Reklama

Lekcja dobrych manier

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W poszukiwaniu punktów stałych, które pozwolą odnaleźć się w kulturze kształtowanej przez postmodernizm, coraz więcej osób zwraca się ku wzorom życia, które akcentują godność człowieka i jego osobistą wysoką kulturę. Jakkolwiek kosztowne byłyby perfumy najnowszej generacji, jak bardzo klasyczne torebki noszono w ostatnim sezonie, jak bardzo wyrafinowane byłoby wzornictwo krawatów projektowanych w pracowniach „największych krawców”, moda współczesna nie udaje już nawet, że pragnie nadążać za stylem bycia, który kształtują osobowości o bogatym, harmonijnym wnętrzu. Moda jest tylko jedną z masek współczesnej kultury, bardzo często skrywających nieład wewnętrzny, niepewność, a nawet przerażenie człowieka, traktowanego - a i często traktującego siebie - jako „wytwór” cywilizacji i ideologii. To rzeczywistość nowa w stosunku do nie tak dawnej, gdy strój, tak samo jak sposób bycia, był także wyrazem zobowiązania wobec otoczenia. Zobowiązania wynikającego z poczucia pewności własnych zasad życiowych, z przynależności do konkretnego kręgu kultury, tradycji i religii. Dlatego coraz częściej wzory, do których sięgają ludzie pragnący dla siebie czegoś więcej niż tylko bycia jedną z setek tysięcy kopii standardowego egzemplarza, „wykreowanego” w jakiejś podejrzanej - choć mocno nagłaśnianej i sowicie opłacanej - pracowni poprawności politycznej, która decydując, jak mamy „meblować” w tym sezonie swoją głowę, wyrokuje także, co mamy nosić - są zgoła innymi wzorami niż te, które przez ostatnie dziesięciolecia narzucali burzyciele kultury.
Walka o formę, która miała akcentować godność człowieka, ma w Polsce długą historię. Pisze o tym autorka wspomnień o „Piwnicy pod Baranami” - Joanna Olczak-Ronikier. Przywołując postać swojej babki, która - straciwszy w Warszawie wydawnictwo (przedwojenne Wydawnictwo Mortkowicza), księgarnię, dom, przyjaciół, zmuszona do zaczynania wszystkiego od nowa, po to, by kolejny raz ponieść klęskę - nie utraciła radości życia i dzięki sile ducha potrafiła mobilizować do uśmiechu także innych. A uśmiech to uprzejmość, kultura, to akceptacja drugiego człowieka. „Dziś zapomina się powoli - pisze autorka wspomnień - że kiedyś formuły savoir-vivre, bon ton, tzw. dobre maniery, oznaczały nie tylko umiejętność posługiwania się nożem i widelcem, ale przede wszystkim samodyscyplinę, gorset psychiczny, formę, fason, dystans, autoironię. Do dziś brzmią mi w uszach pokrzykiwania, których ani mnie, ani mojej dorosłej Matce nie szczędziła Babka: Nie rozczulaj się nad sobą! Nie skarż się! Nie myśl tyle o sobie! Są gorsze nieszczęścia na świecie niż twoje! Są ciekawsze tematy na świecie niż dolegliwości fizyczne. Albo kłopoty finansowe. Przeczytaj wartościową książkę. Poszukaj ciekawych ludzi. Głowa do góry. Weź się w garść. Te rygory, przekazywane z pokolenia na pokolenie, naprawdę pomagały żyć”.
Poczucie formy, umiejętność trzymania fasonu, zachowanie, które sprawia, że innym jest z nami przyjemnie, mogą być wystudiowaną pozą, a mogą być wyrazem prawdziwej wewnętrznej kultury, dobrego wychowania, które jest wyrazem starań o doskonałość duchową. Pisze o tym w fascynującej i uroczej zarazem, właśnie jeśli idzie o formę, książeczce „Bądź kimś więcej” prof. Aleksander H. Krzymiński (wydanej ostatnio przez Wydawnictwo Sióstr Loretanek), przedwojenny harcerz, naukowiec i dyplomata. Przywołując historyczne i współczesne wzory dobrego wychowania, przypomina postacie bardziej znane z innych pól działalności, jak św. Josemaria Escrivá, Prymas Tysiąclecia, kardynał Adam Sapieha, biskup piński Zygmunt Łoziński, skromny uczony ksiądz Brunon Czapla i inni, którzy „w oczach swych współczesnych i biografów uchodzili za wzór także zewnętrznej doskonałości i wykwintu obyczajów”. Praca ta, dedykowana „młodym, przede wszystkim «młodym duchem», którzy chcą się «uszlachcić» - nobilitować dobrym wychowaniem, czyli pracą nad sobą”, podkreśla jedność duchowej treści, którą żyje człowiek, i zewnętrznej kultury, którą emanuje. Pokazuje też, jak nieudolne i skazane na porażkę są próby „bycia pięknym” tylko na pokaz.
Ciekawe, że tę samą myśl wyraził Józef Oleksy przy „zakrapianym” obiedzie, utrwalonym na słynnej taśmie. Jednym z najbardziej poruszających zjawisk w jego opisie, lapidarnie ujmujących fałsz wizerunku wykreowanego na użytek mediów - cała reszta diagnozy środowiska postkomunistów nikogo tak naprawdę nie jest w stanie zaszokować - jest symboliczna dla epoki „transformacji”, gdzie kulturę zastąpiono blichtrem nowobogackich, „wyfiokowana Jola”, czyli żona poprzedniego prezydenta, która „siedzi (w TVN - E.P.-P.) na kanapie i uczy, jak jeść bezę”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2007-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Diecezjalne dożynki w Rokitnie

