Reklama

Sursum corda

Głos w sprawie Radia Maryja

Niedziela Ogólnopolska 9/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przychodzą do Redakcji Niedzieli listy, w których nasi Czytelnicy proszą o pomoc, o wsparcie. Opisują swoją bardzo trudną sytuację życiową, czasem wprost tragiczną: małe dzieci, brak możliwości zapewnienia im wyżywienia, ubrania, butów. Po prostu straszna nędza. Zastanawiamy się nieraz, co z tym zrobić. Nie mamy bezpośrednio możliwości, by pomóc tym ludziom, zwłaszcza że takich listów jest wiele. Czasem telefonujemy do parafii, szukamy jakiegoś wyjścia. Taki jest obraz sytuacji polskiego sponiewieranego człowieka, sponiewieranej rodziny. Jeszcze do niedawna tym ludziom jakoś się powodziło, przynajmniej mieli na chleb. Teraz wielu jest bez pracy, nie radzą sobie w nowej sytuacji ekonomicznej, głodują.
Niech ten obraz będzie wstępem do mojej wypowiedzi na temat dyskusji, która miała miejsce 17 lutego br. w telewizji Polsat i która dotyczyła Radia Maryja. Wypowiadali się różni ludzie, o różnych światopoglądach. Niektórzy grozili, że należałoby Radiu odebrać koncesję.
A mnie się wydaje, że w Radiu Maryja i w Telewizji Trwam możemy ujrzeć wiele takich właśnie aktualnych problemów ludzi. To jest po prostu prawdziwy obraz dzisiejszej Polski, obraz niekontrolowany, ukazujący polskie nieszczęście. Szukając wyjścia z trudnych sytuacji, ludzie mogą do tego Radia zadzwonić - i dzwonią, słyszymy starszych i młodszych, prostych i z wykształceniem uniwersyteckim - i w ramach wzajemnej pomocy i życzliwości uzyskać poradę, otuchę, a niekiedy konkretne zaradzenie nieszczęściu.
Można zadać pytanie: czy ci wszyscy ludzie to oszołomy? Czy to są ludzie, z którymi nie warto rozmawiać? A może warto posłuchać, co oni mówią? Widać, że chcieliby ratować Polskę, zwłaszcza gdy chodzi o konkretne sytuacje ekonomiczne, gospodarcze, i mają pewne propozycje. Wśród wypowiadających się są także profesorowie wyższych uczelni, habilitowani, zwyczajni - myślę, że są to ludzie, którym przecież można jakoś zaufać.
Radio Maryja emituje audycję Rozmowy niedokończone przez całe lata i na pewno w tym czasie pojawiały się różne wypowiedzi, nie zawsze zręczne, grzeczne czy przemyślane, ale komu nie zdarza się jakiś lapsus linguae, jakaś wpadka, gdy wszystko idzie na żywo. Myślę, że jest rzeczą głęboko niesprawiedliwą tak frontalny atak na to radio. Przez długi czas byliśmy pozbawiani wolności słowa - najpierw przez zaborców, po 1939 r. przez Niemców, a potem przez komunistów działających za pośrednictwem UB. Pamiętamy czasy, gdy nadsłuchiwaliśmy Radia Wolna Europa, żeby krzepić się głosem prawdy, który dzięki temu Radiu mógł docierać do Polski. Dzisiaj Radio Maryja spełnia w pewnym sensie rolę Radia Wolna Europa, bo w publicznych środkach przekazu trudno jest usłyszeć słowa prawdy czy krytyki wobec wielu zjawisk. Radio Maryja nie waha się nazywać złodziejami tych, którzy dokonali przerażającej wiwisekcji na gospodarce narodu. Komisje śledcze pokazują, jak wiele skandalicznych afer było w Polsce, i to w latach ostatnich, ile korupcji, kradzieży, ile nieuczciwości. Dotychczas nikt nie chciał o tym mówić, ale Radio Maryja dokładnie naświetlało cały ten problem, uczulało, że trzeba bronić majątku polskiego, że trzeba bronić dobrego imienia Polaków, gdy pojawiają się antypolonizmy. Czyż to można nazwać epatowaniem nienawiścią? Głos przywołujący do otwarcia oczu nie jest głosem nienawiści. Jest po prostu głosem trudnej prawdy, twardej i czasem bolesnej mowy.
Podziwiam nieraz ojców redemptorystów, że potrafią zapanować nad wypowiadającymi się tak żywiołowo słuchaczami i innymi uczestnikami swoich audycji. Wszyscy oni mogą mówić w sposób wolny, nieskrępowany, a ojcowie kulturalnie i spokojnie prowadzą rozmowę. Owszem, czasem nie zdążą z odpowiednim komentarzem, zwłaszcza przy tematach trudnych i dla wielu bardzo emocjonujących, i wtedy przez ludzi nieżyczliwych są ośmieszani i poddawani druzgocącej krytyce.
Spójrzmy obiektywnie na rolę wolnego radia, które skupia tysiące ludzi często smutnych i zrozpaczonych, słyszących w nim głos nadziei. I właśnie tego głosu nadziei trzeba bronić. Nadziei, która ma tutaj także odniesienie do Pana Boga, która w Jego obliczu próbuje ustawiać trudne ziemskie problemy, pamiętając jednocześnie, że jest On Bogiem Miłosiernym.
Tak więc, chociaż może nie wszystko Radiu się udaje, trzeba bronić naszej wolności, bo tylko w wolności można się prawdziwie i twórczo rozwijać. Nie negując racji istnienia mediów publicznych i komercyjnych, pozwólmy istnieć i rozwijać się Radiu Maryja i Telewizji Trwam i traktujmy je jako jedne z wielu mediów, w tym wypadku opcji katolickiej. Dzisiaj przecież wszyscy mówią, że chodzi nam o demokrację, możliwość wolnego wyboru, o równość, sprawiedliwość. Bądźmy więc ludźmi, którzy traktują wszystkie media w sposób równy, uczciwy i sprawiedliwy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2005-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Bystrzyca Kłodzka: Biskup pochwalił parafian

