Reklama

Sam na sam z Bogiem

Powołanie

Sam na sam z Bogiem

Archiwum

Sam na sam z Bogiem

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wielu ludzi unika tego tematu, bo może był kiedyś taki moment w ich życiu, gdy Bóg zaprosił ich do szczególnego przymierza z Nim samym. Ale cóż się stało? Może zapomnieli o tym wszystkim i teraz, po latach, pojawia się żal albo forma jakiegoś wyrzutu: „szkoda, że nie poszedłem za tym głosem”. Słowo to jest kierowane do was, którzy taki głos usłyszeliście, ale do końca nie wiecie, co zrobić. Tym, którzy w jakiś sposób wybrali już swoją drogę życia, idąc właśnie za wezwaniem Pana, jest teraz trochę łatwiej mówić o tym pięknym darze, ale nigdy tak naprawdę nie będą wiedzieli, dlaczego Pan ich wybrał. Mogą się tylko domyślać, a wszystkiego dowiedzą się dopiero tam, gdzie każdy będzie wiedział wszystko o sobie samym, tam, gdzie każdy stanie twarzą w twarz z Bogiem.
Jeśli kiedykolwiek ktoś myślał, że taki wybór jest czymś bardzo prostym i niewymagającym wysiłku, to się ogromnie pomylił. Na czym ten wysiłek może polegać? Otóż na tym, że jest to służba. Czym jest ta służba dla tych, którzy chcą iść za głosem serca, które mówi: „Pójdź za mną!”? Pójście za Panem nie jest przecież niczym innym, jak zgodą na wszystko, co On w naszym życiu chce uczynić. Św. Paweł w pewnym momencie powiedział: „Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus” (Ga 2, 20). To jest właśnie pozytywna odpowiedź na Boże wezwanie. Zgodzić się, by Bóg mógł przemieniać moje życie według Jego uznania. Przecież tylko On wie, co jest dla każdego z nas najlepsze. Człowiek, krocząc przez życie, poddawany jest różnym doświadczeniom, które z kolei pozwalają mu być naprawdę sobą. Taka służba to zostawienie wszystkiego dla Jezusa, a to daje ogromny pokój serca, bo słuchając Jezusa, pomaga się bliźnim zbliżać się do Jego miłości miłosiernej. Służenie Bogu to po prostu wypełnianie Jego woli! Może ono się przejawiać na różne sposoby. Jednym z nich jest oddanie siebie samego w posługę kapłańską lub zakonną, służąc całej wspólnocie Kościoła.
Oczywiście, są różne formy, ale jako paulin chcę pokazać ci, jak wygląda moja posługa. Otóż cała praca w naszym Zakonie to głównie posługa Słowa i konfesjonału: Słuchamy Jezusa, by innych później słuchać i pokazywać drogi do Niego samego. Tutaj pojawia się prosta zasada, którą na pewno każdy zna: „Kto z kim przestaje, takim się staje!”. Moje zadanie to być z Jezusem i Nim się napełniać przez czytanie i wprowadzanie w życie Słowa Bożego, bo przecież sam z siebie nie jestem w stanie nic innego dać, jak tylko ten największy skarb, jakim obdarza Bóg każdego z nas - Słowo żywego Boga! By móc głosić Dobrą Nowinę, trzeba się do tego odpowiednio przygotować przez formację nowicjacką i seminaryjną. Nie jest to może łatwy czas, ale błogosławiony, gdyż Bóg oczyszcza z wszelkiego brudu grzechu, by móc dawać innym samo dobro. Dobre wydaje się porównanie czasu formacji do pracy jubilera, który pieczołowicie, czasami nawet bardzo długo musi obrabiać jakiś kamień, by wydobyć z niego piękno. Tak samo jest w nowicjacie i w seminarium. Bóg wykorzystuje różne wydarzenia i sytuacje, które później okazują się bardzo potrzebne i błogosławione, bo nabytym doświadczeniem możemy pomagać innym. Bóg wysyła w świat, by siać Jego Słowo.
Takie jest właśnie zadanie kapłana, by w myśl oczekiwań Jezusa być tym, który daje pokarm, a najlepszym pokarmem, jaki można dać, jest Dobra Nowina o zbawieniu! Jeśli więc czujesz w swoim sercu, że masz powołanie do tego, by być sługą Jezusa, to zaryzykuj, by Jemu oddać swoje życie. Proś Go nieustannie o łaskę odczytania Jego woli, jaka ma wypełnić się w twoim życiu! Daj szansę Duchowi Świętemu, by rozpalił w tobie ogień swojej miłości do Boga i służenia Jemu!
Każdy, kto myśli o swoim powołaniu, na pewno zdaje sobie sprawę, że powołanie to dar i tajemnica. Nie mylił się Ojciec Święty Jan Paweł II, kiedy podzielił się z nami refleksją o swoim powołaniu. Ktoś, kto patrzy z boku na wzrastanie do kapłaństwa, może sobie pomyśleć, że jest to droga bardzo prosta i łatwa. Bynajmniej! Jest całkiem inaczej. Oczywiście, zdarza się, że można sobie takie wędrowanie skracać, ale wtedy nie dochodzi się do celu, a wręcz przeciwnie - omija się Tego, do którego każdy powinien zmierzać. W kapłaństwie trzeba wielkiej odwagi, by nie ulec pokusie skrócenia drogi lub wybrania dróg pozornie łatwiejszych, bo przecież te prowadzą donikąd…
Najlepszy jest szlak wymagający trudu i odważnych decyzji. Kiedy idziemy za Chrystusem, to doświadczamy, jak droga ta jest wymagająca i złożona, a jednocześnie radosna i prosta. Szczególnie wówczas, kiedy upadamy i trzeba ją rozpoczynać na nowo. Kiedy jednak przychodzimy do Jego stóp, uznając swój grzech, wówczas On bierze nas na ramiona i sam niesie do Domu Ojca. Jest to jeden z naszych najpiękniejszych darów najbardziej radujących Jego Serce. Pokora zachwyca Go i pociąga do takiego ludzkiego serca. Przecież mówił o tym św. Faustynie. Czy trzeba nam jeszcze więcej dowodów?
To jest słowo chyba dla każdego powołanego: „Nie lękaj się i nabierz odwagi do ciągłego powstawania, by móc innym pomagać wstawać i wracać do Ojca! Jesteś przecież tylko człowiekiem! Bóg jest bardzo hojny w miłosierdzie i chce tobie też go udzielać!”.
Nie daj się zniechęcić ani samym sobą, ani drugim człowiekiem, a nawet Panem Bogiem. Kiedy On milczy i pozornie nie odpowiada na nasze pytania, ty również zachowaj milczenie i w milczeniu adoruj twojego Zbawiciela. Podziwiaj Jego miłość i wierność w Eucharystii pośród zgiełku tego świata i jego spraw, pośród hałasu, jaki czynią nawet Jego wybrani (pragnienie nieustannych odpowiedzi, analiza uczuć i doświadczeń modlitewnych, a nie wynagradzanie w milczeniu za grzechy świata). Dołóż starań, aby uciszyć swoje wspomnienia i uporządkować uczucia, ogniskując je w kontemplacji na Eucharystii. Wówczas nie opanuje cię lęk przed przyszłością ani niepokój związany z przyszłością. Twoje serce będzie wolne dla Pana i Jego Kościoła świętego!
Myślę, że każdemu powołanemu (słuchającemu głosu Pana) należy życzyć, by miał swoje serce tylko dla Boga i dla Kościoła. W sercu każdego kapłana ma tkwić ta ogromna świadomość bycia sługą Słowa Bożego! Świadczenie o miłości Boga, jakiej sam doświadcza przez bliskość i intymność ze Słowem Pańskim, pomoże wielu ludziom uświadomić sobie, że doskonałość ma polegać na nieustannym powstawaniu z upadków i wyciąganiu dłoni do Jezusa z wołaniem: „Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!” (Mk 10, 47).
Kimkolwiek jesteś - bądź pokorny i miłosierny; bądź dobry dla innych, tak jak dobry jest dla ciebie sam Bóg! A jeśli masz jakieś trudności, to zobacz, co dla ciebie ma dziś Pan: pochyl się i przeanalizuj Księgę Powtórzonego Prawa, rozdz. 7, w. 6-8, a zobaczysz, jak Bóg ciebie ukochał w tym twoim wybraniu i powołaniu kapłańskim!
Pan jest z tobą, dzielny wojowniku!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2005-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Diecezja siedlecka: Pierwsze dekrety neoprezbiterów

2026-06-15 07:51

Karol Porwich/Niedziela

Biskup siedlecki Kazimierz Gurda ogłosił miejsca posługi nowo wyświęconych kapłanów oraz poinformował o księżach przechodzących na emeryturę. Dekrety zostały wręczone w sobotę, 13 czerwca, w Wyższym Seminarium Duchownym Diecezji Siedleckiej, po uroczystościach święceń prezbiteratu w siedleckiej katedrze.

Więcej ...

Drużyna baseballowa traci mecz, ponieważ jej zawodnicy odmówili założenia koszulek wspierających LGBT

2026-06-22 08:15

Adobe Stock

Mniej niż dziewięciu z 28 zawodników drużyny York Revolution w Pensylwanii zgodziło się wystąpić w tęczowych strojach. Klub przegrał mecz walkowerem i zamiast wesprzeć swoich zawodników, przekazał 10 000 dolarów organizacji LGBT.

Więcej ...

Abp Wacław Depo powołał nowy Zarząd Instytutu NIEDZIELA

2026-06-22 15:54
Abp Wacław Depo

Karol Porwich/Niedziela

Abp Wacław Depo

Po upływie pięcioletniej kadencji abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, powołał nowy Zarząd Instytutu NIEDZIELA na kolejną pięcioletnią kadencję. Na stanowisko prezesa Zarządu powołany został p. mgr Mariusz Książek, dotychczasowy zastępca prezesa i dyrektor generalny Instytutu. Dotychczasowy szef instytucji, ks. kan. dr Mariusz Bakalarz, obejmie funkcję dyrektora Katolickiego Radia Fiat

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Krótka historia o tym, jak... strażacy uratowali...

Kościół

Krótka historia o tym, jak... strażacy uratowali...

Opole: Fałszywy ksiądz krąży po mieście. Oszukuje...

Kościół

Opole: Fałszywy ksiądz krąży po mieście. Oszukuje...

Francja: z kościoła ukradziono konsekrowane hostie i...

Kościół

Francja: z kościoła ukradziono konsekrowane hostie i...

Abp Górzyński: możliwa beatyfikacja s. Barbary...

Kościół

Abp Górzyński: możliwa beatyfikacja s. Barbary...

Objawienia Serca Jezusowego św. Małgorzacie Marii

Kościół

Objawienia Serca Jezusowego św. Małgorzacie Marii

Prawda wydobyta z głębin - mroczny cień na oficjalnej...

Felietony

Prawda wydobyta z głębin - mroczny cień na oficjalnej...

#LudzkieSerceBoga: Poznaj Serce Jezusa, tak bliskie...

Kościół

#LudzkieSerceBoga: Poznaj Serce Jezusa, tak bliskie...

Diecezja siedlecka: Pierwsze dekrety neoprezbiterów

W diecezjach

Diecezja siedlecka: Pierwsze dekrety neoprezbiterów

Ogłoszono zmiany personalne w archidiecezji lubelskiej 2026

Kościół

Ogłoszono zmiany personalne w archidiecezji lubelskiej 2026