Reklama

Porządkowanie pojęć

Tło

Niedziela Ogólnopolska 24/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Odmowa Francji wobec konstytucji europejskiej jest poważnym argumentem, potwierdzającym prawdę głoszoną przez Jana Pawła II, że nie da się zbudować zjednoczonej Europy na fundamencie innym niż Chrystus. Widać coraz wyraźniej, że projekt, który usiłuje każdą dziedzinę życia, każdą aktywność ludzką obwarować szczegółowymi przepisami, a całość wpisać w utopijną ideologię „postępu”, nieuchronnie kojarzy się z planem budowy wieży Babel i nie zostanie przyjęty przez społeczeństwa Europy. Przystępują one właśnie do rewizji tego, co zostało w ich krajach, pod szyldami UE zbudowane, i do krytycznej refleksji nad miejscem każdego człowieka w tym planie. To, co było od dawna jasne dla Głowy Kościoła i dla katolików, przyjmowane jest z zaskoczeniem i niedowierzaniem przez świat polityczny. Ten świat zdążył się już wpisać w strukturę wymyśloną za biurkami ludzi dalekich od samego życia, traktujących człowieka jako papierowy twór, jedną z cyferek zaczerniających strony unijnych traktatów.
Wykwity myśli biurokratów europejskich, próbujących arbitralnie urządzać życie ludziom zamieszkującym Stary Kontynent, odwołują się do lewicowej tezy, że człowieka można dowolnie zmieniać, że - tak jak każdy byt materialny - może on być poddany niekończącej się serii eksperymentów. „Nie” Francuzów rozczarowuje unijny światek wyjątkowo boleśnie, bo kto jak kto, ale ten naród wydawał się, od czasów rewolucji francuskiej, niezmordowanie podążać ku wizji nieograniczonego „postępu”, oznaczającego wyzbycie się dawnych przywiązań.
Być może szybciej niż można by się spodziewać Francuzi dostrzegą związek między ateistyczną koncepcją człowieka, która patronowała ideologii unijnej, a poczuciem, że w ich własnym państwie źle się dzieje, że tracą nadzieję na dobrą przyszłość. Uznanie faktu, że poszanowanie godności i prawa do rozwoju każdego człowieka musi być pierwszym obowiązkiem państwa, jest kluczem do tego, by państwo to cieszyło się szacunkiem swoich obywateli, by było szczęśliwe. Ta prosta zasada wymyka się jednak możliwości zrozumienia przez ludzi, którzy postawili wyłącznie na sprawy materialne, którzy zapominają o duchowym wymiarze człowieka.
Tym, co zaświadcza o pogubieniu się państwa w jego powinnościach wobec człowieka, jest wszechobecność pornografii w miastach Europy. To jakby pieczęć postawiona w imię pogańsko-materialistycznej wizji człowieka: tak właśnie cię widzimy, jesteś pozbawiony jakichkolwiek wartości poza fizycznymi, możesz służyć innym za zabawkę, możesz sam poniżać siebie i innych, traktując ich jak przedmiot. Władze państw, które milcząco zezwalają na swobodny dostęp do pornografii, które udają, że nie widzą problemu jej wszechobecności - często, jak na ironię, w zabytkowych, przechowujących dawną chrześcijańską kulturę miastach - same stawiają siebie „poza nawiasem”, ściągają na siebie winę pogardy wobec człowieka. Jest jakimś straszliwym zakłamaniem, gdy te same władze oficjalnie celebrują pamięć o Janie Pawle II, werbalnie „wpisują się w Jego dziedzictwo”, tak jak wcześniej gościły u siebie Ojca Świętego, nadawały Mu honorowe obywatelstwo itd. Z bagażem tej schizofrenii nie da się nic pozytywnego zbudować, nic, co byłoby w sposób wolny przyjęte przez ludzi i nagrodzone prawdziwym - nie osiągniętym dzięki manipulacji socjotechnicznej - poparciem. Wcześniej czy później wyjdzie na jaw, że tym, którzy nam chcieli urządzić nasze życie w państwie, nie chodziło o żadne nasze dobro, tylko o nasz głos.
Przyzwolenie przez władzę na pornografię, to test, kim jesteśmy dla niej. Test, który obiektywnie potwierdza, że miarą naszej wartości i jest użytkowa funkcja ludzkiego ciała.
Francuzi właśnie zamanifestowali, że nie wierzą tym, którzy prowadzą ich ku obiecywanemu rajowi sprawiedliwości, równości i dobrobytu; że ten „raj” skrojony jest nie na miarę ich narodu. W miarę jednak, jak będą odzyskiwali świadomość, jak bardzo byli oszukiwani - z pewnością zobaczą zależności głębsze i bardziej podstawowe. Polacy, ze swoją wiarą, wrażliwością moralną, ze swoją przeszłością, z nieomylnym wyczuciem, gdzie leży istota zniewolenia, ze swoją miłością do sługi Bożego Jana Pawła II i świeżą pamięcią o spędzonych z Nim latach, mogliby utorować drogę narodom Europy do pełni wolności - do wspólnoty równych narodów, do wolności, ku której „wyswobodził nas Chrystus”. W tej dziedzinie, tak pełnej bólu nad sponiewieranym człowieczeństwem, nad demoralizacją najmłodszych, bólu, o którym tyle razy w katechezach i homiliach przeznaczonych dla nas wspominał Ojciec Święty - chociażby w Łomży, w przemówieniu do rolników - potrzebne jest świadectwo Polski.
Politycy, którzy mówią dziś o niezbędnej dla naszego przetrwania, jako narodu, „rewolucji moralnej”, muszą pamiętać o zadaniu oczyszczenia Polski z brudu pornografii. To pozwoli uwierzyć, że odrodzenie moralne będzie służyło człowiekowi.
Determinacja Lecha Kaczyńskiego, prezydenta Warszawy, w sprawie tzw. parady homoseksualistów, pozwala mieć nadzieję - jeszcze nie pewność - że tak się stanie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2005-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Dzień Bezpiecznego Kierowcy: pielgrzym jako świadek miłości chrześcijańskiej dla innych użytkowników dróg

