Reklama

Prosto i jasno

Czyja jest Polska?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

4 czerwca 1992 r. obalany premier Jan Olszewski pytał w Sejmie: „Czyja będzie Polska?”. Nie chodziło mu wyłącznie o to, kto będzie rządził dalej w Polsce, ale o to, jak ukształtują się stosunki własnościowe. Premier zadawał to pytanie wiedząc, jakie są naciski na polski rząd, aby nie interweniował w układ Okrągłego Stołu, na mocy którego komuniści oddali władzę, ale mieli przejąć narodową własność. I premier Olszewski miał rację, ponieważ jeszcze za rządów premier Hanny Suchockiej przyjęto ustawę o narodowych funduszach inwestycyjnych, na podstawie której około czterystu najlepszych przedsiębiorstw państwowych zostało „skomercjalizowanych”, czyli przekształconych w jednoosobowe spółki Skarbu Państwa, a następnie przekazanych specjalnie utworzonym Narodowym Funduszom Inwestycyjnym. Wkrótce byli komunistyczni dyrektorzy stali się właścicielami zakładów, którymi kierowali. Rozpoczęła się wyprzedaż przedsiębiorstw przez upadłość, dosłownie za grosze oddawano także zagranicznym inwestorom całe branże polskiej gospodarki, w tym banki. Dzisiaj widać wyraźnie „czyja jest Polska”, jakie państwo zbudowały po Okrągłym Stole postkomunistyczne elity w porozumieniu z demokratami i liberałami z Solidarności. Jakie jest to państwo, każdy widzi: skorumpowane, oplecione pajęczą siecią ciemnych interesów. A soczewką skupiającą te patologie był i jest system bankowy.
Po to właśnie ma powstać nowa sejmowa komisja śledcza, aby prześwietlić prywatyzację banków, a także odpowiedzieć na pytanie: dlaczego prezes NBP Leszek Balcerowicz wyprosił z posiedzenia komisji nadzoru bankowego wiceministra finansów Cezarego Mecha, który chciał bronić interesu Skarbu Państwa w sporze z włoskim bankiem UniCredito Italiano (włoski bank, będący już właścicielem większościowego pakietu w banku Pekao SA, chce przejąć BPH, by tym samym stać się największym bankiem na polskim rynku). Polski rząd jest przeciwny tej fuzji, uważając, że mamy w kraju nadreprezentatywność kapitału zagranicznego w bankach (zagraniczne banki posiadają blisko 70 proc. rynku; w Niemczech jest to 22 proc., we Włoszech - 26 proc., w Wielkiej Brytanii - 35 proc.). Zadaniem komisji śledczej byłoby m.in. zbadanie działania ministrów odpowiedzialnych za decyzje dotyczące prywatyzacji polskich banków oraz działania organów NBP i KNB w zakresie wydawania zezwoleń na przekształcenia kapitałowe w sektorze bankowym w latach 1989-2006.
Powołanie wspomnianej komisji śledczej wywołało w Sejmie prawdziwą furię ze strony Platformy Obywatelskiej, uznano ją jako „bezprecedensowy atak na prezesa NBP Leszka Balcerowicza”, jako zamach na niezależność NBP. Lider PO Donald Tusk posunął się nawet tak daleko, że oskarżył PiS o zamach na oszczędności obywateli. Także Leszek Balcerowicz bronił się, mówiąc: to polityczna zemsta i próba szantażu. Jego zdaniem, nadzór bankowy w Polsce jest fachowy i niezależny, a kroki podjęte przez PiS zrujnują wizerunek Polski w Unii Europejskiej i na świecie.
Kto ma rację? Nie muszę przypominać, że w polskim systemie bankowym wybuchały co jakiś czas głośne afery, które szybko przysłaniała kurtyna milczenia. Banki to miejsce - jak powiedział w Sejmie Jacek Kurski - w którym postkomuniści w sposób popisowy zamienili władzę na własność, gdzie książeczki partyjne dawnych lektorów PZPR zostały zamienione na książeczki czekowe i karty kredytowe nowych właścicieli polskich banków.
Nie byłoby w tym nic groźnego, gdyby wokół tego nie powstał układ, który od kilkunastu lat decyduje o Polsce. Potocznie mówi się, że kto ma pieniądze, ten ma władzę. Stąd lider PiS Jarosław Kaczyński zarzucił temu układowi, że jest „przeciwnikiem zmian w Polsce”. Jak powiedział: jeśli ktoś obecnie próbuje wmówić ludziom, że zagrożone są ich portfele, że zagrożona jest demokracja, to w gruncie rzeczy jest to tylko zagrożenie dla układu, który jest całkowicie antydemokratyczny. Zdaniem prezesa PIS, absurdem są powtarzane opinie, jakoby powołanie komisji śledczej miało w jakikolwiek sposób wpłynąć na spadek wartości złotego lub spowodować wycofywanie się z Polski zachodnich inwestorów. Powołanie komisji nie jest zamachem na niezależność banku centralnego. Przeciwnie, działania komisji mają służyć zapewnieniu niezależności banku centralnego i naprawie działań wszystkich instytucji oddziałujących na system bankowy w naszym kraju. Chodzi również o obronę 30 proc. udziału strony polskiej w rynku bankowym.
W sytuacji, w której PO tak demonstracyjnie zaatakowała PiS, można wysunąć pogląd, że stanowisko Platformy wobec procesów, jakie zachodzą w obszarze systemu bankowego, nie jest bezstronne. Dziwne są też ruchy na giełdzie, osłabiające wartość złotówki, niezrozumiałe polecenia zachodnich właścicieli banków - o czym jest w liście ujawnionym przez premiera K. Marcinkiewicza, dziwne apele unijnych komisarzy, wzywające rząd polski do poszanowania niezależności NBP. Ktoś umiejętnie steruje wiadomościami z Polski, dlatego przez Europę przetacza się fala niedorzecznych i zmyślonych informacji, że rząd PiS zamierza zniszczyć NBP, nacjonalizować banki, doprowadzić do ruiny oszczędności obywateli. Komuś bardzo zależy na tym, aby osłabić reputację Polski na świecie, przedstawiając rząd PiS jako fanatycznych, antyunijnych konserwatystów. Jakiś układ dąży do tego, aby powtórzyć scenariusz z 4 czerwca 1992 r. i nie dopuścić do zbadania prywatyzacji banków przez sejmową komisję śledczą. W 1992 r. chodziło o nieujawnienie agentów. Dzisiaj już wyłącznie o nieujawnienie przestępców. Obym się mylił.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2006-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Więcej ...

Ekwador: dwóch księży zginęło, by ocalić ministrantów

2026-03-15 15:04

Adobe Stock

W piątek 13 marca zginęło dwóch księży, którzy uratowali dwóch tonących ministrantów na plaży w Ekwadorze - donosi agencja ACI Prensa. Księża Alfonso Avilés Pérez, członek Stowarzyszenia Jezusa Chrystusa Kapłana i proboszcz parafii św. Alberta Wielkiego w diecezji Daule; oraz Pedro Anzoátegui, który posługiwał w diecezji San Jacinto, nie zawahali się ruszyć na ratunek młodzieży uczestniczącej w wielkopostnych rekolekcjach ministrantów, które odbywały się w nadmorskiej miejscowości Playas, gdzie dzieci weszły do morza.

Więcej ...

40 pytań Jezusa: „Czy widzisz tę kobietę?”

2026-03-15 21:00

pixabay.com

Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna do św. Józefa

Wiara

Nowenna do św. Józefa

Rozważania na niedzielę: 22 dni był nieprzytomny. To, co...

Wiara

Rozważania na niedzielę: 22 dni był nieprzytomny. To, co...

Czas otworzyć oczy serca

Wiara

Czas otworzyć oczy serca

Siostry felicjanki nie mogą pomagać chorym, bo ich...

Kościół

Siostry felicjanki nie mogą pomagać chorym, bo ich...

Warszawa: Budynek liceum w centrum miasta ostrzelany

Wiadomości

Warszawa: Budynek liceum w centrum miasta ostrzelany

Kard. Krajewski: Leon XIV zapytał mnie, czy nie pragnę...

Kościół

Kard. Krajewski: Leon XIV zapytał mnie, czy nie pragnę...

Archidiecezja łódzka ma nowego arcybiskupa!

Kościół

Archidiecezja łódzka ma nowego arcybiskupa!

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

Wiara

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

40 pytań Jezusa: „Co chcesz, abym ci uczynił?”

Wiara

40 pytań Jezusa: „Co chcesz, abym ci uczynił?”