Rozdzwoniony ptasim śpiewem, zielony i kwietny drugi tydzień maja pozwala, by właśnie w tym czasie zagościli zimni ogrodnicy: Pankracy, Serwacy i Bonifacy. Ich nadejścia zawsze oczekiwano z obawą,
bowiem:
Zimni ogrodnicy wyganiają kota na zapiecek, a myszy do piwnicy.Przed Pankracym nie ma lata - po Bonifacym mróz odlata.Gdy ostatni ogrodnik ziemię szronem zaciągnie, ciepło wróci za dwa tygodnie.
Tydzień kończy św. Zofia, zwana często „zimną Zośką”, o której mawiano:
Gdy w dzień Zofii jasno - w stodole za ciasno. Przekropna Zofija urodzajowi sprzyja.Gdy w dzień Zofii ciepły deszcz siąpi, rolnik w sadzie i w polu wielu łask dostąpi.
Filip Presseisen – jeden z najaktywniejszych polskich organistów i improwizatorów, związany z krakowskim środowiskiem muzycznym.
Kolejny już raz, kościół parafialny Zwiastowania Pańskiego w Rąbieniu wypełnił się nie tylko dźwiękiem organów, ale także skupioną ciszą i światłem ruchomego obrazu. W ramach jesienno-zimowej odsłony cyklu „Muzyczne spotkania przy rondzie” odbył się czwarty koncert, którego bohaterem był Filip Presseisen – jeden z najaktywniejszych polskich organistów i improwizatorów, związany z krakowskim środowiskiem muzycznym.