List Marszałka Sejmu Marka Jurka, wysłany wcześniej do Gazety Wyborczej w związku z nieścisłościami zawartymi w artykule opublikowanym w Dużym Formacie (dodatku do GW). List w Gazecie Wyborczej nie został opublikowany.
Szanowna Redakcjo!
W związku z publikacją poświęconego posłowi Przemysławowi Gosiewskiemu artykułu Chłopiec panów Kaczyńskich (Duży Format, nr 6/667 z 6 lutego br.) chciałem wyjaśnić, że zawiera on stwierdzenia i sformułowania, które nie padły w mojej telefonicznej rozmowie z autorem tekstu. Rozmowa odbyła się prawie cztery miesiące temu, 10 października ub.r. (datę pamiętam dzięki charakterystycznym okolicznościom rodzinnym), więc jeszcze w poprzedniej kadencji Sejmu. Tak więc fałszywe jest również stwierdzenie, że chodzi o wypowiedzi Marszałka Sejmu, którym wówczas nie byłem, albo o rozmowę na temat działalności przewodniczącego Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości, którym nie był wówczas poseł Gosiewski.
Przede wszystkim jednak zmienione zostały same moje wypowiedzi. Pośrednio przyznał to sam autor tekstu, pan Marek Łuszczyna, który najpierw w rozmowie z moim asystentem odmówił porównania tekstu z nagraniem, a w końcu stwierdził, że nawet jeśli „cytaty” z moich wypowiedzi nie zostały przytoczone dosłownie, to ich sens został zachowany. Tego typu praktyki „nadawania sensu” cudzym wypowiedziom uważam za całkowicie sprzeczne z etyką dziennikarską
Z wyrazami szacunku -
Marek Jurek
Pomóż w rozwoju naszego portalu



