Reklama

Odsłony

Drewniany pajacyk?

Niedziela Ogólnopolska 10/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Goniąc swoje marzenie, uciekał przed jego spełnieniem.

To pytanie Boga z Edenu: „Adamie, gdzie jesteś?” wcale nie ucichło, a brzmi tym głośniej, im bardziej się je zagłusza, i nadal się ucieka i ukrywa przed nim… Bo to „gdzie?” dotyczy i miejsca, w którym przebywa się najchętniej; i tego, kim tam się naprawdę jest lub bywa; no i tego, czy w ogóle się jest, jeśli tak wielu bywa jednocześnie wszędzie i nigdzie, i kimkolwiek, lecz nie tym, kim być powinno.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Ktoś wystrugał z drewna pajacyka - marionetkę. Do jego rączek, nóżek i główki w kapturku poprzywiązywał sznurki, i pociągając za nie, wprawiał go w zabawny taniec, beztroskie pląsy w powietrzu, sprawiał, że pajacyk naśladował bajkowe postacie. Ale jak długo można poddawać się czyjejś dłoni, sznurkom i przeznaczonym rolom? Pajacyk zapragnął skakać sobie sam do woli jak konik polny. Pozrywał sznurki, uciekł z pudła z kukiełkami, a do stóp przytwierdził sobie sprężyny. Jaką sztuką było utrzymanie na nich równowagi! Ale po co stać w miejscu?! Żywiołem pajacyka było skakanie, aby nigdzie dłużej, aby przy nikim jednym, aby nigdzie na stałe... Teraz był już skoczkiem - zawsze w ruchu, wciąż gdzie indziej. Ale choć to ekscytowało, to i zaczęło nużyć. Dlatego trzeba było skakać coraz wyżej i dalej… Któregoś dnia pękła jedna sprężyna, druga i skoczek, potłuczony, zarył się w ziemię po kolana. Zmoczyła go jedna ulewa, druga, trzecia… Wysuszyło go słońce i wiatr, przytuliła ziemia. W pewnym momencie poczuł od środka ból. To było dla niego coś obcego, bo przecież tańczył i skakał dotąd bezboleśnie. A ból rozrastał się w nim jak jakieś swoje-obce ciało. Zdumiał się nagle pierwszą w życiu łzą, a potem jęknął głośno, gdy drewno pękło mu na piersi i wysunęło się nieśmiało coś zielonego. Nie mógł pojąć, jak coś tak bezbronnie miękkiego i delikatnego może począć się w nim - tak twardo drewnianym. Chciał uciekać, ale ziemia nie puszczała. Chciał to zdusić w sobie, ale to rosło szybciej, niż myślał. - „To” rosło, czy on rósł i wrastał? Kiedy płakał z bólu, który chwilami zdawał się nawet miły, zapytał wiatru, co z nim się dzieje i co z nim będzie… Wiatr odpowiedział krótko: Byłeś drewnem, a stajesz się drzewem!

Można zaistnieć na świecie bez swojego udziału i woli. I pozwalać sobą kierować, wcielać się w różne role i baśnie. I nawet być przy tym dziecięco szczęśliwym. Można jednak (i trzeba) zapragnąć od tego uciec, by zacząć żyć „sobie samemu”, ale chcąc mieć z życia przygodę tylko i swobodną lekkość bytu, bywać wciąż gdzie indziej, z kimś innym, byle nie w więzi, bo każda zdaje się być więzieniem… I wciąż skakać jak pajac; udawać radość jak pajac; czuć (nie czuć) jak pajac. Ale żeby nie umrzeć jak pajac, trzeba w końcu się w sobie samym narodzić. A do tego trzeba jednego miejsca, jednej więzi, zgody na ból i na zaistnienie w sobie kogoś innego. Tylko wtedy jest szansa na ŻYCIE. Trudno ją dostrzec przy masowej produkcji i reklamie coraz to atrakcyjniejszych pajacyków. Jedni chcą nimi być, a inni chcą się nimi bawić, a jeszcze inni marzą o wielkim, coraz większym świecie - teatrzyku kukiełkowym.

„Nakarm pajacyka!” - słyszymy... Ale gdzie? Jakiego? Czym? - Może bólem rodzenia się w nim człowieka, co przestał przed życiem uciekać?

Podziel się:

Oceń:

2005-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Osiem słów Zmartwychwstałego: "Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam"

2026-04-09 20:58

Karol Porwich/Niedziela

Spotkanie ze Zmartwychwstałym nigdy nie kończy się tylko na doświadczeniu osobistym. Jezus mówi uczniom: "Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam". To znaczy: od tej chwili wasze życie ma kierunek.

Więcej ...

Komunikat Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w sprawie obchodów Święta Miłosierdzia 2026

2026-04-07 13:55

Agata Kowalska

Przed zbliżającym się Świętem Miłosierdzia Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach wystosowało komunikat w sprawie tegorocznych obchodów.

Więcej ...

Siostry dominikanki pozywają stan Nowy Jork za zmuszanie do respektowania przepisów gender

2026-04-11 09:07

dominikanki.pl

Siostry dominikanki z Hawthorne w amerykańskim stanie Nowy Jork, od niemal 125 lat opiekujące się bezpłatnie chorymi na raka, wniosły pozew przeciw władzom stanowym. Uważają, że nowe przepisy dotyczące tożsamości płciowej zmuszają je do działania wbrew wierze katolickiej - informuje National Catholic Register.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna do Miłosierdzia Bożego

Wiara

Nowenna do Miłosierdzia Bożego

Osiem słów Zmartwychwstałego:

Wiara

Osiem słów Zmartwychwstałego: "Weźmijcie Ducha...

Parafianie czekają na cud. Wierni będą modlić się w...

Kościół

Parafianie czekają na cud. Wierni będą modlić się w...

Gemma Galgani. Młoda święta stygmatyczka, do której...

Święci i błogosławieni

Gemma Galgani. Młoda święta stygmatyczka, do której...

Komunikat Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w sprawie...

Kościół

Komunikat Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w sprawie...

Policja podała prawdopodobną przyczynę pożaru krzyża w...

Wiadomości

Policja podała prawdopodobną przyczynę pożaru krzyża w...

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Kościół

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Akt wandalizmu w Poniedziałek Wielkanocny. Zniszczono okna...

Kościół

Akt wandalizmu w Poniedziałek Wielkanocny. Zniszczono okna...

Czy w Poniedziałek Wielkanocny udział we Mszy św. jest...

Kościół

Czy w Poniedziałek Wielkanocny udział we Mszy św. jest...