2026-07-25 10:23

Julia Czernik

O tym, że pielgrzym swoją postawą - jako użytkownik dróg - również powinien dawać świadectwo miłości chrześcijańskiej podkreślają pątnicy, którzy pieszo i rowerami zmierzają na Jasną Górę. Jak zwracają uwagę organizatorzy pielgrzymek, troska o bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu drogowego, którzy spotykają na swojej trasie pielgrzymów, jest nadrzędne. Pierwsze przykazanie tzw. "Dekalogu Kierowców” - „nie będziesz egoistą na drodze” dotyczy również pielgrzymów. Dziś, we wspomnienie św. Krzysztofa, przypada „Dzień Bezpiecznego Kierowcy".

Więcej ...

Umiera polityczny sens Donalda Tuska

2026-07-25 15:32

Karol Porwich/Niedziela

Straszenie PiS-em, rozliczanie PiS-u i odsuwanie PiS-u od władzy jest głównym sensem politycznego istnienia formacji Donalda Tuska. Podzielony i osłabiony PiS oznaczać może koniec polaryzacji i osławionego duopolu, który może być największym ciosem dla premiera rządu.

Więcej ...

Św. Jakub inspiruje miliony. Francuzi pokochali film o Camino

2026-07-25 14:22

Vatican Media

W liturgiczne święto św. Jakuba Apostoła uwagę zwraca nie tylko rosnąca liczba pielgrzymów zmierzających do Santiago de Compostela, ale także sukces francuskiego filmu „Camino dla opornych”. Produkcję inspirowaną prawdziwymi wydarzeniami obejrzało już ponad milion widzów, co potwierdza niesłabnące zainteresowanie jedną z najważniejszych dróg pielgrzymkowych chrześcijaństwa - informuje Vatican News.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Oświadczenie Ruchu Wojowników Maryi

Kościół

Oświadczenie Ruchu Wojowników Maryi

Bp Krzysztof Nitkiewicz został mianowany członkiem...

Kościół

Bp Krzysztof Nitkiewicz został mianowany członkiem...

Nowenna do św. Marty o pomoc w sprawach trudnych

Wiara

Nowenna do św. Marty o pomoc w sprawach trudnych

Nowenna do św. Szarbela

Wiara

Nowenna do św. Szarbela

Figura św. Michała Archanioła z odciętą głową i...

Kościół

Figura św. Michała Archanioła z odciętą głową i...

Słowo metropolity gdańskiego nt. korzystania z posługi...

Kościół

Słowo metropolity gdańskiego nt. korzystania z posługi...

Zmiany kapłanów 2026 r.

Kościół

Zmiany kapłanów 2026 r.

Częstochowa: występ satanistycznej grupy odwołany po...

Wiadomości

Częstochowa: występ satanistycznej grupy odwołany po...

Nowenna do św. Krzysztofa

Wiara

Nowenna do św. Krzysztofa