2026-03-05 18:27
Bp Marek Mendyk podczas wizytacji kanonicznej w parafii św. Michała Archanioła w Bystrzycy Kłodzkiej

Parafia św. Michała Archanioła w Bystrzycy Kłodzkiej

Bp Marek Mendyk podczas wizytacji kanonicznej w parafii św. Michała Archanioła w Bystrzycy Kłodzkiej

W niedzielę 1 marca parafię św. Michała Archanioła w Bystrzycy Kłodzkiej odwiedził w ramach wizytacji kanonicznej bp Marek Mendyk. Spotkanie było okazją do wspólnej modlitwy, rozmów z wiernymi oraz podsumowania życia duszpasterskiego wspólnoty.

Więcej ...

„Ślimak na pustyni”: wspinamy się na wieże z taboretów i dziwimy się, że spadamy

2026-03-06 11:37

Polskifr.fr / MB

Bóg nie może mnie przyjąć takiego, jakim chciałbym być, dlatego że taki, jakim chciałbym być, nie istnieje. To jest mój konstrukt myślowy, to jest moje marzenie. Istnieję tylko ja realny. Ten, którym chciałbym być, jest po prostu nierzeczywisty, a Bóg nie może kochać kogoś nierzeczywistego - wskazał w rozmowie z Polskifr.fr Wojciech Czuba, ewangelizator znany jako „Ślimak na pustyni”.

Więcej ...

Upamiętniono zamordowane Misjonarki Miłości

2026-03-06 11:54

Vatican Media

Mija dziesięć lat od tragicznego w skutkach ataku w jemeńskim Adenie, w wyniku którego zginęły cztery siostry ze zgromadzenia Misjonarek Miłości. Upamiętniono je podczas Mszy św. w katedrze św. Józefa w Abu Zabi, której przewodniczył bp Paolo Martinelli, wikariusz apostolski Arabii Południowej. Ich wiara, odwaga i nadzieja nadal inspirują.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Pielgrzymi z Polski utknęli w Wietnamie. Ich modlitwy...

Kościół

Pielgrzymi z Polski utknęli w Wietnamie. Ich modlitwy...

40 pytań Jezusa: „Czy i wy chcecie odejść?”

Wiara

40 pytań Jezusa: „Czy i wy chcecie odejść?”

Papieskie gratulacje dla najstarszego księdza na świecie

Kościół

Papieskie gratulacje dla najstarszego księdza na świecie

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

Wiara

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

Oświadczenie Teobańkologii na temat dalszej...

Kościół

Oświadczenie Teobańkologii na temat dalszej...

W wolnej chwili

"Wielkie Ostrzeżenie" - film, który wzywa do nawrócenia

Zmarł ks. Jan Sienkiewicz

Niedziela Wrocławska

Zmarł ks. Jan Sienkiewicz

40 pytań Jezusa:

Wiara

40 pytań Jezusa: "Czemu to wzywacie Mnie: Panie, Panie!, a...

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Wiara

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój