Przedziwna koalicja, nazwana koalicją strachu, którą tworzyła Unia Demokratyczna na czele z Tadeuszem Mazowieckim i Bronisławem Geremkiem, Kongres Liberalno-Demokratyczny, który założył i którym kierował Donald Tusk, oraz Sojusz Lewicy Demokratycznej pod przywództwem Aleksandra Kwaśniewskiego, pamiętnej nocy 4 czerwca 1992 r., po tajnych naradach z udziałem Lecha Wałęsy, obaliła rząd premiera Jana Olszewskiego. Opowiada o tym dokumentalny film Jacka Kurskiego pt. Nocna zmiana, emitowany najpierw w Telewizji Trwam, a 20 września dołączony do Naszego Dziennika. Warto przypomnieć najważniejsze okoliczności tych dramatycznych wydarzeń sprzed 13 lat, kiedy to czerwona nomenklatura partyjna, w porozumieniu z różową opozycją solidarnościową, uwłaszczała się na majątku narodowym, niszczyła akta SB, wpływała na ustawy, politykę zagraniczną i gospodarczą…
Próbował temu zapobiec rząd premiera Jana Olszewskiego, pierwszy rząd wybrany po wolnych wyborach w grudniu 1991 r. (poprzedni premierzy Tadeusz Mazowiecki i Jan Krzysztof Bielecki zostali wybrani jeszcze przez tzw. Sejm kontraktowy). Jan Olszewski chcąc pobudzić gospodarkę narodową, uzdrowić finanse, czyli zatrzymać ogromną inflację, do jakiej doprowadził plan Leszka Balcerowicza, a także powstrzymać uwłaszczanie się na majątku narodowym postkomunistów, zamierzał uchwalić ustawę o dekomunizacji i lustracji. W tych planach nie pomagał mu ani prezydent Lech Wałęsa, ani media, ani tym bardziej międzynarodowa finansjera, dla której Polska była rajem gospodarczym. Po niecałym pół roku rządów wybuchł skandal związany z traktatem polsko-rosyjskim (prezydent Wałęsa początkowo zgodził się na tworzenie polsko-rosyjskich spółek joint venture w dawnych bazach sowieckich w Polsce, co premier Olszewski uznał za zagrożenie dla suwerenności Polski). Wróciwszy z Moskwy 27 maja 1992 r., Wałęsa wycofał swoje poparcie dla rządu Olszewskiego. Następnego dnia poseł Janusz Korwin-Mikke zgłosił w Sejmie projekt uchwały zobowiązującej ministra spraw wewnętrznych do podania do 6 czerwca 1992 r. pełnej informacji na temat współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa urzędników państwowych od wojewody wzwyż, a także senatorów i posłów. Dwa dni później poseł Jan Maria Rokita w imieniu UD, KLD i PPG złożył wniosek o odwołanie premiera Olszewskiego. 4 czerwca min. Antoni Macierewicz przyniósł do Sejmu tajną listę nazwisk posłów i senatorów figurujących w zasobach archiwalnych MSW - jako osób podejrzanych o współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa. Sporządził także drugą listę z informacjami o szczególnym znaczeniu dla bezpieczeństwa państwa, na której widniały nazwiska m.in. prezydenta Lecha Wałęsy, marszałka Sejmu Wiesława Chrzanowskiego, szefa prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa - min. Jerzego Milewskiego. Na wiadomość o tym prezydent Lech Wałęsa wieczorem skierował do Sejmu list z żądaniem natychmiastowego odwołania rządu Jana Olszewskiego.
Najbardziej przejmująca w filmie Kurskiego jest narada w pokoju prezydenckim w Sejmie, a dokładniej mówiąc - tajne spotkanie polityków o godz. 22.00, utrwalone na taśmie wideo. Wzięli w niej udział m.in.: Donald Tusk, Tadeusz Mazowiecki, Leszek Moczulski, Waldemar Pawlak, Mieczysław Wachowski. W jej wyniku przeforsowano wówczas kandydaturę na premiera 33-letniego wówczas Waldemara Pawlaka. W tej swoistej koalicji antylustracyjnej niezwykle aktywny był młody przywódca Kongresu Liberalno-Demokratycznego Donald Tusk, który podczas narady sondował, czy SLD poprze Pawlaka. Przytoczę kilka zdań:
Tusk: - Jak SLD nie skrewi, to przejdzie. A jak nie przejdzie...
Moczulski: - To wtedy przecież pan Waldek nie będzie się upierał, prawda?
Tusk: - Panowie, policzmy głosy - KPN, SLD, mała koalicja.
Moczulski: - Jeśli lewica wstrzyma się od głosowania, to nam wystarczy.
Tusk: - Według mojej wiedzy i wszystkich chyba tu obecnych, SLD nie wstrzyma się, tylko będzie głosować za odwołaniem.
Moczulski: - Za odwołaniem tak, ale czy będzie głosował za Pawlakiem w ogóle?
Tusk: - Waldek, twierdziłeś, że tak. Dla SLD jest lepszy kandydat do poparcia.
Wałęsa: - Dzisiaj wysondowałem wszystkie możliwości, dziś nie przeciągniemy inaczej.
Moczulski: - Podejmujemy męską decyzję: Pawlak i koniec.
Głosy: - Zgoda, zgoda, zgoda.
Film Kurskiego wyraźnie wskazuje, że odwołanie rządu Jana Olszewskiego odbyło się niczym zamach stanu, w nocy, znienacka, w sposób hańbiący dla rodzącej się wówczas demokracji. Co by nie powiedzieć, Donald Tusk i Jan Maria Rokita aktywnie uczestniczyli w tej koalicji strachu, obalającej gabinet Olszewskiego w obawie przed ujawnieniem agentury. Z tego powodu wciąż ciąży nad nami ponury cień byłych tajnych współpracowników komunistycznych służb bezpieczeństwa - o czym świadczy wojna na teczki czy tzw. lista Wildsteina, a ostatnio także lista Nizieńskiego, zawierająca 588 nazwisk znaczących osób publicznych, wśród których wielu to tajni współpracownicy bezpieki. Rząd premiera Jana Olszewskiego był jak dotąd jedynym, który podjął próbę odsunięcia postkomunistów od polityki, ujawnienia agentów, a w konsekwencji przecięcia mafijnych powiązań polityków z nowymi właścicielami Polski. Mógł to być przed 13 laty rząd przełomu, niestety, został natychmiast odwołany za podjęcie lustracji i dekomunizacji. To nam wiele wyjaśnia.
Pomóż w rozwoju naszego portalu



