Dr Piotr Gontarczyk, historyk, politolog, autor książki Tajny współpracownik „Święty”: „Jest pewna grupa ludzi, których wykreowano na bohaterów, a którzy mają dużo do ukrycia przed społeczeństwem. Stosują różne metody, żeby powstrzymać ujawnienie faktów historycznych, także publiczne pogróżki. Inni tak często byli bohaterami hagiograficznych opowieści, że sami już w te mity uwierzyli. Nie przyjmują do wiadomości pewnych oczywistych informacji. Chyba ciężko im zejść na ziemię. Tak zachowuje się na przykład Zbigniew Bujak” (Nasz Dziennik, 3 grudnia).
Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości: „Skazanie Sobotki było dla opinii publicznej symbolem, że w Polsce kończy się bezkarność polityków. Jego ułaskawienie też będzie symbolem, tyle że bezkarności. Bo skoro wypuszcza się bohaterów afery starachowickiej, to dlaczego nie wypuścić Rywina? Hulaj dusza, piekła nie ma! Wystarczy mieć znajomego polityka na odpowiednim stanowisku (...). Tym bardziej nie rozumiem decyzji prezydenta. Ani jako minister, ani jako obywatel i człowiek” (Wprost, 11 grudnia).
Ryszard Bugajski, reżyser filmowy, autor m.in. filmu Przesłuchanie: „Rotmistrz Witold Pilecki po rocznym pobycie w więzieniu komunistycznej bezpieki wyznał żonie, że w stosunku do tego, co tam przeżył, Oświęcim był igraszką. Wielki człowiek, symbol poświęcenia i uporu w walce o niepodległość Polski, niezwykły bohater (...) niepowtarzalna postać w naszej historii. Opowieść o nim miałaby wartość edukacyjną i wychowawczą (...). I film o jednym z naszych największych bohaterów połowy XX wieku nie może powstać w pełnym wymiarze, bo ugrzązł w bagnie biurokratyczno-finansowych problemów” (Rzeczpospolita, 6 grudnia).
Pomóż w rozwoju naszego portalu



