wiernymi. Radość nas ogarnia, iż miejscowa wspólnota katolicka jest tu tak liczna. Nie chcemy zakłócać uroczystości. Szeptem dopytujemy się o kaplicę Przemiany Wody w Wino. Idziemy we wskazanym kierunku do prawej bocznej nawy, znajdujemy wejście i schody w dół. W skąpym oświetleniu widzę, iż znajdujemy się na terenie wykopalisk. Brak objaśnień utrudnia zwiedzanie. Jedna rzecz nie ulega wątpliwości: znajduje się tu wielki kamienny walec zbiornika rytualnego na wodę. Być może to z niego zaczerpnięto wody, by napełnić stągwie. Być może te mury to pozostałości ścian tamtego domu weselnego...
Wychodzimy na zewnątrz kościoła. Na ulicy pusto. Sklepy z winem zamknięte. Ale gdy tylko zatrzymujemy się przed jednym z nich - wszystko ożywa. Arabski chłopiec krzyczy do nas, że zaraz zawoła właściciela. Zjawia się właściciel. Kupujemy „wino z Kany Galilejskiej - z winnic na zboczach góry Tabor”. Zawiozę butelkę do Polski, by wypić je z żoną...
Czas ruszać w drogę. Wrócę tu jeszcze kiedyś. Będę pamiętał to miejsce. Miejsce Pierwszego Cudu.

Podziel się:

Oceń:

2004-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Leon XIV zaniepokojony sytuacją w Ceucie, apeluje o pokój

2026-08-02 12:25
Kryzys migracyjny w Ceucie

PAP/EPA/JALAL MORCHIDI

Kryzys migracyjny w Ceucie

Po odmówieniu modlitwy „Anioł Pański” i udzieleniu apostolskiego błogosławieństwa Ojciec Święty wyraził zaniepokojenie kryzysem migracyjnym w Ceucie - hiszpańskiej eksklawie na terytorium Maroka, zachęcił do kontynuowania modlitwy w intencji pokojowego rozwiązania konfliktów wojennych. Pozdrowił także wiernych zgromadzonych na placu św. Piotra.

Więcej ...

Odpust Porcjunkuli: łaska szczególna, na życzenie św. Franciszka, którą dziś można otrzymać

Justyna Galant

Odpust Porcjunkuli jest szczególny: każdy może z niego skorzystać niezależnie miejsca zamieszkania. Kiedy 2 sierpnia 1216 roku św. Franciszek go ogłosił, był zupełnie nową formą odpustu. „Bracia moi – mówił Franciszek do zgromadzonych – Chcę was wszystkich wysłać do raju!”.

Więcej ...

Wizerunek świętego Jana Pawła II sprofanowany podczas festiwalu Pol’and’Rock

2026-08-02 14:12

Zrzut ekranu

Na lotnisku Czaplinek-Broczyno (powiat drawski) odbył się 32. Pol’and’Rock Festival. Impreza zakończyła się w nocy z soboty na niedzielę. Wydarzenie organizowane jest przez Jerzego Owsiaka i Fundację Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Odbywa się od 1995 r. Przez 23 lata impreza funkcjonowała pod nazwą Przystanek Woodstock. Kilkanaście edycji festiwalu odbyło się w Kostrzynie nad Odrą (woj. lubuskie), od 2021 r. imprezę przeniesiono na Pomorze Zachodnie. Podczas tegorocznych obchodów został sprofanowany wizerunek św. Jana Pawła II.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Medjugorie: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i...

Wiadomości

Medjugorie: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i...

Odpust Porcjunkuli: łaska szczególna, na życzenie św....

Kościół

Odpust Porcjunkuli: łaska szczególna, na życzenie św....

Na Madagaskarze masowo znikają dzieci

Wiadomości

Na Madagaskarze masowo znikają dzieci

Odpust Porcjunkuli

Święta i uroczystości

Odpust Porcjunkuli

Medjugorie: Polak aresztowany za profanacje i podpalenie

Kościół

Medjugorie: Polak aresztowany za profanacje i podpalenie

Medjugorie: Wielka i skandaliczna profanacja figury Matki...

Kościół

Medjugorie: Wielka i skandaliczna profanacja figury Matki...

Papież Leon XIV przyznaje polskiej parafii wyjątkowe...

Niedziela Świdnicka

Papież Leon XIV przyznaje polskiej parafii wyjątkowe...

Księża z diecezji świdnickiej w TVP 1. Znamy nazwiska i...

Niedziela Świdnicka

Księża z diecezji świdnickiej w TVP 1. Znamy nazwiska i...

Nowenna do św. Jana Marii Vianney’a

Wiara

Nowenna do św. Jana Marii Vianney’a