Reklama

Cała naprzód

Rzymski rykoszet

Niedziela Ogólnopolska 27/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nie sądźmy, abyśmy nie byli sądzeni. Staram się nie osądzać ludzi w sprawach, w których nie znam całej prawdy. Tylko cała prawda jest prawdą. Półprawda jest kłamstwem. Prawda z dodatkiem kłamstwa jest także kłamstwem. Powstrzymanie się od ferowania pochopnych wyroków jest tym większą umiejętnością, im głośniejsza i sprawniejsza potrafi być tuba propagandy. Propagandy czy informacji? A gdzie jest granica między tymi dwoma stanami?
Choć osobiście w winę o. Hejmy nie wierzę i wyroków w takich przypadkach nie wydaję, to jednak analizuję i wyciągam wnioski.
W natłoku komentarzy i opinii umyka istotny aspekt tzw. sprawy o. Hejmy. Uboczny, ale niezwykle ważny, tak ważny, jakby komuś właśnie na tym zależało. Otóż od pontyfikatu Ojca Świętego Jana Pawła II rozpoczęła się nowa epoka obecności Polaków w Rzymie i w Watykanie. Dzięki upadkowi totalitarnego systemu komunistycznego zwykły, szary Polak zyskał możliwość wyjazdu poza granice Polski, bez wypełniania dziesiątków stron formularzy, bez udowadniania, że posiada krewnych za granicą (trochę wcześniej było to nawet niebezpieczne), bez udokumentowania zaproszenia (kto to dzisiaj pamięta?). Paszport ma w domu i w każdej chwili, jeśli ma na to pieniądze, może wyjechać. W wielkiej liczbie wyjeżdżających znaczącą część stanowią pielgrzymi do Rzymu i wielu innych włoskich sanktuariów. Jadą, przyznajmy, powodowani różnymi pobudkami, nie zawsze tymi wielce wzniosłymi. Są wśród nich nie do końca przekonani, są tylko ciekawi, są ci, którzy jedynie towarzyszą innym.
Poza tymi, w których dojrzały już ziarna prawdy, są przecież ludzie, którzy potrzebują pewnych elementów materialnych, aby wzbudziły się w nich doznania duchowe. Dla jednych będzie to miejsce, w którym spoczywa św. Piotr, dla innych - wzrokowy kontakt z Ojcem Świętym. W narodzie dojrzewają ziarenka dobra, wymagające zraszania i pielęgnacji. Nawet jeśli nie wybuchną pierwszej duchowej wiosny, to mają szansę przetrwać. To dobrze, że zostały zasiane, nawet jeżeli wydadzą narodowy plon znacznie później, może dopiero wtedy, kiedy najwytrwalsi stracą nadzieję?
Nie wszyscy z pielgrzymów (nazwijmy tak nawet tych nieprzekonanych, tych tylko ciekawych i tych, którzy towarzyszą) czują się w innym kraju jak ryba w wodzie, nie wszyscy znają obcy język, nie wszystkich stać na ekstra wydatki, więc wielu oczekuje oparcia rzeczywistego lub choćby takiego, które jest, nawet jeżeli korzystać z niego nie muszą. Taki był od ćwierćwiecza Dom Pielgrzyma na via Pfeiffer w Rzymie. A w nim o. Hejmo, a może nawet bardziej najpierw o. Hejmo, a potem Dom Pielgrzyma. Wystarczyło wiedzieć, że tam jest. Dawało to poczucie pewności, bezpieczeństwa, stanowiło zabezpieczenie na trudne i niespodziewane przypadki.
I oto drugie dno, czyli uboczny efekt tzw. sprawy o. Hejmy. Jaki będzie dalszy ciąg? Nie ma takiej matematyki, którą można byłoby wyliczyć wynik całego zabiegu, nie ma takiego wzoru, którym można by powiązać przyczynę ze skutkiem, ale to powiązanie jest. Oskarżenie, jak rykoszet, będzie skutkować osłabieniem oparcia dla pielgrzymów z Polski, a przynajmniej osłabieniem wiary w istnienie tego oparcia. Można sobie tylko zadać pytanie, co było ważniejsze: likwidacja przyczyny czy wywołanie skutku?
Celnie wymierzony strzał może rykoszetem dokonać spustoszenia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2005-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Fulton Sheen. Przez 61 lat kapłaństwa każdego dnia spędzał godzinę na adoracji

2026-09-07 19:04
Abp Fulton J. Sheen

Mat.prasowy/Z okładki książki "O siłach zła"

Abp Fulton J. Sheen

Przez 61 lat kapłaństwa każdego dnia spędzał godzinę na adoracji. To właśnie tam rodziła się misyjna pasja abp. Fultona Sheena - wskazuje ks. Roger J. Landry, krajowy dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych w USA. Amerykański hierarcha i jeden z pionierów ewangelizacji za pośrednictwem mediów 24 września zostanie ogłoszony błogosławionym.

Więcej ...

Kamerun: nuncjusz o bojkocie szkół – „to diabelskie”

2026-09-08 10:28

Archiwum prywatne ks. Marcina Mońki

„Uniemożliwianie dzieciom chodzenia do szkoły jest złe, totalnie diabelskie” - powiedział nuncjusz apostolski w Kamerunie abp José Avelino Bettencourt, apelując o zakończenie bojkotu szkół w dwóch anglojęzycznych regionach kraju. W wyniku trwającego od dekady konfliktu separatystycznego setki tysięcy dzieci straciły szansę na edukację.

Więcej ...

Prezydent: o potencjale obronnym państwa decyduje umiejętność adaptacji nowych technik dronowych

2026-09-08 19:07

PAP/Adam Kumorowicz

Prezydent Karol Nawrocki ocenił we wtorek w Kielcach, że obecnie pole bitwy zmienia się tak bardzo, że o potencjale państwa w zakresie obronności decyduje już nie tylko potencjał armii lądowej i wydatki na obronność, ale także umiejętność i możliwość adaptacji m.in. nowych technik dronowych.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna do Matki Bożej Bolesnej

Wiara

Nowenna do Matki Bożej Bolesnej

Bp Waldemar Musioł o koncercie Padre Guilherme w Opolu: to...

Kościół

Bp Waldemar Musioł o koncercie Padre Guilherme w Opolu: to...

Nowenna przed Świętem Podwyższenia Krzyża Świętego

Wiara

Nowenna przed Świętem Podwyższenia Krzyża Świętego

Zmarł ks. Stanisław Małkowski, działacz opozycji...

Kościół

Zmarł ks. Stanisław Małkowski, działacz opozycji...

Niemcy: Adoracja Najświętszego Sakramentu stała się...

Kościół

Niemcy: Adoracja Najświętszego Sakramentu stała się...

Węgry: Wypadek polskiego autokaru; sześć osób doznało...

Wiadomości

Węgry: Wypadek polskiego autokaru; sześć osób doznało...

Dlaczego podczas Mszy św. stoimy, klęczymy i siedzimy?...

Kościół

Dlaczego podczas Mszy św. stoimy, klęczymy i siedzimy?...

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

Wiara

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

Rozważania na niedzielę: Jak zwrócić komuś uwagę bez...

Wiara

Rozważania na niedzielę: Jak zwrócić komuś uwagę bez...