Od lat telewizja serwuje nam zazwyczaj we wrześniu specyficzny konkurs Miss Polonia (nikomu chyba nie trzeba tłumaczyć, na czym polega ten medialny show). Każdego roku kojarzy mi się on właściwie tylko z jednym porównaniem, które ująłem w tytule. Będąc celibatariuszem, nie jestem bynajmniej przeciwnikiem pokazywania pięknych kobiet na szklanym ekranie. Niemniej owo ewidentne piękno nie zamyka się tylko w fizycznych wymiarach poszczególnych kandydatek, co bardzo wyraźnie usiłują sugerować nie tylko prowadzący ów program. Żadna z pań w dodatku konkurujących do tytułu Miss Polonia nie musi wypowiedzieć nawet słowa, aby dostać się do finałowej dziesiątki. Wystarczy, że każda z nich dobrze wygląda, teatralnie się uśmiecha i ma odrobinę szczęścia. Wszystko inne nie ma znaczenia. To przykre, że istotę kobiecości próbuje się zamknąć wyłącznie w ramach fizycznych kształtów poszczególnych kandydatek.
Między poszczególnymi prezentacjami najważniejszą rzeczą jest… wymienienie sponsorów i zachęcanie telewizyjnej widowni do wysyłania wcale nietanich SMS-ów, które mają jakoby zadecydować o zwycięstwie wybranych przez nas kandydatek.
Jeśli chodzi o telewidzów, ktokolwiek wygra i tak… w gruncie rzeczy przegra (straci bowiem sporo kasy na inteligentnie formułowane SMS-y). W najlepszym wypadku ma znikomą szansę na wypicie kawy z laureatką kolejnej edycji konkursu (o ile w ogóle dojdzie do tego typu fizycznej konfrontacji). Być może warto w przyszłości zastanowić się nad dalszą formułą tego typu widowisk. Przecież najpiękniejsze Polki nie tylko swoją urodą reprezentują nas potem na zewnątrz.
Katechezy na Gorzkie żale: Aniołowie, żołnierze i inne postacie
2026-02-16 06:20
Ks. Krzysztof Hawro
Karol Porwich/Niedziela
Kto z uwagą przygląda się Ikonie z San Damiano, ten zauważy, że w dwóch miejscach ikony pojawiają się zastępy aniołów. Jedna grupa towarzyszy scenie Wniebowstąpienia, bowiem nad głową Jezusa, w czerwonym kręgu, symbolizującym tutaj niebo, widzimy Go – tym razem wstępującego do nieba. W lewej ręce niczym berło trzyma On krzyż – znak zwycięstwa. Otoczony jest przez chór aniołów. Kilku z nich wyciąga swoje ręce w stronę Jezusa, niejako w powitalnym geście.
Podczas rozważania przed modlitwą Anioł Pański, Papież wskazał, że „jesteśmy wezwani do przeżywania chrześcijaństwa «z otwartymi oczami». Wiara nie jest ślepym aktem, abdykacją rozumu ani ulokowaniem się w jakiejś pewności religijnej, która powoduje, że odwracamy wzrok od świata”. Ojciec Święty dodał, że „wiara pomaga nam patrzeć z punktu widzenia Jezusa, Jego oczami”. Mamy „otwierać oczy, tak jak to czynił Jezus, przede wszystkim na cierpienia innych i na rany świata”.
Papież w rzymskiej parafii: światło Chrystusa uwalnia ze ślepoty zła
2026-03-15 18:03
Vatican News
Vatican Media
Leon XIV odwiedził dziś parafię Najświętszego Serca Pana Jezusa w rzymskiej dzielnicy Ponte Mammolo. W homilii, zwracając się do wspólnoty parafialnej, która angażuje się w pomoc migrantom, więźniom i osobom potrzebującym pomocy, przestrzegł przed „jałowym poczuciem bezpieczeństwa", jakim zadowala się człowiek, który nie dostrzega w swym życiu Boga. Nawiązując do Ewangelii z dnia przypomniał, że światło Chrystusa jest silniejsze, niż jakiekolwiek ludzkie grzechy - informuje Vatican News.