Okrągłe daty zobowiązują do refleksji. Tym razem takim rocznicowym wydarzeniem jest 400-lecie fenomenalnej powieści Miguela Cervantesa (1547-1616) Don Kichot z Manczy. To najsławniejsze dzieło ukazało się właśnie w 1605 r.
Tytułowy bohater tej powieści to „błędny rycerz” podejmujący w imię szlachetnych ideałów samotną walkę z całym światem. Naczelną myślą tego osobliwego arcydzieła jest: raczej zwariować niż zgodzić się na tryumf zła. Do napisania na ten temat skłonił mnie jeden z naszych hiszpańskich konfratrów, który zauważył: Cervantes nos describe la figura ideal del caballero cristiano (Cervantes kreśli nam idealną postać chrześcijańskiego rycerza).
Miguel Cervantes pochodził ze zubożałej rodziny drobnoszlacheckiej. Jego ojciec, felczer, nie błyszczał ani wiedzą, ani życiową zapobiegliwością. Późniejszy pisarz zawdzięcza swoją uniwersalną kulturę nie tyle regularnej nauce, co raczej nienasyconej, prawdziwie renesansowej ciekawości. Od chłopięcych lat przepadał za widowiskami teatralnymi. Spośród wielu jego przygód i wędrówek wymieńmy jego udział w sławnej bitwie pod Lepanto 7 października 1571 r. W krwawym ataku na galery tureckie został postrzelony w lewą rękę, co pozbawiło go na zawsze możliwości posługiwania się nią. Prawdziwe oblicze Cervantesa poznajemy dopiero podczas jego niewoli u Turków. Tam też zaczął pisać sielankową opowieść Galatei. Obserwacja życia jeńców chrześcijańskich i obyczajów muzułmańskich w Algierze dochodzi do głosu w jego sztukach teatralnych i opowiadaniach. W nieludzkim środowisku Cervantes staje się głową bohaterskiego sporu. Względnie go tu oszczędzano, bo wciąż spodziewano się za niego wysokiego okupu. Ale i tak po trzeciej próbie ucieczki skazany zostaje na dwa tysiące kijów i ledwie udaje się go uratować. Wreszcie wykupują go trynitarze za pożyczone pieniądze.
W tym okresie Cervantes przebywa głównie w Madrycie, gdzie nawiązuje przyjazne stosunki z ówczesnymi pisarzami. Ale głównym źródłem jego dojrzewania literackiego jest Sewilla, gdzie wzbogaca swój realizm językowy pod wpływem mody włoskiej. W tejże samej epoce sewilskiej spadają na Cervantesa ostateczne ciosy. Biurokracja wynajduje w jego działalności urzędniczej „poważne usterki”. Po kilku miesiącach aresztu pozostaje jednak w służbie.
Nas głównie interesuje jednak jego działalność literacka. Oto właśnie w 1605 r., 400 lat temu, ukazuje się Przemyślny szlachcic Don Kichote z Manczy. Był to prawdziwy triumf! Powodzenie było jak na owe czasy olbrzymie. W Don Kichocie występują przedstawiciele wszystkich ras, klas i zawodów, najrozmaitszych temperamentów i charakterów. Każda postać otrzymała dar życia, pełne prawdopodobieństwo, każda ma swoje ubranie, postawę, gesty i ruchy, znamienne powiedzonka, swoją fizjonomię. Ta ciżba postaci - około 600 - układa się w kilka grup. Ponad ten kotłujący, barwny tłum wybija się nierozłączna para głównych bohaterów: szlachcic Don Kichot i chłop Sancho Pansa. Obaj są żywymi ludźmi, pełnymi komplikacji i sprzeczności. Wzajemnie się sobie przeciwstawiają i wzajemnie się uzupełniają. Cervantes jest do dna swej jaźni rozdwojony. Stąd ów niedający się wyrównać kontrast współbohaterów - Don Kichota i Sancho Pansy. Jeden jest głosem uczucia i marzenia, drugi - głosem rozsądku i poziomych potrzeb. Obu łączy nierozdzielnie nie tylko zacność, miłość prawdy i wolności. Tak tragizm i komizm nieustannie przechodzą jeden w drugi. Don Kichot to serce prawdziwie gołębie, rozsądny w chwilach przytomności, a szalony tylko na punkcie manii swego posłannictwa błędnego rycerza. Sancho zaś - chłop z chłopów, z wszystkimi ich zaletami i wadami: zdrowy rozsądek, wyczucie rzeczywistości, wrodzona zacność i szlachetna dobroczynność. U Sancha ta dwoistość natury jest najbardziej autentycznym przejawem Cervantesa. Powoli wielkoduszność rycerza promieniuje na giermka. Staje się oddany, bezinteresowny, szlachetnieje i zaczyna wierzyć w rzeczywistość idealnych urojeń.
Don Kichota czytają dziś miliony ludzi w najrozmaitszych językach świata. Zaśmiewają się do rozpuku wykształceni i półanalfabeci, młodzi i starzy. Ta osobliwa powieść staje się jakimś ogólnoludzkim symbolem. Tak więc nie tylko rozrywka jest treścią Don Kichota, nie tylko kpiny z błędnego rycerstwa. Cervantes, potępiając złe powieści, nie potępiał szczytnych ideałów prawdziwego rycerstwa.
Około 2000 wydań doczekała się ta powieść tłumaczona na bardzo wiele języków. 400-lecie pierwszego wydania może być zachętą do ponownego jej odczytania.
Pomóż w rozwoju naszego portalu