2026-08-15 16:07
Przedstawiciele parafii wiejskich przyjechali z wieńcami żniwnymi oraz chlebami i owocami z tegorocznych zbiorów.

Karolina Krasowska

Przedstawiciele parafii wiejskich przyjechali z wieńcami żniwnymi oraz chlebami i owocami z tegorocznych zbiorów.

Rolnicy, ogrodnicy, sadownicy, pszczelarze i członkinie Kół Gospodyń Wiejskich, a także wszyscy diecezjanie dziękowali Bogu za otrzymane plony. Diecezjalne dożynki odbyły się 15 sierpnia w Sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie.

Więcej ...

„Odzyskany” od dziś w kinach. „Po wyjściu z kina ciężko było dojść do siebie” – tak reagują widzowie po seansach

2026-08-14 18:25
Kadr z filmu Odzyskany – Janek z ojcem, Filip Gurłacz i Andrzej Mastalerz

Rafael Film

Kadr z filmu Odzyskany – Janek z ojcem, Filip Gurłacz i Andrzej Mastalerz

„Po wyjściu z kina ciężko było dojść do siebie”, „film, który na długo zostaje w głowie”, „prawdziwe kino, prawdziwe życie” – takie opinie pojawiają się po przedpremierowych pokazach „Odzyskanego”. Pełnometrażowy debiut reżyserski Marcina Kwaśnego od dziś, 14 sierpnia, można oglądać w kinach w całej Polsce. Film o uzależnieniu, rodzinnych ranach i przebaczeniu szczególnie mocno porusza widzów tym, że mimo trudnej historii pozostawia miejsce na nadzieję.

Więcej ...

Zróbcie wszystko

2026-08-15 18:07

Archiwum WAPM

Słuchaj tego, co Jezus mówi, i to rób. To recepta na to, aby doświadczenie pielgrzymki trwało również po powrocie do domu – powiedział abp Adrian Galbas do pątników z Warszawy, którzy w przeddzień uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny dotarli na Jasną Górę.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Kościół

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Profanacja we Włoszech: konsekrowane hostie rozrzucone w...

Kościół

Profanacja we Włoszech: konsekrowane hostie rozrzucone w...

Wniebowzięcie Matki Bożej - 15 sierpnia: święcenie...

Kościół

Wniebowzięcie Matki Bożej - 15 sierpnia: święcenie...

„Odzyskany” od dziś w kinach. „Po wyjściu z kina...

W wolnej chwili

„Odzyskany” od dziś w kinach. „Po wyjściu z kina...

Jak rozmawiać o wierze z dorosłymi dziećmi, które...

Wiara

Jak rozmawiać o wierze z dorosłymi dziećmi, które...

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Wiara

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Biskup skazany za nadużycia. Pomogło kościelne...

Kościół

Biskup skazany za nadużycia. Pomogło kościelne...

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Wiara

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Ks. kan. Krzysztof Herbut: Jaka modlitwa, takie życie

Niedziela Świdnicka

Ks. kan. Krzysztof Herbut: Jaka modlitwa, takie życie