Reklama

Roztoczańskie zamyślenia...

Jak paciorki różańca

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Gdybyśmy chcieli graficznie przedstawić życie człowieka, to na pewno nie dałoby się wrazić tego za pomocą linii prostej. Byłaby to raczej sinusoida, która raz unosi się do góry, raz opada na dół. Dotyczy to zarówno jego sfery fizycznej, psychicznej, jak i duchowej. Los człowieka charakteryzuje się pewnym rytmem: nawzajem przeplatają się sobą chwile radości i smutku. Z jednej strony przeżywamy radości płynące z sukcesów życiowych, dobrych kontaktów z innymi ludźmi i obcowania ze światem natury, z drugiej strony istnieją dramaty klinik i szpitali, dramaty ludzi bezdomnych i bezrobotnych, nieuleczalnie chorych oraz życiowe zawody, lęki i niepokoje, zazdrość innych z powodu naszego powodzenia i radość z powodu niepowodzenia, niewdzięczność zamiast wdzięczności po wyświadczeniu komuś dobra. Są również cierpienia moralne związane choćby z niezgodą w małżeństwie, zdradą, sieroctwem dzieci niekochanych i porzuconych, śmiercią bliskich, alkoholizmem bliskich osób, z pobytem ludzi starszych w domach starców.

W październiku w naszych świątyniach i kaplicach odprawiają się nabożeństwa różańcowe. Może wielu z nas częściej sięga po różaniec w tym miesiącu, niż w innych. Jest to bardzo dobry odruch. Różaniec jest modlitwą związaną bardzo ściśle z naszym życiem. Można powiedzieć, że w tej modlitwie, jak w zwierciadle odbite są najważniejsze tajemnice naszego życia, które jak powiedzieliśmy są radosne, ale są także smutne, bolesne i te nas najbardziej przygniatają, kładą się ciężkim kamieniem lęku na naszym sercu, niemożnością zmrużenia powiek w nocy, niekiedy słoną łzą w oku oraz związane z tak zwanymi rzeczami ostatecznymi człowieka: śmiercią, sądem Bożym, nagrodą lub karą wieczną, czy też może, jak twierdzą niewierzący, ostatecznym unicestwieniem osoby ludzkiej zarówno w wymiarze fizycznym, jak i duchowym.

Rozważając tajemnice z życia Chrystusa i Jego Matki instynktownie schodzimy z dróg przebytych przez Nich i wchodzimy na drogi naszego życia. Szukamy analogii między tajemnicami radosnymi, bolesnymi i chwalebnymi Pana Jezusa i Najświętszej Maryi Panny oraz obecnością tych tajemnic w naszym życiu, zarówno indywidualnym, społecznym i narodowym. W chwilach kiedy jesteśmy usposobieni radośnie łatwiej jest nam rozważać tajemnice radosne, kiedy chorzy, smutni i zatroskani łatwiej jest nam rozważać tajemnice bolesne. Byłyby one naznaczone piętnem fatalizmu, gdyby nie było tajemnic chwalebnych. One odpowiadają na pytania egzystencjalne człowieka, a szczególnie te najważniejsze, dotyczące jego śmierci i życia pozagrobowego. Ukazują sens życia, które jak powiedzieliśmy jest naznaczone sinusoidą tajemnic radosnych i bolesnych. Również w życiu społecznym czy narodowym były momenty, kiedy Polacy chętnie modlili się tajemnicami bolesnymi np. w czasach rozbiorów i okupacji z myślą o tajemnicach chwalebnych. Różaniec i modlitwa różańcowa towarzyszyła im w oddziałach partyzanckich, obozach koncentracyjnych oraz na zsyłkach. Różańce pozostały jako niemi świadkowie bestialsko pomordowanych na Wschodzie. W muzeach martyrologii, w niemieckich obozach koncentracyjnych, można do dzisiaj oglądać różańce zrobione z chleba. Nie były one robione dla tzw. zbicia czasu. Chleb wtedy był dosłownie na wagę złota. Jednak ten kto otrzymywał skromną jego rację miał świadomość, że "nie samym chlebem żyje człowiek" (Mt 4, 4) i zamiast zaspokoić głód robił z niego różaniec. Wiedział, że on jest siłą, którą nie tylko pomoże mu zachować godność w "piekle dwudziestego wieku", ale przede wszystkim uniknąć tego rzeczywistego. Z relacji więźniów politycznych okresu stalinowskiego wynika, że różaniec w ręku więźnia był solą w oku dla komunistycznych ubeków. Często go niszczyli i znieważali.

Kilka miesięcy temu udzielałem sakramentu namaszczenia pewnemu lekarzowi, mojemu przyjacielowi. Chory był nieprzytomny, ale podświadomie reagował na mój głos. Po skończeniu obrzędów zapytałem go w czym mu mogę jeszcze pomóc. Chory wziął za przewód od kroplówki i zaczął przebierać po nim palcami. Zarówno dla mnie, jak najbliższej rodziny, nie było żadnej wątpliwości, że prosi o różaniec i modlitwę różańcową. Jego życzenie zostało spełnione. Różaniec, który towarzyszył mu w ciągu życia, był obecny także w ostatnich tajemnicach bolesnych jego życia oraz był zapowiedzią spełnienia się tajemnic chwalebnych. Jednak, żeby prosić o różaniec w godzinie śmierci, trzeba po niego sięgać przez całe życie, także wtedy, gdy przeżywamy tajemnice radosne. Wytwarza się w tedy w nas pewnego rodzaju nawyk. Nie tak dawno zwierzał mi się inny lekarz, znany w Zamościu chirurg, że kiedy nie odmówi modlitwy różańcowej, nie może zasnąć. Stąd też zamiast wieczorem siedzieć przed telewizorem, wychodzi na taras swego domu i modli się. Warto w sobie taki nawyk wypracować. Wtedy różaniec nie będzie dla nas tylko pamiątką po Pierwszej Komunii św., ale rzeczywistym towarzyszem w wędrówkach naszego życia wśród tajemnic radosnych i bolesnych, by wreszcie dojść do chwalebnych.

Jest zwyczaj, że po śmierci człowieka oplata się jego palce różańcem. Jest to bardzo dobry i wymowny zwyczaj, pod warunkiem jednak, że te palce trzymały różaniec za życia, bo tylko wtedy może być skuteczną pomocą w fascynującej przeprawie z życia ziemskiego do bram niebios. Jest on jakby liną lub drabiną, która pozwala się tam wznieść. Z tym, że trzeba go mieć w ręku za życia. Włożony do trumny może tylko uspokoić sumienie rodziny. Zmarłemu prawdopodobnie niewiele pomoże. Dlatego nie czekajmy, aż włożą go nam do trumny. Bierzmy go teraz w swoje dłonie. Przesuwajmy jego paciorki. W nich przesuwają się także tajemnice naszego życia. Tak jak mówi jedna z religijnych piosenek: "Jak paciorki różańca przesuwają się chwile. Nasze smutki, radości i blaski. A ty Bogu je zanieś, połączone w różaniec. Święta Panno Maryjo, pełna łaski".

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2000-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Doskonalić się w miłości

2025-08-30 19:41

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

W przededniu nowego roku szkolnego 2025/2026 katecheci świeccy, osoby zakonne i księża uczący religii spotkali się w Sandomierzu na dorocznej kongregacji katechetycznej, która tradycyjnie poprzedza rozpoczęcie pracy formacyjnej.

Więcej ...

Niezbędnik Katolika miej zawsze pod ręką

red

Do wersji od lat istniejącej w naszej przestrzeni internetowej niezbędnika katolika, która każdego miesiąca inspiruje do modlitwy miliony katolików, dołączamy wersję papierową. Każdego miesiąca będziemy przygotowywać niewielki i poręczny modlitewnik, który dotrze do Państwa rąk razem z naszym tygodnikiem w ostatnią niedzielę każdego miesiąca.

Więcej ...

Spotkanie z Bogiem i człowiekiem

2025-08-31 16:15

Maciej Orman/Niedziela

Ostatniego dnia sierpnia parafia św. Józefa Rzemieślnika w Częstochowie stała się miejscem Powakacyjnego Dnia Wspólnoty Ruchu Światło-Życie Archidiecezji Częstochowskiej.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Czym jest chrześcijańska pokora?

Wiara

Czym jest chrześcijańska pokora?

Pandemiczna pycha

Wiara

Pandemiczna pycha

Opowieść o drewnianym świecie

Wiara

Opowieść o drewnianym świecie

Matka bł. Carlo Acutisa: mój syn sprawił, że wiele...

Kościół

Matka bł. Carlo Acutisa: mój syn sprawił, że wiele...

Mjr Maciej „Slab” Krakowian – jeden z najbardziej...

Wiadomości

Mjr Maciej „Slab” Krakowian – jeden z najbardziej...

MSZ: Watykan odpowiedział na protest ws. wypowiedzi bp....

Wiadomości

MSZ: Watykan odpowiedział na protest ws. wypowiedzi bp....

Niezbędnik Katolika miej zawsze pod ręką

Wiara

Niezbędnik Katolika miej zawsze pod ręką

Miss Kostaryki oddała koronę Matce Bożej

Wiadomości

Miss Kostaryki oddała koronę Matce Bożej

Zmiany kapłanów 2025 r.

Kościół

Zmiany kapłanów 2025 r.